Widok

Dylematy moralne vol. 2

Sytuacja czysto hipotetyczna.

Ktoś z waszego otoczenia zachowuje się niestosownie wobec osoby lub grupy osób. Nie dochodzi co prawda do przemocy fizycznej ale agresor wobec osób przez siebie wybranych zachowuje się jak ostatnie bydlę.
Co w takiej sytuacji robicie? Próbujecie mediacji z agresorem, w miarę swoich możliwości staracie się go powstrzymać pogarszając własne z nim relacje czy ignorujecie całą sytuację uznając że was ona nie dotyczy?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dostałem, nie raz. I nie widzę większego powodu do wygłaszania własnych mądrości i traktowania ludzi jak głupków. Arogancja nie nie jest najlepszym przyjacielem człowieka :-))
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
to zalezy od szkodliwosci zachowania,
od mozliwosci obrony tych ,którcyh ta szkodliwosc dotyczy-

"dosyc...Uzdrowiciela.."---dostałes za niego po tyłku,co?
nawet od tych co broniłes pewnie.....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli mnie nikt o nic nie prosi, nie robię nic.
Jeśli prosi, to zależy, ale w kierunku nie robię nic.
Dosyć mam już tego Uzdrowiciela we mnie :-))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chyba najpierw próbowałabym mediacji , jeśli nie dałaby żadnych efektów , zaczęłabym ignorować . Piszę czysto hipotetycznie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Vibracje (56 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

Klimatyzacja w biurze (70 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

Własna firma? (56 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was prowadzi własna firmę i pracuje jako Wirtualna asystentka? Z tego co słyszałam to...

do góry