Widok
mmm... nie wspominałam o miłości od pierwszego wejrzenia, jedynie odniosłam się do rzekomego zainteresowania, które sugeruje autorka wątku :)
Zainteresowanie jest na początku, później trzeba podjąć wyzwanie i zrobić następny krok. Tylko tak można rozwiać wątpliwości czy wyobrażenie o osobie pokrywa się z jej realnym obrazem.
Takie chodzenie i przesyłanie uśmieszków jest dobre dla gimnazjalistów. Oni mają więcej czasu i złudzeń ;) I wierzą w miłość od pierwszego wejrzenia ;)
Hal... zauważ, że napisałam najczęściej :) Są jeszcze kobiety lubiące mężczyzn niezdecydowanych, brutali, przystojnych, bogatych... itp.
Panowie, jako mężczyźni, gdyby podobała Wam się kobieta, czekalibyście aż zaprosi Was na tę kawę czy jednak wykazalibyście się inicjatywą?
A jeśli ograniczalibyście się do sygnałów to z jakiego powodu?
P.S. ale w kwestii avatarka jesteś strasznie niezdecydowany, Hal :D
Zainteresowanie jest na początku, później trzeba podjąć wyzwanie i zrobić następny krok. Tylko tak można rozwiać wątpliwości czy wyobrażenie o osobie pokrywa się z jej realnym obrazem.
Takie chodzenie i przesyłanie uśmieszków jest dobre dla gimnazjalistów. Oni mają więcej czasu i złudzeń ;) I wierzą w miłość od pierwszego wejrzenia ;)
Hal... zauważ, że napisałam najczęściej :) Są jeszcze kobiety lubiące mężczyzn niezdecydowanych, brutali, przystojnych, bogatych... itp.
Panowie, jako mężczyźni, gdyby podobała Wam się kobieta, czekalibyście aż zaprosi Was na tę kawę czy jednak wykazalibyście się inicjatywą?
A jeśli ograniczalibyście się do sygnałów to z jakiego powodu?
P.S. ale w kwestii avatarka jesteś strasznie niezdecydowany, Hal :D
ja popieram sissel - w życiu bym nie chciała takiego niezdecydowanego faceta. Co to za facet, któremu podoba się kobieta i nie potrafi jej na kawę zaprosić. Przecież kawa nie jest niczym zobowiązującym, więc jeśli tego nie potrafi, to nie wiem, jak może wyglądać taka dalsza relacja. Chyba tak, że kobieta o wszystkim decyduje, a on tylko potakuje.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
Ten facet może Cie po prostu lubić. Być może wydajesz sie mu sympatyczna, masz jakieś cechy które powodują, że daży Cie sympatią. Ale zdaje sobie sprawę, że dzieli Was zbyt dużo i woli pozostawić tą relację, tylko jako znajomość.
Być może uda Ci sie pociagnąć go za język, tak by wyznał co myśli o związkach partnerów z dużą różnicą wieku.
Także miałem takie zanjome, które swoim usposobieniem na prawde wzbudzały we mnie sympatię. Niestety, różnica wieku wzbraniała mnie do czegoś węcej niż miłej rozmowy, żartu, uśmiechu, itp.
Być może dawałem tym sposobem fałszywe komunikaty ale po prostu lubiłem te dziewczyny i nie potrafiłem kogoś nie lubić, gdy tak naprawde lubię.
Być może uda Ci sie pociagnąć go za język, tak by wyznał co myśli o związkach partnerów z dużą różnicą wieku.
Także miałem takie zanjome, które swoim usposobieniem na prawde wzbudzały we mnie sympatię. Niestety, różnica wieku wzbraniała mnie do czegoś węcej niż miłej rozmowy, żartu, uśmiechu, itp.
Być może dawałem tym sposobem fałszywe komunikaty ale po prostu lubiłem te dziewczyny i nie potrafiłem kogoś nie lubić, gdy tak naprawde lubię.
Hal w założeniu nie miało być to zestawienie, raczej każdy z priorytetów traktowany oddzielnie- np. tylko bogaty :) Zresztą brak zdecydowania i bogactwo gryzą się :D
Odnoszę wrażenie, że migasz się od odpowiedzi. Czyżbyś lubił nadskakujące Ci kobiety ? ;)
Majka taka relacja w dłuższym czasie może być męcząca. Jakby dorosłego za rękę prowadzić :)
Odnoszę wrażenie, że migasz się od odpowiedzi. Czyżbyś lubił nadskakujące Ci kobiety ? ;)
Majka taka relacja w dłuższym czasie może być męcząca. Jakby dorosłego za rękę prowadzić :)