Widok
Czytałyście? - strasznie się zdziwiłam
A czym się tak zdziwiaś? Mnie dziwi jak mało się o tym pisze, mówi, ajk słaba jest edukacja seksulana Polaków.
Dobry artykuł, opisuje sprawę, która prędzej czy później dotyczyć będzie rodziców dzieci - dzieci, które są teraz takie malutkie a za moment już takie malutkie nie będą. Ważne jest uzmysłowienie sobie jak najszybciej, ze dziecko jest jednostką odrębną i szacunek dla jej psychiki, ciała, seksualności jest niezbędny w wychowaniu. A my, rodzice, też jesteśmy seksualne, sensualne istoty i musimy dbać o pilnowanie granic by nie naruszyć kruchej równowagi na linii rodzic - rosnące dziecko.
Dobry artykuł, opisuje sprawę, która prędzej czy później dotyczyć będzie rodziców dzieci - dzieci, które są teraz takie malutkie a za moment już takie malutkie nie będą. Ważne jest uzmysłowienie sobie jak najszybciej, ze dziecko jest jednostką odrębną i szacunek dla jej psychiki, ciała, seksualności jest niezbędny w wychowaniu. A my, rodzice, też jesteśmy seksualne, sensualne istoty i musimy dbać o pilnowanie granic by nie naruszyć kruchej równowagi na linii rodzic - rosnące dziecko.
Właśnie tym się zdziwiłam... Ludzie nie uświadamiają sobie takich rzeczy, a granica w zasadzie jest cienka.
Jak słyszę o dziecku śpiącym z rodzicami w łóżku czy karmionym piersią do nie wiadomo kiedy to aż mnie krew zalewa. A potem są posty (nawet na forum) z cyklu "jak dziecko nauczyć spać we własnym łóżku?" Jak to jak? Od 1 dna w domu!!!.
3 lata to chyba już za dużo, żeby dziecko jeszcze samo nie mogło się kąpać wg mnie.
Jak słyszę o dziecku śpiącym z rodzicami w łóżku czy karmionym piersią do nie wiadomo kiedy to aż mnie krew zalewa. A potem są posty (nawet na forum) z cyklu "jak dziecko nauczyć spać we własnym łóżku?" Jak to jak? Od 1 dna w domu!!!.
3 lata to chyba już za dużo, żeby dziecko jeszcze samo nie mogło się kąpać wg mnie.
Ewwa troche dziwi mnie Twoje podejscie, dla mnie to nie jest dziwne ze dziecko do jakiegos czasu spi z rodzicami w lozku a potem dopiero w swoim. Moja coreczka ma 1,5 miesiaca i spi z nami, staramy sie ja przyzwyczajac juz do jej lozeczka, ale dla mnie jako dla matki nie jest latwe zeby takie male dziecko spalo osobno bo zwyczajnie czuje sie spokojniejsza kiedy spi obok mnie. To jest chyba indywidualna kwestia czy rodzice chca spac z dzieckiem czy nie, nie mowie tu oczywiscie ze maja z nim spac do 5 roku zycia
Zgadzam sie - wszystko zależy od dziecka i rodziców. Nasz synek od poczatku śpi w swoim łóżeczku, ale są noce, kiedy nas bardziej potrzebuje i wtedy śpi z nami. I nie widzę w tym nic złego. Teraz ma 1,5 roku, ale jak będzie starszy i też tego będzie potrzebował, na pewno go przyjmiemy do łóżka.
A jeśli hcodzi o seksualność dzieci, trzeba mieć tego świadomość, ale nie wolno uciekać od tematu. Seks jest obecny w życiu każdego i nie można tego tematu pomijać. Ważne zeby tylko wytyczyć jasne granice, bo dziecko też ma prawo do intymności. Ja na przykład od zawsze zmieniam synkowi pieluszkę na osobnosci. Niby to dziecko, ale trzeba uszanować jego intymność. Sami też przecież nie korzystamy z toalety przy otwartych drzwiach. Na plaży też biega w pieluszce, nie wyborażam sobie puscić go z gołą pupką. Może ktoś stwierdzi, ze przesadzam, ale chcę go nauczyć pewnych zasad juz od małęgo.
A jeśli hcodzi o seksualność dzieci, trzeba mieć tego świadomość, ale nie wolno uciekać od tematu. Seks jest obecny w życiu każdego i nie można tego tematu pomijać. Ważne zeby tylko wytyczyć jasne granice, bo dziecko też ma prawo do intymności. Ja na przykład od zawsze zmieniam synkowi pieluszkę na osobnosci. Niby to dziecko, ale trzeba uszanować jego intymność. Sami też przecież nie korzystamy z toalety przy otwartych drzwiach. Na plaży też biega w pieluszce, nie wyborażam sobie puscić go z gołą pupką. Może ktoś stwierdzi, ze przesadzam, ale chcę go nauczyć pewnych zasad juz od małęgo.
Ola
zgadzam się z Tobą ollutka,ja też małego z gołą pupą po plaży puszczać nie będę...
a co do spania uwazam,że dziecko powinno spać samo,własnie chyba ze coś się dzieje to wiadomo trzeba przytulić,uspokoić.
ale jak słyszę że 3-4 letnie dziecko spi z mamusią i tatusiem to sorry ale dla mnie to przegięcie.
a co do spania uwazam,że dziecko powinno spać samo,własnie chyba ze coś się dzieje to wiadomo trzeba przytulić,uspokoić.
ale jak słyszę że 3-4 letnie dziecko spi z mamusią i tatusiem to sorry ale dla mnie to przegięcie.
jak byłam przedwczoraj na cmentarzu, to sila rzeczy słyszałam rozmowę 2 babek, które stały przy grobie obok. Jedna opowiadała jak jacys ludzie zadusili swoimi ciałami swoje miesięczne dziecko, brrrr.
co do puszczania na golaska dzieciaków na plaży itp., to krew mnie zalewa jak to widzę. w tym roku widziałam dziewczynke w samych majciochach, której juz piersi zaczęły "kiełkować". chore!!! jakies chyba 3lata temu złapali pedofila, który z mola w sopocie robił dzieciom zdjęcia. niektórzy rodzice sa niestety bardzo ograniczeni umysłowo...
co do puszczania na golaska dzieciaków na plaży itp., to krew mnie zalewa jak to widzę. w tym roku widziałam dziewczynke w samych majciochach, której juz piersi zaczęły "kiełkować". chore!!! jakies chyba 3lata temu złapali pedofila, który z mola w sopocie robił dzieciom zdjęcia. niektórzy rodzice sa niestety bardzo ograniczeni umysłowo...
I właśnie dlatego nie wolno spać z dzieckiem, żeby go nie zabić.
Spać z maleńkim noworodkiem to skrajnie nieodpowiedzialne!!!
Spać z większym, bo ono chce, to skrajna głupota!
Nie mówię, że jak dziecko cierpi to trzeba je samemu sobie zostawić. Jak moja ząbkowała ostatnio, to wzięłam ją do nas - ja na czuwaniu czekałam aż zaśnie i zaniosłam ją do łóżeczka.
Spać z maleńkim noworodkiem to skrajnie nieodpowiedzialne!!!
Spać z większym, bo ono chce, to skrajna głupota!
Nie mówię, że jak dziecko cierpi to trzeba je samemu sobie zostawić. Jak moja ząbkowała ostatnio, to wzięłam ją do nas - ja na czuwaniu czekałam aż zaśnie i zaniosłam ją do łóżeczka.
No właśnie dlatego uważam, że dziecko powinno wiedzieć, że nie można wszedzie na golaska chodzić. mnie też irytuje jak mamy "wysadzają" dziecko pod drzewkiem przy głównej ulicy. Wiem, nie zawsze jest w poblizu toaleta, ale zawsze mozna gdzieś na ubocze pójść. Ciekawe który rodzic by kucnął i zrobił siku przy chodniku, po którym pełno ludzi chodzi.
A prawdą jest, że nigdy nie wiadomo kto patrzy na nasze dziecko.
Zastanawiam sie tylko nad jednym. Czy mając w domu małe dziecko, chodzicie nago, wpuszczacie do łazienki w trakcie kąpieli? Czy należy dziecko oswajać z nagoscia czy wręcz przeciwnie?
A prawdą jest, że nigdy nie wiadomo kto patrzy na nasze dziecko.
Zastanawiam sie tylko nad jednym. Czy mając w domu małe dziecko, chodzicie nago, wpuszczacie do łazienki w trakcie kąpieli? Czy należy dziecko oswajać z nagoscia czy wręcz przeciwnie?
Ola
My nie latamy na golasa. Też mnie wkurza jak ktoś dziecko wysadza na trawniku, że wszyscy wszystko mogą zobaczyć. I wkurza mnie to nie dlatego, że się brzydzę (bo zaraz pewnie takie teksty polecą), tylko własnie dlatego, że nawet maluch ma prawo do intymności.
Nie trzeba szukać długo, żeby się przekonać, że sypianie z maleństwem, to narażanie jego życia (chyba, że rodzice sypiają na zmianę i się pilnują).
Wiem jak cudownie jest wtulić się w maleńkiego, pachnącego niemowlaczka, ale nie powinno się go narażać.
Nie trzeba szukać długo, żeby się przekonać, że sypianie z maleństwem, to narażanie jego życia (chyba, że rodzice sypiają na zmianę i się pilnują).
Wiem jak cudownie jest wtulić się w maleńkiego, pachnącego niemowlaczka, ale nie powinno się go narażać.
Hmmm, to jest rzeczywiscie ciężki temat. Akurat jesteśmy w trakcie remontu łazienki i bedziemy wstawiać dużą wanne, małż zapytał czy wykąpiemy sie w trójke. Kurcze, NIE! Nie chciałabym się kąpać z własnym ojciem za żadne skarby świata!!!! Oł noł! Na samą myśl aż mnie wzdryga! Nie rozumiem też mojej koleżanki, która przy 11-letnim synu chodzi naga, a do niedawna się razem z nim kąpała. Ona nie widzi w tym nic złego.
maż lata przy synu nago- nic wielkiego, w końcu oboje to chłopaki ;-) jak młody wpadnie do łazienki jak ja się kąpie, to nie wpadam w popłoch. robię dalej to co robiłam z resztą on nawet się mi nie przyglada. ma na to wywalone póki co ;-) pewnie gdybym wielce się czaiła ze swoim ciałem i zaczęła na niego krzyczeć kiedy wpada do łazienki, to pewnie wtedy zaczęłaby się niezdrowa ciekawość
No właśnie też sie zastanawiam nad tą nagoscią. Na razie nie mam oporów przed małym, ale wiem, ze niedługo zacznie inaczej na nas patrzeć. Myśle, że trzeba bedzie troche dyskrecji wprowadzić.
A a propos pedofili, to zgadzam się, że na plaży może być ich pełno. A poza tym wydaje mi sie, ze trzba dziecku wpoić pewne zasady. I nie tylko a propos chodzenia bez pieluszki, ale też na przykłąd, że jak są jakieś uroczystosci, to nie ma biegania w samych rajtuzkach. Oczywiscie dotyczy to juz troszke starszych dzieci. Znam takich rodziców, którzy 2 letnie dziecko na urodzinach babci sadzaja do stołu w samych majtkach... bo dziecku jest tak wygodniej. A co będzie jak trzeba bedzie dziecko ubrać na galowo do szkoły czy przedszkola? Co o tym sądzicie?
A a propos pedofili, to zgadzam się, że na plaży może być ich pełno. A poza tym wydaje mi sie, ze trzba dziecku wpoić pewne zasady. I nie tylko a propos chodzenia bez pieluszki, ale też na przykłąd, że jak są jakieś uroczystosci, to nie ma biegania w samych rajtuzkach. Oczywiscie dotyczy to juz troszke starszych dzieci. Znam takich rodziców, którzy 2 letnie dziecko na urodzinach babci sadzaja do stołu w samych majtkach... bo dziecku jest tak wygodniej. A co będzie jak trzeba bedzie dziecko ubrać na galowo do szkoły czy przedszkola? Co o tym sądzicie?
Ola
Ja w dzieciństwie latałam głównie w rajtuzach, w sukienkach strasznie się wstydziłam i nie chciałam się pokazywać ciotkom na imprezach, chowałam sie pod stół. Ale chyba żadnego spaczenia teraz po latach na tle rajtuz nie mam ;) W szkole, czy w przedszkolu też potrafiłam być ładnie ubrana, ale w domu to co innego...