Widok

DEBIL w skodzie octavii

Rowery Mały Kack Temat dostępny też na forum:
UWAGA na debila jeżdzacego niebieska skoda octavia kombi, poruszajacego sie w okolicach ulicy Starodworcowej (Kack, okolice Źródła Marii) koles w wieku okolo 25-30 lat z tatu w postaci bezsensownego wzoru na lewej rece, krótkie włosy. dzis okolo godz 18.15, prawie zepchnał mnie z drogi - tylko fuks uratował mnie przed ciezkim wypadkiem - jechałem prawie 50km/h (ulica Starodworcowa wlasnie), gdy dogonilem go na swiatłach juz po zjezdzie ze Starodworcowej na Chwaszczynska i spytałem o co mu chodzi, to usłyszałem cytuje: - bym w********al z ulicy na chodnik i go nie w****iał, bo zostane rozjechany.

po tym dodał gazu i tyle, go widzialem :/

zastanawiam sie czy isc na Policje, bo nie wiadomo co ten debil jest w stanie zrobic..po tym jak mnie potraktował uznaje, ze to nie byl pierwszy (i ostatni ) raz..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wop, nie widziałem tej ulicy ale kieruję się sugestią kolegi:

rB napisał(a):

> Tyś chyba zwariował! Ja debila nie będę bronił bo sie zachował
> jak ch... złamany ale ja mieszkam na Starodworcowej i
> samochodem tam nie jadę 50 km/h bo właśnie tam łazi pełno
> ludzi, rowerów, jest wąsko, dziurawo


ale to nie jest ważne. ROWER raczej nie jest przeznaczony (może teraz to zabrzmi dziwnie) do jazdy z prędkością 50km/h po ulicach w terenie zabudowanym ! Oczywiście :D wg kodeksu można, tak, nikt nikomu nie zabroni ... ale miejmy trochę rozsądku i ... WYOBRAŹNI !!
Jak już napisałem rower nigdy nie zahamuje bezpiecznie przy takiej prędkości jak samochód !

oczywiście ja także jeżdżę na rowerze niekiedy i przekroczyłem 60 km/h np w nocy po remoncie ul Słowackiego ale jak wiadomo nie było tam zagrożenia z faktu późnej pory (brak samochodów a tym bardziej ludzi) a jazda z góry sama w sobie wymusza taką prędkość a może raczej chęć rozwinięcia takowej.

Czy nadmorska ścieżka rowerowa też pozwala na takie prędkości ?
Jeśli ktoś odpowie twierdząco - to grubo się myli ! To że nie ma tam znaków ograniczających prędkość to nie znaczy że jest to trasa bez ograniczeń jak na autobanie.
Zresztą jest to ścieżka REKREACYJNA bardziej dla dzieci i starszych (niestety też i dla rolkarzy którzy notabene wg kodeksu powinni mieć zakaz poruszania się na tych kółeczkach) ale co zrobić ? Na razie powinien decydować rozsądek i rozwaga.
Można robić wiele (o ile nie zabrania tego prawo. Tak, tak wop ;) PRAWO - chyba wiesz coś na ten temat ;)) ale przy sprzyjających okolicznościach bez szkody dla innych i dla siebie.


BTW: 50 km/h rowerem to raczej trudno rozwinąć na lekkim pochyleniu. Do tego trzeba się postarać na poszukanie dobrego zjazdu lub mieć parę w nogach. A to znaczy że ktoś "trenuje" pomiędzy piaskownicami dla dzieci lawirując wśród źle poruszających się starców o lasce lub uprawia dziwne "lansy" :D

pozdrawiam.

Opornik
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
opornik31 napisał(a):


> Fakt zapierniczasz na tak niebezpiecznej i zapchanej drodze
> szybciej niż samochód.

opornik31, czy ty kiedykolwiek widziałeś ulicę Starodworcową? Na fragmencie, gdzie rodzinki z dziećmi i bez sobie spacerują, rowerem za szybko się nie da jechać, a co więcej samochód (chyba że terenowy albo firmowy) ma średnią możliwość jechania szybciej niż rower, więc nie podejrzewam, aby tam opisywane zdarzenie miało miejsce. A na tym odcinku przed Chwaszczyńską, gdzie miszczowie kierownicy sobie lubią depnąć, jest prosto, gładko, a dreptacze mają wygodny chodnik kilka metrów od ulicy. Nie odwracaj kota ogonem. To nie zapchany deptak nadmorski ani chodnik, gdzie rowerzysta bywa zagrożeniem dla pieszych.

pozdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
opornik31 napisał(a):

> Ziarno a nie uważasz że ten typ z Oktavi być może uratował Ci
> życie ??
> To była z jego strony przestroga, może w jego mniemaniu
> niezamierzona i chamska ale powinieneś wziąć to pod uwagę.
> Fakt zapierniczasz na tak niebezpiecznej i zapchanej drodze
> szybciej niż samochód. A pomyśl: samochód zahamuje spokojniej i
> prostoliniowo przed przeszkodą w dodatku jest bardziej
> widoczny. A Ty ? udajesz supermana czy innego batmana a może
> Capitana Americę ?! OK. możesz się w to bawić tylko wiedz że
> jesteś małym punkcikiem przemykającym po ulicy który może
> złamać kręgosłup jakieś babci czy dziecku !! A to że sam się
> połamiesz na samochodzie to już mnie w ogóle nie obchodzi.
> Życzę długiego życia.
>
>

Jesli w ten sposob ktokolwiek ratuje zycie, to to chyba cos sie komus pomyliło...
Sorry, ale nie bede komentował Twoich zapiskow, niech kazdy oceni to sam. jakos nie slyszy sie o "rowerowych zabojcach" łamiących kregoslupy babciom, czy cos w ten desen - Wg Kodeksu nie popelnilem zadnego wykroczenia. jesli twierdzisz inaczej, to proponuje doksztalcic sie z Przepisow Ruchu Drogowego, a nie robic z siebie publicznie błazna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja bym cie od razu wziął za ryj, zawiózł na policję i byś buraku zapłacił za urwane lusterka, zanim coś debilku napiszesz to pomyśl...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobrze się czujesz? czy może jesteś tym debilem z oktavii? Rowerzysta ma takie samo prawo jechać 50km/h jak samochód, jeśli taka jest dopuszczalna prędkość na danej ulicy. I żaden pajac w samochodzie nie ma prawa wyprzedzać tylko dlatego że to rower.
Rozumiem że nie przekraczasz 20km.h na rowerze, jeśli wogóle takowy posiadasz.
pozdro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ziarno a nie uważasz że ten typ z Oktavi być może uratował Ci życie ??
To była z jego strony przestroga, może w jego mniemaniu niezamierzona i chamska ale powinieneś wziąć to pod uwagę.
Fakt zapierniczasz na tak niebezpiecznej i zapchanej drodze szybciej niż samochód. A pomyśl: samochód zahamuje spokojniej i prostoliniowo przed przeszkodą w dodatku jest bardziej widoczny. A Ty ? udajesz supermana czy innego batmana a może Capitana Americę ?! OK. możesz się w to bawić tylko wiedz że jesteś małym punkcikiem przemykającym po ulicy który może złamać kręgosłup jakieś babci czy dziecku !! A to że sam się połamiesz na samochodzie to już mnie w ogóle nie obchodzi.
Życzę długiego życia.

Opornik
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:D 'boski' pomysł !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tyś chyba zwariował! Ja debila nie będę bronił bo sie zachował jak ch... złamany ale ja mieszkam na Starodworcowej i samochodem tam nie jadę 50 km/h bo właśnie tam łazi pełno ludzi, rowerów, jest wąsko, dziurawo i i tak zaraz się do chaty skręca. A ty rowerem tam zapierniczasz jak luxtorpeda. Uważaj też na pacana w złoty WV golfie ze Starodworcowej bo robi podobny numer i jeszcze po heblach daje przed kołem :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety złamasów nie brakuje :/
problem w tym ze okazuje sie kto jest kto dopiero po zdażeniu, szkoda ze nie rodza sie z napisem na czole "debil" przeciez Bóg wie jakim on bedzie człowiekiem, to móglby mu od razu zafundować ;) a nam byloby łatwiej odrózniac ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego pytamy : LEO.. WHY ??;>

:D:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pozniej trzeba spytac :"a jak tam mecz?!"
....wtedy koles zaczyna plakac...proste
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zawsze zaczyna sie od lusterek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bym zaczął od jaj
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
od razu bym mu urwal lusterko, tak na poczatek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powinieneś bezzwłocznie zgosić to zdarzenie na policji. Może i tak nic z tym nie zrobią, ale przynajmniej będą mieli w kartotece, jeśli sytuacja się powtórzy to będzie już jakaś podkładka.
Swoją drogą niestety takich idiotów jest cała masa, sam jeżdżę 40km dziennie przez cały rok z czego kilka po ulicy świętokrzyskiej w Gdańsku. Jest dość wąska, szczególnie pod górę na zakrętach jest niewesoło. Raz miałem lądowanie za barierkami bo jakiemuś debilowi się spieszyło, drugi raz otrzymałem w tył kasku (!!!) lusterkiem od busa - lot przez kierownice (pozdrawiam kierowcę), a za trzecim razem pęknięta obręcz po spotkaniu z kołem felicji i lot przez maskę. I tylko ostatni kierowca zatrzymał się i szczerze przepraszał i rozstaliśmy się w pokoju.
Parę lat tamu miałem spotkanie z grand cherokee - skończyło się na szpitalu i skasowanym rowerze, "nie zauważyłem" jak stwierdził kierowca...
Dodam jeszcze że jestem też kierowcą i codziennie jeżdżę także samochodem.
Trochę szacunku dla rowerzystów!!! Przynajmniej nie generują korków, pomyślcie o tym, szanowni zmotoryzowani.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0