Widok

Do rodziców, którzy nie zaszczepili dzieci.

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny niedługo bedę rodzić swoje drugie dziecko. Bardzo poważnie zastanawiam się nad szczepieniem szczególnie tym w szpitalu. Moja starsza córka do teraz (ma 6 lat) ma rówżne dziwne objawy neurologiczne któych nikt nie potrafi zdiagnozować była podejrzewana o wszystko łącznie z padaczką a wszystkie objawy zaczęły się około 6 miesiąca życia. Dlatego teraz cała jestem w strachu przed szczepieniem kolejnego dziecka. Nie jestem bardzo zdeterminowana żeby nie szczepić wcale ale chociaż odroczyć żeby maluch był torchę starszy. Czy możecie podzielić się swoimi doświadczeniami? Może szczepiłyście później, może jakąś określoną szczepionką?Prosiłabym również żeby nie wypowiadałay się tu mamy które uważaja ten problem za głupi itp.....wolałabym żeby wątek był merytoryczny


popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 25
A może to wina nie szczepienia, a waszych genów???
Zaskakujące jest to że jak coś dziecku dolega nie da się wyjaśnić to od razu szczepienia są temu winne...

Nie chce abyś od razu mnie shejtowała, to Twoje dziecko, Twój wybór ze szczepieniami
popieram tę opinię 39 nie zgadzam się z tą opinią 17
Dziękuję za merytoryczną wypowiedż...bardzo się przydała
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 23
Myślę, że możesz spokojnie każdą szczepionkę opóźnić o miesiąc jeśli się obawiasz. Wystarczy, że zadzwonisz do przychodni i powiesz, że dziecko ma katar.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja jestem za szczepieniem - ale rozsądnym. My decyzje konsultowaliśmy z zaprzyjaźnionymi lekarzami i naszym pediatrą. W naszym przypadku było tak że:
- szczepiliśmy zawsze pojedynczo;
-zawsze przerwa minimum 6 tygodni między jednym szczepieniem a drugim;
-czytaliśmy skład szczepionek i wybieralismy (konsultując się z lekarzem ten lepszy);
- w dniu szczepienia dziecko i wszyscy w domu zdrowi (nawet katar powodował odroczenie);
- zaczeliśmy szczepienia po ukończeniu 4 miesiąca życia.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 5
dla mnie wazne bylo aby krztusiec byl bezkomorkowy, daje rzadziej powiklania neurologiczne, poza tym szczepilam na wszystkie obowiazkowe szczepionki i pneumokoki, odpuscilam rota i meningo
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sam problem ze starszą córką powinien być wskazaniem do USG mózgowia młodszego dziecka i kontaktu z neurologiem.
Dopiero wtedy neurolog stwierdzi że drugie dziecko można szczepić. Być może będzie odroczenie.

Powiedz tylko o swoich zastrzeżeniach w szpitalu, zabroń szczepienia dziecka, podpisz odpowiedni dokument.
Przy mnie pewna dziewczyna, zresztą położna znająca wiele przypadków, odmówiła szczepienia.

Ja osobiście bardzo żałuję że od razu nie poszłam w jej ślady a pozwoliłam bezmyślnie porwać mi dziecko (też obecnie sześciolatka) na szczepienie.
Potem zrobiono jej badania i zabroniono szczepienia oraz miałam odroczenie na długi czas. Ale było już po fakcie czyli po pierwszym szczepieniu.

(Na dodatek zobaczcie, łatwiej jest założyć co do większości dzieci, że nic się nie stanie. Gdy w indywidualnym przypadku dojdzie do tragedii, to dla służby zdrowia będzie to tylko statystyka.
Dla rodzica natomiast - jedno zmarnowane życia i odpowiedzialność oraz wyrzuty sumienia na zawsze.)
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 10
Ale masz potwierdzenie, że schorzenia dziecka są wynikiem szczepień? Nie lepiej poszerzyć horyzonty i po protu udać się do dobrego specjalisty i zdiagnozować starszą córkę? Może to genetyczne? Poza tym, córka ma 6 lat i nie zdiagnozowano jej? Jak to możliwe? Nie szukałaś specjalistów? Nie wyobrażam sobie żyć w niewiedzy tyle lat. Najprościej jest oczywicie zrzucić na szczepienia, ale obyś się gorzko nie rozczarowała, jak drugiego dziecka nie zaszczepisz, a okaże się, że również zachorowało...tym bardziej, że w każdej przewlekłej/genetycznej chorobie, raczej wskazane jest by dziecko nie było narażone na choroby zakaźne...
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 10
A masz potwierdzenie, że posiadasz umiejętność czytania? Przecież napisała, że nikt nie potrafi córki zdiagnozować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Za to ona sama zdiagnozowała, że to od szczepionek tak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My wstrzymaliśmy się ze szczepieniami rok. W szpitalu nie było żadnego problemu z tym że nie wyraziliśmy zgody na szczepienie w pierwszej dobie życia. Zapytano tylko dlaczego i poproszono o podpisanie pisma dot. nie zaszczepienia dziecka. Przed przystąpieniem do szczepień, bardzo długo rozmawialiśmy z lekarzami na temat różnych szczepionek. Każda ulotka była przestudiowana bardzo dokładnie, a wszelkie wątpliwości konsultowane z lekarzami.
Oczywiście, możesz się spotkać z różnymi reakcjami w szpitalu przy odmowie szczepienia, jednak ja uważam, że najważniejsze w tym wszystkim jest Twoje zdanie. Niczym się nie denerwuj, a przede wszystkim nie podejmuj pochopnych decyzji. W razie czego, nikt oprócz Ciebie nie poniesie żadnych konsekwencji. Osobiście uważam, że szczepienia to los na loterii, z resztą tak jak z każdym medykamentem czy zabiegiem medycznym. Jednemu dziecku, nic nie będzie, drugiemu też nie, a padnie akurat na trzecie - to jest przerażające... :|
Dla mnie każde szczepienie jest okropnym przeżyciem, każdego się obawiam, zawsze o wszystko pytam po trzy razy. :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 15
Tez powaznie rozwazalam temat... - aczkolwiek jak slusznie zauwazyła ~fdyududyud; masz powody aby odroczyć szczepienia- też poszłabym tym torem w Twoim przypadku...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
W razie czego, nikt oprócz ciebie nie poniesie żadnych konsekwencji.

wyobraź sobie, że w razie czego niezaszczepione dziecko jest źródłem zakażeń dla innych. Są dzieci naprawdę poważnie, przewlekle chore i nie mogą być zaszczepione z powodów medycznych , są dzieci z upośledzona odpornością i jeśli masz na tyle wyobraźni, to spróbuj sobie wyobrazić, że twoje dziecko niezaszczepione z powodów co najmniej śmiesznych stanowi zagrożenie dla życia innych dzieci. Żaden zdrowo myślący i wykształcony lekarz pediatra nie przyjmie ze spokojem i pobłażaniem fanaberii nieodpowiedzialnych rodziców. Zresztą byłam swiadkiem na położnictwie w jednym szpitalu jak pediatra powiedział do słuchu jednej mamie, która to chciała być na topie bo naczytała się jakiś stronek na facebógu i odmówila szczepienia noworodka. Argumentów nie podała żadnych. Nie bo nie, bo takie ma poglady. Sorry. Ale to zakrawa o szamaństwo i uposledzeie intelektualne. Uwazam osobiscie, ze takie dzieci nie powiny byc przyjmowane do przedszkoli. Nie powinny byc w razie choroby zakaznej, na ktora nie zostaly zaszczepione - leczone na nfz-bo niby czemu mamy płacic za głupote innych? Szczepionke mialas za darmo. Odmowilas-lecz dziecko na swoj koszt. A tak btw proponuje sie przejsc na oddzial gruzliczy w gdanssku. Moze was oswieci, ze gruzlica powraca. Przez takich oszolomów jak wy.Ale smialo. Nie szczepcie dzieci.
popieram tę opinię 34 nie zgadzam się z tą opinią 16
Ale wiesz ~:-~, że osoba zaszczepiona i nie zaszczepiona tak samo może zachorować na dana chorobę po zaszczepieniu, jeśli czytałaś jakąkolwiek ulotkę istnieje możliwość poszczepiennego zachorowania na chorobę na którą się szczepi). A w szpitalu zakaźnym w jakim wieku są chorzy na gruźlicę, czy to nie przypadkiem są Ci którzy zostali na nią zaszczepieni???
I tak, jeśli jest taka potrzeba leczę swoje dziecko na swój koszt. Chociaż do tej pory (prawie dwa lata, moje dziecko nie było chore na nic, noo może jeśli ktoś bardzo by chciał to miało katar przy ząbkowaniu. Nie jest na nic uczulone, nie ma żadnych skórnych chorób przewlekłych, a Twoje?)
Chodziło mi o poważne powikłania poszczepienne, które wbrew pozorom zdarzają się często, a o których się nie mówi i za które sanepid, który zmusza do szczepień nie bierze odpowiedzialność, a może powinien chociaż troszkę poczuć się do odpowiedzialności. Niestety mam w najbliższej rodzinie taki przypadek, dziecko w dobę po zaszczepieniu stało się roślinką i nikt nie chce tej rodzinie pomoc. Jak myślisz jak się czują teraz jego rodzice? Zaszczepiliby drugi raz swoje dziecko??? Sama mając dziecko, na pewno robisz dla niego wszystko to najlepsze i nawet nie chcesz myśleć o tym, że może mu coś zagrozić, tak zachowuje się każdy kochający rodzić, a nie szaman i człowiek upośledzony intelektualnie (choć podejrzewam, że oni też robią wszystko dla dobra swoich dzieci). Nie będę więcej odpowiadała na Twoje "zaczepki" ponieważ zakładająca wątek prosiła o merytoryczne wypowiedzi dot. jej zapytania.
pozdrawiam! :) i życzę dużo zdrowia Tobie i Twoim dzieciom w tym chorym świecie :) (na prawdę szczere, nie ironiczne)
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 12
Rozumiem,ze ci co nie szczepią swoich dzieci tez nigdy na nic nie byli szczepieni?
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 4
Źródłem głupoty jestes TY, pisać te brednie!!!!! wstrzyknij sobie 6 w 1 i zobaczymy jak zareagujesz ..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
A czy zdajesz sobie sprawe ze najwieksze zagrozenie stanowia dzieci szczepione. Jaka szansa jest spotkac dziecko chore na polio??? A od dzieci po szczepionce mozesz sie zarazic....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Jakim cudem niezaszczepione dziecko ma zarazić inne dziecko? Juz pomijam, że szczepione dzieci sa przecież zabezpieczone szczepionkami. Ale jak zdrowe dziecko ma zarazić inne dziecko np. odra lub gruzlica? Czy fakt niezaszczepienia powoduje wg Ciebie, że dziecko nosi w sobie te wirusy?? Jest dokładnie odwrotnie, poczytaj literaturę naukową a nie materiały propagandowo reklamowe z przychodni. Pozdrawiam
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja jestem za szczepieniami, ale nie za wszelką cenę.

Ja przed pierwszymi szczepieniami miałam raczej niewielką wiedzę na ten temat - szczepiłam wg kalendarza szczepień.
Z informacji jakie otrzymywałam wiedziałam, że reakcją poszczepienną jest tylko gorączka i opuchlizna w miejscu szczepienia.

Dopiero gdy u mojego dziecka wystąpiły inne skutki uboczne, zaczęłam się interesować tym tematem. Nadal szczepię, ale robię to po wielu konsultacjach i dokładnym przeanalizowaniu ulotki. Nauczyłam się też podstaw pierwszej pomocy dla dziecka.

Żałuję, że lekarze nie informują o wszystkich skutkach ubocznych.

Żałuję, że przeciwnicy i zwolennicy szczepionek wolą się przerzucać skrajnymi argumentami, zamiast zrozumieć, że każda ze stron ma w pewnym stopniu rację.

Żałuję, że zgłoszenie NOP jest trudniejsze niż zaproszenie królowej angielskiej na poranną kawę, a informacje o tym, że NOP istnieje, jak go zgłosić i komu - są podawane sprzecznie lub w sposób niepełny.

Moim zdaniem to wina pediatrów i "systemu" - bo bardzo szkodliwe jest założenie "trzeba szczepić i tyle" bez odpowiadania na wątpliwości i obawy matki, brak informacji, a w zamian straszenie karami...
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 5
Jeżeli masz wątpliwości odrocz młodsze dziecko. nie uważam, że nie powinno się szczepić, ale trzeba to robić rozsądnie. Argument, że rodzic tez nie był szczepiony jest chybiony, bo zastanówmy się o ile mniej szczepionek było? Nie było WZW, nie było świnki i rózyczki, nie było HIB, to te obowiązkowe, dodatkowo można dołożyć pneumo i meningokoki, rotawirusa ospę wietrzną hpv dziewczynki i grypę jak ktoś chce co roku. I porównajmy to z nasza ilością szczepień. Poza tym jedyna szczepionka skojarzoną było DPT a teraz wrecz sie zaleca te najbardziej skojarzone.. Denerwujemy się jak dziecko złapie nam wirusa. A tu mu fundujemy kilka na raz co prawda zdezaktywowanych, ale to sa malutkie organizmy i musza odporność nagle uzyskać na powiedzmy 3 szczepy polio błonnice tężec krztusiec. A od kiedy dziecko zaczyna wytwarzać przeciwciała?Noworodek zaczyna produkować na większą skalę IgG dopiero dwa miesiące po urodzeniu. Równocześnie z biegiem czasu maleje liczba przeciwciał otrzymanych od matki w trakcie ciąży, i noworodek jest najsłabiej chroniony około trzeciego miesiąca życia. Brak syntezy własnych przeciwciał jest jednym z powodów pewnej nieskuteczności szczepień tuż po urodzeniu. Po ilu szczepieniach już wtedy jest? Szczepić tak rozsądnie z głową rozciągać w czasie obserwować dziecko. Bo przy słabszym organizmie szczepiona może być katalizatorem choroby. A żaden lekarz nie odpowie Ci na pytanie, czy jakbym nie zaszczepiła to też by rozwinęła się choroba. Szczególnie zastanawiający jest wpływ szczepień na układ nerwowy na neurologii rozwojowej pierwsze pytanie jakie Ci zadadzą poza standardowymi o poród przebieg ciąży i leki w ciąży jest, czy było dziecko ostatnio szczepione. Ja synka odwlekałam ze szczepieniami jak mogłam, też po przebojach z córeczką. Pzdr
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 8
Boze...co za bzdury.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 7
Dziękuję za wszystkie głosy szkoda tylko że nie którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem ze nie jest to wątek do oceny krytyki iTP chce wymienić się uwagami z rodzicami którzy myślą podobnie jak ja wyciągnąć konstruktywne wnioski a nie z kimś kopać i przeciągać argumenty na któraś stronę.mam nadzieje ze wypowiedzą się jeszcze rodzice którzy odroczenie szczepienie np na wzw w szpitalu i Zaszczepić i trochę później a dla wszystkich mądrali zobaczcie jak wygląda kalendarz szczepień w innych państwach gdzie nie działa tak silnie lobby farmaceutyczne - dziecka w szpitalu nawet nikt strzykawka nie dotknie nie mówiąc już o tym ze cały proces szczepień jest opóźniony o kilka miesięcy i jakoś wszyscy żyją
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 9
Wiecie, dlaczego szczepi się juz tak małe dzieci? Przecież same piszecie, że to malutkie i słabe organizmy, więc chyba oczywistym jest, że jakby zachorowały na którąś z tych chorób, to byłoby to dla nich dużo bardziej niebezpieczne, niż dla starszego dziecka. W naszej populacji jest bardzo wielu nosicieli wzw B (szczepienia obowiazkowe są od ok kilkunastu lat, wielu ludzi w wieku ok 20-30 lat i starszych jest nosicielami), a zarazić się tym jest dużo łatwiej niż np HIV, wiele osób tez choruje na gruźlicę, a noworodek może to przechodzic duzo ciężej niż starszy (nie choroba płuc, tylko zapalenie opon mozgowych lub posocznica, czyli sepsa). Dlatego dzieci na niektóre choroby trzeba szczepić od razu).
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5
w Anglii szczepienie na wzw i gruźlice jest nieobowiązkowe tutaj porównanie https://mamafulltime.wordpress.com/2012/03/11/kalendarz-szczepien-w-uk-vs-kalendarz-szczepien-w-pl/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9
W angli jest nny kalendarz szcepień, bo inne jest ryzyko epidemologiczne. U nas jest po prostu więcej nosicieli tych chorób. Ja znam dzieci urodzone w Angli, które były zaszczepione po urodzeniu na wzw (na gruźlicę chyba nie, bo ta szczepionka jest trudniej dostępna) przez tamtejszych lekarzy!, dlatego, że ich rodzice są Polakami i powiedzieli, że do Polski będą jeździć. U nas np nie szczepi się na japońskie zapalenie mózgu, bo u nas taka choroba raczej nie występuje, w przeciwieńsztwie do krajów azjatyckich.
Kalendarz szczepień jest w każdym kraju "skrojony" pod konkretną populację i uwzględnia choroby, które tam najczęściej występują.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 3

"wiele osób tez choruje na gruźlicę," -naprawde?? pierwszy raz słyszę, by była to powszechna choroba w naszym kraju...natomiast w przypadku niezaszczepienia na gruzlice w szpitalu, podobno w osrodku zdrowia nie bardzo jest mozliwosc aby zaszczepic tą szczepionką, są trudnosci ze wzgledu na to,że nie jest to szczepionka 'dostępna od reki' w przychodniach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Argument, że rodzic tez nie był szczepiony jest chybiony, bo zastanówmy się o ile mniej szczepionek było? Nie było wzw, nie było świnki i rózyczki, nie było hib, to te obowiązkowe, dodatkowo można dołożyć pneumo i meningokoki, rotawirusa ospę wietrzną hpv dziewczynki i grypę jak ktoś chce co roku. I porównajmy to z nasza ilością szczepień.

może przejdź się do sanepidu (nie pediatry) i zapoznaj się z zestawieniem danych nt zachorowań na wzw z przeciągu ostatniego stulecia. A jesli nie masz czasu to poczytaj chocby strone prometeusz.Pl , zanim zaczniesz wypisywac takie bzdury.To samo się tyczy reszty podanych przez ciebie przykładów. W ogóle jeśli ktoś chce uzyskac rzetelne informacje to niech się uda do zakładu epidemiologii w sanepidzie albo dobrego epidemiologa/mikrobiologa/wirusologa, bo pediatrzy to akurat nie są najlepsi doradcy.

rozumiem, ze jesli wynajda szczepinke na rozne postacie raka, nie zaszczepisz sie? Skoro szczepienie na hpv jet dla ciebie zlem wcielonym?

denerwujemy się jak dziecko złapie nam wirusa. A tu mu fundujemy kilka na raz co prawda zdezaktywowanych, ale to sa malutkie organizmy i musza odporność nagle uzyskać na powiedzmy 3 szczepy polio błonnice tężec krztusiec.

podejrzewam, ze wiedze czerpiesz chyba nawet nie z wikipedii... Z całego twojego bełkotu wynika jasno, że nie masz pojecia w ogole o czym piszesz, wiec nie udawaj dr housa.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
Czy ja gdzieś napisałam, że szczepienie jest złem wcielonym, czytaj ze zrozumieniem, nie piszemy o tym by nie szczepić w ogóle, ale by szczepić rozsądnie. :) Pzdr :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
http://www.stopnop.pl/szczepionki/gardasil a Ty poczytaj o HPV :) decyzja i tak na szczęście tutaj należy do nas, bo to jest nieobowiązkowe, a ponieważ moje dzieci są z grupy podwyższonego ryzyka to moja decyzja po konsultacji z neurologiem będzie pewnie taka, a nie inna. Pzdr i życzę miłego wieczoru.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 8
Tak w ogóle, to nie rozumiem tej całej dyskusji odnośnie skutków ubocznych, powikłań itd. Prawdą jest, że nawet podanie syropu na kaszel może wywołać jakieś skutki uboczne, nie wspominając o antybiotykach. Jak wam dziecko choruje na zapalenie płuc to też czytacie najpierw ulotki i idziecie do 5 lekarzy oraz zakładacie wątek na forum, zanim podacie mu antybiotyk??? Nakręcacie się, bo taka moda, bo jakiś oszołom kiedyś podniósł temat autyzmu i szczepień, co w świecie poważnej medycyny i rozumnych lekarzy zostało obalone i wyśmiane. Od tego czasu ludzie, którzy nie mają zielonego pojęcia o szczepieniach, bo żeby je mieć trzeba wiele lat studiów i kilku specjalizacji, się nt wypowiadają i nakręcają takie dyskusje. I pewnie, że jedno dziecko na ileś tam tysięcy może mieć jakieś objawy poszczepienne, ale co to zmienia do ogółu i sensu szczepień? I tak, właśnie jak ktoś zaznaczył, te najbardziej malutkie i słabiutkie dzieci należy szybko szczepić, bo są najbardziej bezbronne w walce z choćby tak powszechnym wirusem jak hbv. Moje dziecko było skrajnym wcześniakiem, i na najlepszym oddziale neonatologii w trójmieście wręcz KAZALI mi szczepić na wszystko. A co lepsze, dla takich maluszków pneumokoki i skojarzone 5 czy 6 w 1 są darmowe...chyba o czymś to świadczy?

Tak naprawdę wszystko wżyciu ma skutki uboczne, ciekawe ile tych antyszczepionkowych mamuś pasie swoje dzieci cukrem, danonkami i syfiastym zarciem od małego, nie zastanawiajac się nad tym, jakie to daje na przyszłość skutki uboczne.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 4
I mam ogromną nadzieję, że wkońcu za nieszczepienie będą kary od sanepidu, a dzieci nie będą przyjmowane do przedszkoli.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 14
~:~ troszkę się niepotrzebnie nakręcasz
Autorka wątku miała pytanie o odroczenie szczepienia, myślę że chciała się podzielić wątpliwościami a może i liczyła na jakieś sensowne porady, niestety nawet chcąc poczytać o szczepionkach, powikłaniach trzeba trochę czasu poświęcić i się naszukać, dużo jest informacji sprzecznych, może podeślij linki które ciebie przekonany, nie naskakuj, a pomóż podjąć właściwą decyzję.
Kwesta szczepień czy nieszczepienia jest bardzo trudnym zagadnieniem,
Wiesz czemu ludzie przestają szczepić dzieci? na ogół jest przy drugim dziecku i w momencie kiedy mają już złe doświadczenie, bo prawda jest taka że nikt ci wyczerpujących informacji na temat szczepionek nie udzieli, ciężko jest o prawdziwe źródło informacji, a niestety powikłania zdarzają się coraz częściej a lekarze niestety z niewiedzy bagatelizują sprawę, znam mamę której dziecko dostało silnej alergii po szczepionce świnka odra różyczka, trafiło do szpitala, wszystko skończyło się dobrze, ale... za kilka lat szczepi się ponownie i co wtedy, niestety mimo że ma czarno na białym z wypisu ze szpitala że dziecko dostało uczulenia nikt nie potraktował jej poważnie, nikt jej nie pomógł, zrobiono dziecku testy i usłyszała to musiało być co innego, dziecko nie ma alergii, gdzie mówi się że testy do 3 roku życia są mało wiarygodne, na dzień dzisiejszy nie wie co dalej i jak myślisz co zrobi przy drugim dziecku?
zgadzam się z tobą że trzeba szczepić, ale zgadzam się również z dziewczynami że brakuje informacji.
Moje dziecko też się urodziło za wcześnie, przy wypisie w 14 dobie życia zostało zaszczepione i otrzymałam informację że pilnie musimy się udać do neurologa, że nic dziecku nie było po szczepionce to chyba bardziej szczęście niż wiedza lekarza i pozostaje niesmak i nie wiem jakbym postąpiła przed kolejną decyzją o szczepieniu.
Przeciąganie w czasie szczepionek nie jest niczym nowym i złym, nie mówię tutaj o latach, tylko tygodniach czy miesiącach z uwagi na mało dojrzały układ nerwowy maluchów często jest to wskazane przez neurologów
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję za ta wypowiedź jeszcze ktoś umie czytać i pisać że zrozumieniem....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6
może ktoś jeszcze ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja znalazłam kiedyś listę szczepień w europie - jaka szczepionka w jakim kraju kiedy szczepiona. Na tej podstawie opracowałam własny kalendarz szczepień- wypośrodkowałam wszystkie szczepienia.

koleżanka szczepi pojedyńczymi szczepionkami na NFZ - jedna szczepionka na 3-4 tygodnie. Jest na maksa "opóźniona" ze szczepieniami, ale tą technikę polecił jej lekarz.

Inny lekarz zalecał wykonanie przed szczepieniem morfologii krwi + gospodarki fosforanowo-wapniowej + wit D3. Jak wyniki były w porządku to było to dla niego wskazaniem do szczepienia.

Inny lekarz Jeden z lekarzy polecił szczepić 5 w 1 jako nalepsza opcja z dotychczasowych rozwiązań. Szczepionki są nowocześniejsze niż te na NFZ. Odradził 6 w 1 bo to dokładnie to samo co 5 w 1 + żółtaczka jako 6 szczepionka. Polecił heksacimę bo ma mniej krztuścca niż 5 w 1 (reszta w składzie taka sama).

Inny lekarz (fanatyk szczepień) twierdził, że trzeba szczepić dzieci w ścićle wyznaczonym okresie, bo wtedy "okno" odpornościowe dziecka najlepiej przyjmuje szczepionkę. Jak wcześniej to szczepionki wychodzą zbyt blisko siebie, a jak z opóźnieniem, to odporność dziecka nabyta od matki się zmiejsza i dziecko gorzej przechodzi szczepienie (tu mówię z pamięci, mogłam coś pomieszać).

Teorii jest mnóstwo, ale uważam, że podstawą wszelkich problemów jest brak informacji o szczepieniach. Mówią "zaszczep, bo Twoje dziecko umrze", a z drugiej strony "jedno dziecko na 5000 ma poważne skutki uboczne od szczepienia, ale nie powiem Ci jakie to skutki." - A co jak wypadnie akurat na moje dziecko? - "nie wypadnie".

Najlepiej jak ktoś zna angielski - na zagranicznych serwisach jest dużo merytorycznych informacji, ale z drugiej strony jaka matka z małym dzieckiem uczepionym cycka albo nogi ma czas na czytanie elaboratów medycznych i przekopywanie się przez stos śmieciowych informacji rodem z Archiwum X?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 8
Jesli szczepienia sa konieczne i bezpiczne dla dziecka to dlaczego lekarz, gdy prosze go o podpisanie oswiadczenia,ze stan zdrowia dziecka nie pogorszy sie po podaniu szczepionki, nie chce go podpisac?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 14
Bo nie jest prorokiem, a oczywwiście jakieś odczyny poszczepienne raz na ileś tysięcy się zdarzają, dlaczego ma wziąć odpowiedzialność za coś co po prostu jest, bo jest, bo takie jest życie? i tak naprawdę, nawet gdyby cokolwiek się dziecku stało, to taka mamusia jak Ty pewnie pociągnie go do odpowiedzialności, nawet jeśli szczepienia nie miały z tym nic wspólnego. Wiesz, nawet wycięcie wyrostka może skończyć się śmiercią podczas zabiegu, uważasz, że lekarz powinien podpisać, że pacjent na pewno nie umrze? Jak dziecko ma zapalenie płuc, też dajesz lekarzowi papierek, zeby podpisał, że dziecku się nie pogorszy? Ludzie, naprawdę opamiętajcie się. Jak znowu przyjdzie świńska czy ptasia grypa w takiej wersji, że będzie grozić epidemia, to jak będą dostępne szczepionki, to rozumiem, że się nie zaszczepicie? czy może pierwsi staniecie w kolejce? a moze założycie wątek na forum? Dopóki nie zrozumiecie jakim zagrożeniem są choroby zakaźne i ile mamy szczęścia, że wiele z nich zostało wyeliminowane właśnie DZIĘKI SZCZEPIENIOM, nie ma sensu z Wami dyskutować. I jeszcze raz podkreślę, kompetentnych informacji należy dowiadywać się u źródła, czyli u ludzi, którzy zajmują się epidemiologią, wirusologią, bakteriologią. Nie u lekarzy i na forach internetowych. a już na pewno nie czytając oszołomów z ruchów antyszczepionkowych. Jak potrzebujesz porady prawnej albo pomocy mechanika, to pytasz panią za ladą w sklepie, psiapsiółkę, czy moze prawnika i mechanika?
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 4
Komu tak naprawdę zależy na tym aby dzieci nie szczepić? Przecież 90% dzieci jest szczepione i nic im tak naprawdę po nich nie jest. Ten wątek został założony przez mamę, której dziecko cierpi na jakąś niezdiagnozowaną chorobę i zastanawia się nad tym czy może zostało to spowodowane przez szczepienia. Idąc takim tokiem myślenia to każdą chorobę można pod to podczepić. Sam mam w rodzinie dalszej lub bliższej dzieci które zostały zaszczepione szczepionkami 5 czy 6 w 1 i kompletnie nic im nie jest a mają już po 5 czy 6 lat. Czytałem wiele na ten temat i najbardziej śmieszyło mnie straszenie autyzmem wśród dzieci co lekarze obalili bardzo szybko. Też jestem za tym aby dzieci które nie był szczepione nie były przyjmowane do przedszkoli bo nie chcę aby moje dziecko zachorowało przez to, że jakaś głupia i nieodpowiedzialna mama postanowiła, że nie zaszczepi swojego dziecka no chyba, że były jakieś wskazania medyczne to co innego.
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 6
Gdyby nie było poważnych przypadków gdy "COŚ naprawdę JEST", włącznie z udokumentowanymi wyrokiem sądu po zeznaniach lekarzy,
to nie byłoby sprawy.

Zostaw więc ten bełkot dla siebie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Szanowni Rodzice zaszczepionych dzieci - skoro uważacie że szczepionki są takie genialne to dlaczego boicie sie w przedszkolach dzieci nieszczepionych które niby mogą przenosić wirusu - przecież Wasze dziecko jest zaszczepione czyli teoretycznie odporne, chronione wiec skąd ten strach??
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 16
Szanowni Rodzice zaszczepionych dzieci - skoro uważacie że szczepionki są takie genialne to dlaczego boicie sie w przedszkolach dzieci nieszczepionych które niby mogą przenosić wirusu - przecież Wasze dziecko jest zaszczepione czyli teoretycznie odporne, chronione wiec skąd ten strach??

Na przykład dlatego, że często bywa tak, że pomimo chęci zaszczepienia dziecka, jest ono ciągle chore, przeziębione i podanie dawki/dawek szczepienia może zostać odroczona nawet o kilka miesięcy. Po dwa, odporność całkowita na daną bakterię/wirusa tworzy się dopiero po podaniu wszystkich dawek, a więc po kilku miesiącach, jak nie więcej. Kumasz już???!!!
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 4
Rozumiem, że będąc w ciąży nie robiłaś badań np. na różyczkę? bo skoro jesteś antyszczepionkowa, to co za różnica czy ją przechodziłaś czy byłaś szczepiona czy nie, gdybyś np. nie miała odporności nie zaszczepiłabyś się przecież i tak?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
No i w końcu doszłaś do meritum sprawy, czyli jednak dopuszczasz możliwość odroczenia kolejnej dawki szczepienia np. ze względu na chorobę ? :) A w końcu o to chodziło założycielce wątku pzdr.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
Ja nie mogę, naprawdę nie widzisz różnicy między tym co napisałam,a tym co było poruszane w wątku? Więc jezcze raz:

ad.1. Jest mama, tata i jest dziecko, chcą dziecko zaszczepić, bo nie widzą w tym żadnego problemu. Dziecko ma katar i nie może być zaszczepione.

ad.2. Jest mama, tata i jest dziecko. Nie chcą dziecka szczepić,albo chcą to zrobić kiedyś tam (domniemam, że i tak tego nie zrobią), dziecko nie ma kataru. Dziecko nie jest zaszczepione.

już rozumiesz? Czy mam powiększyć czcionkę???
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Bez sensu jest to forum....zamykam wątek nie można z ludźmi powymieniac doświadczeń i uwag tylko jad i niechęć! !! Oto Polska właśnie
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7
dlaczego twoje dziecko miałoby się zarazić od niezaszczepionego, skoro samo zostało zaszczepione? jak rozumiem, jako bezkrytyczny fan szczepionek wierzysz w ich skuteczność?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19551029,epidemia-swinskiej-grypy-w-rosji-wladze-graniczacego-z-polska.html#BoxNewsImg

Hehe, mam nadzieję antyszczepionkowe mamusie, że nie będziecie zajmować kolejek po szczepienia, jak ewentualnie do nas zawita?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4
I jeszcze link dla rozumnych, odnośnie przyczyn autyzmu...

http://www.iflscience.com/health-and-medicine/researchers-pinpoint-immune-response-during-pregnancy-causes-autism-behavior

źródło, badania MIT.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
nie ma to jak porównać zachowania myszy do człowieka :) Najlepsze są też te przypuszczenia "być może", to jedynie hipotezy a nie gotowe badania - równie dobrze wyjdzie z tego, wielkie nic. Nie zwracam uwagi na fakt, że nie wiadomo kto prowadzi te badania, ani kto je sponsoruje.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
no cóż, wyobraź sobie, że KAŻDE leki zanim zostaną dopuszczone do obiegu, wymagają badań klinicznych i tak się składa, że jednym z etapów są badania na zwierzętach, m.in. myszach, nawet nie wiesz ile masz jako homo sapiens z nimi wspólnego...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rozumiem, że MIT niewiele Ci mówi???
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem jak przebiegają badania (i wiem, że nie wszystko co działa na myszy jest skuteczne u ludzi). Poza tym do tej pory nieznana jest etiologia autyzmu, a na myszach "naukowcy wywołują i cofają" objawy ASD - normalnie magia. Co do badań naukowych jestem zbyt wielką realistką, aby dawać bezwarunkową wiarę we wszystko, co mówią "naukowcy". Przy czytaniu takich rewelacji trzeba też samodzielnie myśleć.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
Dziewczyny, przypominam pytanie autorki:
"Czy możecie podzielić się swoimi doświadczeniami? Może szczepiłyście później, może jakąś określoną szczepionką?"

Myślę, że możecie sobie założyć oddzielny wątek i tam dyskutować, a tutaj jednak trzymajcie się tematu pls :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Dziękuję
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zieew!

Wśród dzieci z osiedla i ze szkoły córki kilkanaścioro miało takie "ciężkie infekcje". Co bardziej wyczuleni rodzice jechali do szpitala.
Wszystkie te dzieci były szczepione.

Gdyby ten tendencyjny artykuł miał być rzeczowy, to podano by procent dzieci nieszczepionych wśród wszystkich dzieci hospitalizowanych z powodu owych ciężkich infekcji.
Wtedy mielibyśmy prawdziwy pogląd na sprawę, a tak to znów padamy ofiarą manipulacji.

Żeby uznać to za oczywiste, nie trzeba być zaangażowanym po jednej ze stron - WYSTARCZY ROZUMOWAĆ LOGICZNIE NA PODSTAWOWYM POZIOMIE, co życzliwie polecam.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 8
To nie jest publikacja naukowa, tylko apel dyrektora szpitala. Masz odrobinę wyobraźni? wiec skoro do tego potrafisz logicznie myśleć, pomyśl o sytuacji, kiedy owe nieszczepione dzieci (na gruźlice, zółtaczke, i reszte) trafiają na oddział pediatryczny, gdzie leży dużo dzieci, które pomimo, że rodzice chcieliby zaszczepić, nie mogą z powodu przeszczepu, niedoboru odporności, chorób onkologicznych itd...

Mam nadzieję, że w końcu zaczną wlepiać kary pieniężne za nieszczepienie, bo jak widać w tym kraju chyba tylko jak z portfela ściągniesz, to nagle rozum powraca.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tu nie chodzi o to, że dzieci nieszczepione bardziej chorują na sezonowe infekcje, tylko o to, że jest problem, jak na oddziale pediatrycznym pojawią się takie dzieci. No bo teoretycznie, powinno się je izolować od innych, a nie ma organizacyjnie jak. Ja np gdybym znalazła się w szpitalu ze swoim dzieckiem, np z noworodkiem, niemowlakiem, który nie ma jeszcze pełnych szczepień, to bym bardzo nie chciałą, żeby nas ktoś położył na sali z niezaszczepionym np dwulatkiem. Poza tym, jak takie dziecko zarazi się np WZW B, to rodzce będą mieli zapewne pretensje do szpitala, nie do siebie.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
~:-~
masz tak pretensjonalny i pogardliwy ton wypowiedzi, że nawet mnie, zwolenniczkę szczepień, irytujesz.
Wypowiedziałaś się raz i daj szansę innym, bo zabijasz ten temat, a jest ciekawy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7
świńska grypa jest już w trójmieście ale nie ma co wariować. Jedno dziecko z jednej z gdańskich szkół jest w szpitalu i nie tylko, dorosłych kilkoro też. W Wejherowie 40-latek zmarł. Jednak nie panikujmy, na zwykłą grypę też się umiera, wystarczy gorsza kondycja organizmu, powikłania, inne choroby.Mamy niedługo ferie to będzie można własne dzieci odizolować trochę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Poczytajcie sobie. To jest odpowiedzialnosc rodziców?

http://m.trojmiasto.pl/news/Nie-szczepia-dzieci-i-nie-wyrazaja-zgody-na-podawanie-lekow-n98786.html
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zupełnie odbiegamy od tematu... Dlaczego zakładane jest, że jak ktoś chce odwlec szczepienie to nie chce zaszczepić? Każda matka wie jak dziecko reaguje na szczepionkę różnie, jedno przejdzie bezobjawowo, drugie ma lekki odczyn na rączce, trzecie gorączkę powyżej 39 stopni, jeszcze inne po zaszczepieniu dosłownie "odpada" i nie można dziecka dobudzić...nikomu nie życzę takich przeżyć. Wracając do tematu, jeżeli ma się takie, a nie inne doświadczenia ze swoim pierwszym dzieckiem, i niepokoisz się, czy chcesz odwlec zaszczepienie, warto skonsultować z neonatologiem w szpitalu, lub z neurologiem. Tym bardziej jeżeli masz ku temu przesłanki np.padaczka w rodzinie. Ja mam dzieci zaszczepione córka jest na wszystkie obowiązkowe, synek będzie miał odroczenie w wieku 6 lat ze względów neurologicznych /wszystkie szczepionki do tej pory były podawane, ale indywidualnie rozciągnięte w czasie/.. Jestem nieodpowiedzialna?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
~..... - bardzo słuszna wypowiedź, z którą w pełni się zgadzam.

Ja też do pewnego momentu szczepiłam idąc indywidualnym planem szczepień. Aktualnie dostałam bezterminowe odroczenie i moje dziecko nie będzie więcej szczepione, są ku temu podstawy (problemy z integracją sensoryczną).

Straszenie chorobami jest słabe, bo autorka, jak i większość osób wchodzących na ten temat na forum nie mówi "nie chcę szczepić dziecka", tylko "chcę zaszczepić, ale jak to zrobić bez szkody dla dziecka".

Ustalanie indywidualnych planów szczepień jest moim zdaniem jak najbardziej właściwe i matki, które wybierają tą drogę nie są wyrodne.

Proponuję faszystom szczepionkowym kilka oddechów, bo skrajni przeciwnicy szczepionek jakoś się tu nie wypowiadają.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 8
Aktualnie dostałam bezterminowe odroczenie i moje dziecko nie będzie więcej szczepione, są ku temu podstawy (problemy z integracją sensoryczną).

współczuję. zależność między IS, a szczepieniami polega na tym samym co miedzy szczepieniami a autyzmem. czyli na niczym.

Ustalanie indywidualnych planów szczepień jest moim zdaniem jak najbardziej właściwe i matki, które wybierają tą drogę nie są wyrodne

A kto ustala ten indywidualny plan szczepień? mamusie opierając się na forach internetowych i radach przyjaciółek, pań za ladą czy sąsiadek? owszem, są przypadki, o których wyżej pisałam, że dzieci powinny mieć indywidualny plan szczepień- dzieci transplantacyjne, onkologiczne, immunologiczne. i tym dzieciom ustalają plan szczepień konsylia specjalistów- KTÓRZY TAK SIĘ SKŁADA MAJĄ ODPOWIEDNIE KU TEMU KWALIFIKACJE. I to zazwyczaj nie jest jeden specjalista, tylko kilku. Rozumiem, że pani psycholożka, czy terapeutka od is Ci kazała odroczyć szczepienia? czy moze pediatra, która wlasciwie jest odpowiednikiem lekarza rodzinnego dla dorosłych? czyli ma podstawową wiedzę ogólną? nie wspominając o powodach, dla których to zrobiłaś. antybiotyk też sama ustalasz jak dawkować dziecku?

ku mojej uciesze- na pomorzu są już kary finansowe za nieszczepienie:)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 9
póki co kary są bezprawne, więc jak ktoś nie zapłaci nic mu nie zrobią. bez twojej zgody nie mogą ci nawet krwi pobrać. Żeby nie było ja szczepię.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
https://www.youtube.com/watch?v=9f_1jabtnAI

hehe:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
~:-~ he he empatii za grosz...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ja szukam informacji na temat takiego badania przed szczczepieniem: https://www.testnova.pl/dla-kogo-przeznaczony-jest-test-nova/badania-przed-szczepieniem/. Robił ktoś? Czy na wyniku pisze czy mogę zaszczepić czy nie? Odraczają na tej podstrawie szczepienia?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Szanowni Państwo,

Akademia Leona Koźmińskiego prowadzi badanie na temat opinii rodziców i przyszłych rodziców, mających wątpliwości, czy szczepić swoje dzieci lub którzy nie chcą ich szczepić. Gdyby miał/a Pan/i czas i ochotę na anonimową rozmowę na ten temat, będziemy wdzięczne za wypełnienie formularza: x.alk.edu.pl/szczepionki

W formularzu wystarczy podać jedynie inicjały. Adres e-mail lub telefon kontaktowy jest potrzebny w celu umówienia dogodnego dla Państwa terminu wywiadu.

Ukłony, Zespół
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Oszczędzanie - jakie macie sposoby? (97 odpowiedzi)

Ponieważ niedługo rozpoczynam urlop wychowawczy, przyjdzie nam żyć przez pewien czas z jednej...

Nie mam ochoty na seks przy tabletkach antykoncepcyjnych (11 odpowiedzi)

Witam. Czy ktoś również dostrzegł u siebie taki problem? Dodam,że z tabletek nie zrezygnuje bo...

SOK POMIDOROWY-który? (12 odpowiedzi)

Jeśli pijecie, to który wam najlepiej smakuje?

do góry