Re: Dawny Swissmed, poród 2015
Zyta, ja nie uważam się za hipokrytkę tylko dlatego, że stawiam na pierwszym miejscu dziecko, ale także i siebie. Uważam, że żyję w wolnym kraju i mam prawo do decydowania za siebie, o swoim...
rozwiń
Zyta, ja nie uważam się za hipokrytkę tylko dlatego, że stawiam na pierwszym miejscu dziecko, ale także i siebie. Uważam, że żyję w wolnym kraju i mam prawo do decydowania za siebie, o swoim zdrowiu czy nawet życiu. Nie mam zamiaru walczyć o życie, bo jakiś oszołom na dyżurze się mną zajmie albo i nie, nie mam zamiaru zostawić dziecka i narzeczonego w tak młodym wieku, nie mam zamiaru stać się sławną w faktach. Co z tego, że moja matka i ciotka chciały ambitnie urodzić sn i mieć mistyczne wspomnienia z porodu skoro obie chwilę po urodzeniu dziecka z powodu krwotoku trafiły na blok i ledwo uszły z życiem, bo tak popękały męcząc się wiele długich godzin. Za to drugie cc było najlepszą decyzją jaką można było podjąć. O skutkach po 30 latach nie będę opowiadać, zresztą każda tutaj wie z czym to się wiąże.
zobacz wątek