Widok
No właśnie, ten stół..., na sniadanie nikt nie będzie patrzył na mięso czy tam wedliny. Zdecydowanie coś lekkiego, pomidor, ogórek itp a nie wędliny z ze stołu. Mi też prpoonował ale mam zamiar po prostu zrezygnować i wtedy z nim gadać co proponuje. Zwłaszcze że moi goście będą na dworku od piątku..., więc troche tam będą a ten pan S. ....eeh, rozmowy będą ciężkie... ale jak nie to zamówi się katering i w pokojach będa jedli:)
Mielismy wesele 26.06.2010 w Karczmie na Blotach. Jako osoba bardzo wymagajaca, dbajaca o kazdy szczegól moge z calym przekonaniem polecic to miejsce: kazda prosba zostaje zrealizowana, jedzenie jest naprawde bardzo dobre i w duzej ilosci. Stol wiejski cieszyl sie duzym powodzeniem- najwiekszym na niedzielnym sniadaniu, które podawane jest w holu wraz z jedzeniem, które sobie zazyczylismy z weselnego menu. Byly salatki, miesa w galarecie, wiejskie kielbasy, smalec, ogórki solone, pyszny wiejski chleb i ciasto na nasze zyczenie. Wbrew przekonaniu niektórych osób wiele gosci wstaje rano i z mila checia kroczy na wiejskie sniadanie. Panstwo S. sluza cennymi uwagami i wsluchuja sie w zyczenia klientów. Na moje zyczenie zostala stworzona nietypowa bo z wianków dekoracja kwiatowa i tort obsypany swierzymi kwiatami w podanej przez mnie kolorystyce z uwzglednieniem wielu szczególów. A otoczenie zachwycilo wszystkich- nawet tych których podejrzewalismy o marudzenie. A droga ma swoj urok i prowadzi w odosobnione miejsce, gdzie mozna cieszyc sie z tego jedynego dnia, tylko trzeba wiedziec czego sie chce.
Czesc!
Mialam wesele w Karczmie na Blotach dla okolo 100 gosci i bylo rewelacyjnie. Jesli ktos ma obawy co do smaku jedzenia, ilosci, podania to niech przestanie sie martwic. Wszystko bylo pyszne, ladnie i o czasie podane. Panstwo S. jak i panie kelnerki i kucharki na kazdym kroku byli bardzo pomocni. Polecam wszystkim! Goscie byli zachwyceni przyroda, jedzeniem, pokojami, sala, ogrodem z mnostwem motyli, a takze malym zoo z bazantami.
Jedyna rzecz jakiej zaluje to, ze slub mielismy pod koniec lipca, czyli nie bylo juz ani jednej truskawki na polach, ktore sie mija dojezdzajac do Dworku na Blotach ;). A... i moze i to, ze wesele bardzo szybko minelo i nawet nie zdazylismy zrobic pelnej sesji w pieknym ogrodzie.
Pozdrawiam,
malgosimi
PS. Co do umowy koncowej to zawierala ona jedynie informacje o liczbie gosci na weselu (dzieci, doroslych, technicznych), liczbnie osob nocujacych, menu, dekoracji sali, kolorze obrusow/serwetek, torcie. Nie ma nic na temat zbitego szkla czy smieci, uwazam, ze zawsze moze cos sie zbic i nie sadze by ktos kazal zwracac pieniadze za zbity kieliszek.
Mialam wesele w Karczmie na Blotach dla okolo 100 gosci i bylo rewelacyjnie. Jesli ktos ma obawy co do smaku jedzenia, ilosci, podania to niech przestanie sie martwic. Wszystko bylo pyszne, ladnie i o czasie podane. Panstwo S. jak i panie kelnerki i kucharki na kazdym kroku byli bardzo pomocni. Polecam wszystkim! Goscie byli zachwyceni przyroda, jedzeniem, pokojami, sala, ogrodem z mnostwem motyli, a takze malym zoo z bazantami.
Jedyna rzecz jakiej zaluje to, ze slub mielismy pod koniec lipca, czyli nie bylo juz ani jednej truskawki na polach, ktore sie mija dojezdzajac do Dworku na Blotach ;). A... i moze i to, ze wesele bardzo szybko minelo i nawet nie zdazylismy zrobic pelnej sesji w pieknym ogrodzie.
Pozdrawiam,
malgosimi
PS. Co do umowy koncowej to zawierala ona jedynie informacje o liczbie gosci na weselu (dzieci, doroslych, technicznych), liczbnie osob nocujacych, menu, dekoracji sali, kolorze obrusow/serwetek, torcie. Nie ma nic na temat zbitego szkla czy smieci, uwazam, ze zawsze moze cos sie zbic i nie sadze by ktos kazal zwracac pieniadze za zbity kieliszek.
DOJAZD okropny przez lasy,droga polna .. dworek sam w sobie ładny byalam tydz temu na weselu 21.08.2010. Jedzenie w miare, za to bardzo mila obsluga. Wystrój troche jak dla mnie za cieżki mam na myśli kwieciste tapety,kotary na oknach niebieskie krzesła. Klima chodzila ale i tak bylo gorąco...;/ ogród piekny,altana również :) pozdr
Ja będę miała wesele w Karczmie, też uważam, że 60 zł za nocleg od osoby to dużo, ale mam zamiar się targować i mam nadzieję, że właściciel zejdzie z ceny. Nie wykupuje śniadania, na śniadaniu będzie stół wiejski, który zostanie z wesela, myślę, że i tak na śniadaniu mało kto będzie, bo pewnie goście będą odsypiać wesele i na poprawiny dopiero na obiad przyjdą.
No ja mam 18.09 10. Zamawiam indyka i udzieć faszerowany, - stołu nie zamawiam bo ciężko mi sobie wyobrazić aby goście coś z tego jedli a potem na sniadanie coś z tego jeszcze skubali... już wolałam zamówić normalne lekkie śniadanie a trzeba brać pod uwagę to że moi goście będą na Dworku już od piątku.