Widok
"nas tu nie ma" - zostań inwestorem, wyłóż kasę na projekt - to będziemy tam ;))))))
nie chcesz chyba, żeby składał się na projekt w podatkach każdy mieszkaniec gdańska?
ci co wcale nie jeżdżą rowerami
ci co rowery mają w domu
ci co preferują samochód i bluzgają rowerzystów
ci co są za młodzi lub za starzy żeby jeździć
albo tacy, którzy i tak przędą ledwo od 10 do 10
sprawa jest prosta:
-wyłóż kasę
-znajdź innych inwestorów
-zaryzykuj czy na tym nie stracicie fortuny
jak bym miał obstawiać grubą forsę, to postawił bym na to, że zainteresowania będzie zero...
ci co chcą jeździć na rowerze rowery mają od dawna...
ale próbuj, rozkręcaj biznes, życzę z całego serca powodzenia :)
---
zgadzam się co do ZTM
zgadzam się co do PKM - od początku twierdziłem, że będą jeździły puste ;)))
nie zgadzam się z siecią rowerów z publicznej kasy - bo sytuacja będzie identyczna jak z PKM... kto ma za to płacić?
ps.
skoro sektor prywatny jeszcze nie zainwestował w 'rowery miejskie' w 3mieście, to chyba jasne, że się to nie sprawdzi prawda?
nie chcesz chyba, żeby składał się na projekt w podatkach każdy mieszkaniec gdańska?
ci co wcale nie jeżdżą rowerami
ci co rowery mają w domu
ci co preferują samochód i bluzgają rowerzystów
ci co są za młodzi lub za starzy żeby jeździć
albo tacy, którzy i tak przędą ledwo od 10 do 10
sprawa jest prosta:
-wyłóż kasę
-znajdź innych inwestorów
-zaryzykuj czy na tym nie stracicie fortuny
jak bym miał obstawiać grubą forsę, to postawił bym na to, że zainteresowania będzie zero...
ci co chcą jeździć na rowerze rowery mają od dawna...
ale próbuj, rozkręcaj biznes, życzę z całego serca powodzenia :)
---
zgadzam się co do ZTM
zgadzam się co do PKM - od początku twierdziłem, że będą jeździły puste ;)))
nie zgadzam się z siecią rowerów z publicznej kasy - bo sytuacja będzie identyczna jak z PKM... kto ma za to płacić?
ps.
skoro sektor prywatny jeszcze nie zainwestował w 'rowery miejskie' w 3mieście, to chyba jasne, że się to nie sprawdzi prawda?
"jak bym miał obstawiać grubą forsę, to postawił bym na to, że zainteresowania będzie zero..."
Heheeh... To chyba lepiej dla ciebie, że jej nie obstawiasz.
Czym się różni Gdańsk od innych miast, w których funkcjonują rowery miejskie i w których jest na nie popyt? Zawsze się znajdzie pewna ilość osób zainteresowana takim rozwiązaniem: ci którzy nie chcą lub nie za bardzo mogą mieć rower, ci którzy maja ale akurat nie chcą/nie mogą z niego skorzystać bo np. w srodku dnia ich rower stoi w domu. Zresztą nie ma co się rozpisywać - rowery miejskie funkcjonują swietnie w innych miastach i zainteresowanie nimi jest. Nie wiem czemu akurat u nas miało by być zerowe.
Heheeh... To chyba lepiej dla ciebie, że jej nie obstawiasz.
Czym się różni Gdańsk od innych miast, w których funkcjonują rowery miejskie i w których jest na nie popyt? Zawsze się znajdzie pewna ilość osób zainteresowana takim rozwiązaniem: ci którzy nie chcą lub nie za bardzo mogą mieć rower, ci którzy maja ale akurat nie chcą/nie mogą z niego skorzystać bo np. w srodku dnia ich rower stoi w domu. Zresztą nie ma co się rozpisywać - rowery miejskie funkcjonują swietnie w innych miastach i zainteresowanie nimi jest. Nie wiem czemu akurat u nas miało by być zerowe.
Temu, ze Gdańsk odstaje infrastrukturą rowerową od innych polskich miast o dekadę.
Temu, że z powyższego powodu znacznie większy odsetek gdańszczan (w porównaniu do innych miast) ma już rower.
Temu, że (jak wspomniałem) gdyby się to opłacało - taka inicjatywa już dawno by powstała.
Ponadto, pisząc 'zero zainteresowania' miałem oczywiście na myśli, że zwyczajnie jest to nieopłacalne i firma inwestująca w rowery miejskie u nas by zwyczajnie straciła masę kasy lub zbankrutowała. Mój błąd, wyraziłem się nieprecyzyjnie.
Temu, że z powyższego powodu znacznie większy odsetek gdańszczan (w porównaniu do innych miast) ma już rower.
Temu, że (jak wspomniałem) gdyby się to opłacało - taka inicjatywa już dawno by powstała.
Ponadto, pisząc 'zero zainteresowania' miałem oczywiście na myśli, że zwyczajnie jest to nieopłacalne i firma inwestująca w rowery miejskie u nas by zwyczajnie straciła masę kasy lub zbankrutowała. Mój błąd, wyraziłem się nieprecyzyjnie.
We wszystkich (prawie - prawie wszystkich, tzn masz na myśli w 5-6?) miastach w POLSCE - zapomniałeś dodać ;)))
Wskaż mi miasto w Polsce które ma chociaż w połowie tak rozwiniętą infrastrukturę dla rowerów jak Gdańsk.
chyba wawa jest najbliżej nas w tej dziedzinie...
u nas (sam gdańsk) jest 570km
w wawie 460
tylko, że gdańsk ma 262 km2
a wawa 517 ;)
u nich jest 0,89km infrastr. rowerowej na km^2
u nas 2,18km
więc u nas jest ~2.4x lepiej
---
ale to tylko takie luźne porównanie...
co najważniejsze... im bardziej rozwinięta infrastruktura rowerowa, i im więcej rowerów prywatnych w mieście tym....
no właśnie... powiedz mi proszę, w ilu holenderskich miastach funkcjonuje coś takiego jak 'rower miejski'?
nie wiecie?
w ŻADNYM
---
żeby nie było wątpliwości
mi jest obojętne, czy coś takiego u nas powstanie czy nie...
jedyny warunek jest taki: niech się znajdą prywatni inwestorzy, i nie ma problemu
Wskaż mi miasto w Polsce które ma chociaż w połowie tak rozwiniętą infrastrukturę dla rowerów jak Gdańsk.
chyba wawa jest najbliżej nas w tej dziedzinie...
u nas (sam gdańsk) jest 570km
w wawie 460
tylko, że gdańsk ma 262 km2
a wawa 517 ;)
u nich jest 0,89km infrastr. rowerowej na km^2
u nas 2,18km
więc u nas jest ~2.4x lepiej
---
ale to tylko takie luźne porównanie...
co najważniejsze... im bardziej rozwinięta infrastruktura rowerowa, i im więcej rowerów prywatnych w mieście tym....
no właśnie... powiedz mi proszę, w ilu holenderskich miastach funkcjonuje coś takiego jak 'rower miejski'?
nie wiecie?
w ŻADNYM
---
żeby nie było wątpliwości
mi jest obojętne, czy coś takiego u nas powstanie czy nie...
jedyny warunek jest taki: niech się znajdą prywatni inwestorzy, i nie ma problemu
Rower miejski jest np. w Oslo. Jest na pierwszy rzut oka dość pokraczny i nienadający się do górzystego miasta. A jednak wielu z niego korzysta. Często jeżdżą nim jakieś ofermy czy imigranci, poza infrastrukturą rowerową, słowem jak i gdzie chcą i nikomu to nie przeszkadza. Wprowadzają w tkankę miejską element anarchii. Podobnie jest zresztą w Warszawie. I o to chodzi. W Mieście rower powinien być częściowo obecny zarówno na chodnikach, jak i na jezdniach. I rower miejski, z którego korzysta wielu rowerowych ignorantów, świetnie się nadaje do tego, żeby piesi i kierowcy się nauczyli, że chodniki czy jezdnie są nie tylko dla nich.
Wielu minusów sobie życzę.
Wielu minusów sobie życzę.
Ode minusa mnie nie dostaniesz.
Jak pisałem: mnie to dynda czy będzie rower miejski czy nie - ważne, żebym za niego nie płacił w podatkach, bo nie będę korzystał na 100%
Jeśli znajdzie się inwestor: proszę bardzo - nic mi do tego.
Rower miejski nie upoważnia użytkowników do jazdy po chodnikach w np. w Warszawie ;) Dalej obowiązują ich te same przepisy ruchu drogowego - nie sprawdzałem, mylę się?
Nie będę wspominał o tym, że w Norwegii jest nudno... Wiem z pierwszej ręki, oni tam jeżdżą 100km do innego miasta, bo w jakimś sklepie jest promocja, a potem wracają do siebie i chwalą się wszystkim, że udało im się kupić coś taniej - tak, aż tak nudno... to tylko jeden przykład, nie będę się licytował ;)
Tak jak pisałem - jacyś tam pojedynczy chętni na tą usługę będą
Ale to nie jest i nigdy nie będzie u nas rentowne, trzeba będzie do tego dopłacać...
Ehh dlaczego nie można robić list ludzi, którzy chcą korzystać z jakiejś usługi...
Powinno się w tym celu iść do urzędu i napisać oświadczenie "chcę żeby w gda. był np. rower miejski i zobowiązuje się dorzucać jeśli się okaże, że jest to nieopłacalne"
proste i logiczne
i większość innych rzeczy również powinna być rozwiązana w ten sam sposób...
to dobry sposób - w większości przypadków gdzie znaczna część ludzi nie chce jakiej usługi
hipotetycznie, jeśli 51% chce rower miejski a 49% nie chce - to ćwierć miliona obywateli gdańska ma być do tego zmuszone? ;) (do płacenia za RM w podatkach, co zabierze kasę z innych projektów)
to ja proponuje, żeby WSZYSCY niezależnie od tego czy mają tel.kom. i internet zrzucali się do wspólnej trójmiejskiej puli i z tego był opłacany abonament i ineternety tych którzy korzystają ;)
proponuje również, żeby pod koniec miesiąca każdy wysyłał do urzędu fakturę za wachę, a potem wszyscy mieszkańcy zrzuta po równo na paliwo :))))
toż to absurd...
tak samo jak rower miejski z publicznej kasy
znajdzie się inwestor - nie ma sprawy, niech traci prywatną kasę; niech ryzykuje, że zarobi
Jak pisałem: mnie to dynda czy będzie rower miejski czy nie - ważne, żebym za niego nie płacił w podatkach, bo nie będę korzystał na 100%
Jeśli znajdzie się inwestor: proszę bardzo - nic mi do tego.
Rower miejski nie upoważnia użytkowników do jazdy po chodnikach w np. w Warszawie ;) Dalej obowiązują ich te same przepisy ruchu drogowego - nie sprawdzałem, mylę się?
Nie będę wspominał o tym, że w Norwegii jest nudno... Wiem z pierwszej ręki, oni tam jeżdżą 100km do innego miasta, bo w jakimś sklepie jest promocja, a potem wracają do siebie i chwalą się wszystkim, że udało im się kupić coś taniej - tak, aż tak nudno... to tylko jeden przykład, nie będę się licytował ;)
Tak jak pisałem - jacyś tam pojedynczy chętni na tą usługę będą
Ale to nie jest i nigdy nie będzie u nas rentowne, trzeba będzie do tego dopłacać...
Ehh dlaczego nie można robić list ludzi, którzy chcą korzystać z jakiejś usługi...
Powinno się w tym celu iść do urzędu i napisać oświadczenie "chcę żeby w gda. był np. rower miejski i zobowiązuje się dorzucać jeśli się okaże, że jest to nieopłacalne"
proste i logiczne
i większość innych rzeczy również powinna być rozwiązana w ten sam sposób...
to dobry sposób - w większości przypadków gdzie znaczna część ludzi nie chce jakiej usługi
hipotetycznie, jeśli 51% chce rower miejski a 49% nie chce - to ćwierć miliona obywateli gdańska ma być do tego zmuszone? ;) (do płacenia za RM w podatkach, co zabierze kasę z innych projektów)
to ja proponuje, żeby WSZYSCY niezależnie od tego czy mają tel.kom. i internet zrzucali się do wspólnej trójmiejskiej puli i z tego był opłacany abonament i ineternety tych którzy korzystają ;)
proponuje również, żeby pod koniec miesiąca każdy wysyłał do urzędu fakturę za wachę, a potem wszyscy mieszkańcy zrzuta po równo na paliwo :))))
toż to absurd...
tak samo jak rower miejski z publicznej kasy
znajdzie się inwestor - nie ma sprawy, niech traci prywatną kasę; niech ryzykuje, że zarobi
ale wszystkie te firmy są PRYWATNE
to jest wypożyczalnia a nie 'rower miejski' - rower miejski - tak to rozumiem - to to samo co ZTM/SKM/PKM
w holandii ogółem są dziesiątki jak nie setki wypożyczalni
płacisz ~1 za godzinę + 50 zastaw
u nas też są wypożyczalnie, np to:
https://nextbike.pl/cennik
też 0.8 za godzinę; tylko że holender zarabia 2000 a polak 2000zł ;)
u nich na rowerze jeździ 80% osób a u nas 5%
tak jak mówiłem wyżej...
w gdańsku się to nie opłaca
jeśli by się opłacało, to nie otworzyli by wypożyczalni w sopocie - gdzie w sezonie jest w pip turystów - tylko u nas ;)
a skoro się nie opłaca - to nie powstanie
dowód? mizerny... ale wiarygodny...
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Klapa-sopockich-rowerow-miejskich-n96367.html
"System sopocki od samego początku uznawany był przez nas jako eksperymentalny. Po trzech sezonach możemy jasno stwierdzić, że rowery miejskie nie mogą funkcjonować bez wsparcia samorządu"
jeśli w sopocie - w mieście żyjącym z turystów - to nie pykło, to u nas tym bardziej nie ma szans - a ja nie mam zamiaru do tego 'biznesu' dopłacać
w innych miastach wygląda to tak:
"Owo wsparcie to pieniądze przeznaczane przez samorząd. W pozostałych miastach, gdzie firma działa, urzędnicy traktują rower miejski jako element transportu zbiorowego i przekazują firmie pieniądze, które pozwalają na darmowe wypożyczenie roweru na 15-20 minut. Według Nextbike aż 90 proc. wszystkich użytkowników systemu w tych miastach wypożycza rowery właśnie na owe 15-20 minut, więc niemal cały system finansowany jest przez miasto."
wychodzi na to, że miałem rację powyżej...
to jest wypożyczalnia a nie 'rower miejski' - rower miejski - tak to rozumiem - to to samo co ZTM/SKM/PKM
w holandii ogółem są dziesiątki jak nie setki wypożyczalni
płacisz ~1 za godzinę + 50 zastaw
u nas też są wypożyczalnie, np to:
https://nextbike.pl/cennik
też 0.8 za godzinę; tylko że holender zarabia 2000 a polak 2000zł ;)
u nich na rowerze jeździ 80% osób a u nas 5%
tak jak mówiłem wyżej...
w gdańsku się to nie opłaca
jeśli by się opłacało, to nie otworzyli by wypożyczalni w sopocie - gdzie w sezonie jest w pip turystów - tylko u nas ;)
a skoro się nie opłaca - to nie powstanie
dowód? mizerny... ale wiarygodny...
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Klapa-sopockich-rowerow-miejskich-n96367.html
"System sopocki od samego początku uznawany był przez nas jako eksperymentalny. Po trzech sezonach możemy jasno stwierdzić, że rowery miejskie nie mogą funkcjonować bez wsparcia samorządu"
jeśli w sopocie - w mieście żyjącym z turystów - to nie pykło, to u nas tym bardziej nie ma szans - a ja nie mam zamiaru do tego 'biznesu' dopłacać
w innych miastach wygląda to tak:
"Owo wsparcie to pieniądze przeznaczane przez samorząd. W pozostałych miastach, gdzie firma działa, urzędnicy traktują rower miejski jako element transportu zbiorowego i przekazują firmie pieniądze, które pozwalają na darmowe wypożyczenie roweru na 15-20 minut. Według Nextbike aż 90 proc. wszystkich użytkowników systemu w tych miastach wypożycza rowery właśnie na owe 15-20 minut, więc niemal cały system finansowany jest przez miasto."
wychodzi na to, że miałem rację powyżej...
no podobno mają (chcą?) wprowadzać...
"Wprowadzenie takiego systemu kosztować mogłoby nawet 30 mln zł."
wychodzi 60zł od mieszkańca jednorazowo + opłata za przejazd ;)
a cały budżet obywatelski to 10mln ;)
na prawdę... ktoś tych ludzi w ratuszu powinien złapać za jaja i powiesić ku przestrodze dla następnych...
NIEWAŻNE z jakiej partii ludzie tam siedzą, oni wszyscy są tępi i chętni do wydawania cudzej forsy
"Wprowadzenie takiego systemu kosztować mogłoby nawet 30 mln zł."
wychodzi 60zł od mieszkańca jednorazowo + opłata za przejazd ;)
a cały budżet obywatelski to 10mln ;)
na prawdę... ktoś tych ludzi w ratuszu powinien złapać za jaja i powiesić ku przestrodze dla następnych...
NIEWAŻNE z jakiej partii ludzie tam siedzą, oni wszyscy są tępi i chętni do wydawania cudzej forsy
jak by taki system zrobić, to byla by trzecia próba
prócz Nexta-szantażysty był jeszcze TRM. dobrze że było poronienie a nie zrywa jak OLT-Express.
ale konkurentem są ulgowe bilety tramwajowe... więc system musiał by być oparty o technologię "kononowiczową", bez biegów, prądnic w piastach, bagażników, uloków i wielu innych rzeczy. albo ostre albo torrpedo. zero górek, zero gadzetów.... jesli dogmatem jest " bez doplat" to albo czekamy, az bedziemy bogaci jak Nemce, albo obwieszamy go reklamami jak Velib, a i tak opieramy o cos bogatego jak Borisy, nie mamy takich instytucji. chyba że namówisz do tego... Biedronkę :-)
prócz Nexta-szantażysty był jeszcze TRM. dobrze że było poronienie a nie zrywa jak OLT-Express.
ale konkurentem są ulgowe bilety tramwajowe... więc system musiał by być oparty o technologię "kononowiczową", bez biegów, prądnic w piastach, bagażników, uloków i wielu innych rzeczy. albo ostre albo torrpedo. zero górek, zero gadzetów.... jesli dogmatem jest " bez doplat" to albo czekamy, az bedziemy bogaci jak Nemce, albo obwieszamy go reklamami jak Velib, a i tak opieramy o cos bogatego jak Borisy, nie mamy takich instytucji. chyba że namówisz do tego... Biedronkę :-)
@tX, drogie czy nie drogie - dopłacisz w podatkach, a pewnie nigdy nie skorzystasz
@Mazur, a mógłbyś jaśniej? pomijam 'miejskość' - w jaki sposób taka inwestycja może się zwrócić? po jakim czasie? komu się zwróci? na jakiej podstawie (albo przykładzie z życia/świata) uważasz, że się zwróci?
bez nerwów - to nie polityka :D - tylko grzecznie pytam bo być może czegoś nie zauważam, ale osobiście nie wiem, jak mi miało by się to zwrócić
uważam również, że płacić powinno się tylko za to, z czego się korzysta ;)
@Mazur, a mógłbyś jaśniej? pomijam 'miejskość' - w jaki sposób taka inwestycja może się zwrócić? po jakim czasie? komu się zwróci? na jakiej podstawie (albo przykładzie z życia/świata) uważasz, że się zwróci?
bez nerwów - to nie polityka :D - tylko grzecznie pytam bo być może czegoś nie zauważam, ale osobiście nie wiem, jak mi miało by się to zwrócić
uważam również, że płacić powinno się tylko za to, z czego się korzysta ;)
To proste. Tak sie składa, że Miasta, które dyskryminują ruch samochodowy, mają wysoko rozwiniętą komunikację publiczną i rowery miejskie, uchodzą za bardziej przyjazne i lepsze do życia. Przyciągają wobec tego wiecej turystów i innych gości, na których zarabiają. Oczywiście można zawsze znaleźć przykład odwrotny, szczególnie poza Europą.
JA bym preferował aby najpierw europejskość przejawiała się w naszych uposażeniach. Aby to się stało to ten kraj musi zacząć produkować(dla siebie nie dla innych), aby produkować, najpierw trzeba dowieźć surowce a potem wywieźć produkty.
Więc pierdoły na drugi plan, jak się każdemu przemnoży wypłatę od cztery do sześciu razy, to sobie taki potrzebujący tego kupi rower(drugi, trzeci, czwarty, piąty czy kolejny).
Najpierw gospodarka, służba zdrowia, innowacje.
Na chwilę obecną zakazałbym budowania infrastruktury rowerowej, bo w obecnej formie nie służy ona rowerzystą i jest niczym innym jak spuszczaniem pieniędzy do szamba.
Najpierw Polska jako kraj musi wyzbyć się murzyńskości (cytuje tu pewnego byłego ministra), czyli pozbyć się etykiety "low cost country", bo tak zachód określa naszą pracę.
Więc pierdoły na drugi plan, jak się każdemu przemnoży wypłatę od cztery do sześciu razy, to sobie taki potrzebujący tego kupi rower(drugi, trzeci, czwarty, piąty czy kolejny).
Najpierw gospodarka, służba zdrowia, innowacje.
Na chwilę obecną zakazałbym budowania infrastruktury rowerowej, bo w obecnej formie nie służy ona rowerzystą i jest niczym innym jak spuszczaniem pieniędzy do szamba.
Najpierw Polska jako kraj musi wyzbyć się murzyńskości (cytuje tu pewnego byłego ministra), czyli pozbyć się etykiety "low cost country", bo tak zachód określa naszą pracę.