Widok

Czy wyglad jest najwazniejszy???

Witam wszystkich!Mam takie male pytanko, zwlaszcza do panow, bo chodzi mi o ich punkt, ale wszystkich opinie sa mile widziane:)
Czy wyglad kobiety jest najistotniejszy? Chodzi mi o to, ze np ja nie naleze do najszczuplejszych osob, z ktorego to powodu mam niesamowite kompleksy, i zastanawiam sie czy przez to z gory jestem skazana na odtracenie ze strony plci brzydkiej.
Wiem ze mozna poprawic sylwetke, nad czym pracuje, ale to jednak troche trwa. Czy zatem zanim nie zeszczupleje mam siedziec w domu i zastanawiac sie dlaczego inni moga jesc i sa szczupli, a ja sie ograniczam i mimo to mam problemy z waga?
Bardzo prosze o szczere wypowiedzi.
Z gory dziekuje:)
Pozdrawiam wszystkich:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odpowiadając zgodnie ze swoim sumieniem, z tym co mówi moje serce ...

"NIE" !!!

Wygląd to tylko opakowanie. To tylko dodatek. Najważniejsza jest osoba.
Nie ma jednego "dobrego" czy "właściwego" typu urody. Jednemu facetowi mogą się podobać kobiety szczuplejsze, innemu - mniej szczupłe, jednemu wysokie, innemu niskie ... I tak samo kobiety mogą przebierać w facetach: jednej faworytem jest typ 'osiłka', drugiej - 'inteligencika', trzeciej - 'sportowca' itd. Można mieć swoje typy, swoje zamiłowania większe i mniejsze, ale to nie powinien być najważniejszy czynnik. Dla mnie - nie jest.

Dla mnie liczy się ONA; to, kim jest dla mnie, jaki ma do mnie stosunek, czy ma 'to coś' i 'błysk w oku' (tego ostatniego nie zaliczam do wyglądu); czy potrafi odwzajemniać uczucia - wszystko jedno czy będzie to przyjaźń czy miłość, czy też nie potrafi. Czy potrafi - co bardzo cenię - wykazywać się inicjatywą, podchwytywać moją inicjatywę, pomagać mi w znajomości ... Czy wie czego chce, czy jest zdecydowana.

Generalnie jednak, raczej nie chciałbym być z osobą 'puszystą' (podobnie jak i z anorektyczką). Mam duży zakres tolerancji na rozmiar tuszy i nie jest to dla mnie problem, ale te dwie skrajności wykluczam. W pierwszym przypadku - bo sam mam skłonność do 'łasuchowania', a przy takiej osobie w ogóle bym się czuł "rozgrzeszony" od hamowania się przed tym; w drugim - bo żal mi takiej dziewczyny, bo ciężko jej dogodzić, bo czułbym się współwinny za to, że - w jej mniemianiu - "stara się" dla mnie mieć "lepszy" wygląd (z własnej inicjatywy), choc ja wcale superszczupłej sylwetki nie uważam za ideał.

A gdy już mówimy o wyglądzie - nie jest najważniejszy, tożem już powiedział. NIe jest w ogóle istotny. Nie jest czymś, co by przesądzało w moim przypadku o związku. Ale można mieć, oczywiście, swój TYP. w "moim typie" jest dziewczyna: raczej średniej tuszy (nie za gruba, nie za chuda), o miłej aparycji, włosy - wszystko jedno, choć spędziłem większość czasu z brunetkami :), o tyle wysoka że łatwiej jej przebierać nogami :), a ja lubię wspólne dalekie spacery ... Ale to o niczym nie przesądza ... Wszystkie propozycje mile widziane :)

Pozdrawiam!!
Krzysiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Problem w tym, że my pewnie chciałaybyśmy za dużo, przynajmniej do czasu, aż nie stracimy nadziei/ złudzeń, że faceci temu podołają ;)
Chcemy się przeglądać w oczach partnera i widzeć w nich, że jesteśmy ładne, chcemy uważnego spojrzenia i wsparcia, gdy mamy problemy...
Chcemy zobaczyć błysk radości i zrozumienia... My tego potrzebujemy jak powietrza, a faceci nam tego skąpią :(
Ale muszę się z Tobą zgodzić, Chiev, że my też musimy coś ofiarować drugiej stronie, musimy czymś zaciekawić, ująć... :)
Pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Krzysiu 25, jesteś kolejnym kandydatem do sklonowania.. ;)
Pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Krzysiu jestes bardzo wyrozumiałym facetem. Twoje poglądy są bardzo podobne do poglądów mojego ukochanego partnera- także Krzysia :- ))) Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze to ten sam:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powrocilam z ferii, i jak widzer rozpetalam mala "burze". to fajnie ze jest tyle wypowiedzi. ale a propos dlaczego zaczelam temat.
Pare lat temu ktos mi powiedzial ze jestem za gruba, i myslalm ze to jest powod ze nadal nie mam chlopaka. no i zaczelam sie odchudzac i zachorowalam na anoreksje. Chorowalam 4 lata i myslalam ze juz wyszlam, kiedy okzalo sie ze popadlam w bulimie, na ktora choruje od roku.
dlatego zapytalam czy wyglad jest najwazniejszy, bo musze sobie codziennie podawac jakies argumenty, zeby zjesc cokolwiek i nie wziac pozniej srodkow przeczyszczajacych.
Ale jak widze niestety wyglad liczy sie dal wielu osob, czyli zdanie ktore powtarzam sobie tuz po przezbudzeniu, ze przeciez nie jestem pusta osoba bo mam "cos" w glowie, jest troche bez sensu, jesli idzie o kwestie znalezienia partnera zyciowego, bo nikogo to nie bedzie obchodzilo.
To smutne i zakrecone jak moje koleje.

Przeszlosc bedzie mi ciazyc do konca zycia.....

Dziekuje wszystkim za wypowiedzi:-)

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Az się prosi, żeby napisać paskudne "a nie mówiłam..." . Kilka wpisów wcześniej zauważyłam, ile szkody może przynieść przejmowanie się własnym wizerunkiem, a właściwie nakazami innych jak mamy żyć i wyglądać. Większość sobie z tym poradzi, ale u osób ze słabszą psychiką może być różnie. Merfi - kochaj siebie samą.
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z mojego punktu widzienia, wyglad jest wazny....ale nie najwazniejszy....sa czasami w wygladzie takie rzeczy ktore mozna naprawic, ale czasami nie jestesmy w stanie zmienic tego co dala nam natura.....jezeli ktos ci powiedzial ze jestes gruba, to jezeli jest szansa to zmienic to oki, ale czasami ktos ma po prostu "grube kosci"....nie ma mozliwosci ani sily by naprawic to co jest nie tak w swoim wygladzie....wiec moja rada to zaakceptowac to....jestem gruba to oki, akceptuje to....nie jestem w stanie lub nie potrafie tego zmienic, wiec niech tak bedzie.....we wszechswiecie musi byc rownowaga.....wiec jezeli w twoim wygladzie cos jest nie tak, to zapewne w tobie musi byc cos "super", odnajdz to i postaw na to....sa faceci ci lubia grubsze laski, a sa tacy co nie lubili, a teraz z takimi sa, bo polubili, dziewczyny te nie postawily na wyglad ale na zachowanie, i wlasnie nim przyciagnely takich facetow....znam dziewczyny ktore sa takie troszke grubsze, a faceci sie za nimi uganiaja, bo maja w sobie tyle uroku, energii itp ze nie mozna sie od nich oderwac...............wystarczy odnalezc swoje pozytywne strony i uwidocznic je....osoby ktore beda w naszym otoczeniu nie beda zwracac uwagi na nasz wyglad jak pokazemy im piekno naszego wnetrze.....

Pozdraiwam

PS: A kobiety przesadzaja z ta waga, jeden palant lub zawistna "przyjaciolka" powie im ze sa grube a one w to wierza.....kobiety ogolnie za czesto sluchaja otoczenia i biora te stwierdzienia sobie do serca.....wiecej pewnosci siebie, i ocenijacie siebie przez to jak was odbieraja ludzie (jak sie zachowuja przy was) a nie przez to jak niektorzy walcza na was ze swoja frustracja i irytacja (co mowia o was jak sa zli)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam.
Tak na zakonczenie tematu, z mojej strony, to w sumie nikt tu nie jest winny, ze ja tak podchodze do sprawy. Tak wlasciwie, w kwestii wygladu wiekszosc ludzi ma takie zdanie, i to ja powinnam po prostu zaakceptowac siebie i uodpornic sie na opinie innych. Pracuje nad tym, chociaz nie jest to latwe, ale mysle ze z czasem wszystko bedzie ok.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i goraco, choc na dworze lekki mrozek
:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Droga Merfi...jak juz wspominalam, nie ladne co ladne, ale co sie komu podoba. Najlepszym przykladem jestem ja i moja kumpela. Smiejemy sie za kazdym razem jedna z drugiej hehe.Za kazdym raezm kiedy ona przychodzi do mnie i mowi:"Wiesz Arahne...od kilku dni jestem z facetem, jest cudowny, a wyglada jak z zurnala", no to sru, ja gotowa na szok, a tu co...?Delikatnie mowiac...nie w moim typie. W druga strone jest dokladnie tak samo. Jeszcze zaden facet, ktory sie spodobal mnie nie spodobal sie jej. To wlasnie dziala! Kazdy ma swoj gust. Moja inna kumpela (szczupla laseczka), pracuje z dziewczyna, ktora naprawde ma nadwage. Kiedys przyszedl do nich pewien klient i sie wpatruje raz w jedna raz w druga:), wiec jedna facetka spytala:"Podoba sie panu ta szczupla...?", a on na to:"Leeetam, za chude to, tamta to dopiero jest fajna kobieta"
Jak widzisz nie ma reguly. Sama po sobie wiem, ze liczy sie to co sama w sobie widzisz. Bardzo czesto jest tak, ze dreczysz sie np. zbyt duzym tylkiem i opowiadasz o tym w kolo, ale gdybys tego nie powiedziala, nikt by tego nie zauwazyl. Czesto sami zwracamy uwage ludzi na to co chcemy ukryc:) Smieszna ale prawdziwe. Posluchaj ludzi, a sama sie przekonasz. Nigdy nie zauwazylabys malych ust u kolezanki, gdyby ci nie "udowodnila", ze sa faktycznie male. Nauczylam sie nie mowic o swoich kompleksach, bo wiem, ze mozliwe jest, ze oprocz mnie nikt ich nie widzi.
Licza sie tez feromony i to jest fakt niezaprzeczalny. Czesto super laska jest mijana, a taka srednio ladna obklejona facetami. Musisz sie polubic, popracowac nad soba nie z mysla zrobienia z siebie idealu, ale dla wlasnego dobrego samopoczucia. Usmiechnij sie sama do siebie, a ludzie ci sie tym odplaca, bo naiwni pomysla ze ten usmiech byl dla nich:)Powodzenia, a wy nie wciskajcie jej glupot, ze na wiosne wszystko wyparowuje. To prawie tak samo prawdziwe jak reklamy w tvmarkecie. To prawda, ze jest latwiej, ale wszystko osiagniesz wlasna praca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ktoś napisał że faceci patrzą tylko na wygląd,nieprawda!!
Dla nich naprawdę liczy sie intelekt ,poczucie humoru a przede wszystkim to czy ich rozumiemy i potrafimy szczerze rozmawiać.Nie przejmuj się tymi co piszą inaczej,wiem to po sobie,też byłam zakompleksiona,ale zawsze potrafiłam dać coś z siebie innym i za to mnie cenią znajomi,a wierz mi mam ich wielu .Teraz mam cudownego chłopaka (od2 lat) i uważa mnie za najpiękniejszą kobiete świata(a naprawdę nią nie jestem),on jest bardzo przystojny i na początq się zastanawiałam co taki fajny chłopak chce ode mnie.Tak więc nie przejmuj się,bądź poprostu sobą(a kilogramy można zrzucić przez dobry sex,poważnie ;-)

aniesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co to jest kacik pochwalno-przechwalkowy czy co????
Zimowe zumky yeah
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmmm... poważnie to napisz proszę co rozumiesz przez dobry sex????
najlepiej z punktu widzenia zarówno kobiety jak i mężczyzny. I nie żałuj nam konkretnych przykładów (opisów).
aaaa, a czy jak po takim dobrym sexie zeżrę paczkę czipsów albo kawał mięcha , ze wzgledu na ubytek energetyczny to co???
:))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wygląd zawsze ma znaczenie. Niestety, jest tak zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Zależy tylko w jakim stopniu, czasem charakter przysłania wygląd, ale to też czasem nie utrzymuje się długo. Faceci zawsze tak mówią bo chcą dziewczyny uspokoić. Jednak prawda jest taka, że wygląd zawsze pierwszy przykuwa uwagę. Tak jak kobiety mają swoje powiedzenia, które znaczą zupełnie coś innego, tak faceci maja podobnie: http://www.kobiety.pl/zwiazki-i-seks/wyglad-sie-nie-liczy-czyli-o-najwiekszych-sciemach-facetow Wygląd nie jest najważniejszy, ale jest ważny. Chociaż przypadki są różne i drobnostka potrafi sprawić, że ktoś się nam spodoba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeszcze ciekawiej się robi gdy ktoś nam się bardzo podoba z charakteru, a jest odwrotnie pod względem fizycznym.
Co wtedy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

o, to przerabiałam to się wypowiem! ;P
nic wtedy...wtedy nawet najcudowniejszy charakter nie pomoże niestety...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie jest tu pytaniem czy pomoże, lecz raczej jak postrzegamy taką osobę i jakie wzbudza w nas odczucia, bądź co bądź skrajne. Intryguje nas swoją osobowością (de facto 'pociąga' charakterem tj. "zadbaniem psychicznym"), natomiast zaniedbaniem fizycznym odrzuca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

wtedy się z taką osobą przyjaźnimy. jeśli ktoś ci się nie podoba fizycznie to nie czujesz pociągu seksualnego, jeśli tego nie ma to zwyczajnie nie masz ochoty na to żeby z taką osobą stworzyć związek (chyba, że jesteś przypadkiem człowieka aseksualnego).
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kluczowym jest czy odrzuca czy nie pociąga. W tym pierwszym przypadku nic z tego nie będzie. W tym drugim uczucie zacznie sprawiać, że zaczną nam się podobać jego fizyczność. Co więcej, gdy nam z nim nie wyjdzie, te same negatywne aspekty jego fizyczności mogą nas pociągać w innych osobach, bo będziemy je utożsamiać z pozytywami charakteru tamtej osoby.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nie zgodzę się. kobiety znacznie mniej patrzą na aspekty czysto fizyczne i są w stanie faktycznie pewne rzeczy zaakceptować przez wgląd na charakter. jednak jest gro facetów, którzy stawiają charakter na równej szali z wyglądem. będą się raczej starać zmienić coś w partnerce niż zaakceptować. o pociągu nie ma tu co mówić bo go zwyczajnie nie będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry