Widok

Dom szeregowy.

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Hejka, czy kupilibyście i zamieszkalibyście w dużym domu szeregowym na obrzeżach miasta czy wolelibyście mieszkanie w starym budownictwie ale w mieście?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziekuję za tak obszerną odpowiedź. U mnie jest trochę inaczej, ja do pracy nie wrócę no chyba, że życie nas zmusi do tego ale raczej nie planuje.
Piszesz o obrzezach miasta 25km w jedną stronę, tutaj jest o tyle dobrze ze do wejherowa jest 7km więc nie tak źle. ale dzieki, że nakreśliłaś mi temat.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7
Jak nie wrócisz do pracy i raczej będziesz z dziećmi to bym zamieszkała poza miastem. :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ale Wejherowo to nie miasto w którym wszystko jest, a do trójmiasta jeszcze kawałek, lepsza byłaby wieś tak blisko trójmiasta (gdyni, gdańska)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
i z dobrym dojazdem
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ludzie, którzy mieszkają w wielkich miastach są bardzo wygodni i często też leniwi. Gdy mają przejść 2 km pieszo to wolą 45 min czekać na autobus, nawet 15 km do pracy musza przejechać samochodem bo inaczej wymiękają:) nie mówię o starszych.
Mieszkanie na wsi szczególnie tej gdzie są pobudowane nowe osiedla, nowe ulice i chodniki to czysta przyjemność, wsiadasz sobie na rower i jedziesz oddychając czystym powietrzem:), nie jeden za drugim ścieżką rowerową gdzie ciągle musisz uważać bo ktoś wymija.
W każdej chwili można sobie wyjść przed dom i ułożyć się na leżaku,
do o koła spokój i nie śmierdzi spalinami a żebrzących i zbieraczy też mniej.
Dzieci jakby rzadziej wpadają w złe towarzystwo, bo takie króluje w wielkich miastach.
Najgorsza zmora to odgłos kosiarek:( jak nie jeden sąsiad to drugi.
Co do samego trudu koszenia to się nie martw bo są teraz kosiarki ze wspomaganiem więc tylko naciskasz rączkę i sama jedzie.
powodzenia:)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 7
I tu sie z Tobą w 100% zgadzam. mój mąż to samo mówi, ze mam obawy bo jestem leniwa:D
Co do towarzystwa dzieci dałaś mi do myślenia i jak sama nazwa twojego loginu mówi za siebie - nowe spojrzenie na ta sprawę:) dziękuję:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem co ma wspólnego lenistwo ze staniem w korkach i to niezależnie czy poruszasz się własnym autem czy autobusem a na piechotę do Gdyni to ty raczej z Luzina nie dojdziesz.Moja koleżanka przeklina podjętą parę lat wcześniej decyję o domu na osiedlu mieszkaniowym za Gdynią ,było fajnie jak dzieci były małe a teraz jedno do przedszkola trzeba wozić a drugie do szkoły w odwrotnym kierunku,za chwilę nie będzie lepiej bo starsze trzeba wozić do gimnazjum ,nie wspominając o zajęciach dodatkowych,logopedzie,basenie,lekarzu .Pomimo ,że sama nie pracuje to cały dzień spędza w samochodzie na wożeniu jednego i drugiego,koszenie trawy raz na dwa tygodnie to pikuś w porównaniu z okresem zimowym,kiedy nie ma jak z garażu wyjechać bez odśnieżenia a dziecko do szkoły musi trafić ,przystanek daleko i żeby do szkoły czy przedszkola dojechać trzeba się jeszcze przesiąść.Ze sklepami też nie tak różowo bo w najbliższym to może się po 13 co najwyżej w piwo albo wino patykiem pisane zaopatrzyć.Efekt to dom w dniu dzisiejszym wystawiony na sprzedaż a wieu zainteresowanych nie ma.
Także przy zakupie takiego domu za miastem radzę sprawdzić też takie przyziemne sprawy jak odległość do pobliskiego sklepu , przystanku autobusowego ,apteki bo takie rzeczy o dziwo są bardzo do życia potrzebne zwłaszcza jak ma się dzieci.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale wszyscy piszecie jakby luzino było zapadła dziura a tak nie jest. Wszystko w obrębie 2 km jest. Biedronka 200 metrow od tego domu co chce kupic sklepy banki apteki przychodnia szkoły wszystko jest na miejscu wiec nie wiem cy mieszkając w mieście jest lepiej do szkoły tez tReba dojść do sklepu tez. A stoisz w korkach praktycznie cały dzień jak chce się gdzieś ruszyć. Duzo zajęć dodatkowych sportowych jest w nowo powstałej hali sportowej. Luzino ma infrastrukturę wsi. Chcieli zrobić z niej miasto ale władze robią wszystko żeby dalej było wsią. Większe dotacje a tym samym polepszenie jakości życia. Teraz powstał piękny park z ławkami i fontanna. Chyba ludzie nie wiedzą jak teraz wygląda luzino. RAUMA7 nie mogę się zalogować na swoje konto
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Może mąż daje ci do zrozumienia że czas zająć się robotą taką za którą kupicie sobie ładny domek niekoniecznie na wsi.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3
No mi bardzo rzadko się zdarza stanie w korkach,szkołę ,przedszkolę,sklep,aptękę,lekarza mam na piechotę,dojazd do pracy 10 min,kino,teatr ,basen też blisko.Także ja nigdy bym tego nie zamieniła na dom za miastem na ale ja jestem typowym miesczuchem i życie na wsi nie dla mnie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mąż nie daje mi nic do zrozumienia. A jeśli zdecydujemy się na dom to nigdy w mieście bo to się wogole mija z celem.... jeżeli zostaniemy w mieście To tylko mieszkanie ale już raczej podjęłam decyzje
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8
No tak bo dom w mieście stoi w centrum miasta.
Raczej nieliczni mogą pozwolić sobie na zakup domu w mieście a na wsi i do tego szeregowiec to już inna sprawa nawet pływający mąż z nie pracująca żona może go mieć.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pływający nie znaczy zawsze tak bardzo dobrze zarabiający. Oczywiście nie porównujemy do zarobków w Polsce ale jak ludzie słyszą ze ktoś pracuje na morzu to wyobrażają sobie nie wiadomo jakie krocie na kontach w bankach. No niestety na dom w mieście mnie nie stać ale jakby było też bym nie kupiła chyba że rzeczywiście gdzieś na bliskich obrzeżach miast. Np gdynia chwarzno czy wiczlino
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rauma, myślę, że nie ma co się tłumaczyć i karmić trolli. Jeżeli czujesz, ze decyzja podjęta to pozostaje życzyć miłego mieszkania. Luzino to naprawdę nie taki znowu koniec świata, jak niektórzy wypowiadający się myślą.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5
Rauma, ja mieszkam we wsi pod Wejherowem; nasza wieś jest malutka,przy niej Luzino to metropolia, ale ma szkołę podstawową, kościół, kilka sklepów, place zabaw. Agencja pocztowa jest w jednym ze sklepów, więc przesyłki awizowane można odebrać w godzinach pracy sklepu czyli do 20:00 lub 21:00 - nie pamietam. mój najbliższy sklep jest super wyposażony, a jak coś potrzebuje to wystarczy powiedzieć i sprowadzą na nastepny dzien, mozna tez kupic na zeszyt - hehe, raz sie nam zdarzylo, jak sie okazalo ze zapomnielismy pieniedzy ze soba:D. Komunikacja miejska z Wejherowa tu jezdzi, a takze pks; do Luzina pewnie tez autobusy miejskie jezdza.
Wyprowadzilismy sie na wies z Mezem jak nie bylo dzieci i juz wtedy bylo super, teraz z synkiem to wogole bajka. chodzimy na spacery z psem i kotem;)
Owszem Mąz ma daleko do pracy, dojezdza autem do dworca w wejherowie, a potem skm, ale mowi ze mimo dojazdow nie zamienilby sie na mieszkanie miescie (wczesniej mieszkalismy w centrum miasta w mieszkaniu).
W wejherowie sa sklepy, przychodnie, szkoly, szpital, kino, piękny rynek, wielki park z fajnym placem zabaw, baseny, szkola muzyczna, szkoly jezykowe, mnostwo przedszkoli itd. wiec oferta jest spora. ceny nizsze, a co za tym idzie tansze zycie.
a co do samego zycia w domku - koszenie trawy w sezonie jest czeste, snieg u nas rzadko jest i jest go mało, wiec jak dla mnie do przezycia, z reszta w szeregowcu to za wiele terenu przed domem do odsniezenia nie ma.
faktem jest ze rozne naprawy itd.trzeba robic we wlasnym zakresie, w mieszaniu zajmie sie tym wspolnota/spółdzielnia
także ja nie załuję mieszkania na wsi
zycze wyborow zgodnych z waszymi potrzebami, tak abyscie byli szczesliwi w tym nowym miejscu
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ależ ja wiem ile zarabia się pływając i nie jestem z tych co wyobrażają sobie krocie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
A ja muszę się wtrącić na temat dzieci i złego towarzystwa. Znałam dzieciaki biedne które chodziły kraść (taka dzielnica). Znałam tez z bogatych rodzin i w tych za to królowały narkotyki bo było kieszonkowe i często brak szacunku do ludzi i sponiewieranie biedniejszych zamiast wspieranie. Więc miasto, wieś, dom czy blok nie ma tu nic do znaczenia. To my wychowujemy dzieci i to jakie wartości mu wpoimy.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
Gratuluje autorce wyboru. Bylam w podobnym polozeniu co Ty i po dwoch latach rozmyslan podjelam decyzje o domu, ktorej wraz z rodzina nie zalaujemy.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
A można wiedzieć, gdzie mieszkacie? jakies plusy, minusy po tych dwóch latach? pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój wujek ma dom w szeregowcu w skrajnym domu. Pracuje w Anglii, a c*otka zimą musi sama odśnieżać chodnik (cały narożnik) i nie jest to fajne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry