Widok

DZIECI NA WESELU

Wesele Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny wypowiadajcie sie: co sadzicie o tym zeby na weselu byly tez dzieci? Ja osobiscie uwazam, ze to tylko problem, dlatego na moim weselu dzieciaczkow nie bedzie:)
Bylam juz kilka razy na weselach gdzie bylo pelno malych dzieciakow i denerwowalo mnie to strasznie. Lataly miedzy nogami, trzeba bylo uwazac, ciagle "czepialy" sie panny mlodej a ta niechcac byc niegrzeczna musiala balowac jeszcze z tymi maluchami na rekach:(
Nie wspomne tez ze dla zaproszonych rodzicow to tez udreka. Dzieci szybko sie zmecza, beda chcialy spac,, beda plakac i marudzic. Wtedy trzeba albo wracac z nimi do domu albo specjalnie placic za pokoj, zeby je polozyc.
Dla mnie pomysl z dziecmi odpada. Wesele to impreza dla doroslych. Dzieci nie musza uswiadczac chyba widoku pijanych mamus i tatusiow:):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
caroline ty wiesz jaka to radocha dla dzieciaków takie wesele i wcale się nie nudzą nasz najmłodszy gość miał 9 miesięcy i jakie piękne zdjęcia i tańczyła na rękach u rodziców oczywiście w kółeczku fajnie było naprawdę a później jak dzieci przeżywały jaka radość
i fakt że w kościele spory udział miały część ministrańci chrześniak z kuzynką obrączki nieśli fajnie a siostrzenica z kuzynką w chórze śpiewały dla nich to duża pamiątka:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my za dzieci, jeśli mają własne miejsce płacimy jak za dorosłego.....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z jednej strony, to mysle, ze moze i racja, ze bez dzieci "spokojniej". i ten temat "wodka na stolach" itp. Ale jak sobie pomysle, ze jako dziecko bylam na kazdym weselu z rodzicami, to az mi sie milo robi! Zawsze bylo mase kuzynostwa i bylo fajnie. Moja mama ma 8ro rodzenstwa i teraz kazde z kuzynostwa jest w "moim" wieku i kazde ma partnera i niektorzy dzieci i rodzina sie powieksza, ale jakos nie wyobrazam sobie swietowania mojego zamazpojscia bez moich slodkich maluchow. Jednak mysle, ze to pewnie dlatego, ze mieszkam tak daleko od nich i tesknie :)
Ale masz racje, ze to Twoj dzien i spokojnie mozesz zapraszac bez dzieci.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jasne, ,ale to wszystko kwestia podejścia,
ja cudzych dzieci nielubie... miałam wizję, że będą sie kręcić między nogami, marudzić, zrywać balony, upapraja mi suknię, i trzeba będzi eudawać że sie dobrze bawisz tańcząc z takim 5-cio latkiem kaczuchu..
okazało sie, że wogule nie przeszkadzały :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak byłam mała to zawsze chodziłam na śluby i wesela z rodzicami ;-)
Mało dziś z tego pamiętam, ale pewnie byłoby mi przykro, gdyby cała rodzina szła, a ja nie!

Dla mnie najważniesze, żeby sie nie kręciły podczas pierwszego tańca, a resztę zostawię w gestii rodziców.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
generalnie zapraszamy tylko dorosłych - chyba ze naprawde nie ma mozliwosci zostawienia dziecka pod opieką....ale jest troszke inaczej bo my sami mamy 2 letniego maluszka wiec bedzie z nami świętował,
do tego bedzie tez córka 9 letnia mojej kuzynki, która bedzie nam niosla w kosciele podusie z obraczkami.
Oprócz tego bedzie jeszcze 2 chłopców w wieku 11 lat i to wszystko...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja podobnie jak Plinka jesli juz zaprosze dzieci to beda to w wieku nastu lat. mam siostrzencow w takim wieku i zalezy mi zeby byli na moim weselu. a tak apropo gosci, ktorzy moga sie obrazic, ze nie zaprosze ich z dziecmi - trudno. mam dosyc zastanawiania sie jak zrobic zeby bylo dla kazdego dobrze, winietki nie bo sie obraza, ze nie moga usiasc jak chca ( i tak beda:) ), dzieci zaprosic bo wielka obraza tak jakby cos sie stalo gdyby dzieciaki w domu zostaly... itd, itd.
a co do takich gosci, ktorym sie wyraznie mowi, ze za kazde dziecko sie placi jak za doroslego i przed weselem mowia ok rozumiemy a w dniu wesela pojawiaja sie ze swoimi pociechami to szlag by mnie trafil. chyba powiedzialabym zeby zaplacili za te dzieci!!!!!! cos takiego to juz jest beszczelnosc moim zdaniem!!!!! bo wyobrazcie sobie jak tak z 10dzieci pojawi sie niezapowiedzianie gdzie musicie placic za nie bez wgledu na wiek!!!!!!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
No wlasnie. W moim przypadku 10 dzieci to 1300 zl!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A my wynajęliśmy Panią,która będzie się dziećmi opiekować,żeby rodzice mogli trochę odetchnąć.Będą dla nich konkursy a tam,gdzie robimy jest plac zabaw dla dzieci.Dzieci będą miały osobny stół (najmłodsze ma 3 lata) a płacimy za nie 50%.Nianię zapewnia lokal za dodatkową opłatą.Rodzicom bardzo się ten pomysł spodobał.
Byłoby nam przykro bez szkrabów,ale zgadzam się,że nie ma musu i tylko od pary młodej zależy kogo zaprosi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my zapraszamy tylko doroslych.na liscie juz jest 120 osob i wciaz przybywa...rodzinke mamy duuuuza,wiec dzieci tez jest od zatrzesienia.jakbysmy mieli zapraszac z dziecmi to zebraloby sie ze 200 osob,a na to nas nie stac niestety

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gosia u nas tak samo. jakbym miala zaprosic wszystkich z dziecmi gdzie moi kuzyni maja po 3 czy 4 dzieci to bym zbankrutowala.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczerze mówiąc to nie rozumiem wypowiedzi niektórych z Was. Nie wiem czy wiecie ale jest taki zwyczaj że jeśli zaprasza sie gości które mają dzieci a które nie załozyły jeszcze swoich rodzin to powinny być zaproszone razem z rodzicami. Pewnie niektórzy nie zabrali by swoich pociech wiec od tego są potwierdzenia gości o przybyciu na wesele. Po prostu nie wyobrażam sobie napisać na zaproszeniu "bez dzieci" czy "bez rodziny". jeśli pociech sa małe to nie płaci sie za nie gdy siedzą na kolanach u rodzicow a jeśli ukończyły juz 6 lat to gwarantuje że nie ma z nimi problemu bo same potrafią się soba zajęć. Dzieci są dobre do niesienia obrączek i sypania kwiatków ale na weselu sa tylko problemem??!! Jesli ktoś chce oszczędzić na maluchach to musi byc na prawde aż za bardzo nastawiony na zysk z wesela. Jeśli komuś dzieci przeszkadzają to po co zakłada rodzine skoro drażnią go biegające pociechy. Przykro mi, że tak pisze ale nie rozumiem takiego postepowania. Oczywiście każdy ma prawo zrobić co zechce a ja mam prawo wyrazić cwoją opinie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam za pisownię w niektórych miejscach. pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my sie nie nastawiamy na zysk z wesela,dlatego wlasnie minimalizujemy koszty jak sie da(sukienka szyta u krawcowej,samochod rodzicow itd.).w lokalu ktorym robimy wesele placi sie za dzieci 50%(oprocz tych najmlodzszych).nie stac nas na wesele za 40 tys.I tylko o to chodzi,a nie o to ,ze dzieciaczki przeszkadzaja czy cos.U nas w rodzinie to nie jest piecioro czy dziesiecioro dzieci,ale duzo wiecej.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powtorze jeszcze raz - mi dzieci nie przeszkadzaja. sama chodzilam z rodzicami na wesele tylko ze kwestia jest taka, ze nie stac mnie zeby wszystkich zaprosic z dziecmi.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja z kolei nie rozumiem osób, które zabierają dzieci na imprezę dla dorosłych, jeśli dzieci nie są wyraźnie zapraszane i nie ma dla nich oddzielnego pokoju i osoby do pilnowania ich. Dzieci są kochane, ale nie trzeba ich wszędzie zabierać.

Każdy zaprasza kogo chce. Wiele z nas nic nie pisało o kosztach, ale o tym, że obecność dzieci na zakrapianych imprezach nie jest stosowna (nasze rodziny okazały się prawie niepijące, ale różnie to bywa - niektórzy twierdzą, ze w ich rodzinach na weselu i poprawinach pójdzie prawie litr wódki na głowę - super imprezka dla dzieci).

Jak będę kiedyś robić imprezę z dzieciakami, to zadbam o to, żeby nie było przy nich nieodpowiednich zabaw (np. większości zabaw oczepinowych) oraz żeby miały swój stolik.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aż się boje pomyśleć czego takiego te dzieci nie mogą zobaczyć na tym weselu?? Wytlumaczcie bo nie rozumiem. A wesele to impreza dla dorosłych?? Pierwsze słysze.Być moze u Was jest taki zwyczaj. A jesli kogoś nie stać to po co w ogóle robić wesele. Ja też się zastanawialam czy uda mi sie zgromadzić tyle pieniędzy. Jrednak podjęlam sie tego karkołomnego zadzania i u mnier każde dziecko będzie posiADAŁO swoje miejsce przy stole bo wesele to radość całej rodziny a nie jej wybranej cześci. Mam nadzieję że nikogo nie uraże swoją wypowiedzią.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się w sumie z Milą zgodzę. Wszystkie dzieci które będą zaproszone to moje najbliższe kuzynostwo (a najmłodsze jest w drodze) lub mojego chłopaka siostrzeńcy. Czyli najbliższa rodzina.. Jeżeli chodzi o to ile ich ostatecznie będzie - decyzje pozostawiam ich rodzicom, czy zechcą je mieć przy sobie czy bawić sie bez nich.
W związku z tym że może być sporo bardzo młodej gwardii, bierzemy takie aspekty jak: cena za dziecko, czy noclegi (gdzie można malucha o 22 odstawić) pod uwagę już przy wyborze sali.
I zdania w tej sprawie są przecież tak różne, jak różne potrafią być dzieci :)

"Życia nie oszukasz"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no chyba przesadzasz troche ze stwierdzeniem, ze po co robimy wesele skoro nie stac nas na zaproszenie wszystkich z dziecmi. jestem ciekawa ile dzieci bedzie u Ciebie? i czy placisz za kazdego dzieciaczka????
u mnie gdyby mialy byc wszystkie dzieci byloby ich ze 20!!!!!!! mam bardzo duza rodzine. do tego te dzieci sa w takim wieku, ze juz musze placic za nie jak za doroslych.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie nikogo nie urazisz, chociaż się starasz :))

Byłam na kilku weselach, gdzie znalazło się parę podpitych osób, były bardzo śmiałe zabawy itp. Ja z pewnością swoich dzieci na zakrapiane imprezy zabierać nie będę. Moi rodzice też nie zabierali nas jak byliśmy mali. I nic wielkiego się nie stało. Teraz dochodzi jeszcze kwestia finansowa - jakoś nie mam powodu, aby napadać na osoby, których zwyczajnie nie stać na goszczenie gromadki kuzyniątek, ale chcą zaprosić jak najwięcej dorosłych osób.

Nie na wszystkie imprezy zaprasza się swoje babcie, nie na wszystkie zaprasza się oseski i przdszkolaki. Trzeba zachować trochę zdrowego rozsądku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry