Widok
Ja będę miała wesele w Karczmie, też uważam, że 60 zł za nocleg od osoby to dużo, ale mam zamiar się targować i mam nadzieję, że właściciel zejdzie z ceny. Nie wykupuje śniadania, na śniadaniu będzie stół wiejski, który zostanie z wesela, myślę, że i tak na śniadaniu mało kto będzie, bo pewnie goście będą odsypiać wesele i na poprawiny dopiero na obiad przyjdą.
DOJAZD okropny przez lasy,droga polna .. dworek sam w sobie ładny byalam tydz temu na weselu 21.08.2010. Jedzenie w miare, za to bardzo mila obsluga. Wystrój troche jak dla mnie za cieżki mam na myśli kwieciste tapety,kotary na oknach niebieskie krzesła. Klima chodzila ale i tak bylo gorąco...;/ ogród piekny,altana również :) pozdr
Czesc!
Mialam wesele w Karczmie na Blotach dla okolo 100 gosci i bylo rewelacyjnie. Jesli ktos ma obawy co do smaku jedzenia, ilosci, podania to niech przestanie sie martwic. Wszystko bylo pyszne, ladnie i o czasie podane. Panstwo S. jak i panie kelnerki i kucharki na kazdym kroku byli bardzo pomocni. Polecam wszystkim! Goscie byli zachwyceni przyroda, jedzeniem, pokojami, sala, ogrodem z mnostwem motyli, a takze malym zoo z bazantami.
Jedyna rzecz jakiej zaluje to, ze slub mielismy pod koniec lipca, czyli nie bylo juz ani jednej truskawki na polach, ktore sie mija dojezdzajac do Dworku na Blotach ;). A... i moze i to, ze wesele bardzo szybko minelo i nawet nie zdazylismy zrobic pelnej sesji w pieknym ogrodzie.
Pozdrawiam,
malgosimi
PS. Co do umowy koncowej to zawierala ona jedynie informacje o liczbie gosci na weselu (dzieci, doroslych, technicznych), liczbnie osob nocujacych, menu, dekoracji sali, kolorze obrusow/serwetek, torcie. Nie ma nic na temat zbitego szkla czy smieci, uwazam, ze zawsze moze cos sie zbic i nie sadze by ktos kazal zwracac pieniadze za zbity kieliszek.
Mialam wesele w Karczmie na Blotach dla okolo 100 gosci i bylo rewelacyjnie. Jesli ktos ma obawy co do smaku jedzenia, ilosci, podania to niech przestanie sie martwic. Wszystko bylo pyszne, ladnie i o czasie podane. Panstwo S. jak i panie kelnerki i kucharki na kazdym kroku byli bardzo pomocni. Polecam wszystkim! Goscie byli zachwyceni przyroda, jedzeniem, pokojami, sala, ogrodem z mnostwem motyli, a takze malym zoo z bazantami.
Jedyna rzecz jakiej zaluje to, ze slub mielismy pod koniec lipca, czyli nie bylo juz ani jednej truskawki na polach, ktore sie mija dojezdzajac do Dworku na Blotach ;). A... i moze i to, ze wesele bardzo szybko minelo i nawet nie zdazylismy zrobic pelnej sesji w pieknym ogrodzie.
Pozdrawiam,
malgosimi
PS. Co do umowy koncowej to zawierala ona jedynie informacje o liczbie gosci na weselu (dzieci, doroslych, technicznych), liczbnie osob nocujacych, menu, dekoracji sali, kolorze obrusow/serwetek, torcie. Nie ma nic na temat zbitego szkla czy smieci, uwazam, ze zawsze moze cos sie zbic i nie sadze by ktos kazal zwracac pieniadze za zbity kieliszek.
Mielismy wesele 26.06.2010 w Karczmie na Blotach. Jako osoba bardzo wymagajaca, dbajaca o kazdy szczegól moge z calym przekonaniem polecic to miejsce: kazda prosba zostaje zrealizowana, jedzenie jest naprawde bardzo dobre i w duzej ilosci. Stol wiejski cieszyl sie duzym powodzeniem- najwiekszym na niedzielnym sniadaniu, które podawane jest w holu wraz z jedzeniem, które sobie zazyczylismy z weselnego menu. Byly salatki, miesa w galarecie, wiejskie kielbasy, smalec, ogórki solone, pyszny wiejski chleb i ciasto na nasze zyczenie. Wbrew przekonaniu niektórych osób wiele gosci wstaje rano i z mila checia kroczy na wiejskie sniadanie. Panstwo S. sluza cennymi uwagami i wsluchuja sie w zyczenia klientów. Na moje zyczenie zostala stworzona nietypowa bo z wianków dekoracja kwiatowa i tort obsypany swierzymi kwiatami w podanej przez mnie kolorystyce z uwzglednieniem wielu szczególów. A otoczenie zachwycilo wszystkich- nawet tych których podejrzewalismy o marudzenie. A droga ma swoj urok i prowadzi w odosobnione miejsce, gdzie mozna cieszyc sie z tego jedynego dnia, tylko trzeba wiedziec czego sie chce.
No właśnie, ten stół..., na sniadanie nikt nie będzie patrzył na mięso czy tam wedliny. Zdecydowanie coś lekkiego, pomidor, ogórek itp a nie wędliny z ze stołu. Mi też prpoonował ale mam zamiar po prostu zrezygnować i wtedy z nim gadać co proponuje. Zwłaszcze że moi goście będą na dworku od piątku..., więc troche tam będą a ten pan S. ....eeh, rozmowy będą ciężkie... ale jak nie to zamówi się katering i w pokojach będa jedli:)
Witam
Miałam wesele w maju 2009 w karczmie.Wszystko wspaniale się udalo, bez żadnych problemów, z pysznym jedzeniem i pieknym przystrojeniem sali. Wszystkim polecam to naprawdę urocze miejsce, tym bardziej, że możecie być pewni, że właściciele dopilnują wszystkiego. No może dojazd nie jest najlepszy...
Miałam wesele w maju 2009 w karczmie.Wszystko wspaniale się udalo, bez żadnych problemów, z pysznym jedzeniem i pieknym przystrojeniem sali. Wszystkim polecam to naprawdę urocze miejsce, tym bardziej, że możecie być pewni, że właściciele dopilnują wszystkiego. No może dojazd nie jest najlepszy...
mieliśmy wesele w maju.
wesele było na 100 osób na sali tej dużej, miało być ok 130 ale wiadomo jak to goście.
Właściciele specjalnie dla nas przyspieszyli wybudowanie domków, żeby wszyscy goście mogli spać.
dojazd rzeczywiście kiepski, ale nigdy nie jest wszytko idealne. duży parking przed lokalem,
panie kucharki wszystko ładnie zapakowały po weselu
właściciele do północy doglądali wesela, byli na każde zawołanie:))
rano zorganizowaliśmy spacer po "posiadłości" i było super!!
wesele było na 100 osób na sali tej dużej, miało być ok 130 ale wiadomo jak to goście.
Właściciele specjalnie dla nas przyspieszyli wybudowanie domków, żeby wszyscy goście mogli spać.
dojazd rzeczywiście kiepski, ale nigdy nie jest wszytko idealne. duży parking przed lokalem,
panie kucharki wszystko ładnie zapakowały po weselu
właściciele do północy doglądali wesela, byli na każde zawołanie:))
rano zorganizowaliśmy spacer po "posiadłości" i było super!!