Widok
Czy źle robię?
Doradźcie kochane. Teściowa uparła sie, że musi być przy wyborze garnituru dla pana młodego. A ja sie uparłam, że ma jej nie być. Mam swoje powody, jest to kobieta bardzo władcza, której wydaje sie że pozjadała wszystkie rozumy i to co ona myśli jest bezspornie jedyne prawidłowe. JAK JEJ TO PRZETŁUMACZYĆ? Że ma jej nie być i koniec ?
Wiem, ze napewno jest Ci ciezko, bo nie chcesz obrazic tesciowej i Swojego nazyczonego, ze nie chcesz obecnosci jego matki. Mysle, ze powinniscie razem z nazyczonym pojsc i kupic, a jej pozniej powiedziec, ze bedac w sklepie wpadl on Wam w oko i go kupiliscie.Pokazecie jej garnitur i zapytacie z grzecznosci, co o nim mysli i czy spelnia jej oczekiwania.Mysle, ze tak bedzie najbezpieczniej. Pozdrawiam ;-)