Widok
Tak a propos po kolejnej wizycie u dentysty...
W gabinecie na fotelu siedzi facet z rozdziawioną paszczą, a dentysta
mu grzebie.
- Co słychać u pana żony? - pyta dentysta.
- Ble ghy wmyn - odpowiada facet.
- O zrobiła prawo jazdy. A co u dzieci?
- Wlymi gnyfy mlio.
- Najstarsze ma 13 lat, patrz pan jak ten czas leci. Dobrze proszę popłukać
i wypluć.
- Panie doktorze kiedy następna wizyta? - pyta facet.
- Słucham?
- Kiedy mam przyjść!?
- Nie rozumiem...
- Wzsmi ghle?
- Aaa, za tydzień w środę o 8...
mu grzebie.
- Co słychać u pana żony? - pyta dentysta.
- Ble ghy wmyn - odpowiada facet.
- O zrobiła prawo jazdy. A co u dzieci?
- Wlymi gnyfy mlio.
- Najstarsze ma 13 lat, patrz pan jak ten czas leci. Dobrze proszę popłukać
i wypluć.
- Panie doktorze kiedy następna wizyta? - pyta facet.
- Słucham?
- Kiedy mam przyjść!?
- Nie rozumiem...
- Wzsmi ghle?
- Aaa, za tydzień w środę o 8...
Znalezione na blogu pewnym...
Wioskowy pijak z gazetą w ręku podszedł chwiejnie do
księdza i grzecznie go przywitał.
Ksiądz zirytowany, zignorował powitanie, ponieważ
mężczyzna był lekko podpity.
"Czy mógłby mi ksiądz powiedzieć: Co powoduje artretyzm?"
Ksiądz to również zignorował.
Ale kiedy mężczyzna powtórzył pytanie, ksiądz zwrócił się ku
niemu niecierpliwie i krzyknął:
"Pijaństwo powoduje artretyzm, to właśnie powoduje
artretyzm! Hazard powoduje artretyzm! Uganianie się za
rozwiązłymi kobietami powoduje artretyzm..."
I dopiero potem, zbyt późno: "Dlaczego pytasz?"
"Ponieważ piszą tutaj w gazecie, że na to właśnie choruje
papież!"
księdza i grzecznie go przywitał.
Ksiądz zirytowany, zignorował powitanie, ponieważ
mężczyzna był lekko podpity.
"Czy mógłby mi ksiądz powiedzieć: Co powoduje artretyzm?"
Ksiądz to również zignorował.
Ale kiedy mężczyzna powtórzył pytanie, ksiądz zwrócił się ku
niemu niecierpliwie i krzyknął:
"Pijaństwo powoduje artretyzm, to właśnie powoduje
artretyzm! Hazard powoduje artretyzm! Uganianie się za
rozwiązłymi kobietami powoduje artretyzm..."
I dopiero potem, zbyt późno: "Dlaczego pytasz?"
"Ponieważ piszą tutaj w gazecie, że na to właśnie choruje
papież!"
"Trzecia zima"
Trzecia moja zima bez rękawic
Pozostały tylko kości
Nawet trumny wspomnień się zapadły
Lód skuł serce, zestalił emocje
Pozostały tylko słowa zapisane, nierozszyfrowane
W pamiętnikach, listach, dedykacjach i na nagrobkach
Trzecia moja zima bez rękawic
Poprzez otwarte okno wpada zaduch od dobrych ludzi
Ale nie mogę go zamknąć bo palę domowe ognisko kolejnych papierosów
Do (nie mojego) domu wpadają płatki śniegu ludzkiej głupoty
I topnieją na skórze mojego intelektu
Jeżeli wyjdę na zewnątrz, ugrzęznę w zaspach ludzkiej ignorancji
Trzecia moja zima bez rękawic
Moja kobieta została daleko, w ciepłym kraju nieświadomości
Gdzie ludzki pot pragmatycznego hedonizmu lub konformistycznej wiary
Tworzy specyficzny odór we wszystkich środkach transportu jadących do nikąd
A łzy nie zamarzają tworząc blizny na policzkach
Które świadczą o zachowaniu twarzy
Trzecia moja zima bez rękawic
Jest jeszcze wcześnie a robi się ciemno
Gaśnie zimowo promień słonecznej nadziei
Tym lepiej, tylko nocą widać gwiazdy racjonalizmu, wskazujące właściwą drogę
Mróz z wiary i miłości tworzy geometryczne wzory na szybie poznania
Byle wytrwać do wiosny, jak powiedział Scott
Trzecia moja zima bez rękawic
Palce zdrętwiałe od mrozu niemocy
Skóra dłoni przetarta od liny do kości
Już nie mam siły trzymać asekuracyjnego sznura
Nie długo już utrzymam siebie nad przepaścią
Grawitacja determinizmu woła mnie z dna czeluści
Czyżby zaczynała się arktyczna noc, trwająca bezkres dni?
Pozostały tylko kości
Nawet trumny wspomnień się zapadły
Lód skuł serce, zestalił emocje
Pozostały tylko słowa zapisane, nierozszyfrowane
W pamiętnikach, listach, dedykacjach i na nagrobkach
Trzecia moja zima bez rękawic
Poprzez otwarte okno wpada zaduch od dobrych ludzi
Ale nie mogę go zamknąć bo palę domowe ognisko kolejnych papierosów
Do (nie mojego) domu wpadają płatki śniegu ludzkiej głupoty
I topnieją na skórze mojego intelektu
Jeżeli wyjdę na zewnątrz, ugrzęznę w zaspach ludzkiej ignorancji
Trzecia moja zima bez rękawic
Moja kobieta została daleko, w ciepłym kraju nieświadomości
Gdzie ludzki pot pragmatycznego hedonizmu lub konformistycznej wiary
Tworzy specyficzny odór we wszystkich środkach transportu jadących do nikąd
A łzy nie zamarzają tworząc blizny na policzkach
Które świadczą o zachowaniu twarzy
Trzecia moja zima bez rękawic
Jest jeszcze wcześnie a robi się ciemno
Gaśnie zimowo promień słonecznej nadziei
Tym lepiej, tylko nocą widać gwiazdy racjonalizmu, wskazujące właściwą drogę
Mróz z wiary i miłości tworzy geometryczne wzory na szybie poznania
Byle wytrwać do wiosny, jak powiedział Scott
Trzecia moja zima bez rękawic
Palce zdrętwiałe od mrozu niemocy
Skóra dłoni przetarta od liny do kości
Już nie mam siły trzymać asekuracyjnego sznura
Nie długo już utrzymam siebie nad przepaścią
Grawitacja determinizmu woła mnie z dna czeluści
Czyżby zaczynała się arktyczna noc, trwająca bezkres dni?
Bilbo
Z Lisą chodziło mi tylko o to, że soundtrack skomponowali wspólnie, nie ma jej głosu w kawałku, o którym pisałam. Kawałek, o którym pisałam zaczyna się dokładnie w 4 minucie i 11 sekundzie utworu "The Battle", jest to sama tylko orkiestra, ze znaczną w tym momencie przewagą instrumentów dętych i perkusyjnych.
Dlaczego dwie wersje...? W tej drugiej zdaje się są jakieś cytaty z filmu.
Przesłuchałam właśnie kawałek, o którym napisałeś. Muzyka z Conana cudownie oddaje klimat heroicznych opowiadań o nim...
"Moje ulubione" z Conana znajduje się na płycie "Conan Barbarzyńca", jest to druga część utworu "The Kithen - The Orgy" (od 2 minuty 15 sekundy wzwyż)
Dlaczego dwie wersje...? W tej drugiej zdaje się są jakieś cytaty z filmu.
Przesłuchałam właśnie kawałek, o którym napisałeś. Muzyka z Conana cudownie oddaje klimat heroicznych opowiadań o nim...
"Moje ulubione" z Conana znajduje się na płycie "Conan Barbarzyńca", jest to druga część utworu "The Kithen - The Orgy" (od 2 minuty 15 sekundy wzwyż)
Stworek
A teraz zadanie dla ciebie :)
posłuchaj (jeśli posiadasz) ścieżkę z Conan Destroyer - utwór 1 "Riders Of Taramis" od 1, 50 sek.
zawsze jak tego słucham dziwnie mi się włoski podnoszą i mam gęsią skórkę a do tego moje łapki zaczynają dyrygować moją wyimaginowaną orkiestrę ;))
jak nie masz to prześlę.
posłuchaj (jeśli posiadasz) ścieżkę z Conan Destroyer - utwór 1 "Riders Of Taramis" od 1, 50 sek.
zawsze jak tego słucham dziwnie mi się włoski podnoszą i mam gęsią skórkę a do tego moje łapki zaczynają dyrygować moją wyimaginowaną orkiestrę ;))
jak nie masz to prześlę.
Stworek
hmmm.... Gladiatora to ja mam 2 (oryginal soundtrack i z Lisą Gerrard ) Ten The Battle to nie jest z Lisą ale ten drugi :)
Ale rzeczywiście to tak jakby był utwór w utworze (może będzie rozwinięcie w Gladiatorze 2 ? ;))
Z tego tematu z Lisą jest utwór "The Gladiator Waltz" który jest podobny do The Battle (przynajmniej znajduje się tam ten "hymn" który opisywałaś tylko że jest pod koniec utworu - 7 min.30 sek.
i także kilkusekundowy :(
Wiesz dlaczego są 2 wersje tej śceżki ?
Ale rzeczywiście to tak jakby był utwór w utworze (może będzie rozwinięcie w Gladiatorze 2 ? ;))
Z tego tematu z Lisą jest utwór "The Gladiator Waltz" który jest podobny do The Battle (przynajmniej znajduje się tam ten "hymn" który opisywałaś tylko że jest pod koniec utworu - 7 min.30 sek.
i także kilkusekundowy :(
Wiesz dlaczego są 2 wersje tej śceżki ?
Hans Zimmer
zrobił wraz z Lisą Gerrard kawał dobrej roboty przy "Gladiatorze".
Jest tam np. taki utwór -" The Battle". Gdzieś w środku tego utworu (sprawdziłam - zaczyna się w 4 minucie i 11 sekundzie) jeden jedyny raz na całej ścieżce, zagrany jest kilkusekundowy temat, który wbija w ziemię. Nie wiem, Dlaczego Zimmer go nie rozwinął, mógłby z powodzeniem być jednym z tematów przewodnich. Ot, ciekawostka poranna...
Jest tam np. taki utwór -" The Battle". Gdzieś w środku tego utworu (sprawdziłam - zaczyna się w 4 minucie i 11 sekundzie) jeden jedyny raz na całej ścieżce, zagrany jest kilkusekundowy temat, który wbija w ziemię. Nie wiem, Dlaczego Zimmer go nie rozwinął, mógłby z powodzeniem być jednym z tematów przewodnich. Ot, ciekawostka poranna...
Bilbo
Z kompozycji Elfmana, oprócz "Edwarda" i "Batmana" najbardziej zachwyca mnie "The Nightmare Before Christmas", do którego Elfman, oprócz skomponowania muzyki, napisał teksty piosenek i zaśpiewał część nich podkładając głos głównej postaci - "Nightmare" to film animowany.
A słyszałeś piosenki "Oingo Boingo" - rockowej grupy, w której Elfman był solistą (i oczywiscie - kompozytorem)?
Wciąż jednak pierwsze miejsce u mnie zajmuje niepodzielnie, już od kilku lat Joe Hisaishi ("Księżniczka Mononoke", "Spirited Away", "Totoro", "Laputa", "Nausicaa", "Kikijiro's summer" i wiele innych). Muzyka tego człowieka jest jak wschód słońca...
A słyszałeś piosenki "Oingo Boingo" - rockowej grupy, w której Elfman był solistą (i oczywiscie - kompozytorem)?
Wciąż jednak pierwsze miejsce u mnie zajmuje niepodzielnie, już od kilku lat Joe Hisaishi ("Księżniczka Mononoke", "Spirited Away", "Totoro", "Laputa", "Nausicaa", "Kikijiro's summer" i wiele innych). Muzyka tego człowieka jest jak wschód słońca...
Stworek
no, no, ... wydoroślałaś ;) jak te gusta się zmieniają - bo zupełnie u mnie jest podobnie :)) Pewnie znasz z Elfman-a: Edwarda Nożycorękiego, Faceci w Czerni, Batman (1 i 2), Beetlejuice, Hornera: Perfect Storm, Bicentennial Man, Zimmera: Backdraft, Black Hawk Down, Pearl Harbour, Lorenca: Kroll, Bandyta.
Polecam J.Goldsmith: Omen, Rambo ;)) D.Arnold: Gwiezdne Wrota, Dzień Niepodległości, J. Ottman: X-Men (1 i 2)
no i tych wykonawców j.w. oraz innych ścieżek z filmów: Conan, E.T., Mumia, 7lat w Tybecie, Maszyna Czasu, U-Boot, Predator, Excalibur, Wodny Świat, Polowanie na Czerwony Październik, Adwokat Diabła ;)) Ufff ..... ale się rozpisałem , ale czego się nie robi dla duszy ... a jest tego jeszcze cały świat ....
Polecam J.Goldsmith: Omen, Rambo ;)) D.Arnold: Gwiezdne Wrota, Dzień Niepodległości, J. Ottman: X-Men (1 i 2)
no i tych wykonawców j.w. oraz innych ścieżek z filmów: Conan, E.T., Mumia, 7lat w Tybecie, Maszyna Czasu, U-Boot, Predator, Excalibur, Wodny Świat, Polowanie na Czerwony Październik, Adwokat Diabła ;)) Ufff ..... ale się rozpisałem , ale czego się nie robi dla duszy ... a jest tego jeszcze cały świat ....