Widok
Czy wyglad jest najwazniejszy???
Witam wszystkich!Mam takie male pytanko, zwlaszcza do panow, bo chodzi mi o ich punkt, ale wszystkich opinie sa mile widziane:)
Czy wyglad kobiety jest najistotniejszy? Chodzi mi o to, ze np ja nie naleze do najszczuplejszych osob, z ktorego to powodu mam niesamowite kompleksy, i zastanawiam sie czy przez to z gory jestem skazana na odtracenie ze strony plci brzydkiej.
Wiem ze mozna poprawic sylwetke, nad czym pracuje, ale to jednak troche trwa. Czy zatem zanim nie zeszczupleje mam siedziec w domu i zastanawiac sie dlaczego inni moga jesc i sa szczupli, a ja sie ograniczam i mimo to mam problemy z waga?
Bardzo prosze o szczere wypowiedzi.
Z gory dziekuje:)
Pozdrawiam wszystkich:-)
Czy wyglad kobiety jest najistotniejszy? Chodzi mi o to, ze np ja nie naleze do najszczuplejszych osob, z ktorego to powodu mam niesamowite kompleksy, i zastanawiam sie czy przez to z gory jestem skazana na odtracenie ze strony plci brzydkiej.
Wiem ze mozna poprawic sylwetke, nad czym pracuje, ale to jednak troche trwa. Czy zatem zanim nie zeszczupleje mam siedziec w domu i zastanawiac sie dlaczego inni moga jesc i sa szczupli, a ja sie ograniczam i mimo to mam problemy z waga?
Bardzo prosze o szczere wypowiedzi.
Z gory dziekuje:)
Pozdrawiam wszystkich:-)
Moje 3 grosze:
Wygląd jest ważny.
Skoro mamy już powłokę,
to dbajmy o nią.
Ładne jest to, co zadbane.
Włosy, uszy, pośladki, oczy, zęby, łokcie..
Nie ma człowieka, który miałby od bozi wszystko śliczne,
cacy i w sam raz!(a co to właściwie znaczy w sam raz?;))
To działa też w drugą stronę.
Wagą nie ma co się martwić.
Przyjdzie wiosna, to wszystko zacznie parować;))
Normalni faceci lubią dziewczyny,
które dobrze się czują w swoim ciele.
Buźka i wytrwałości w odchudzaniu:)
Pozdrawiam.
Wygląd liczy się na pewno,ale na pewno nie przesądza o wszystkim.Co do wagi to faktycznie jak ktoś już napisał"przyjdzie wiosna to ona wyparuje".
Moim zdaniem liczy się najbardziej pozytywne podejście do życia i humor w każdej postaci,a zbędne kg.będą niezauważane.
Ja sama swego czasu,należałam do osób,które można zaliczyć do osób puszystych.Miałam z tego powodu niesamowite kompleksy i nie potrafiłam podejśc z uśmiechem do życia,bo byłam pewna,że nikt nie widzi we mnie normalnej dziewczyny tylko same kilogramy..tym traciłam,ale pewnego dnia postanowiłam coś z tym zrobić schudłam ok 10kg.Poznałam faceta i wszystko wydało mi się cudowne....
Jednak wychodzę z założenia,że liczy się optymizm i wtedy wszystko schodzi na dalszy plan...
Moim zdaniem liczy się najbardziej pozytywne podejście do życia i humor w każdej postaci,a zbędne kg.będą niezauważane.
Ja sama swego czasu,należałam do osób,które można zaliczyć do osób puszystych.Miałam z tego powodu niesamowite kompleksy i nie potrafiłam podejśc z uśmiechem do życia,bo byłam pewna,że nikt nie widzi we mnie normalnej dziewczyny tylko same kilogramy..tym traciłam,ale pewnego dnia postanowiłam coś z tym zrobić schudłam ok 10kg.Poznałam faceta i wszystko wydało mi się cudowne....
Jednak wychodzę z założenia,że liczy się optymizm i wtedy wszystko schodzi na dalszy plan...
hm...a wiec powiem tak-wyglad kobiety jest wazny, owszem ale na pewno nie najwazniejszy. dlatego nie zgadzam sie kategoryczniue z sanna, ktora jednak poprawila sie mowiac o wyjatkach;). niestety(a moze wlasnie stety?)nie ma idealu urody zarowno meskiej jak i kobiecej...i chyba wlasnie to jest w tym wszystkim najpiekniejsze...dla jednych osoba chuda i koscista wydaje sie postacia jak z obrazka, inni z kolei wola "kawalek cialka" i tyczy sie to zarowno kobiet jak i mezszczyzn!trzeba po prostu polubic siebie takim jakim sie jest. i dodatkowo pamietaj o tym, ze tylko ludzie niepoprawni oceniaja pod wzgledem wygladu. tak sanna liczy sie o wiele wiecej niz tylko powierzchowna strona naszego zycia
pozdrawiam
pozdrawiam
kiddas napisał(a):
tak sanna liczy sie o wiele wiecej niz tylko
> powierzchowna strona naszego zycia
Wierz mi, Kiddas, że wiele lat tkwiłam w złudzeniach, że ważny jest charakter, osobowość, to co człowiek sobą prezentuje. To faceci w końcu dobitnie uswiadomili mi, że nasze wnętrze mało ich interesuje... chciałbym wierzyć ,że można kogoś pokochać dla niego samego, a nie tylko chcieć dla ponętnego tyłka i innych walorów fizycznych..
Mam nadzieję, że się mylę..
Pozdrawiam :)
tak sanna liczy sie o wiele wiecej niz tylko
> powierzchowna strona naszego zycia
Wierz mi, Kiddas, że wiele lat tkwiłam w złudzeniach, że ważny jest charakter, osobowość, to co człowiek sobą prezentuje. To faceci w końcu dobitnie uswiadomili mi, że nasze wnętrze mało ich interesuje... chciałbym wierzyć ,że można kogoś pokochać dla niego samego, a nie tylko chcieć dla ponętnego tyłka i innych walorów fizycznych..
Mam nadzieję, że się mylę..
Pozdrawiam :)
Dla mnie wygląd ma bardzo ważne znaczenie, z tym, że ja akurat preferuję właśnie kobiety (dziewczyny) pełniutkie jak ja to mówię. Oczywiście jeśli dziewczyna ma 160cm. i 80kg. to powinna trochę poćwiczyć, ale absolutnie nie kręcą mnie dziewczyny o figurze modelki. Ważne w wyglądzie są pewne proporcje, oczy, włosy,aksamit skóry i to coś czego nazwać nie potrafię, ale rozpoznaję na pierwszy rzut oka. No i wbrew pozorom głęboko patrzę w duszę, bo czy można przeżyc życie z dziewczyną choćby najpiękniejszą, która nie smakuje życia tak jak ja, albo której wartości nie są przynajmniej w części moimi wartościami. To prawda, że mężczyźni są wzrokowcami, ale patrząc na to samo każdy z nich widzi co innego i dzięki Bogu, bo cóżby to był za świat gdybyśmy adarowali te same kobiety nie zauważając pozostałych. Dlatego Merfi główka do góry ćwicz, ale tylko dla zdrowia nigdy urody, bo na świecie szuka Cię miliony facetów chociaż tego nie wiesz. Pozdrawiam.
Szczerze powiem, ze panie mnie nieco zdziwily. Znaczy sie mowie tu o Sannie. Wybacz Sanno, ale musial Cie chyba ktos zranic, skoro zmienilas zdanie, ale mimo wszystko dziekuje za odpowiedz na moje pytanko :-). W koncu kazdy ma prawo do wlasnego zdania :-)
A co do panow-Remusa i kiddasa-to mnie bardzo milo zaskoczyli. Jesli chodzi o wymiary- podane przez ktoregos z osobnikow-to cale szczescie daleko mi do nich, bo waze mniej i jestem wyzsza. Teoretycznie nie mam nadwagi, ale zle sie czuje i jednak troszke zrzucic by sie przydalo.
No ale mimo wszystko ja nie uwazam ze wyglad jest najwazniejszy, i mam nadzieje,ze znajdzie sie kiedys jakis osobnik, ktory pokocha mnie za to jaka jestem, i pomimo wszystkich moich wad i niedoskonalosci. Pozwole sobie tutaj przytoczyc pewnien cytat Wiktora Hugo:
"Najwiekszym szczesciem w zyciu
jest miec pewnosc,
ze sie jest kochanym dla siebie samego,
a dokladniej: pomimo tego,
jakim sie naprawde jest."
Ten cytat dokladnie wyraza moje zdanie na ten temat.
Ciesze sie ze jeszcze sa tacy mezczyzni jak kiddas i Remus :-)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze milego dnia :-)
PS-dla mnie w mezczyznach nie liczy sie wyglad, bo jesli pokocham GO, to bedzie ON dla mnie najprzystojniejszym na swiecie. :-)
Pozdrawiam.
A co do panow-Remusa i kiddasa-to mnie bardzo milo zaskoczyli. Jesli chodzi o wymiary- podane przez ktoregos z osobnikow-to cale szczescie daleko mi do nich, bo waze mniej i jestem wyzsza. Teoretycznie nie mam nadwagi, ale zle sie czuje i jednak troszke zrzucic by sie przydalo.
No ale mimo wszystko ja nie uwazam ze wyglad jest najwazniejszy, i mam nadzieje,ze znajdzie sie kiedys jakis osobnik, ktory pokocha mnie za to jaka jestem, i pomimo wszystkich moich wad i niedoskonalosci. Pozwole sobie tutaj przytoczyc pewnien cytat Wiktora Hugo:
"Najwiekszym szczesciem w zyciu
jest miec pewnosc,
ze sie jest kochanym dla siebie samego,
a dokladniej: pomimo tego,
jakim sie naprawde jest."
Ten cytat dokladnie wyraza moje zdanie na ten temat.
Ciesze sie ze jeszcze sa tacy mezczyzni jak kiddas i Remus :-)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze milego dnia :-)
PS-dla mnie w mezczyznach nie liczy sie wyglad, bo jesli pokocham GO, to bedzie ON dla mnie najprzystojniejszym na swiecie. :-)
Pozdrawiam.
nie, nie zraniono mnie... nie było tak źle... ;) ale zainteresowanie moim wnętrzem, moimi pragnieniami, odczuciami było na tak odległym planie, że niknęło gdzieś za horyzontem ;). Ale nie jest przecież powiedziane, że tak będzie zdarzało się zawsze:) Wszystkim zainteresowanym życzę napotkania na swojej drodze tego jedynego, którego zafascynuje zarówno Wasza fizyczność jak i dusza :))))))))))))))))))))))))
Pozdrawiam cieplutko :)
Pozdrawiam cieplutko :)
Merfi napisał(a):
> Jesli kogokolwiek urazilam-to przepraszam, nie mialam zamiaru,
> i jest to ostatnia rzecz jaka chcialabym zrobic.
Merfi, nikogo nie uraziłaś :), to tylko rozmowa, do tego udział w niej jest dobrowolny ;), wymnieniamy się doświadczeniem, żalimy, pytamy.... o to własnie chodzi :)
Pozdrawiam :)
> Jesli kogokolwiek urazilam-to przepraszam, nie mialam zamiaru,
> i jest to ostatnia rzecz jaka chcialabym zrobic.
Merfi, nikogo nie uraziłaś :), to tylko rozmowa, do tego udział w niej jest dobrowolny ;), wymnieniamy się doświadczeniem, żalimy, pytamy.... o to własnie chodzi :)
Pozdrawiam :)