Widok
Czyto juz alkocholizm Pomóżcie mi!!
Moj partner a w przyszlym roku prawdopodobnie juz mąż codziennie pije min 4 piwa a w wekeend jak ma wolne to od rana i nie ma umiaru.nie zaniedbuje obawiazkow pracuje robi wszystko co do niego nalezy sprzata pomaga mi itp.ale ja juz nie mam siły niewiem co robic jestem załamana jak mam do niego dotrzec.Pomozcie mi Prosze
to duzo, zastanow sie powaznie czy napewno chcesz takiego meza?
bo jak dobrze to i po piwku jest okej, ale jak beda jakies problemy to piwko nie pomaga, a wrecz ciagnie na dno. a zycie to nie je bajka...
albo musi popracowac nad soba i zorientowac sie ze to nie malo alk, i jest to grozne i dla niego i jego ewentualnej rodziny.ale musi to zrobic dla siebie swiadomie a nie dla Ciebie.
w poradniach na pewno uzyskasz konkretna porade
bo jak dobrze to i po piwku jest okej, ale jak beda jakies problemy to piwko nie pomaga, a wrecz ciagnie na dno. a zycie to nie je bajka...
albo musi popracowac nad soba i zorientowac sie ze to nie malo alk, i jest to grozne i dla niego i jego ewentualnej rodziny.ale musi to zrobic dla siebie swiadomie a nie dla Ciebie.
w poradniach na pewno uzyskasz konkretna porade
Moim zdaniem to jest uzależnienie. Poszukaj pomocy dla siebie jako osoby współuzależnionej. Jeżeli jesteś ubezpieczona to bezpłatnie dostaniesz pomoc na Zakopiańskiej w Gdańsku i Nowym Porcie, jest też ośrodek w Gdyni. To niestety dotyka Was. Dopóki on nie widzi "strat" to nie namówisz go na kontakt z terapeutą (będzie bagatelizował Twoje obawy) ale możesz pomóc sobie. Dowiesz się jak sobie radzić w konkretnych sytuacjach z dnia codziennego.
Powodzenia
Powodzenia
alkoholizm to zapijanie problemów. Nie ma nic wspolnego z ilością wypitego alkoholu. To po prostu sposób na stres, zycie codzienne, problemy, ucieczka od rzeczywistości, znieczulacz i wtedy jest problem.
Twoj partnet moze być zwyklym pijakiem a to prosta droga do stoczenia sie i alkoholizmu. Skoro pije takie ilości to ma jaknajwieksza szanse by sie stoczyć.
I nie licz ze jak sie ożeni to sie odmieni:)) Odmienić sie moze tylko na gorsze.
Szukaj pomocy dla siebie w centrach pomocowych, w klubach Al=Annon itp. grupach dla wspołuzależnionych. Często są przy parafiach. To pomoc nieoceniona by wyjść na prostą ze wspoluzależnienia.
A organizacja spacerów, kina itp. to tylko pozorne i roztacza parasol ochronny nad nieodpowiedzialnym facetem i sprawia ze juz wogole nie będzie widzial problemu.
Zaobserwuj jak sie zachowuje, gdy jest jakiś problem, jak go rozwiązujecie. Czy umie sie przyznać do bledu? Czy widzi ile wypił, czy ciagle bagatelizuje i uważa ze to ty masz problem??
Idź po pomoc i zaproponuj pomoc mu jeśli ci zależy na związku i jeśli mu zależy.
Bez chęci zmiany nic sie nie zdziala.
Ja bym uciekała od takiego faceta tym bardziej ze nie macie zobowiazań wobec siebie- slubu
Twoj partnet moze być zwyklym pijakiem a to prosta droga do stoczenia sie i alkoholizmu. Skoro pije takie ilości to ma jaknajwieksza szanse by sie stoczyć.
I nie licz ze jak sie ożeni to sie odmieni:)) Odmienić sie moze tylko na gorsze.
Szukaj pomocy dla siebie w centrach pomocowych, w klubach Al=Annon itp. grupach dla wspołuzależnionych. Często są przy parafiach. To pomoc nieoceniona by wyjść na prostą ze wspoluzależnienia.
A organizacja spacerów, kina itp. to tylko pozorne i roztacza parasol ochronny nad nieodpowiedzialnym facetem i sprawia ze juz wogole nie będzie widzial problemu.
Zaobserwuj jak sie zachowuje, gdy jest jakiś problem, jak go rozwiązujecie. Czy umie sie przyznać do bledu? Czy widzi ile wypił, czy ciagle bagatelizuje i uważa ze to ty masz problem??
Idź po pomoc i zaproponuj pomoc mu jeśli ci zależy na związku i jeśli mu zależy.
Bez chęci zmiany nic sie nie zdziala.
Ja bym uciekała od takiego faceta tym bardziej ze nie macie zobowiazań wobec siebie- slubu
Nell napisała: "to duzo, zastanow sie powaznie czy napewno chcesz takiego meza?"
____
Kaisa napisała: "Uciekaj jak najszybciej i najdalej póki jeszcze się da!!! Potem będzie dużo gorzej. Nigdy nie będzie lepiej"
____
Mama b napisała: "Ja bym uciekała od takiego faceta tym bardziej ze nie macie zobowiazań wobec siebie- slubu"
_____________
_________________
Jak dla mnie wszystko i na temat.
____
Kaisa napisała: "Uciekaj jak najszybciej i najdalej póki jeszcze się da!!! Potem będzie dużo gorzej. Nigdy nie będzie lepiej"
____
Mama b napisała: "Ja bym uciekała od takiego faceta tym bardziej ze nie macie zobowiazań wobec siebie- slubu"
_____________
_________________
Jak dla mnie wszystko i na temat.
Droga Forumowiczko!
Podobny problem miała moja przyjaciółka ze swoim partnerem i w sumie miał być to jej przyszły mąż ale, na szczęście wszystko się rozmyło i do ślubu nie doszło ponieważ dzisiaj ten człowiek jest nałogowym alkoholikiem wypija od 4 do 8 piw dziennie po pracy i uważa,że to taki jego sposób na oderwanie się od problemów.
Moja przyjaciółka miała wyjść za niego za mąż, lecz po dłuższym byciu razem i tym do czego zaczęło prowadzić to "niewinne picie" stwierdziła,że czas zakończyć ten dramat - dzisiaj jest szczęśliwą żoną innego mężczyzny.
Początki były takie nijakie 1 - 2 piwa w tygodniu to wszystko - później a dokładnie po pół roku przeistoczyło się w 4 piwa do tego doszła wódka kolejnym problemem było to,że jak szli gdzieś na imprezę to on nie potrafił opuścić imprezy tak długo aż się przysłowiowo nie spił na maxa!
Podobny problem miała moja przyjaciółka ze swoim partnerem i w sumie miał być to jej przyszły mąż ale, na szczęście wszystko się rozmyło i do ślubu nie doszło ponieważ dzisiaj ten człowiek jest nałogowym alkoholikiem wypija od 4 do 8 piw dziennie po pracy i uważa,że to taki jego sposób na oderwanie się od problemów.
Moja przyjaciółka miała wyjść za niego za mąż, lecz po dłuższym byciu razem i tym do czego zaczęło prowadzić to "niewinne picie" stwierdziła,że czas zakończyć ten dramat - dzisiaj jest szczęśliwą żoną innego mężczyzny.
Początki były takie nijakie 1 - 2 piwa w tygodniu to wszystko - później a dokładnie po pół roku przeistoczyło się w 4 piwa do tego doszła wódka kolejnym problemem było to,że jak szli gdzieś na imprezę to on nie potrafił opuścić imprezy tak długo aż się przysłowiowo nie spił na maxa!
To przestań się okłamywać i łudzić!!! Mojej kumpeli mama(kobieta z wyższym wykształceniem, zajmowała wysokie stanowisko, bardzo dobrze zarabiała - więc nie musiała się bać co to będzie) zmarnowała tak z chlejusem 26lat(po zawodówce, wiecznie przepijał pensje, a oficjalne wersje brzmiały, znów go oszukali i nie zapłacili) . Były wieczne awantury, bił matkę. Koleżanka wiele razy uciekała do mnie w nocy(czasy podstawówki i liceum). Nie zmienił się. Jest już wrakiem i dalej pije. Są od kilku lat po rozwodzie. A ona wreszcie ma normalnego faceta i jest szczęśliwa. Córka(moja koleżanka) długo nienawidziła ojca. Tego chcesz dla waszego ewentualnego dziecka?
Dlatego droga załamana musisz iść na terapie , poszukać grup dla współuzależnionych by potrafić. to jest możliwe uwierz.
Chyba ze chcesz żyć w ciągłym strachu,niepewności i sie wykończyć.
Chcesz na wieczny strach, bicie bo do tego dojdzie, wstyd wszechogarniający skazac dzieci, gdy takie nadejdą.....a nadejdą, bo kobiety maja niezłe pomysły by sie zmienił...nawet dzieci sa takim pomysłem.
A chlejus? on ma sie dobrze pod parasolem ochronnym, ktory stwarzaja kobiety ktore nie potrafia odejść i skazuja siebie i dzieci na koszmarne zycie.
ehhhhhh szkoda gadac....
Chyba ze chcesz żyć w ciągłym strachu,niepewności i sie wykończyć.
Chcesz na wieczny strach, bicie bo do tego dojdzie, wstyd wszechogarniający skazac dzieci, gdy takie nadejdą.....a nadejdą, bo kobiety maja niezłe pomysły by sie zmienił...nawet dzieci sa takim pomysłem.
A chlejus? on ma sie dobrze pod parasolem ochronnym, ktory stwarzaja kobiety ktore nie potrafia odejść i skazuja siebie i dzieci na koszmarne zycie.
ehhhhhh szkoda gadac....
Co wy pierd..... za głupoty! To że facet wypije piwo to już nazywacie go alkoholikiem? :/ każecie autorce odejść od niego. Ja rozumiem jakby ją bił, wyzywał, był agresywny, nie pracował, szlajał się gdzieś nie wiadomo gdzie ale facet z tego co autorka napisała, pracuje i po pracy wypija piwo. To tak jak my kobiety, mamy swoje drobne przyjemności. Kiedyś też byłam taka jak wy, nastawiona do faceta źle bo mój też po pracy wypije piwo, czasami 3 piwa ale dla mnie to nie problem. Macie dziwną manie spostrzegania alkoholu. Trzeba rozgraniczyć. Wszystko zależy od tego jak facet zachowuje się po alkoholu, po tym można wnioskować.
no ale Ty mówisz czasem a nie codziennie oraz całe weekendy, jak bedzie wyglądac wasze życie gdy pojawią się dzieci? Nawet w weekend nie pomoże przy lekcjach czy czymkolwiek dziecku,nie zmienisz go sama.Dziewczyny nie bagatelizujcie sprawy piwka- dla dzieci taki ojciec to koszmar.To że facet nie bije czy zarabia to nie szczyt szczęscia ono wyglonda inaczej naprawdę! Polecam pomoc w Nowym Porcie w Gdańsku. Jeśli pytasz to masz problem, niebrnij w to samemu jest łatwiej odejść czy odbudowac życie na nowo z dziecmi niejednokrotnie brniemy i tracimy radośc życia.