Widok
oooooooo patrz, pierwszy raz masz rację...
przyznaje się do błędu - podałem cene gazu
pb95 5.8zł/litr
nie zmienia to faktu, ze bilety na komunikacje miejską są 4x droższe
tak jak ~wszystkie inne usługi...
---
synu nie ośmieszaj się ;)
przybywa? JEŚLI ludzie zmienili by zdanie poprzez niechęć do mojej osoby - to musieli by być to wybitnie tępi 'zwolennicy'... a w to akurat wątpię...
wciąż nie widziałem żadnej odpowiedzi na powyższe argumenty...
fakt, z benzyną się pomyliłem o 2x, co wciąż daje 4x drożej na zachodzie niż u nas ;)))
tak jak pisałem... merytorycznie nie wniosłeś nic...
wytykasz tylko nieistotne błędy i ton moich wypowiedzi
bo merytorycznie nie jesteś w stanie NIC przedstawić, ani zaprzeczyć temu co pisałem
sprawa jest prosta...
chcesz, to znajdź sobie ludzi popierających projekt, zróbcie zrzutę i dopłacajcie do biznesu tyle ile będzie brakowało :)
zmuszanie do płacenia innych to najczystsza postać lewactwa
porównanie do ZTM również jest nie na miejscu...
masowy transport publiczny musi istnieć - ale rowery nie... jeśli nie rozumiesz różnicy między powyższymi to przykro mi, ale nic Ci na to nie poradzę - sugerowałbym znaleźć dobrego neurologa :)
pozdrawiam
przyznaje się do błędu - podałem cene gazu
pb95 5.8zł/litr
nie zmienia to faktu, ze bilety na komunikacje miejską są 4x droższe
tak jak ~wszystkie inne usługi...
---
synu nie ośmieszaj się ;)
przybywa? JEŚLI ludzie zmienili by zdanie poprzez niechęć do mojej osoby - to musieli by być to wybitnie tępi 'zwolennicy'... a w to akurat wątpię...
wciąż nie widziałem żadnej odpowiedzi na powyższe argumenty...
fakt, z benzyną się pomyliłem o 2x, co wciąż daje 4x drożej na zachodzie niż u nas ;)))
tak jak pisałem... merytorycznie nie wniosłeś nic...
wytykasz tylko nieistotne błędy i ton moich wypowiedzi
bo merytorycznie nie jesteś w stanie NIC przedstawić, ani zaprzeczyć temu co pisałem
sprawa jest prosta...
chcesz, to znajdź sobie ludzi popierających projekt, zróbcie zrzutę i dopłacajcie do biznesu tyle ile będzie brakowało :)
zmuszanie do płacenia innych to najczystsza postać lewactwa
porównanie do ZTM również jest nie na miejscu...
masowy transport publiczny musi istnieć - ale rowery nie... jeśli nie rozumiesz różnicy między powyższymi to przykro mi, ale nic Ci na to nie poradzę - sugerowałbym znaleźć dobrego neurologa :)
pozdrawiam
Aradash= tetryk bardzo agresywny , agresywność 11 sprawdzić czy aby nie naslany przez PIS ???
(porównanie do ZTM również jest nie na miejscu...
masowy transport publiczny musi istnieć - ale rowery nie... jeśli nie rozumiesz różnicy między powyższymi to przykro mi, ale nic Ci na to nie poradzę - sugerowałbym znaleźć dobrego neurologa :)
mysle ze nie neurolog a psychoplog bardziej pasuje , tetryku zla rada !!!
(porównanie do ZTM również jest nie na miejscu...
masowy transport publiczny musi istnieć - ale rowery nie... jeśli nie rozumiesz różnicy między powyższymi to przykro mi, ale nic Ci na to nie poradzę - sugerowałbym znaleźć dobrego neurologa :)
mysle ze nie neurolog a psychoplog bardziej pasuje , tetryku zla rada !!!
kolejny mistrzunio ;)
Zdolności poznawcze i predyspozycje umysłowe są zakodowane w aminokwasach DNA jednostki - żadne warunki środowiskowe DNA Ci nie zmienią... środowisko w jakim dorastasz może Ci co najwyżej umożliwić wykorzystanie ~pełnego potencjału umysłowego... bo np. w krajach trzeciego świata nie bardzo wykorzystasz ;)
ktoś (i nie mówię, że Mazur - tam było wyraźnie napisane "JEŚLI") kto nie potrafi wskazać różnicy między publicznym transportem masowym a rowerem musi być upośledzony umysłowo... i to poważnie...
w zasadzie śmiem wątpić, czy największy młot na świecie miałby z tym porównaniem problem... więc musi być to jakaś choroba lub wada wrodzona...
także... neurolog, brajanku, neurolog...
Zdolności poznawcze i predyspozycje umysłowe są zakodowane w aminokwasach DNA jednostki - żadne warunki środowiskowe DNA Ci nie zmienią... środowisko w jakim dorastasz może Ci co najwyżej umożliwić wykorzystanie ~pełnego potencjału umysłowego... bo np. w krajach trzeciego świata nie bardzo wykorzystasz ;)
ktoś (i nie mówię, że Mazur - tam było wyraźnie napisane "JEŚLI") kto nie potrafi wskazać różnicy między publicznym transportem masowym a rowerem musi być upośledzony umysłowo... i to poważnie...
w zasadzie śmiem wątpić, czy największy młot na świecie miałby z tym porównaniem problem... więc musi być to jakaś choroba lub wada wrodzona...
także... neurolog, brajanku, neurolog...
:) " także... neurolog" mysle ze tobie to i neurochirurg nie pomoze bo nie będzie miał w czym ingerować. na pewno nie masz psa , kolegow , kobiety i tu na forum obrazasz każdego kto się nawinie. madrzysz się jak profesor ale nadal będziesz tylko zlosliwym tetrykiem - czytaj wrednym typem. zacznij konia walic to pozwoli ci rece zajac na jakiś czas .a co do mlota to tym mlotem jesteś ty zlosliwy tetryku Aradash.
Pomysł iście szatański :)
Pamiętacie co się stało z książkami w komunikacji miejskiej?
Tymi w siatkach na siedzeniach; książkami, które to ludzie mieli rzekomo czytać żeby umilić sobie czas przejazdu?
Pozwolę sobię zacytować fragment artykułu:
"będziemy zachęcać by zostawiać je właśnie na takich parkingach. To nie będą typowe stacje dokujące, tylko zwyczajne miejsca ze stojakami"
To znaczy nie mniej nie więcej ale dokłądnie to, że typowy janusz czy grażyna po zakończonej jeździe pakuje rower do piwnicy albo na balkon - żeby przecież nikt Ci nie zabrał rano.
Komedia...
Czegóż to oni nie wymyślą... Ciekaw jestem, jak ten problem zostanie rozwiązany.
Książki podobno mieli dokładać - ale nie dokładali, nie nadążali z dokładaniem :)
Aradash może nie bardzo potrafi wyrażać się w sposób, który ludzie akceptują i chcą czytać - ale w wielu miejscach ma rację i ciężko się nie zgodzić, że tego typu pomysły aż śmieszą.
Pamiętacie co się stało z książkami w komunikacji miejskiej?
Tymi w siatkach na siedzeniach; książkami, które to ludzie mieli rzekomo czytać żeby umilić sobie czas przejazdu?
Pozwolę sobię zacytować fragment artykułu:
"będziemy zachęcać by zostawiać je właśnie na takich parkingach. To nie będą typowe stacje dokujące, tylko zwyczajne miejsca ze stojakami"
To znaczy nie mniej nie więcej ale dokłądnie to, że typowy janusz czy grażyna po zakończonej jeździe pakuje rower do piwnicy albo na balkon - żeby przecież nikt Ci nie zabrał rano.
Komedia...
Czegóż to oni nie wymyślą... Ciekaw jestem, jak ten problem zostanie rozwiązany.
Książki podobno mieli dokładać - ale nie dokładali, nie nadążali z dokładaniem :)
Aradash może nie bardzo potrafi wyrażać się w sposób, który ludzie akceptują i chcą czytać - ale w wielu miejscach ma rację i ciężko się nie zgodzić, że tego typu pomysły aż śmieszą.
garść teorii, nie tylko dla wszelkich Aradaszów
edukuje lub systematyzuje co już wiemy
http://www.metropoliagdansk.pl/upload/files/Studium_koncepcyjne_SRMOMGGS%20wersja%204_0.pdf czyli http://goo.gl/F3DBc1
a z wnioskami można się nie identyfikować, tak bywa, za to część teoretyczno-historyczna smaczna i warta czasu
edukuje lub systematyzuje co już wiemy
http://www.metropoliagdansk.pl/upload/files/Studium_koncepcyjne_SRMOMGGS%20wersja%204_0.pdf czyli http://goo.gl/F3DBc1
a z wnioskami można się nie identyfikować, tak bywa, za to część teoretyczno-historyczna smaczna i warta czasu
ciekawe co jeśli się zostawi rower na posesji.... czy taki rower może zostać oddany do systemu.
No ale podobno ten system 4gen działa w Hameryce..... a tam też nie brak cwaniaków (bo i Polaków też tam mają ;)
Tak czy owak to jest chyba znacznie lepsza informacja, niż brak jakiejkolwiek? Zważywszy na ŻAŁOSNĄ komunikację w Tr'U'jmieście (w Gdańsku przynajmniej na pewno) - to coś chyba lepiej niż gorzej, mimo wszystko, szanowni Narzekacze?
_Może_ w końcu dojadę czymś do PKMki przynajmniej.. (o ile ta zacznie jeździć kiedyklwiek, bo póki to to się wlecze i jeździ jak krew z nosa co kwadrans).
Tylko teraz szczytny plan - dożyć 2018 w dobrym stanie.
No ale podobno ten system 4gen działa w Hameryce..... a tam też nie brak cwaniaków (bo i Polaków też tam mają ;)
Tak czy owak to jest chyba znacznie lepsza informacja, niż brak jakiejkolwiek? Zważywszy na ŻAŁOSNĄ komunikację w Tr'U'jmieście (w Gdańsku przynajmniej na pewno) - to coś chyba lepiej niż gorzej, mimo wszystko, szanowni Narzekacze?
_Może_ w końcu dojadę czymś do PKMki przynajmniej.. (o ile ta zacznie jeździć kiedyklwiek, bo póki to to się wlecze i jeździ jak krew z nosa co kwadrans).
Tylko teraz szczytny plan - dożyć 2018 w dobrym stanie.