Widok

Do szukających normalnej…

Co dla was znaczy NORMALNA kobieta? Czym różni się NORMALNA od NIENORMALNEJ? Mam wrażenie, że tak naprawdę nie szukacie żadnej z nich. Szukacie wrażeń dając kolejne ogłoszenia tej samej lub zmienionej treści, z tym samym albo zmienionym meilem. Szukacie nie partnerki, tylko w ten sposób chcecie się dowartościować, albo dać nudnemu życiu trochę adrenaliny. Albo chodzi o powiększenie kolekcji adresów meilowych, zdjęć i numerów telefonów. Urządzacie castingi, jednocześnie oburzacie się, jak kobiety potem tak samo was traktują. Taki … jeden z drugim potrafi ładnie pisać, żeby tylko wyciągnąć zdjęcia albo numer telefonu. Potem nie ma odwagi ani chęci na spotkanie. Nie ma też odwagi powiedzieć NORMALNEJ , że np. nie jest w jego typie. Zapewniam, NORMALNA zrozumie, dlatego, że właśnie jest normalna. A wy zamiast pokazać, że też jesteście NORMALNI ulatniacie się po cichu bez słowa. Dajecie kolejne ogłoszenie… może kolejna NORMALNA napisze i da fotkę? Dorośli mężczyźni! Jesteście żałośni, na pewno nie warci uwagi żadnej NORMALNEJ. Do ideału za jaki się (chyba) uważacie to naprawdę dużo wam brakuje. Chyba, że wy doskonale zdajecie sobie sprawę z waszej ułomności, braku przysłowiowych jaj? Tylko wirtualnie potraficie rozmawiać z kobietą?
Jeżeli nie chcecie się spotykać z żadną NORMALNĄ to nie dajcie takich ogłoszeń, tylko od razu: nudzę się, jestem kolekcjonerem, albo szukam kochanki. I nie bójcie się, że NORMALNA po pierwszym spotkaniu będzie chciała się do was wprowadzić. Nie! NORMALNA ma uczucia, wie co to empatia i wrażliwość, także jest pewna swojej wartości. I ma jakieś wyobrażenia o swoim… NORMALNYM. Nie tylko chodzi o wygląd, ale także o sposób bycia i charakter … jak najbardziej normalny. :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
@marrgo
Nie chcę dyskutować o Twoich prywatnych sprawach na forum. Bo to Twoje prywatne sprawy :). I ciężko by mi było odnosić się tylko do tych spraw, które sama opisałaś na forum. Ale kilka zdań z Twojej ostatniej wypowiedzi jest dość ciekawych. I tylko o tym będę pisał.

"...do łóżka prawie każdy się pcha (nadaje co ósmy)..."
Zabrzmiało to tak, jakbyś miała za sobą badania statystyczne na reprezentatywnej grupie Polaków. Oczywiście badanie telefoniczne, żeby nie było ;). Pracujesz w GUS:P? Ale jeśli tak jest, to tak sobie pomyślałem, jakie możliwości są dla takiego jednego z ośmiu!

"... a na kolegę... niewielu... "
Chyba mówimy o różnych sprawach. Bo co tam kolega? Idziesz z kolegą na wycieczkę, to Cię nie interesuje czy ma śpiworek, czy nie ma. Taki kolega może sobie przecież rozrzucać brudne skarpetki po całym domu, może nawet zrobić sobie aromatyczny suchy basen ze skarpetkowych kulek, jego sprawa. Ale jak przychodzi do wspólnych poranków, to już zaczyna przeszkadzać.

"...ale ja chciałabym takiego "normalnego" jak on tylko z silniejszą psyche..."
To bardzo ważne zdanie. I nic więcej nie powiem.

@sam-76
"to najlepiej poobcinajcie nam ptaki już na pierwszym spotkaniu :) tylko że jeszcze języki nam zostaną . hihi."
Języki są bardzo ważne. Powiedziałbym, że kluczowe. Uważaj co mówisz i jak mówisz. Nigdy nie mów, nie pisz, że szukasz "kobietki". To brzmi jak "zabawki". Jakbyś się poczuł, gdyby cudowna, wspaniała, zmysłowa kobieta, spojrzała Ci głęboko w oczy i namiętnie wyszeptała: "szukam facecika". Nie proponuj też "małego bara bara". Nawet w żartach. To brzmi jakbyś miał małego, albo kończył w ćwierć minuty. Jeśli już musisz żartować w ten sposób to powiedz coś w stylu: "maleńka, tak ci przenicuję bobra, że będziesz chodzić jak John Wayne, a jak będziesz chciała usiąść to na połowie krzesła".
I tak wyjdziesz na egocentrycznego dupka, ale przynajmniej nie na egocentrycznego dupka z małym fiutkiem.

@Elfica78
"...i każdy z nich okazał się jakimś seksoholikiem, bo już na drugiej randce mówili wprost, że chcą do łóżka..."
Przeciętny, zdrowy facet myśli o seksie kilka razy w ciągu godziny. Tak twierdzą naukowcy. A kobieta kilkanaście razy. Nie byłem z Wami na randce, nie wiem jak o tym mówili. Ale to na pewno nie jest kryterium, żeby wrzucić kogoś do szufladki "seksoholik". Bo wiesz, ja widzę że to Ty masz problem. Ledwie facet wspomni o seksie, a Ty już uciekasz. "ojojoj ojojoj, paniusia oczywiście się z nimi nie spotkała, oh, oh, oh". Zupełnie niedawno, przeczytałem u fryzjera, że kobieta powinna mówić, facetowi wprost, co ma robić, żeby było jej dobrze "w łóżku". Rozumiesz? Może warto przemóc wstyd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ten czwarty może być boskim kochankiem dla innej, która nie poczułaby nic fajnego z ósmym. Nie chodzi o zręczne palce i ptaka ;-))), tylko o "to coś", co można wyczuć już na pierszej, drugiej randce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zielony --- uważam, że jesteś chyba dobrym psychologiem, Twoje zdanie na mój temat dało mi do myślenia ;)
Nie wiem, może rzeczywiście ja mam problem, ale nie sądzę.
No przykład - znajomi u siebie na imprezie zabawili się w swatki i nas ze sobą poznali, tzn zaprosili mnie i jego. Ja z nim u nich wymieniliśmy się nr tel, on na drugi dzień zadzwonił i umówiliśmy się w Parku Oliwskim, pomyślałam - super - po spacerku powiedział wprost, że zaprasza mnie do siebie , bo chce mnie *********. Zrobiłam gwiazdki, bo to wulgarnie powiedział, ja się z nim pożegnałam, nr tel zmieniłam i koniec z typem, potem dowiedziałam się , że typ ma dzieci, po dwóch rozwodach, alkoholik. To tylko jeden przykład.
Dwóch innych przykładów nie przytoczę, bo są bardzo intymne. Nie nadają się na forum publiczne.
Powiedzcie mi, czy to jest normalne jak się z kimś umawiam - chodzi mi o koleżankę - na takie spotkanie - kawiarnia, babskie ploteczki, wypad np. na Hel - to mamie i babci muszę się spowiadać - z tego z kim idę, gdzie, i w czasie imprezy mama do mnie kilka razy dzwoni, czy wszystko w porządku ( wiem, że są niebezpieczne czasy, ale bez przesady), i mam jej podać nr tel tej koleżanki z którą się spotykam, mam tego serdecznie dość !!! Postanowiłam, że jak wyjdę na jakieś spotkanie, to nic nie powiem - bo zaraz babcia obrażona dzwoni do mojej mamy zanim zdążę z domu wyjść, a mama do mnie, że ----skandal, ze mam jej powiedzieć gdzie jadę, z kim ! Tak chciałam wyrzucić to z siebie, wiem, ze nie na temat, przepraszam z góry :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"...drugi dzień zadzwonił i umówiliśmy się w Parku Oliwskim, pomyślałam - super - po spacerku powiedział wprost, że zaprasza mnie do siebie , bo chce mnie *********."
No to jest wulgarnym chamem a nie seksoholikiem. Mógł zaproponować np filiżankę pysznej herbaty Longjing, degustację czerwonego gruzińskiego wina, przesłuchanie etnicznej muzyki z serca Afryki albo obejrzenie kolekcji znaczków.

"... znajomi u siebie na imprezie zabawili się w swatki..."
i
"... potem dowiedziałam się ..."
już nie ważne czego tam się dowiedziałaś o tym "typie" ale zwróć uwagę ile to mówi o Twoich znajomych. O tym jak Ciebie postrzegają.

"Powiedzcie mi, czy to jest normalne jak się z kimś umawiam - chodzi mi o koleżankę - na takie spotkanie - kawiarnia, babskie ploteczki, wypad np. na Hel - to mamie i babci muszę się spowiadać "
Jeśli "78" oznacza Twój rok urodzenia, a nie ilość popełnionych dobry uczynków w życiu to myślę, że czas na emancypację.
Myślę, że to na temat, bo to chodzi najbardziej o wolność. Jak jakimś cudem spotkasz faceta, który na drugiej randce zaprosi Cię na "niezłe prace stolarskie" i się w nim zakochasz to nadal będziesz tą samą osobą pod kontrolą mamy i babci. Jeśli facet nie ucieknie to znaczy że jest kamikadze. W najlepszym wypadku. No jest jeszcze opcja, że byłby herosem, zabrał Cię na 2 tygodnie w Bieszczady, skonfiskował Ci telefon i żylibyście sobie spokojnie w wiejskim zaciszu. Tyle że możesz się nie doczekać. Bo księżniczek do ratowania sporo, a bohaterów niewielu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zielony! a kto powiedział że ja z tym kolegą będę spędzać poranki... no proszę cię... koela "służy" do kolegowania się, do pójścia na piwo, do posiedzenia na kanapie z nogami na stole i oglądania kretyńskich filmów, do wspólnego wypadu nad jezioro, do poratowania przy wymianie koła w samochodzie, do przytulenia i pogłaskania po głowie i powiedzenia że spoko... dasz radę mała... a nie do kąpieli w aromaterapeutycznym basenie ze skarpetkowych kulek! proszę cię! kolega to kolega a mężczyzna to mężczyzna (tu: w znaczeniu partner)
a tak na marginesie... nigdy nie interesowało mnie czy mój "kolega" ma śpiworek czy nie... to jego problem...
nie pracuję w GUSie ale... wiem co mówię, mam swoje lata i doświadczenia... i nie jest mi z tym źle
i... tak... właśnie tak... nie uwolniłam się jeszcze od poprzedniego związku (bardzo bym chciała ale sama nie potrafię) może właśnie dlatego jest mi tak trudno o nowy... prawdziwy, dobry związek...
buuu... wypaplałam się... ale to nic... w końcu to ludzkie mieć uczucia prawda?
:o))
Mężczyzna to Twój skarb, więc... zakop go w ogródku. :o)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ZIELONY jak możesz to napisz jakiś wykład o sobie - twoim życiu prywatnym twoim postępowaniu wobec kobiet-ek , jak je traktujesz ile miałeś partnerek ( nie kochanek ) w życiu swoim bo widzę że naprawdę warto brać z ciebie przykład. A może podaj chociaż tytuł twojego poradnika partnerskiego który jak przypuszczam został bestsellerem . albo wiesz? napisz do mnie na skrzynkę biznespoczta@zwybrzeza.pl bo chciałbym zadać ci parę pytań odnośnie zachowania wobec kobiet. pozdrawiam i moje słowa nie były złośliwe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zielony ---- jeśli chodzi o tych moich znajomych (to małżeństwo - przed 30-stką, młodzi ludzie), to prości ludzie, po szkołach specjalnych, mieszkają w mojej dzielnicy, znamy się z widzenia - i poznaliśmy się kiedyś, i byłam u nich kilka razy tylko, potem GO u nich poznałam i koniec !!!!!! Zerwałam z tymi znajomymi wszelkie kontakty, infantylni i tyle, nie chce mi się tu pisać, ani się tłumaczyć komuś !!!! Ja jestem osobą na poziomie i znam swoją wartość !!!!! Mam wspaniałą rodzinę, wiele od nich otrzymałam, i otrzymuję (od mamy, babci) wiele im zawdzięczam - tylko wyrzuciłam tu z siebie, ze za bardzo kontrolują mnie !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tak z innej beczki - w 2009 r. jasnowidz przepowiedział mi, że w czasie do 3 lat poznam moją drugą połówkę :)
I to bedzie pracownik mundurowy - i wytłumaczył mi, że tzn., że po przyjściu do pracy on przebiera się w strój pracowniczy, że nie pracuje w tych ciuchach co przyszedł do pracy :) I, że jego praca jest ważna dla ludzkości :)
Nie wiem czy w to wierzyć heh :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to pewnie o mnie mowa bo ja mam też swój mundurek haha to może się poznamy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No hahaha !!! ;D;D
Jak napisałam trochę wyżej - jestem chora !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jeszcze tydzień muszę siedzieć w domu :)
Tak wczoraj (28 ego) rzekł lekarz ;-)

Ale chętnie, czemu nie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
marrgo, poruszyłaś temat uwolnienia się od miłości, od partnera, z którym było nam dobrze...
Wiesz, wydaje mi się, że jeśli już kogoś pokochamy, to ta osoba zostaje w sercu na zawsze. Bo o wielkim uczuciu nie da się tak po prostu zapomnieć. Była miłość, ale z jakiegoś tam powodu związek sie rozpadł. Był ktoś szczególny w moim życiu, ale go teraz nie ma - jakiś powód takiego stanu rzeczy musi być, prawda? Czasem ludzie idealizują byłe związki i byłych partnerów po czasie, kiedy opadną pierwsze emocje związane z rozstaniem. Rozumiem to i myślę, ze lepiej jest pamiętać piękne chwile, niż np. to, że partner uciekł, kiedy pojawiła się choroba, kiedy tak naprawdę wtedy mógł okazać swoje prawdziwe uczucie, oddanie, wsparcie. Można wtedy powiedzieć - przerosła go ta sytuacja i pamiętać wspólne jesienne wieczory, spacery, te wszystkie chwile, kiedy czułam się przy Nim bezpieczna, spełniona, kochana.

Ale jest ryzyko, że jeśli nagle w drodze do pracy czy do warzywniaka wyrośnie przed Tobą mężczyzna, który docenia uczucia, jest wrażliwy a zarazem silny, dobry, mądry, zabawny i seksowny, to i tak wypadnie blado przy wykreaowanym przez Ciebie prawie ideale w postaci eksa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@marrgo
Uporządkujmy dyskusję :). Uważam, że lista wymagań dla koleżanki jest krótsza niż dla (z braku lepszego słowa) konkubiny-kochanki. Koleżanka może mnie swoje fanaberie, dziwactwa które mi nie przeszkadzają. Nie troszczę się o nią, o jej śpiworek i czy nie marznie w nocy w plecy. Mogę powiedzieć koleżance "dasz radę mała", poklepać po plecach. I tyle. W tym kontekście dziwię się temu co piszesz, że na kolegę to się nadaje jeszcze mniej egzemplarzy niż na konkubenta-kochanka (z braku lepszego słowa).
Rozumiem, że mogło Ci chodzić o to, że nie każdy dobry bzykacz nadaje się na przyjaciela. Ale o przyjaciół ogólnie bardzo trudno. Również w męsko-męskich relacjach (że powiem ze swojego doświadczenia).

"...i... tak... właśnie tak... nie uwolniłam się jeszcze od poprzedniego związku..."
Skoro sama o tym piszesz, to chyba jest nieźle, jesteś tego świadoma. Masz do siebie dystans. Chyba jesteś na dobrej drodze :).

"... nie pracuję w GUSie ale... wiem co mówię, mam swoje lata i doświadczenia..."
Ale ja wszystko rozumiem. Zaczepiam Cię tylko trochę pazurem. No! :)

@sam-76
"ile miałeś partnerek ( nie kochanek )"
O czym Ty do mnie rozmawiasz człowieku? Ile "wsadów" zaliczyłem? Kochankom tego nie mówię, a miałbym o tym napisać przypadkowo spotkanemu człowiekowi i to jeszcze na ogólnodostępnym forum.

"...jak je traktujesz..."
Daje im jeść trzy razy dziennie, wyprowadzam na spacer, czasem pogłaszczę a czasem dam klapsa. Znów piszesz jakbyś miał na myśli hodowlę rasowych psów. Rada dla Ciebie: kobieta to też człowiek.

"...pozdrawiam i moje słowa nie były złośliwe..."
A szkoda! Bo moje były :).

@Elfica
"Ja jestem osobą na poziomie i znam swoją wartość !!!!! Mam wspaniałą rodzinę, wiele od nich otrzymałam, i otrzymuję (od mamy, babci) wiele im zawdzięczam - tylko wyrzuciłam tu z siebie, ze za bardzo kontrolują mnie !"
Odnotowałem Twoje wzburzenie. Nie chcę wnikać w to, czym było spowodowane, dzień jest zbyt piękny. Zwróć uwagę, że ja nie pisałem nigdzie o Twojej rodzinie. Nie pisałem czy jest wspaniała czy nie. Pisałem tylko o Tobie. O tym, że Ty dajesz się kontrolować.

"po przyjściu do pracy on przebiera się w strój pracowniczy, że nie pracuje w tych ciuchach co przyszedł do pracy :) I, że jego praca jest ważna dla ludzkości :)"
No nie mogę się powstrzymać. Jestem w pracy w zupełnie innych ciuchach niż do niej przyjechałem. Nawet gatki przyjechały ze mną a nie na mnie. Do tego w firmie, szef wszystkich szefów nieustannie powtarza jaki mamy wpływ na świat. Zostawmy moje osobiste doświadczenia. Wyobraź sobie przedstawiciela regionalnego Coca-Coli. Połowa rynku napojów typu "Cola" nalezy do nich. Do tego na cały świat kreują postać brodatego krasnala z pijackim nosem, zwanego kiedyś Św. Mikołajem. Jakie to ma znaczenie dla ludzkości. Do tego przebiera się na pewno w firmowy strój w pracy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zielony ----- a ja nie będę Ciebie oceniać, bo Cię nie znam ;-)
Mam nadzieję, że moich wpisów nie oceniasz złośliwie :)
Twoje opinie na mój temat dały mi dużo do myślenia, jesteśmy ludżmi, nikt nie jest doskonały.
Miłego dnia i pozdrawiam :):):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zielony ----- a tak z czystej ciekawości - zdradzisz mi ile masz lat ?? ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a dużo lasek wyrywasz na te teksty? podejrzewam że i faceci na ciebie lecą bo masz gadane jak cholera . a jezeli chodzi ,, o ogólnodostępny,, to podałem ci adres . Pewnie ze swoją gadką startujesz w wyborach haha.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ha ha ha... oj Zielony... rozpętałeś tu prawie wojnę... he he... dziękuję za miłe słowo... wiesz że Cię lubię... i lubię czytać i słuchać Twoich wywodów...
sam76... myślę że Zielonemu nie chodzi tu o wyrywanie lasek (tym bardziej facetów) na teksty... on po prostu taki jest...
pozdrawiam Was wszystkich i może wreszcie spotkamy się żeby podyskutować "na żywo"?
:o))
Mężczyzna to Twój skarb, więc... zakop go w ogródku. :o)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też lubię czytać zielone wywody...może założymy mały fun club? ;P

Sam76 uważaj, bo Twoja orientacja seksualna jest teraz wystawiona na wielką próbę ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sam76 jesteś tu ?? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam oglądam ediego na tvn i pakuje się w taszkę do wyjazdu na jutro a o co kaman ? sorki ale nikomu tu nie chciałem ubliżyć ani dogryzć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Eeeee nic ;)
Ja nic do Ciebie nie mam :)
Uważam, że jesteś pozytywnym forumkiem ;)
Miłej podróży, czy tam wyjazdu ;p
Pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry