Widok

Dom za miastem

Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
dzisiejszy artykuł na WP.

http://finanse.wp.pl/kat,1033695,title,Dom-za-miastem-Tysiace-Polakow-wpadlo-w-pulapke,wid,16940225,wiadomosc.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Artykuł pomija pewne ważne sprawy. Kto ma dalej dojechać przypuśćmy do gdańska głównego - mieszkaniec takiego Banina czy mieszkaniec Gdyni chylonii czy cisowej? Ludzie jeżdżą z Wejherowa do pracy do gdańska i jest OK ale mieszkanie poza miastem, na wsi - która jest bliżej - to już korki i same problemy, jadąc w mieście nie ma korków?

Żona jeździ do pracy z karwin na żabniankę 30-40 minut zależy czy się korkuje czy nie. Do Banina z żabianki też jest 30-40 minut.
Pewnie, że można mieszkać np. w centrum wrzeszcza gdzie mamy skm + autobusy + tramwaje ale nie każdy chce mieszkać w centrum miasta, ja nie chcę a tam gdzie bym chciał to mnie nie stać (orłowo np.).

Sytuacja życiowa też jest dynamiczna, kiedyś mieszkałem i pracowałem w sopocie 15 minut spacerem. Później jeździłem na chylonie albo do wrzeszcza komunikacją, do gdyni 1,5h do wrzeszcza godzinkę. Teraz jeźdżę autem do wejherowa bo godzinę szybciej jak komunikacją (w jedną strone czyli dziennie mam 2 godziny życia rodzinnego więcej) a kosztuje to troszkę więcej.

Każdy musi patrzeć na siebie bo nie dla wszystkich to samo jest dobre.
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 3
Za każdym razem gdy czytam takie artykuły to się dziwię, że ktoś traci na to czas.

Przecież to kwestia upodobań. Dla mnie mieszkanie w Baninie jest o niebo lepsze niż mieszkanie w Gdańsku na przymorzu - masakra.

Jedynym plusem mieszkania w centrum był Sopot do którego można było dojechać SKM. Jadąc z Banina trzeba wydać na taxi 60 zł x 2. Innych plusów nie dostrzegam, ale za to dużo minusów.

A i jeszcze jedno. Na paliwo wydaje dokładnie taką samą kwotę:)
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 4
No tak, co innego masz napisać? Trzeba lubić co się ma.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 12
Powiem tak. Mam znajomych z dwójką małych dzieci t.j. 6 lat i 2,5 i do tej pory mieszkali w centrum miasta. Już od jakiegoś czasu pomimo wszystkich miejskich atrakcji i udogodnień postanowili przenieść się za miasto. Przy pierwszej okazji się przeprowadzili. Są bardzo zadowoleni z tej decyzji. Ich stwierdzenie jest jedno - w centrum miasta nie da się normalnie żyć z małymi dziećmi.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
o matko co za głupi artykuł. poza tym jest wieś - wieś i wieś tak blisko położona miasta jak Banino. W czym lepsza jest Osowa np.? teraz może ma szkołę i prywatny basen i więcej lini autobusowych i co z tego jak dłużej się jedzie do centrum niż z Banina a wierzę, że unas też tak kiedyś będzie.

w mieście rodzice też dowożą dzieci do przedszkoli i szkół

wyprowadziłam się z bloku i nie zamieniałabym mieszkania tu w Baninie na nic innego. Własny ogród - dzieci mogą bezpiecznie się bawić.
można mieć zwierzęta - zawsze mnie irytowało ujadanie psów w bloku.

pomijam, że życie tańsze i tańsze lokum.

a ten artykuł to propaganda bo przestały się sprzedawać mieszkania w miastach z wygórowanymi cenami !!! straszą tylko ludzi, żeby przyciągnąć do centrum.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 3
Kolejny artykuł oderwanego od rzeczywistości głupca. Szkoda czasu na czytanie takich bzdur. Po samym nagłówku widać iż autor będzie starał się pokazać jakie to mieszkanie na peryferiach metropoli jest złe, a mieszkanie na zapchlonym "chełmie" jest super. Tam pewnie jest podobne zaludnienie jak w Pekinie.

Zamiast pisać o rzeczach ważnych, jak obniżyć podatki i resztę całej tej grabieży przez aparat państwowy to takie bzdury się ludziom do głowy wbija.

Jeden lubi mieszkać na ulicy, drugi w domku na wypiz....iu, a trzeci na blokowisku.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
Twój obiektywizm powala, zwłaszcza fragment o zapchlonym Chełmie i Pekinie. Niech każdy sobie robi co mu się podoba, jeden lubi miasto, które uwierz na słowo wcale nie jest zapchlone, inny lubi wieś i nikomu nic do tego. Bo co kogo obchodzi ile inny człowiek spędza czasu w aucie, autobusie, tramwaju czy gdziekolwiek indziej. Dajcie sobie spokój z udowadnianiem wyższości jednych nad drugimi, po prostu zaakceptujcie, że każdy lubi co innego. Serio aż tak się nudzicie, że interesuje Was kto gdzie mieszka?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
jak widzę niektórzy niezrozumieli , że artykuł nie dotyczy Banina. przypuszczalnie opisane problemy dotyczą głównie Warszawy i być może innych dużych miast o podobnym układzie urbanistycznym. 3miasto to podłużna kiszka i w Polsce nie ma tego typu drugiej aglomeracji.

faktem jest, że uogólnianie typu że mieszkając na wsi tracimy więcej czasu na dojazdy itp niż w mieście to bzdura. Nie jest też kluczowe to czy do pracy aktualnie dojeżdżamy 15 czy 30 minut, bo to zależy gdzie kto pracuje i za jakiś czas miejsce pracy może się zmienić.

Kluczowe jest to co mamy pod nosem poza pracą w miejscu zamieszkania.
- Najważniejsze aby w miejscu zamieszkania dziecko w wieku 10 lat i węcej mogło samo dojść do szkoły i na zajęcia dodatkowe (języki, sport, taniec itp). - druga sprawa to aby w zasięgu max 10 minut samochodem (uwzględniajac korki) był lekarz, przedszkole i inne obiekty gdzie trzeba zawozić dzieci pomiżej 10 lat.

Brak tego typu infrastuktury często można spotkać w środku miasta.
Obłsuga dzieci jest to codzinność i brak tego na miejscu jest dużym utrudnieniem.

Innym wyznacznikeim lokalizacji ale tylko dla osób których zawody wymagają dużego miasta jest dojazd do centrów miast transportem publicznym. Wybierając lokalizację każdy poiwnien sobie pytanie ile czasu zajmie dojazd transportem publicznym do swoich potencjalnych miejsc pracy.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
dojeżdżam z Banina na Bysewo do pracy. Zajmuje mi to max 10min w dwie strony, kiedyś dojeżdzałam z miasta i zajmowało mi to 20-30 minut, nie wspomnę już o powrotach i porze zimowej. Ja tak wybrałam, jest mi tam dobrze. Do Gdyni też jest o niebo lepszy dojazd bo uderzam "górą".
poza tym wyjazd na Kaszuby (w sumie wszędzie poza miasto) weekendami czy latem jest o wiele łatwiejszy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Poniżej kopiuję wpis z innego forum. Trochę sarkastyczny ale do bólu pasujący do artykułu.

Cześć KREDYCIARZE - królowie życia z mini-ratką, hehe:))) Zawsze mnie śmieszyła ta zgraja lemingów budująca się 20-30km od dużego miasta - co za barany! W ich ptasich móżdżkach wykluł się przebiegły plan: kupią działkę za 10% ceny działki w mieście, wezmą KREDYT i będą dojeżdżać skodą LPG, ale za to zamieszkają w DOMU z OGRODEM. To taki Leming's dream. Teraz się okazuje że rachunek za gaz wynosi 2000zł w zimie, benzyna droga, zwierzątka które miały podchodzić pod dom to nie sarenki, a raczej myszy, osy, pająki i krety ryjące pod darnią. W weekend jazgoczą kosiarki, w lecie błocko, w zimie śnieg trzeba wywalać, w kinie było się ostatnio 5 lat temu... Pozostaje wam GRILL - połączony z opalaniem tłustego brzuszyska i dyżurne tematy przy grillu (wielkość mini-ratki, kurs franka itd.). No i zapomniałem - wakacje to marzenie. Nawet jak uciułacie coś po oddaniu haraczu bankowi i stać was będzie na 3* HB w Hurghadzie, albo na Chorwację z bagażnikiem chińskich zupek i konserw tyrolskich, to przecież strach wyjechać, bo miejscowe buraczki spod sklepu z bełtami zaraz namierzą , zrobią włam i powyrywają kible, grzejniki i klamki. Miłego dnia, królowie życia:)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 25
Może pasujący do artykułu, ale nie do rzeczywistości.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
wyobraź sobie "kolo", że autor tego posta za pewnie nie miał na celu obrażanie Ciebie, ani nikogo innego. nazywanie kogoś kmiotem pokazuje tylko jaki z Ciebie wielki Pan Prezes. po Twoim poście wnosze, że jedynie, co możesz robić to grabić piasek na plaży, albo liście w lesie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
nazywanie ludzi baranami, lemingami, kredyciarzami
To jest dopiero kultura wypowiedzi .
Słowo kmiot w stosunku do takich ludzi j jest bardzo subtelnym określeniem.
Autor tego posta nie powinien zaglądać ludziom w portfele, nic mu do tego.
Nie doczytałem ,że skopiowałeś ten wpis z innego forum.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Słabe to co sobie znalazłeś na jakimstam forum... Teraz większość ludzi ma kredyty, jak pracują i dobrze zarabiają to kupują na kredyt i nie.wiem czemu jest w tym coś dziwnego. Nikomu się nie chce czekać x lat aż zaoszczędzi, kredyt można spłacić po 3 latach i często właśnie tak robią jeżeli mają możliwość, A kwestia czy w mieście czy za miastem kupią to już ich wybór, nikt ich na pewno nie zmuszal
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3
dlaczego słowo kredyciarz uważasz za obraźliwe?
opisuje ono poprostu kogoś kto ma kredyt.

A że konotacja tego słowa jest negatywna to już inna sprawa, i wynika z faktu, że opisuje negatywne zjawisko jakim jest zaciąganie kredytów na zakup czegoś na co nie stać i na życie ponad stan, myśląc, że udało się im przechytrzyć Pana Boga.

czy jak złodzieja nazwiesz złodziejem to też uważasz , że to obraza?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Wygląda na to, że autorowi tego wpisu i jego wielbicielowi zabrakło zdolności kredytowej i teraz muszą, biedaczyska pokrzywdzone, jakoś odreagować. Pozwólmy im, najwyżej jad wypali dziury w ich ostatnich butach :)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mając nawet dużo pieniędzy nie wydał bym gotówki na dom.

Gotówkę wole inwestować, a kredyty mieszkaniowe się po prostu opłaca zaciągać - jak najwięcej!!!

Gotówkę jestem w stanie tak zainwestować, że zarobie zdecydowanie więcej niż stracę na kredycie:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 10
Pod tytułem nazwa sponsora artykułu - PBG Erigo - deweloper budujący nowe osiedla NIE NA WSI lecz w mieście :). W Gdańsku - osiedle Dolina Potęgowska, opis osiedla piękny - kameralna dolinka pomiędzy Jasieniem i Otominem, szkoda tylko, że o mikroklimacie Szadółek nie wspomnieli. Wybieram wiochę BANINO.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dlaczego kogos kto kupuje dom na kredyt nazywasz zyjacym ponad stan ?
Tak sie zastanawiam, jak mozna majac np 22-28 lat miec odlozone kolo 250-400 000 zł na kupno mieszkania i wydaje mi sie to niezupelnie mozliwe..
To co mieszkac u rodzicow do 40tki ?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry