Widok

Drugie śniadanie do szkoły

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
...co dajecie dzieciom do śniadaniówek oprócz standardowej kanapki , batonika musli i owoców.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Jeśli kanapki codziennie wracają i lądują w śmietniku to prawdopodobnie oznacza to, że dziecko albo próbuje wymusić na rodzicach coś "lepszego" (chociażby wspomniane wyżej batoniki i drożdżówki), albo najnormalniej w świecie nie jest w szkole głodne. Ja należałam do tej drugiej grupy dzieci, pamiętam do dzisiaj jak jadłam kanapki na szybko po lekcjach, albo nawet przed lekcjami, żeby mieć "z głowy", bo nie miałam sumienia wyrzucać jedzenia do śmieci, a za niezjedzone kanapki czekała mnie w domu awantura.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
AgusiaGda a co jeśli kanapki codziennie wracają i lądują w śmietniku? Żeby taka kanapka była super zdrowa to jeszcze warzywa z własnego ogródka i wędlina ze swojskiej świni lub kury musiałaby być zrobiona;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jak dla mnie - dawanie dziecku do szkoły słodkiego rogala, mlecznej kanapki, drożdżówki itp. ZAMIAST kanapki( z czym tam dziecko zje) to objaw lenistwa, wygodnictwa i bezmyślności rodziców.

A potem nic dziwnegi, że te dzieci albo zamieniają się z kolegami na kanapkę z serem/wędliną i warzywami albo zwyczajnie zabierają niejadkom. U nas w klasie jest 2 takich dzieci. Szkoda ich.

Rozumiem - raz, kiedyś. Coś tam wypadło, zaspaliśmy i na szybko w drodze do szkoły kupi się drożdżówkę. Ale nie codziennie.

Miałam kiedyś fajny przepis na batoniki musli :) albo nawet dwa :) bo jeden z forum... Muszę poszukać :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale reklama,bzdura totalna.
...bierze kilka dla kolegow... jasne i ...zastepuje kanapke... super.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zawartość magnezu większa i kakao bo w takim monte to chyba śladowe ilości prawdziwego kakao .
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba lepiej dać dziecku kilka kostek gorzkiej czekolady i garść orzechów do szkoły niż to monte... gwarantuję, że zawartość magenzu większa:)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magnez... A cukru w tym ile??
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
brzmi jak reklama ;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja osobiście zawsze na drugie śniadanie przygotowywałam kanapki i jakiś owoc, aczkolwiek ostatnio odkryliśmy kanapki mleczne Monte z kremem orzechowo-czekoladowym. Zastąpiły one typową kanapkę do szkoły :D dosyć, że są one smaczne i nawet po kilku godzinach wyglądają znacznie bardziej estetycznie niż typowa kanapka:D moja rodzinka je uwielbia, a młody zawsze do szkoły bierze jeszcze kilka by podzielić się z kolegami. Uważam, że mają one dobry wpływ na dziecko bo otwierają w kontakcie, a krem orzechowo-czekoladowy dostarcza ważne suplementy(np. magnez).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 19
mojej nie smakuje wogóle razowy chleb czy z ziarnami.do szkoły bierze dwie buleczki sniadaniowe ze szczypiorkiem,ogorkiem plus małe pomidorki,dzisiaj akurat kalarepe,jogurt do picia...
sadze ze nie jest tak zle..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakaś tam a ile dziecko mialo lat jak ją zaczęłaś przestawiać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jej znam to u nas to samo było, jak bym ją chciała jedzeniem mordować i już miałam dość tych akcji po tym jak jednego dnia nie dostałam akurat danio waniliowego i paluszka, a czułam się fatalnie, aby gdzieś dalej biegać bo też w ciąży byłam.
Darła się przy obiedzie jak bym ją biła, a nie obiad nalała na talerz i wtedy trafiłam na taki artykuł, ze to jest po prostu przyzwyczajenie jeśli oczywiście nie ma jakiś alergii i nietolerancji, najczęściej mają tak dzieci z obniżonym napięciem i zaburzeniami sensorycznymi( u nas było) mogłam też popełnić jakiś błąd przy wprowadzaniu stałych posiłków (pewnie popełniłam)i właśnie ten radykalny sposób. Nie powiem też bałam się czy nie zagłodzę jej i nie rozchoruje się.
dało się i wyszło to tylko na dobre
Kategorycznie odmawia miodu (co dziwne jadła go, ale babcia jej wmówiła pewną głupotę i nie chce o tym zapomnieć)I nie jadła ryb. Dopiero zaczęła i dosłownie się nimi objada, a ma 6 lat
Myślę, że dużo pomocą było też moje drugie dziecię które wciągało wszystko jak odkurzacz. Szczególnie warzywa i owoce
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakaś tam gdybym miała pewność że u mojego nie zmieni się to w nie jedzenie w ogóle też bym spróbowała.. ale obawiam sie że u niego momentalnie żołądek się skurczy i będzie żył powietrzem :(
o potrafi siedziec nad talerzem i wyć tak długo aż zaśnie, a na kolejny posiłek i tak nie zje jak mu się poda coś czego teoretycznie nie lubi.. :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kupuję chleb witalny u Raszczyka, jest drogi-to fakt, ale ma w sobie pełno ziaren i jest przepyszny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas też tak było i pamiętam jak mnie to dołowało, niby też słodyczy nie jadła tylko danonek, i na wszystko zaciskała usta. czasami właśnie brokuł, ale nie te zielone kuleczki, o nie tylko łodyżki i bułka suchy paluszek maślany tylko z jednej piekarni.
Poczytałam troszkę o niejadkach i pustym jedzonku i pewnego dnia zabrałam jej wszystkie smakołyki i zaczęłam stawiać gotowane na parze warzywa serwować kaszę itd.
Moje dziecko nie jadło kilka dni (3-4) tylko piło wodę
już chciałam odpuścić kiedy nagle zaczęła po kawałku skubać i tak z każdym dniem więcej i więcej czasem nie zjadała np. marchewki i ziemniaka, ale zjadała resztę lub na odwrót, ale dieta zaczęła się urozmaicać. Skończyły się okrutne zaparcia, gotowanie zaczęło mnie cieszyć.
Teraz żadne z moich dzieci nie jada kolorowych "owocowych "jogurtów czy serków tylko owoce z jogurtem naturalnym, cukier kupuję dla gości
Niedawno jedna z babć nakupowała serków kolorowych i jogurtów to nie chciały jeść nawet jak babcia dwoiła się i troiła aby wytłumaczyć ze tam są witaminki....
Metoda była drastyczna zapożyczona od innej mamy, ale skuteczna
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
dziewczyny zazdroszcze Wam takich zdrowo odzywiajacych sie dzieci,
moja corka pzrez caly zeszly rok nosila w lunchboxie: bulke z maslem i serem ( z tego co wiem serem czestowala innych), banana i truskawkowego danonka do picia. :( i moze kilka razy sie zdarzylo ze zjadla wszystko... a obiady byla zapisana kilka razy zjadla suchy makaron albo suche ziemniaki. i tyle :( ona powietrzem zyje... oczywiscie nie jada zadnych slodyczy poza serkami bez laktozy ;/ i pije tylko niegazowana wode. ja jestem zalamana :( zreszta w domu tez nie za bardzo je ;/ w zasadzie niania odgrzewa jej obiad okolo 16 dopiero... a rao je miske platkow kukurydziaych z kakao...7 dni w tygodniu :( a tak to lubi tylko jajko na miekko (ia forma jest juz beee) kabanosy tylko cienkie i brokuly. oszalec mozna...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/ tam jest wiele propozycji śniadan do szkoły:))
przepisy za owsiane ciasteczka, babeczki orkiszowe, sałatki, zdrowe batoniki itp.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz będzie wychodzić przed ósmą i spoko nie skiśnie bo śniadanie o 9tej potem obiad i luz jednak za chwilę ruszą zajęcia dodatkowe i np. o 14-15 chciałaby na pewno coś zjeść (jabłko, banan to dla niej za mało, szczególnie po basenie)szukam pomysłu na tę właśnie porę. Idealnie byłoby gdyby pożarła ten jogurt rano i kanapkę później tylko czy tak zrobi? I nawet jak zrobi czy znowu ta kanapka nie skiśnie? Batonami wafelkami itp. nie chcę jej faszerować.

Pieczywa nie jemy dużo, jednak kupuję u Gneby lub w małym osiedlowym sklepiku w którym mają pieczywo z jakiejś malutkiej piekarni z Zaspy

I oczywiście też nie zjadamy wszystkiego prosto z lodówki :-)

Paryską też lubię
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie pieczywo ma piekarnia paryska na przymorzu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jakaś tam: o której dziecko wychodzi do szkoły i o której je, żeby miało skisnąć? Nie, nigdy nam się to nie zdarzyło. Jogurt czy serek wiejski wyjęte prosto z lodówki czekaja spokojnie 3 godziny w plecaku i są nawet lepsze dla organizmu w temperaturze pokojowej, a nie wtedy, gdy ładuje się je do żołądka prosto z lodówki.

A gdzie kupujesz chleb na prawdziwym zakwasie, z pełnoziarnistej mąki (najlepiej nie pszennej) i bez spulchniaczy?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

pianka czy sprężyny? I w ogóle gdzie fajne kanapy? (22 odpowiedzi)

Musimy zlikwidować nasze duże łóżko i chcemy kupić jakąś rozkładaną kanapę/wersalkę. Gdzie znajdę...

tapety (33 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie w 3miescie można kupić fajne tapety i jest naprawde duzy wybór - castorama,...

do góry