Widok
Don Giovanni
Opinie do spektaklu: Don Giovanni.
Wolfgang Amadeusz Mozart Don Giovanni Arcydzieło teatru operowego. Jego moc tkwi nie tylko w muzyce Mozarta, ale także w tym, że każda inscenizacja odkrywa w nim nowe treści. Dla jednych będzie to opera "płaszcza i szpady", dla innych skomplikowane studium relacji damsko-męskich. Jeszcze inni widzą w nim pochwałę ludzkiej wolności i godności, dla niektórych to opowieść o kobiecej ...
Przejdź do spektaklu.
Wolfgang Amadeusz Mozart Don Giovanni Arcydzieło teatru operowego. Jego moc tkwi nie tylko w muzyce Mozarta, ale także w tym, że każda inscenizacja odkrywa w nim nowe treści. Dla jednych będzie to opera "płaszcza i szpady", dla innych skomplikowane studium relacji damsko-męskich. Jeszcze inni widzą w nim pochwałę ludzkiej wolności i godności, dla niektórych to opowieść o kobiecej ...
Przejdź do spektaklu.
Don Giovanni - Opera Bałtycka
Po obejrzeniu przedstawienia w dniu 12.04.br. - mam rozdwojenie jażni.Mozart jest wspaniały ale uwspółcześnienie jego opery nie jest przekonywujące.Mimo wszystko jest to klasyka i powinno się zadbać o przekazanie wizerunku czasu w którym przebiega akcja.Z drugiej jednak strony trzeba podkreślić, że w realizację tego przedstawienia włożono ogromny wysiłek i to należy docenić.
Po pseudo-liftingu
Miało być nowocześnie, świeżo, inaczej...a wyszło...słabiutko, naprawdę. Machanie laptopem i robienie cyfrowych zdjęć nie wystarczy, aby skutecznie zliftingować operę. Ruch sceniczny - słaby, scenografia i kostiumy - lepiej nie wspominać, bardzo bardzo prowincjonalne i bez wyobraźni, misz-masz. Całe szczęście że Mozart broni się sam, jakość wykonania - nierówna. Podstawowy zarzut - brak rozmachu, albo inaczej rozmach na skalę miasteczka, a nie metropolii.
Don Zalasinski
Zalasinski super: Spiew, aktorstwo i urok sceniczny. Poprowadzil role od poczatku z wielka klasa. Pierwsza scena lekka, spiewana polglosem po dramatyczny pelny wyrazu i brawury final. Cudna canzonetta. Bardzo fajnie wypadl w roli Komendatora Bogdan Kurowski - piekny, wielki glos stworzony do tej partii. Dobry Ottawio - Pawel Skaluba. Orkiestra swietnie pod batuta Maestro Florencja.
Nuda
Nic z Mozarta w Mozarcie! Tempa albo za szybkie, albo za wolne,brak energii,muzykalności, figlarności, erotycznej pikanterii,wesołości, akcji i gry aktorskiej.Śpiewacy - fatalnie.Don Giovanni chyba bez formy.Leporello bardzo sie starał, pozytywnie. Brava należą się Komandorowi/12IV/!!!Kostiumy, scenografia i cała reszta jak z taniego,amerykańskiego musicalu.Nuda.
Po premierze studenckiej
Napisałam juz w opinii pod artykułem wprowadzajacym w dziale kultura. Po obejrzeniu oper nafestiwalu w Veronie i paru ekranizacji oper Zafirrelego nie dało sie ogladać . Głosy słabe, muzyki nie byłoo słychać, nikomu niepotrzebne tłumaczenie jedynioe rozpraszało. Ogólnie beznadziejny poziom faktycznie nuda i ledwo wytrzymalismy do końca I aktu. Uwielbiamy operę ale tego dziwactwa na miernym poziomie nie dało sie ogladać i słuchać. Co oni zrobili z mojego ukochanego Mozarta. Komador faktycznie się wyrózniał in plus. Szkoda , ze nie on był Don Giovannim. Szkoda , ze tak kiepsko wyszło . Polecam wyprawę do Verony albo pozyczenie filmów z operami Opera Rusticana, Tosca , Aida itd Carmen to pomoze zarówno rezyserowi , który zapomniał , ze opera to muzyka i sam sie przyznał , ze nie jest muzykiem. A zespół zobaczy co to gra sceniczna.
a mi sie podobalo!
kostiumy ciekawe, troche operetkowe (wbrew deklaracjom rezysera...), don ottavio jakby wyjety z zemsty nietoperza, ale ok, kolorowe sceny zbiorowe ozywialy calosc. niektore elementy niepotrzebne, wcisniete na sile (np. nic nie wnoszace dzieci, moglyby chociaz zatanczyc kolko graniaste na weselu M i Z:-), giovanni swietny, glosy zenskie piekne, muzycznie nie mam zastrzezen. Polecam!
Pomimo prosektorium ,laptopa, stryczka ,Weissa i podwiązek
grupa młodych i zdolnych artystów próbowała dziś obronić Mozarta.
Nie do pomyślenia jest ,by po duecie jak mówi młodzież szkół muzycznych " Ja Ci dałam za darmo" , nie odezwały się oklaski i to na premierze . A jednak do tego doszło .
"Don Giovanni" Mozarta to arcydzieło muzyczne wymagające perfkcji i stylu na najwyższym poziomie a nie wizji półoperetkowej głuchawego polonisty. Współczuję marszałkowi Kozłowskiemu, który musiał to oglądać z racji urzędu .
Nie do pomyślenia jest ,by po duecie jak mówi młodzież szkół muzycznych " Ja Ci dałam za darmo" , nie odezwały się oklaski i to na premierze . A jednak do tego doszło .
"Don Giovanni" Mozarta to arcydzieło muzyczne wymagające perfkcji i stylu na najwyższym poziomie a nie wizji półoperetkowej głuchawego polonisty. Współczuję marszałkowi Kozłowskiemu, który musiał to oglądać z racji urzędu .
DO PANI SCENOGRAF, DO PANI CHOREOGRAF, DO PANA REŻYSERA
dziękuję za scenografię.za pawie kolory kostiumów na pięknym tle.za kapelusze.za spójność.za pomysły.scenografia to niestety jedyny silny punkt przedstawienia.
teraz do pani choreograf.czy naprawdę nie można tak pokierować baletem aby chociaż w pierwszej scenie zatańczył synchronicznie?czy to tak duże wyzwanie dla pani?nic odkrywczego w pani choreografii nie znalazłem a szkoda.miernota z błędami.
teraz do pana reżysera...o choreografii już powiedziałem, mam nadzieję, że i pan miał swoje uwagi.ale czemu Leporello rozmijał się z muzyką?czemu głosy poza Anną były nijakie, mdłe...
laptop, aparat fotograficzny to za mało aby liczyć, że przedstawienie zostanie w pamięci.
Przykro mi - ocena 4/10
teraz do pani choreograf.czy naprawdę nie można tak pokierować baletem aby chociaż w pierwszej scenie zatańczył synchronicznie?czy to tak duże wyzwanie dla pani?nic odkrywczego w pani choreografii nie znalazłem a szkoda.miernota z błędami.
teraz do pana reżysera...o choreografii już powiedziałem, mam nadzieję, że i pan miał swoje uwagi.ale czemu Leporello rozmijał się z muzyką?czemu głosy poza Anną były nijakie, mdłe...
laptop, aparat fotograficzny to za mało aby liczyć, że przedstawienie zostanie w pamięci.
Przykro mi - ocena 4/10
Don Giovanni
Opinie do spektaklu: Don Giovanni.
Wolfgang Amadeusz Mozart Don Giovanni Arcydzieło teatru operowego. Jego moc tkwi nie tylko w muzyce Mozarta, ale także w tym, że każda inscenizacja odkrywa w nim nowe treści. Dla jednych będzie to opera "płaszcza i szpady", dla innych skomplikowane studium relacji damsko-męskich. Jeszcze inni widzą w nim pochwałę ludzkiej wolności i godności, dla niektórych to opowieść o kobiecej ...
Przejdź do spektaklu.
Wolfgang Amadeusz Mozart Don Giovanni Arcydzieło teatru operowego. Jego moc tkwi nie tylko w muzyce Mozarta, ale także w tym, że każda inscenizacja odkrywa w nim nowe treści. Dla jednych będzie to opera "płaszcza i szpady", dla innych skomplikowane studium relacji damsko-męskich. Jeszcze inni widzą w nim pochwałę ludzkiej wolności i godności, dla niektórych to opowieść o kobiecej ...
Przejdź do spektaklu.