Odpowiadasz na:

Re: Dawny Swissmed, poród 2015

już od początku roku 2014 krążyły plotki o zamknięciu swissu, więc wiadomo było, że prędzej czy później to nastąpi i widać nie jest to jakaś żyła złota skoro lokalu do tej pory nie ma. wiadomo, że... rozwiń

już od początku roku 2014 krążyły plotki o zamknięciu swissu, więc wiadomo było, że prędzej czy później to nastąpi i widać nie jest to jakaś żyła złota skoro lokalu do tej pory nie ma. wiadomo, że klientela by była, ale może najzwyczajniej w świecie się to nie opłaca, jest to dochodowe, ale może nie aż tak jak nam się wydaje - trzeba zainwestować spory kapitał itp.

czy stracą klientki? nie sądzę - pojawią się kolejne mamy, które chcą rodzić po ludzku.

mała mi - ja z doświadczenia niestety wiem, że Szulc na zaspie to sobie może... pogadać ;) Raz, że ma dyżury rzadko (jak ja rodziłam, to miał raz na 2 tygodnie, teraz może częściej w związku z zamknięciem swissu - nie wiem), dwa - ja rodziłam na jego dyżurze miałam mieć planowaną cesarkę, której obiecał się podjąć i jej nie było - już zresztą o tym pisałam w wątku o doktorze.

Z doświadczenia moich znajomych i rodziny, to najwięcej planowanych CC ze wskazań umówionych na dany dzień to było w Wojewódzkim - nie wiem tylko czy teraz też tak można.

zobacz wątek
10 lat temu
~Luna-

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry