Widok

:D

Prowadzący: Maude, złóż raport.
Maude: W zeszłym tygodniu zasadziłam 70 kwiatów... w parku miejskim na ulicy Bower. Begonie. I pozwoliłam bezdomnemu wziąć prysznic u mnie w domu.
Prowadzący: Znakomicie. Czyńcie dobro, ludzie. Czyńcie dobro. Czy ktoś jeszcze chce opowiedzieć o swoim tygodniu?
Bob: Ja mogę. Mam na imię Bob i jestem demonem.
Wszyscy: Witaj, Bob!
Bob: Miałem ciężki tydzień, choć zaczął się nieźle. W poniedziałek zbierałem śmieci nadające się do recyklingu. Następnie wrzuciłem monety do parkometru. A później usiłowałem|zjeść dziecko. . Od razu wiedziałem, że źle postępuję... dlatego odwiązałem dzieciaka i zadzwoniłem po mojego opiekuna, Randy'ego. Przeprowadziliśmy ostrą wymianę zdań. Dzięki, stary. Zawdzięczam ci życie. Dzięki.

(The Reaper)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stworku

Niiiii!!!
bo niiiiiii ;))

(o tym, że świat jest mały napisałem w hp. 02 X 2003 o godz. 17:52)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wywiad z Arturem Andrusem

" Mistrzostwem była rozmowa pewnej dziennikarki radiowej z Wiesławem Michnikowskim. Aktor dał się namówić na wywiad, a ona zaczyna tak: "W naszym mieście z gościnnymi występami przebywa Edward Dziewoński. Chciałam pana zapytać…". I Michnikowski bez mrugnięcia okiem występował w roli Dziewońskiego, opowiadał, jak to zakładał kabaret "Dudek", grał w "Eroice" i Teatrze Syrena, a na koniec dodał, że chciałby pozdrowić słuchaczy i sprostować, że nie nazywa się Edward Dziewoński, tylko Wiesław… Gołas. To powinno trafić do muzeum dziennikarstwa polskiego."

"Teraz modna jest resocjalizacja przez sztukę, stąd popularność występów w więzieniach. Na jeden z nich zaproszono pewnego aktora dramatycznego z monodramem. Po kilku minutach wstał jeden z więźniów i powiedział donośnym głosem: "Proszę mnie natychmiast zaprowadzić do celi".

"W Brzezinach, na trasie Warszawa - Łódź jest restauracja reklamująca się tablicą: "Potrawy kuchni orientalnej. Jak u mamy".

"Niezłe są też pozostałości po napisach peerelowskich, jak w Bydgoszczy na fabryce kabli: "Kable zawsze z Partią"

" W ostatnich wyborach prezydenckich lokalni działacze PiS rozlepiali na własną rękę hasła: "Innych jest wielu, Kaczyński jest jeden".

Całość pod linkiem.
:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

c

może Twój brat niech się do niego po prostu odezwie przez gg, to się wszystko wyjaśni :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stworku

A co do Zwierza, to przypuszczam, że za słabo go dusisz?
Mocniej naduś na tchawicę to się przyzna do wszystkiego.;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stworku

Można powiedzieć, że kobiety i wątroba to były jego najsłabsze punkty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

George Best....

jako totalna ignorantka w sprawach piłki nożnej, usłyszałam o nim dopiero kiedy zmarł. Sporo się wtedy pisało o wątrobie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

c

Jarek był w zarządzie Alkoru (tego na Morenie) i był prezesem Schronu przez jakiś czas. Funkcji kierowniczych w Agmarze (Przymorze) nadal się wypiera :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

po meczu...

Był sobie kiedyś taki piłkarz.
Nie miał nigdy pretensji, że oszukała go murawa, kibice, sędzia, trener, żona czy koledzy z drużyny.
Nazywał się George Best. Studiowałem sobie kiedyś jego biografię.
Facet potrafił się "dobrze bawić" w hotelu 3/4 nocy, rano wyjść na boisko strzelić 3 bramki, aby szybko móc wrócić do alku i tych samych kobiet w hotelu.
Ja wiem, że w latach, w których grał piłka nożna wyglądała inaczej aniżeli teraz.
Tylko, że on posiadał "talent" i chęci.

No cóż patrząc na "naszych" piłkarzy muszę napisać, że od tyłka wiejskiej dziewczyny nie można oczekiwać gry na skrzypcach.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stworku

Teraz to już mnie kompletnie "zamotałaś", a to dlatego, że o "czymś" pod bud. Solidarności też od niego słyszałem.
Oszsz to się nazywa skleroza?
Sprawdzę, pytając, przy najbliższej okazji, nie będę strzelał kulą w płot.

Ale Zwierza na jego liście GG widziałem na 100% ,a w odpowiedzi na moje pytanie, zapamiętałem tylko słowa o kierowaniu klubem. Zresztą...

ps. za Clan of xymox "Back door" masz 5+ :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

wieczorny

Clan of Xymox
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

c

... chyba, ze chodzi o GKK "Schron", który miał być pod budynkiem Solidarności. Wtedy funkcja prezesowania by się zgadzała :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stworku

hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
Zdarzyć się mogło, że ksywy pomyliłem co do pełnienia funkcji w klubie. (łazi mi jeszcze po głowie inna ksywa tj. Conan? też pewno fałszywa)
Czy to ten klub, który jakoś szczególnie zalewały nagłe, intensywne opady deszczu?
Popytam brata przy najbliższej okazji, weryfikując jednocześnie moją pamięć.
Co do Zwierza-sprawdzę listę kontaktów gg brata.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z dedykacją dla Mansona

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zwierz

się nie przyznaje do żadnej funkcji w klubie na Przymorzu. Chyba że zwali tą ksywką jeszcze kogoś. Ciekawe ile jest (było) rudych Zwierzów w Trójmieście :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stworku

Temat Zwierza zacząłem ja w czasach, gdy jeszcze korzystaliśmy z bratem z jednego kompa.
Siedzę sobie, cuś tam robię i nagle na "pasku" widzę napis (pochodzący z listy GG brata) Zwierz jest dostępny. Spytałem się wtedy:
-a ten Zwierz to co to jest?
Okazało się, o ile pamiętam, że to był kierownik (lub podobny funkcją)tego klubu.:))
(faktycznie na Morenie też coś było)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stworku

To było tak dawno...
Pewnie jakąś miał...
Nie pamiętam.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

c

No proszę, świat jest mały :)
Twój brat miał jakąś ksywkę? (o ile to nie tajemnica :))

Z tym pożeraniem, to jest niewielka furtka: warto być niesmacznym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wyprawa

do garażu okazała się owocna. Po wyszperaniu spod stery kurzu TEGO skoroszytu, znalezienu sprzętu, znalezieniu kabelków, zorientowaniu się w kabelkowej dżungli pod stołem co z czym i gdzie się mogę podpiąć, znalezieniu płytki ze sterownikami wśród pierdyliarda innych płytek, przyszedł czas na prawdziwe wyzwanie naszych czasów: ZMUSIĆ STEROWNIK DO DZAIAŁANIA. Ha. Hahahaha. Haha.
Wracam na pole walki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stworku

W tamtym czaso-okresie trochę mi o nim opowiadał:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Manson

hmmm a ja się zastanawiałem dlaczego tutaj tak mało weteranów z tamtych czasów...

W przyrodzie nic nie ginie bo równanie jest proste:
Obić się o Stworka=zostać przez niego pożartym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Vibracje (35 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

Hotel w Raciborzu (3 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, zwracam się do Was z prośbą o pomoc i doświadczenia, bo planuję krótki wyjazd...

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (157 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

do góry