Widok

DZIECI NA WESELU

Wesele Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny wypowiadajcie sie: co sadzicie o tym zeby na weselu byly tez dzieci? Ja osobiscie uwazam, ze to tylko problem, dlatego na moim weselu dzieciaczkow nie bedzie:)
Bylam juz kilka razy na weselach gdzie bylo pelno malych dzieciakow i denerwowalo mnie to strasznie. Lataly miedzy nogami, trzeba bylo uwazac, ciagle "czepialy" sie panny mlodej a ta niechcac byc niegrzeczna musiala balowac jeszcze z tymi maluchami na rekach:(
Nie wspomne tez ze dla zaproszonych rodzicow to tez udreka. Dzieci szybko sie zmecza, beda chcialy spac,, beda plakac i marudzic. Wtedy trzeba albo wracac z nimi do domu albo specjalnie placic za pokoj, zeby je polozyc.
Dla mnie pomysl z dziecmi odpada. Wesele to impreza dla doroslych. Dzieci nie musza uswiadczac chyba widoku pijanych mamus i tatusiow:):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
e tam...
i tak każdy zrobi jak chce

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas było 11 dzieci, jedno 3 letnie, pozostałe 8,9,10 lat, wszystkie bawiły się doskonale i za wszystkie płaciliśmy 50%... dzieci zarówno z rodziny jak i od przyjaciół... nie wyobrażałam sobie aby ich nie było... wesele - imprezą rodzinną, dla najbliżych przyjaciół - niech przyniosą nam ładny prezent lub sporą kaskę - tylko niech koniecznie dopasują sie do naszych wymagań i zasad...? trochę elastyczności przyszłe panny młode...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kazdy ma prawo do zorganizowania wesela wg swoich potrzeb i poglądow.Ale nie przesadzajmy juz ,ze wszystkie dzieci sa jak żywcem wyjęte z superniani....Ja osobiscie takich nie znam .......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko co zrobić gdy chrześniak jest jak żywcem wyjęty z programu Superniania? :-) Nie każdego Bozia obdarzyła prawdziwym aniołkiem... A nie wyobrażam sobie serii katastrof na weselu, bo "ktoś nie za bardzo dopilnował"... Ja pierwsze wesele "zaliczyłam" w wieku 16 lat i jakoś nie miałam pretensji że nikt mnie za berbecia nie zapraszał.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na moje wesele, też nie zapraszam dzieci, z kilku powodów i uważami, ze nie jest to jakis zły pomysł.....

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też nie uważam ,że wesele to impreza tylko dla dorosłych.W mojej rodzinie na wszystkich weselach były dzieci ,zaproszone wraz z rodzicami.Zdaje sobie sprawę z kosztow wesela i dlatego uważam,iż wypada zaprosic wraz z dziecmi najblizsza rodzine tzn brata ,siostrę....a czy przyjda sami czy nie to juz ich decyzja.Dalsza rodzina powinna powinna dostosować sie do decyzji Panstwa Młodych.Nie rozumiem tylko podejscia niektórych osob,ze dzieci beda biegać ,skakac ,tanczyć i ogolnie przeszkadzac i bedą w centrum uwagi zamiast Pary Młodej ,,,,,,,i to przedstawiają jako głowny argument.Jest to dla dziecinne podejscie .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokladnie. gdyby mi ktos powiedzial, ze na wesele nie chce dzieci nie robilabym z tego problemu. kazdy ma prawo organizowac ta impreze jak chce. co nie znaczy, ze Ci ktorzy nie chca dzieci na swym weselu to bestie co nie lubia dzieci bo to jakas kompletna bzdura!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
słuchaj Miła tak bronisz tych dzieci bardzo, a Ci powiem ze przez te dzieci które przeciez sa tak kochane i jak mozna ich nie zapraszac? naprawde moje wesele nie bylo takie jak bym chciala
dzieci nie rozumeija powagi sytuacji czuja sie jak na placu zabaw a to jest restauracja u mnie nawet kelenrzy krzywo patrzyli , nikt podczas obiadu nie chce słyszec wydzierajecgo sie 4 latka ze on nie bedzie jadł !!naprawde piski na kasecie przebijaja nawet orkiestre
i nie róbmy wszystkiego tak jak dziecko zechce bo potem sa problemy,
odnosnie płacenia to restauarcji nie interesowalo ile dzieci maja lat za wszystkie zaplacilam 50 % nawet za 4 latka trudno zeby siedzial u matki na kolanach przez tyle godzin
na koniec powiem ze wierze ze sa kochane grzeczniutke dzieci ktore bedą ozdoba wesela niestety u mnie były dzieci wychowywane bezstresowo i sa tego skutki
nie wszedzie zabiera sie dzieci czasami mozna wyjsc takze bez nich, zabawa z dzieckim na weselu to udreka, ani sie człowiek spokojnei nei pobawi nie popije bo wciaz musi pilnowac i bniegac za malcem
poza tym sa goscie tak jak u mnei ktorzy zaczna wychopdzic po 12 bo dzieci juz sie zmeczyly .....
oczywiscie wybor nalezy do kazdego z nas, ja w przyszłosci napewno nie bede zabierala swojego dziecka na wesela i nie mialabym zadnej fochy jesli ktos by poprosil zebym przyszła bez niego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
każda z Was ma trochę racji..

ja od razu założyłam ze dzieci będą tylko starsze czyli od 14 lat wzwyż, były jeszce dzieci szwagierki 2 i 6 lat ale jak pisałam wyżej, nie było gdzie i z kim ich zostawić a poza tym mieliśmy powynajmowane pokoje więc problemu z nimi nie było, w ogóle zachowywały się super

nie rozumiem natomiast ludzi, którzy przychodzą z dziecmi pomimo tego, ze nie były zaproszone; wg mnie to brak szacunku dla osób organizujących czyli dla pary młodej

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
skoro to nazywasz zdrowym rozsądkiem...... U mnie bedzie 15 dzieci z tego cześć maluchów a cześć w wieku powyzej 14lat. (to tak dla sprostowania)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokladnie, Agatha ma racje.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie nikogo nie urazisz, chociaż się starasz :))

Byłam na kilku weselach, gdzie znalazło się parę podpitych osób, były bardzo śmiałe zabawy itp. Ja z pewnością swoich dzieci na zakrapiane imprezy zabierać nie będę. Moi rodzice też nie zabierali nas jak byliśmy mali. I nic wielkiego się nie stało. Teraz dochodzi jeszcze kwestia finansowa - jakoś nie mam powodu, aby napadać na osoby, których zwyczajnie nie stać na goszczenie gromadki kuzyniątek, ale chcą zaprosić jak najwięcej dorosłych osób.

Nie na wszystkie imprezy zaprasza się swoje babcie, nie na wszystkie zaprasza się oseski i przdszkolaki. Trzeba zachować trochę zdrowego rozsądku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no chyba przesadzasz troche ze stwierdzeniem, ze po co robimy wesele skoro nie stac nas na zaproszenie wszystkich z dziecmi. jestem ciekawa ile dzieci bedzie u Ciebie? i czy placisz za kazdego dzieciaczka????
u mnie gdyby mialy byc wszystkie dzieci byloby ich ze 20!!!!!!! mam bardzo duza rodzine. do tego te dzieci sa w takim wieku, ze juz musze placic za nie jak za doroslych.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się w sumie z Milą zgodzę. Wszystkie dzieci które będą zaproszone to moje najbliższe kuzynostwo (a najmłodsze jest w drodze) lub mojego chłopaka siostrzeńcy. Czyli najbliższa rodzina.. Jeżeli chodzi o to ile ich ostatecznie będzie - decyzje pozostawiam ich rodzicom, czy zechcą je mieć przy sobie czy bawić sie bez nich.
W związku z tym że może być sporo bardzo młodej gwardii, bierzemy takie aspekty jak: cena za dziecko, czy noclegi (gdzie można malucha o 22 odstawić) pod uwagę już przy wyborze sali.
I zdania w tej sprawie są przecież tak różne, jak różne potrafią być dzieci :)

"Życia nie oszukasz"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aż się boje pomyśleć czego takiego te dzieci nie mogą zobaczyć na tym weselu?? Wytlumaczcie bo nie rozumiem. A wesele to impreza dla dorosłych?? Pierwsze słysze.Być moze u Was jest taki zwyczaj. A jesli kogoś nie stać to po co w ogóle robić wesele. Ja też się zastanawialam czy uda mi sie zgromadzić tyle pieniędzy. Jrednak podjęlam sie tego karkołomnego zadzania i u mnier każde dziecko będzie posiADAŁO swoje miejsce przy stole bo wesele to radość całej rodziny a nie jej wybranej cześci. Mam nadzieję że nikogo nie uraże swoją wypowiedzią.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja z kolei nie rozumiem osób, które zabierają dzieci na imprezę dla dorosłych, jeśli dzieci nie są wyraźnie zapraszane i nie ma dla nich oddzielnego pokoju i osoby do pilnowania ich. Dzieci są kochane, ale nie trzeba ich wszędzie zabierać.

Każdy zaprasza kogo chce. Wiele z nas nic nie pisało o kosztach, ale o tym, że obecność dzieci na zakrapianych imprezach nie jest stosowna (nasze rodziny okazały się prawie niepijące, ale różnie to bywa - niektórzy twierdzą, ze w ich rodzinach na weselu i poprawinach pójdzie prawie litr wódki na głowę - super imprezka dla dzieci).

Jak będę kiedyś robić imprezę z dzieciakami, to zadbam o to, żeby nie było przy nich nieodpowiednich zabaw (np. większości zabaw oczepinowych) oraz żeby miały swój stolik.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powtorze jeszcze raz - mi dzieci nie przeszkadzaja. sama chodzilam z rodzicami na wesele tylko ze kwestia jest taka, ze nie stac mnie zeby wszystkich zaprosic z dziecmi.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my sie nie nastawiamy na zysk z wesela,dlatego wlasnie minimalizujemy koszty jak sie da(sukienka szyta u krawcowej,samochod rodzicow itd.).w lokalu ktorym robimy wesele placi sie za dzieci 50%(oprocz tych najmlodzszych).nie stac nas na wesele za 40 tys.I tylko o to chodzi,a nie o to ,ze dzieciaczki przeszkadzaja czy cos.U nas w rodzinie to nie jest piecioro czy dziesiecioro dzieci,ale duzo wiecej.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam za pisownię w niektórych miejscach. pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczerze mówiąc to nie rozumiem wypowiedzi niektórych z Was. Nie wiem czy wiecie ale jest taki zwyczaj że jeśli zaprasza sie gości które mają dzieci a które nie załozyły jeszcze swoich rodzin to powinny być zaproszone razem z rodzicami. Pewnie niektórzy nie zabrali by swoich pociech wiec od tego są potwierdzenia gości o przybyciu na wesele. Po prostu nie wyobrażam sobie napisać na zaproszeniu "bez dzieci" czy "bez rodziny". jeśli pociech sa małe to nie płaci sie za nie gdy siedzą na kolanach u rodzicow a jeśli ukończyły juz 6 lat to gwarantuje że nie ma z nimi problemu bo same potrafią się soba zajęć. Dzieci są dobre do niesienia obrączek i sypania kwiatków ale na weselu sa tylko problemem??!! Jesli ktoś chce oszczędzić na maluchach to musi byc na prawde aż za bardzo nastawiony na zysk z wesela. Jeśli komuś dzieci przeszkadzają to po co zakłada rodzine skoro drażnią go biegające pociechy. Przykro mi, że tak pisze ale nie rozumiem takiego postepowania. Oczywiście każdy ma prawo zrobić co zechce a ja mam prawo wyrazić cwoją opinie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry