Widok

Czy/kiedy rowery miejskie w Gdańsku...

nextbike.pl/mapa-stacji/ - nas tu nie ma.

ZTM jeździ jak lubi.
PKMki puste i zaledwie co kwadrans w godzinach szczytu.
Sieci rowerów ( i nadzieji) - brak.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Popracuj nad ortografią.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
interpunkcją raczej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"nie służy ona rowerzystą"
Com napisał, napisałem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie fair - auto korekta
z drugiej strony coś tam dziwnego nawciskałem byłem widać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i w ten sposób już powstało 5 postów nic nie wnoszących do tematu :P

"popracuj nad ortografią" ~= "jesteś głupi"

bez urazy

http://s13.postimg.org/dlc6c2i1z/poziomy_argumentacji.png
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Generalnie temat roweru miejskiego jest tematem nic nie wnoszącym do tematu rowerowego.
Czekać tylko na takich, co zażyczą sobie usługi helikopter miejski, bo przecież "pedalarze" mają swoje rowery miejskie, to dlaczego inni mieliby być gorsi.
Oczywiście usługa dotowana z budżetu miasta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Wnosi, jeżeli potrafisz wyjść z Siebie i stanać obok. Rower miejski
1. Powiększa rowerową rodzinę o tych, którzy roweru nie mają, nie chcą lub nie mogą mieć, bo............., albo mają rower w serwisie :))
2. Przyzwyczaja ludność nierowerową, ale i innych rowerzystów do obecności rowerzystów o nieco niższych "kwalifikacjach".
A np. ja także nie korzystam i nie pewnie skorzystam, bo własny rower mam wszędzie i zawsze przy sobie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
rowery miejskie wymyślono w INNYM celu, niż dogodzenie tym, którzy rowerów nie mają

głównie po to, żeby walczyć z inwazją rowerów prywatnych. z girlandami setek i tysięcy rowerów przy stacjach kolejowych, sklepach, szkołach. z potrzebą złomowania rowerów bezpańskich, porzuconych. to są realne problemy codzienności bogatych krajów, konsekwencja kryzysu parkingowego samochodów i parasola ochronnego zachodnich policji.

póki tych problemów nie ma ("dzięki" zlodziejom, ale bardziej podatków, niż rowerów) przyczyny marginalne na świecie są podstawowe tu u nas. Mazur postuluje że najważniejsza jest moda i kompleks niższości, jak za Gomułki i Bieruta, gdy objawem postępu miał być syfiasty dym z fabrycznych kominów. to śmieszne. to nieprawdziwe.

ale przez nasze wybory polityczne, przyczyny "zachodnie" dlugo nie zawitają tu. bo jazda rowerem wsrod agresywnych durni za kierownicami oraz pod okiem takich obciachowych policjantów jak nasi, wymaga samozaparcia. dlatego wiekszość polskich rowerów mieszka stacjonarnie w piwnicach i na dzialkach, a nie jezdzą po świecie. nie ma kryzysu parkowania rowerów i nie ma realnej presji na rowery publiczne. ta presyjka, na którą odpowiedziała Wawa, Krak, Wrocek itd, to drobiazg. to ta sama presja, ktora zrobila jedna taryfe biletowa w Wawie - interes pasazera/konsumenta/wyborcy. Tu u nas w 3M to dalece nie wystarczy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"bogatych krajów"
aaaa no i właśnie...
ale żeby to skomentować, znów trzeba by sięgnąć do polityki... postaram się powstrzymać i jakoś inaczej ubrać to w słowa

bogacenie się narodu to proces trwający latami...
to nie tak, że przyjdzie pan X czy Y, pstrykną palcami, wprowadzą wszystkie proponowane zmiany i już
to tylko pierwszy krok...

ale ZANIM będziemy tym 'bogatym krajem' gdzie ludzi będzie stać na to, żeby zapłacić 4zł (sic!) za godzinę jazdy na rowerze (Sopot - dla miejscowych) minie co najmniej dekada - po wprowadzeniu i utrzymaniu zmian

ale wtedy - jak już wspomniałem - będzie się to opłacało inwestorom prywatnym, i ludzie nie będą musieli do tego dopłacać jeśli nie korzystają - proste

ps.
ja tam nie wiem jaka teraz jest moda ;)
chyba modnie jest być hipsterem - więc to taki trochę paradox ;)))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Który Mazur postuluje, że najważniejsza jest moda i kompleks niższości?
Kryzys parkowania rowerów? Tam, gdzie jest, (Berlin? Holandia?) rowery miejskie nie są szczególnie rozwinięte. W ogóle nie widzę związku. W Londynie jest (chyba) jeden z lepszych systemów, bo np. przyjazny turystom. A problemu rowerów porzuconych specjalnie nie zauwazyłem. Bardziej w Cambridge, ale tam (chyba) nie ma roweru miejskiego. Nie znam statystyk, ale chyba wszędzie udział roweru miejskiego w ruchu rowerowym jest dość mały i nie zmniejsza liczby rowerzystów prywatnych! Dodaje się. Drobiazg warszawski to już bodajże 4 mln. wypożyczeń rocznie. A najbogatszym miastem w Polsce per capita jest zdaje się Sopot. Z tym samozaparciem też chyba przesadzasz. Nigdy nie miałem żadnych zaparć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
@Aradasz:
tak, ale jeśli by to nie bylo joint-łupienie PL-Deu (Next) lub PL-Jap (TRM)
tylko delikatne skubanie PL-Bialoruś albo PL-India, gdzie 'bzns-pln' może zakładać zysk 50gr/h?

to nie Political Fiction: największy producent autobusów w UE ma tego samego właściciela co Jaguar i LandRover :-)

@Mazur:
co do zaparć, poczekaj, przyjdą :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
cd@Maz: zależy które Cambridge :-)
pogooglaj GreenBike (porażka) i HubWay (sukces)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W Trójmiescie by był sukces, bo transport publiczny marniutki :)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Najciekawsze jest to, że o rowerze miejskim dyskutują ludzie, którym jest on zupełnie zbędny.
Siądźta Panowie w siodła i pojeździjta, bo pogoda wyborna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz nie mogę. Dopiero rano.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dorzuciłbym, że kupić "rower" można już za 500zł, dlatego właśnie wielu je ma. Ci, którzy mają Rower, na miejski wyrób roweropodobny nawet nie wsiądzie, a cała reszta kupi "rower" bo jednorazowa cena będzie niedużą wielokrotnością jednorazowego wynajęcia albo porównywalna do np rocznego abonamentu. Wątpię żeby "rower" wytrzymał bez dużego remontu dłużej niz jeden sezon, ale totalni amatorzy kupując "rower" tego nie wiedzą.

Miałoby to sens tylko dla turystów odwiedzających Gdańsk latem.
Mieszkańcy mają gdzie rowery trzymać, nie ma u nas mentalności "outsourcingu" a raczej króluje mentalność posiadania.

Wróciłem niedawno z Londynu, gdzie wypożyczalnia rowerów miejskich stoi na każdym niemal rogu, ale tam nawet "rower" kosztuje 400 Funtów a Rower zaczyna się od 1500.
Wynajęcie roweru z tej wypożyczalni za pół godziny jest za darmo, widzisz przy polskiej mentalności biznesowej, żeby dała cokolwiek za darmo ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
-gdybym mial w to wlozyc $ ,siec wypozyczalni (stacji dokujacych) umiescilbym glownie blisko gdanskich uczelni i ewentualnie jedna na starowce...,glowny target studenci(cena najmu oczywiscie dostosowana na studencka kieszen) ,jedyne sensowne rozwiazanie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
tX
"ta presyjka, na którą odpowiedziała Wawa, Krak, Wrocek itd, to drobiazg"
Zadałem sobie trochę trudu. Ranking częściowy w Europie wg liczby d-p na 1 siodełko*, czyli im mniej, tym lepiej:

1. Paryż 100 d-p na 1 siodełko, 22 300 rowerów !!!!!!!!!!!!!
2. Warszawa 600 d-p na 1 siodełko, 3000 rowerów
3. Oslo 600 d-p na 1 siodełko, 1500 rowerów (ale wkrótce 3000!)
4. Londyn 800 d-p na 1 siodełko, 10 000 rowerów
5. Wiedeń 1200 d-p na 1 siodełko, 1500 rowerów
Warszawa ma najwięcej rowerów wśród miast obsługiwanych przez Nextbike.

*liczba mieszkańców/liczba rowerów miejskich
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Badanie targetu zostaw targetowcom. Popatrz na mapę stacji w Warszawie. Między najdalszymi jest 30 km.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
W Miastach, gdzie są rowery miejskie, są one fragmentem transportu publicznego (acz nie zbiorowego). A od tego, w co inwestuje sektor prywatny w Trójmieście to się robi niedobrze.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry