Widok

DZIECI NA WESELU

Wesele Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny wypowiadajcie sie: co sadzicie o tym zeby na weselu byly tez dzieci? Ja osobiscie uwazam, ze to tylko problem, dlatego na moim weselu dzieciaczkow nie bedzie:)
Bylam juz kilka razy na weselach gdzie bylo pelno malych dzieciakow i denerwowalo mnie to strasznie. Lataly miedzy nogami, trzeba bylo uwazac, ciagle "czepialy" sie panny mlodej a ta niechcac byc niegrzeczna musiala balowac jeszcze z tymi maluchami na rekach:(
Nie wspomne tez ze dla zaproszonych rodzicow to tez udreka. Dzieci szybko sie zmecza, beda chcialy spac,, beda plakac i marudzic. Wtedy trzeba albo wracac z nimi do domu albo specjalnie placic za pokoj, zeby je polozyc.
Dla mnie pomysl z dziecmi odpada. Wesele to impreza dla doroslych. Dzieci nie musza uswiadczac chyba widoku pijanych mamus i tatusiow:):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gosia u nas tak samo. jakbym miala zaprosic wszystkich z dziecmi gdzie moi kuzyni maja po 3 czy 4 dzieci to bym zbankrutowala.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my zapraszamy tylko doroslych.na liscie juz jest 120 osob i wciaz przybywa...rodzinke mamy duuuuza,wiec dzieci tez jest od zatrzesienia.jakbysmy mieli zapraszac z dziecmi to zebraloby sie ze 200 osob,a na to nas nie stac niestety

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A my wynajęliśmy Panią,która będzie się dziećmi opiekować,żeby rodzice mogli trochę odetchnąć.Będą dla nich konkursy a tam,gdzie robimy jest plac zabaw dla dzieci.Dzieci będą miały osobny stół (najmłodsze ma 3 lata) a płacimy za nie 50%.Nianię zapewnia lokal za dodatkową opłatą.Rodzicom bardzo się ten pomysł spodobał.
Byłoby nam przykro bez szkrabów,ale zgadzam się,że nie ma musu i tylko od pary młodej zależy kogo zaprosi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie. W moim przypadku 10 dzieci to 1300 zl!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja podobnie jak Plinka jesli juz zaprosze dzieci to beda to w wieku nastu lat. mam siostrzencow w takim wieku i zalezy mi zeby byli na moim weselu. a tak apropo gosci, ktorzy moga sie obrazic, ze nie zaprosze ich z dziecmi - trudno. mam dosyc zastanawiania sie jak zrobic zeby bylo dla kazdego dobrze, winietki nie bo sie obraza, ze nie moga usiasc jak chca ( i tak beda:) ), dzieci zaprosic bo wielka obraza tak jakby cos sie stalo gdyby dzieciaki w domu zostaly... itd, itd.
a co do takich gosci, ktorym sie wyraznie mowi, ze za kazde dziecko sie placi jak za doroslego i przed weselem mowia ok rozumiemy a w dniu wesela pojawiaja sie ze swoimi pociechami to szlag by mnie trafil. chyba powiedzialabym zeby zaplacili za te dzieci!!!!!! cos takiego to juz jest beszczelnosc moim zdaniem!!!!! bo wyobrazcie sobie jak tak z 10dzieci pojawi sie niezapowiedzianie gdzie musicie placic za nie bez wgledu na wiek!!!!!!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
generalnie zapraszamy tylko dorosłych - chyba ze naprawde nie ma mozliwosci zostawienia dziecka pod opieką....ale jest troszke inaczej bo my sami mamy 2 letniego maluszka wiec bedzie z nami świętował,
do tego bedzie tez córka 9 letnia mojej kuzynki, która bedzie nam niosla w kosciele podusie z obraczkami.
Oprócz tego bedzie jeszcze 2 chłopców w wieku 11 lat i to wszystko...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak byłam mała to zawsze chodziłam na śluby i wesela z rodzicami ;-)
Mało dziś z tego pamiętam, ale pewnie byłoby mi przykro, gdyby cała rodzina szła, a ja nie!

Dla mnie najważniesze, żeby sie nie kręciły podczas pierwszego tańca, a resztę zostawię w gestii rodziców.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jasne, ,ale to wszystko kwestia podejścia,
ja cudzych dzieci nielubie... miałam wizję, że będą sie kręcić między nogami, marudzić, zrywać balony, upapraja mi suknię, i trzeba będzi eudawać że sie dobrze bawisz tańcząc z takim 5-cio latkiem kaczuchu..
okazało sie, że wogule nie przeszkadzały :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z jednej strony, to mysle, ze moze i racja, ze bez dzieci "spokojniej". i ten temat "wodka na stolach" itp. Ale jak sobie pomysle, ze jako dziecko bylam na kazdym weselu z rodzicami, to az mi sie milo robi! Zawsze bylo mase kuzynostwa i bylo fajnie. Moja mama ma 8ro rodzenstwa i teraz kazde z kuzynostwa jest w "moim" wieku i kazde ma partnera i niektorzy dzieci i rodzina sie powieksza, ale jakos nie wyobrazam sobie swietowania mojego zamazpojscia bez moich slodkich maluchow. Jednak mysle, ze to pewnie dlatego, ze mieszkam tak daleko od nich i tesknie :)
Ale masz racje, ze to Twoj dzien i spokojnie mozesz zapraszac bez dzieci.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my za dzieci, jeśli mają własne miejsce płacimy jak za dorosłego.....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
caroline ty wiesz jaka to radocha dla dzieciaków takie wesele i wcale się nie nudzą nasz najmłodszy gość miał 9 miesięcy i jakie piękne zdjęcia i tańczyła na rękach u rodziców oczywiście w kółeczku fajnie było naprawdę a później jak dzieci przeżywały jaka radość
i fakt że w kościele spory udział miały część ministrańci chrześniak z kuzynką obrączki nieśli fajnie a siostrzenica z kuzynką w chórze śpiewały dla nich to duża pamiątka:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no własnie, gdyby nie kasa, to by nie nyło problemu, ale czemu masz płacić za 2-latka, jak za dorosłego, który i tak padni eprzed 22-gą, i któreś z rodziców je potem do domu zawiezie i pół wesela straci?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie z foczką :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze! W ogóle sie nad tym nie zastanawiałam, ale jak tak czytam, to może być to problem ;-)

Większośc naszych znajomych ma rodzinę w mieście, w którym będzie wesele, więc jak będą chcieli to wezmą dzieci do kościoła, a potem pomoże instytucja babci.

Jednak rodzina mojego narzeczonego przyjeżdża z daleka i są to dzieci od 8-2 lat, które na pewno sie wynudzą na weselu, a i rodzice sie nie pobawią.

Myślę, że przy wypisywaniu zaproszeń wymienię tylko dorosłe osoby, a co rodzice zrobią z dziećmi, niech sami zadecydują. Przy potwierdzeniu przybycia zapytamy ich, czy chcą zabrac swoje pociechy. Chociaż wolałabym nie! ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a nie to u nas za dzieci do 5 lat się nic nie płaciło a potem chyba do 12 czy dalej tylko 50% więc w sumie mało płaciliśmy za dzieciaczki:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My zapraszalismy wszystkich z dziecmi. Nawet do glowy mi nie przyszlo zeby komus mowic - tylko prosze dzieci nie zabierac!
Niektorzy dzieci zabrali , inni nie. Wszystkie dzieciaki byly grzeczne, bawily sie, tanczyly, siedzialy w swoim gronie. Okolo 22-23 rodzice je zabierali do domu, gdzie najczesciej ktos z dalszej rodziny sie nimi opiekowal.
Wesele jest dla mnie uroczystoscia przede wszystkim rodzinna, a wiec dla wszystkich mlodszych i starszych jej przestawicieli.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam nadzieję, że się niepoobrażają... różnie bywa prawda?żtczę, zeby sie udalo :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zamierzam ich uprzedzic na samym poczatku, ze nie moga przyjsc z dziecmi bo placimy za okreslona ilosc osob i to po prostu niemozliwe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co zrobisz?????
nie będziesz sie kłuciła z rozina w trakcie wesela, że mieli bez dziecka przyjść....

smutne to niestety, ale to naprawde może nie wyjść..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie mam wyjscia - u mnie za dzieci (male czy duze) placi sie jak za normalna dorosla osobe tak wiec goscie nie beda mieli wyjscia. O doplatach w trakcie wesela nie ma mowy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry