Widok
Dylematy moralne vol 3
Ostatnio w którymś wątku przewinął się temat złożenia na kogoś donosu do Urzędu Skarbowego. Pojawiły się głosy popierające taką metodę "wywarcia zemsty" jak i uznające takie postępowanie za donosicielstwo (tu kłaniają się zaszłości z poprzedniego systemu politycznego). Jakie jest wasze zdanie? Czy uważacie że w czasach gdy teoretycznie państwo nie podejmuje wobec obywatela działań opresyjnych, powiadomienie odpowiedniego organu o kimś łamiącym prawo (niezależnie do tego jaki to organ, kim dla nas jest ta osoba i na czym łamanie prawa polega) jest obywatelskim obowiązkiem czy podłością i donosicielstwem. Czy w ocenie takiego postępowania istotne są motywy jakimi składający zawiadomienie się kieruje?
Ewentualne odchodzenie od meritum wątku dla autora problemu nie stanowi. ;)))
Ewentualne odchodzenie od meritum wątku dla autora problemu nie stanowi. ;)))
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
sprawa jest banalna....
ktoś spuszcza Ci łomot = tracisz na tym (zdrowie, poczucie bezpieczeństwa) - idziesz na policję*
ktoś nie płaci podatków = Ty (i reszta) płacisz więcej, tracisz na tym - idziesz na policję*
idioci i dresy oraz margines społeczny i pochodne powiedzą, że 'jak ktoś spuszcza Ci łomot to bierzesz kolegów i idziesz mu oddać' - już takie teksty słyszałem wielokrotnie :) a potem tak się stało, że kolega sam dostał wpiernicz, i poszedł grzecznie na policję* :D:D:D
nie ma to ŻADNEGO, ABSOLUTNIE ŻADNEGO ZWIĄZKU z donosicielstwem z PRL-u... jeśli ktoś uważa inaczej, jest zwyczajnie głupi... i żadne tłumaczenia że nie jest nie pomogą :)
mimo, że ekipa rządząca to w większości post-PRL-owskie mendy, to donoszenie wtedy a zgłaszanie PRZESTĘPSTW dziś to zupełnie coś innego...
złośliwością/podłością i donosicielstwem, formą zemsty było by natomiast, gdybyś doniósł na sąsiada z nagraniem video, jak przechodzi na czerwonym świetle - przejście na czerwonym nikomu nie szkodzi, tylko jemu... dodatkowy donos o tym to czysta złośliwość...
ale JEŚLI osoba popełnia przestępstwo/wykroczenie i szkodzi całemu społeczeństwu ew. najbliższemu otoczeniu, np. sąsiad parkuje pod blokiem przed klatką i uniemożliwia wyjazd wózków/rowerów z klatki i kartka na windzie "proszę nie parkować ..." oraz koperta narysowana przed klatką nie skutkują - TRZEBA gnoja zgłosić, zapłaci pare razy, to "nauczy się parkowac, hehe"
to tylko JEDEN P R Z Y K Ł A D z którym akurat miałem styczność jako obserwator
*) WYJĄTKOWO z uwagi na charakter tematu nie piszę 'milicję'... - która działa RÓŻNIE... przypadki nadużywania władzy, i robienia ludzi w ciula, lecenia w kulki wciąż występują zbyt często, żeby nazwać tą formację policją....
ktoś spuszcza Ci łomot = tracisz na tym (zdrowie, poczucie bezpieczeństwa) - idziesz na policję*
ktoś nie płaci podatków = Ty (i reszta) płacisz więcej, tracisz na tym - idziesz na policję*
idioci i dresy oraz margines społeczny i pochodne powiedzą, że 'jak ktoś spuszcza Ci łomot to bierzesz kolegów i idziesz mu oddać' - już takie teksty słyszałem wielokrotnie :) a potem tak się stało, że kolega sam dostał wpiernicz, i poszedł grzecznie na policję* :D:D:D
nie ma to ŻADNEGO, ABSOLUTNIE ŻADNEGO ZWIĄZKU z donosicielstwem z PRL-u... jeśli ktoś uważa inaczej, jest zwyczajnie głupi... i żadne tłumaczenia że nie jest nie pomogą :)
mimo, że ekipa rządząca to w większości post-PRL-owskie mendy, to donoszenie wtedy a zgłaszanie PRZESTĘPSTW dziś to zupełnie coś innego...
złośliwością/podłością i donosicielstwem, formą zemsty było by natomiast, gdybyś doniósł na sąsiada z nagraniem video, jak przechodzi na czerwonym świetle - przejście na czerwonym nikomu nie szkodzi, tylko jemu... dodatkowy donos o tym to czysta złośliwość...
ale JEŚLI osoba popełnia przestępstwo/wykroczenie i szkodzi całemu społeczeństwu ew. najbliższemu otoczeniu, np. sąsiad parkuje pod blokiem przed klatką i uniemożliwia wyjazd wózków/rowerów z klatki i kartka na windzie "proszę nie parkować ..." oraz koperta narysowana przed klatką nie skutkują - TRZEBA gnoja zgłosić, zapłaci pare razy, to "nauczy się parkowac, hehe"
to tylko JEDEN P R Z Y K Ł A D z którym akurat miałem styczność jako obserwator
*) WYJĄTKOWO z uwagi na charakter tematu nie piszę 'milicję'... - która działa RÓŻNIE... przypadki nadużywania władzy, i robienia ludzi w ciula, lecenia w kulki wciąż występują zbyt często, żeby nazwać tą formację policją....
A jeśli słyszymy, widzimy, lub mamy podejrzenia, ze za sciana ktos krzywdzi dziecko, czy zgłoszenie tego na policje tez spowoduje problemy z patrzeniem w lustro?
Które przestepstwa czy tam wykrocznia możemy zgłaszać i nie czuc sie z tym zle, a które nie?
A podam taka ciekawostkę zwiazaną z urzędem skarbowym w pewnym kraju, gdzie ludzie sa "bardzo uczciwi i przestrzegaja prawa"(tak ofgólnie sie o nich mówi)- Koniec roku, nastepuje czas rozliczania podatków. I zona pewnego pana odliczyła sobie cos tam od podatku, otzymała z urzedu skarbowego zwrot. Na to mąz zgłosił, że wcale nie miała prawa tego oliczać. Dodam, ze to normalne małzenstwo, zyjace w zgodzie a nie na wojennej sciezce.
Które przestepstwa czy tam wykrocznia możemy zgłaszać i nie czuc sie z tym zle, a które nie?
A podam taka ciekawostkę zwiazaną z urzędem skarbowym w pewnym kraju, gdzie ludzie sa "bardzo uczciwi i przestrzegaja prawa"(tak ofgólnie sie o nich mówi)- Koniec roku, nastepuje czas rozliczania podatków. I zona pewnego pana odliczyła sobie cos tam od podatku, otzymała z urzedu skarbowego zwrot. Na to mąz zgłosił, że wcale nie miała prawa tego oliczać. Dodam, ze to normalne małzenstwo, zyjace w zgodzie a nie na wojennej sciezce.
Racja, racja, uczyć się od bardziej cywilizowanych :-)
http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/3343141,lodzianin-spedzil-175-koszmarnych-dni-w-greckim-areszcie,id,t.html
http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/3343141,lodzianin-spedzil-175-koszmarnych-dni-w-greckim-areszcie,id,t.html
gratuluje Manson!
podałeś przykład jeden na 30 lat z 40mln obywateli! :D :D :D
takie rzeczy się raz na jakiś czas zdarzają... ale nie jest to normą... pfff... 'normą'... to nawet nie jest 0.00000000001% przypadków :D:D:D
w polsce natomiast nagminne łamanie prawa i naciąganie przepisów milicji zdarza się za często....
przy okazji: trzeba wiedzieć, że jadąc do obcego państwa (pomijając historię dziadka!) trzeba zachowywać się zgodnie z panującymi TAM zasadami i przepisami... a nie tymi, co znamy z kraju rodzimego...
podałeś przykład jeden na 30 lat z 40mln obywateli! :D :D :D
takie rzeczy się raz na jakiś czas zdarzają... ale nie jest to normą... pfff... 'normą'... to nawet nie jest 0.00000000001% przypadków :D:D:D
w polsce natomiast nagminne łamanie prawa i naciąganie przepisów milicji zdarza się za często....
przy okazji: trzeba wiedzieć, że jadąc do obcego państwa (pomijając historię dziadka!) trzeba zachowywać się zgodnie z panującymi TAM zasadami i przepisami... a nie tymi, co znamy z kraju rodzimego...
oj tam oj tam
Tylko tak mi się przypomniało jak niektórzy narzekają:
w Polsce jesteśmy, tu nie da się roweru na ulicy zostawic.
Tam się da wszystko zostawić, bo sasiad sasiadowi na rece patrzy i kazdy "spełnia z radościa swój obywatelski obowiązek" zgłaszając gdzie trzeba.
Mi to wszystko jedno. Nie znam nikogo kto oszukuje z podatkami ani nikogo kto leje dzieci, więc dylematów moralnych nie mam. ufff
Tylko tak mi się przypomniało jak niektórzy narzekają:
w Polsce jesteśmy, tu nie da się roweru na ulicy zostawic.
Tam się da wszystko zostawić, bo sasiad sasiadowi na rece patrzy i kazdy "spełnia z radościa swój obywatelski obowiązek" zgłaszając gdzie trzeba.
Mi to wszystko jedno. Nie znam nikogo kto oszukuje z podatkami ani nikogo kto leje dzieci, więc dylematów moralnych nie mam. ufff
Anna, jeżeli mąż donosi na własną żonę o takie rzeczy, to ja już nie wierzę w to, że małżeństwo po tym wszystkim dalej żyło w zgodzie.
Każdy z nas ma sumienie, kieruje się w życiu pewnymi normami etycznymi i powinniśmy odróżniać syuacje kiedy dzieje się krzywda dziecku, dorosłemu czy zwierzęciu.Jednak problem jest czasem w tym, że wielu rzeczy nie widzimy, albo nie chcemy widzieć
Każdy z nas ma sumienie, kieruje się w życiu pewnymi normami etycznymi i powinniśmy odróżniać syuacje kiedy dzieje się krzywda dziecku, dorosłemu czy zwierzęciu.Jednak problem jest czasem w tym, że wielu rzeczy nie widzimy, albo nie chcemy widzieć
Na wszystko jest czas a dzban dopóty wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie bo trafi kosa na kamień i kto dołki pod kim kopie ten sam w nie wpada. Mądrej głowie dość po słowie a gdzie grochem o ścianę to Łukasza 8, 17.
Nie sądź byś nie był sądzony ale jeśli skrzywdzony się czujesz to mów komu trzeba bo temu co jest czysty swojej krzywdy nie wmówisz.
Nie sądź byś nie był sądzony ale jeśli skrzywdzony się czujesz to mów komu trzeba bo temu co jest czysty swojej krzywdy nie wmówisz.
Coś w stylu, uprzejmie donoszę ?
Nie czytałam wpisów forumowiczów więc nie wiem w którym kierunku temat zboczył ale uważam, że to temat rzeka, wszystko zalezy od tego co gdzie kiedy ;)
Nie ma chyba jednej prostej odpowiedzi, tzw złotego środka.
Gdyby sąsiad prał dziecko-zgłosiłabym, gdyby kradł prąd-upierdzieliłabym kabel, gdyby naciągał państwo na zasiłek-sprawa urzędnika i zapewne ustawy. Ale gdy włamali mi się do mieszkania podałam nazwisko osoby, którą o to podejrzewałam
Nie czytałam wpisów forumowiczów więc nie wiem w którym kierunku temat zboczył ale uważam, że to temat rzeka, wszystko zalezy od tego co gdzie kiedy ;)
Nie ma chyba jednej prostej odpowiedzi, tzw złotego środka.
Gdyby sąsiad prał dziecko-zgłosiłabym, gdyby kradł prąd-upierdzieliłabym kabel, gdyby naciągał państwo na zasiłek-sprawa urzędnika i zapewne ustawy. Ale gdy włamali mi się do mieszkania podałam nazwisko osoby, którą o to podejrzewałam
> gdyby kradł prąd-upierdzieliłabym kabel
Pytanie: czyima ręcyma ;]
> gdyby naciągał państwo na zasiłek-sprawa urzędnika i zapewne ustawy
Temat zaczął się na wątku o nieuczciwym wynajmującym.
Zapewne nie płaci podatku do skarbówki, to w ramach retorsji/zemsty za doznane krzywdy, należy gościa podpierdzielić. Taka była jedna z opinii, którą Manson skomentował, jak skomentował.
Gdyby nie było socjalizmu ani podatku dochodowego, nie byłoby pretekstu do oszustw i naciągania Państwa. A zatem: nie byłoby dylematów moralnych, czy sąsiada, który oficjalnie klepie biedę ale po zasiłek jeździ wypasioną beemką, podpierdzielić, czy nie ;)
Pytanie: czyima ręcyma ;]
> gdyby naciągał państwo na zasiłek-sprawa urzędnika i zapewne ustawy
Temat zaczął się na wątku o nieuczciwym wynajmującym.
Zapewne nie płaci podatku do skarbówki, to w ramach retorsji/zemsty za doznane krzywdy, należy gościa podpierdzielić. Taka była jedna z opinii, którą Manson skomentował, jak skomentował.
Gdyby nie było socjalizmu ani podatku dochodowego, nie byłoby pretekstu do oszustw i naciągania Państwa. A zatem: nie byłoby dylematów moralnych, czy sąsiada, który oficjalnie klepie biedę ale po zasiłek jeździ wypasioną beemką, podpierdzielić, czy nie ;)
"Jestem ciekawa, co sądzi o donoszeniu sam autor wątku"
"Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił."
Powiadomienia odpowiednich służb o przestępstwie nie uważam za donos a postawę obywatelską. W chwili kiedy ktoś ponosi szkodę (nieważne na mieniu, zdrowiu czy życiu) najgorszym dla mnie wyjściem jest bierność. Więc reaguję. Zawsze. Jeżeli uznam to za wykonalne to we własnym zakresie. A jeżeli nie, powiadamiam instytucje do takich reakcji powołane. Natomiast z wiarą w skuteczność instytucji państwa istniejących dla ochrony obywatela jest u mnie dużo gorzej. Mimo to uważam że najgorszym wyjściem jest bierność.
Natomiast żeby złożyć donos do US, zwłaszcza w ramach zemsty trzeba być ostatnią szują. Być może uważałbym inaczej gdybym ponosił wymierne straty z powodu nieuczciwej konkurencji ale póki co nie jestem w stanie się przemóc.
"Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił."
Powiadomienia odpowiednich służb o przestępstwie nie uważam za donos a postawę obywatelską. W chwili kiedy ktoś ponosi szkodę (nieważne na mieniu, zdrowiu czy życiu) najgorszym dla mnie wyjściem jest bierność. Więc reaguję. Zawsze. Jeżeli uznam to za wykonalne to we własnym zakresie. A jeżeli nie, powiadamiam instytucje do takich reakcji powołane. Natomiast z wiarą w skuteczność instytucji państwa istniejących dla ochrony obywatela jest u mnie dużo gorzej. Mimo to uważam że najgorszym wyjściem jest bierność.
Natomiast żeby złożyć donos do US, zwłaszcza w ramach zemsty trzeba być ostatnią szują. Być może uważałbym inaczej gdybym ponosił wymierne straty z powodu nieuczciwej konkurencji ale póki co nie jestem w stanie się przemóc.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
To nie takie bzdury jak myślisz. Limit jest zależny od stopnia pokrewieństwa i należy sumować darowizny i prezenty, które otrzymujemy w okresie 5 lat ;)
Nasze prawo podatkowe jest niedoskonałe, tak samo ściągalność tych podatków od obywateli. Trzeba zacząć od naprawienia podstaw a później oczekiwać takiej, podkreślam takiej postawy obywatelskiej.
Nasze prawo podatkowe jest niedoskonałe, tak samo ściągalność tych podatków od obywateli. Trzeba zacząć od naprawienia podstaw a później oczekiwać takiej, podkreślam takiej postawy obywatelskiej.
sugerujesz, że ktokolwiek w ciągu 5 lat dostaje prezenty powyżej 7-8k złotych?
przy pokrewieństwie rodzinnym jest to około ~18k złotych :)
zakładając, że prezenty dostajesz od JEDNEJ osoby, przy większej ilości osób ta kwota jeszcze rośnie :)
myślę, że NIKT nie przekracza tego progu, to po pierwsze
nie zmienia to jednak faktu, że sama idea podatku od darowizny to ku***stwo i debilizm....
skoro np. wygram na loterii 30mln, i zapłacę od tego podatek, i chce dać np 2mln kumplowi, to z jakiej racji mam płacić za to kolejny podatek?!
przecież idiote który to wymyślił powinni na widłach roznieść... tu juz nie chodzi o to, czy system jest 'doskonaly' - doskonaly nigdy nie bedzie... problem jest taki, ze niektore przepisy są wręcz debilne :) nie przedstawiają żadnej logiki, i poza transferem kasy od obywateli do budżetu nie mają nic na celu - czyli zwykła kradzież....
przy pokrewieństwie rodzinnym jest to około ~18k złotych :)
zakładając, że prezenty dostajesz od JEDNEJ osoby, przy większej ilości osób ta kwota jeszcze rośnie :)
myślę, że NIKT nie przekracza tego progu, to po pierwsze
nie zmienia to jednak faktu, że sama idea podatku od darowizny to ku***stwo i debilizm....
skoro np. wygram na loterii 30mln, i zapłacę od tego podatek, i chce dać np 2mln kumplowi, to z jakiej racji mam płacić za to kolejny podatek?!
przecież idiote który to wymyślił powinni na widłach roznieść... tu juz nie chodzi o to, czy system jest 'doskonaly' - doskonaly nigdy nie bedzie... problem jest taki, ze niektore przepisy są wręcz debilne :) nie przedstawiają żadnej logiki, i poza transferem kasy od obywateli do budżetu nie mają nic na celu - czyli zwykła kradzież....
Ależ są takie osoby. Nie Ty, nie ja, ale jak rozejrzysz się dookoła to znajdziesz takie ;)
Limit jest trochę mniejszy, można uniknąć płacenia tego podaku jak wszystko ładnie zgłaszasz US.
Dobry przykład dałeś z tą wygraną. Ty płacisz podatek od wygranej. dajesz koledze np. 20 tys. To on powinien zapłacić podatek od tych pieniędzy, nie Ty. Gdy zapłaci będzie prawowitym obywatelem, ale gdy pomyśli sobie "no zaraz, Aradash już płacił podatek od tych pieniędzy, więc dlaczego mam to robić kolejny raz?" to kto wie, czy zaraz nie znajdzie się inny kolega, zazdrosny, który spełni swój obywatelski obowiązek i poinformuje US, że jego kolega ma "lewe" pieniądze.
Sam podatek ma "chronić" państwo przed praktykami prania brudnych pieniędzy. Czy to robi? Nie wiem, nie znam statystyk, ale często jest bardzo uciążliwy dla zwykłych obywateli.
Limit jest trochę mniejszy, można uniknąć płacenia tego podaku jak wszystko ładnie zgłaszasz US.
Dobry przykład dałeś z tą wygraną. Ty płacisz podatek od wygranej. dajesz koledze np. 20 tys. To on powinien zapłacić podatek od tych pieniędzy, nie Ty. Gdy zapłaci będzie prawowitym obywatelem, ale gdy pomyśli sobie "no zaraz, Aradash już płacił podatek od tych pieniędzy, więc dlaczego mam to robić kolejny raz?" to kto wie, czy zaraz nie znajdzie się inny kolega, zazdrosny, który spełni swój obywatelski obowiązek i poinformuje US, że jego kolega ma "lewe" pieniądze.
Sam podatek ma "chronić" państwo przed praktykami prania brudnych pieniędzy. Czy to robi? Nie wiem, nie znam statystyk, ale często jest bardzo uciążliwy dla zwykłych obywateli.
dlatego jak wygram w totka (jeśli w ogole zaczne grać :D ) to pierwsza rzecz jaką zrobię to założenie sobie konta w kraju (krajach?) w których taki podatek nie istnieje :) w bankach inne niż polskie :)
kolega tak samo, tam dokonamy przelewu odemnie do niego, a potem on sobie przeleje - jesli bedzie chcial - ze swojego banku z jego nazwiskiem nazwisko do swojego banku w polsce :D - i do tego nikt nie ma prawa się przyczepić, w polsce nic nikomu do tego skąd wziął kasę w banku zagranicznym...
i to nie dlatego, że nie jestem przykładnym obywatelem i chce okraść skarb państwa, tylko dlatego, że ten podatek to największy debilizm w historii... poza tym obejdę go w sposób w 100% legalny i zgodny z prawem :)
kolega tak samo, tam dokonamy przelewu odemnie do niego, a potem on sobie przeleje - jesli bedzie chcial - ze swojego banku z jego nazwiskiem nazwisko do swojego banku w polsce :D - i do tego nikt nie ma prawa się przyczepić, w polsce nic nikomu do tego skąd wziął kasę w banku zagranicznym...
i to nie dlatego, że nie jestem przykładnym obywatelem i chce okraść skarb państwa, tylko dlatego, że ten podatek to największy debilizm w historii... poza tym obejdę go w sposób w 100% legalny i zgodny z prawem :)
pff, jest prostszy sposób... hajtniemy się z kumplem w kraju gdzie odpowiednik pierwszej grupy podatkowej również jest zwolniony z płacenia jeśli się to zgłosi, prostsze niż pierniczenie z bankami ;) chociaż w polskich bankach trzymać taką kasę to samobójstwo, bo w przypadku bankructwa muszą oddać tylko 100 000 euro z tego co pamiętam (nie wiem czy w PL nie 300 000 złotych :D )
w ogóle trzymanie kasy powyżej tej "gwarantowanej do zwrotu" w banku to debilizm, no ale co ja tam wiem :))))))
albo hajtnę się z przyjaciółką, potem ona z kumplem... i voilà... kasa legalnie przetransferowana.... proste, logiczne i legalne zachowanie :)
na pewno bardziej legalne niż KRADZENIE komuś 20% tego, co dał mu kumpel :)
w ogóle trzymanie kasy powyżej tej "gwarantowanej do zwrotu" w banku to debilizm, no ale co ja tam wiem :))))))
albo hajtnę się z przyjaciółką, potem ona z kumplem... i voilà... kasa legalnie przetransferowana.... proste, logiczne i legalne zachowanie :)
na pewno bardziej legalne niż KRADZENIE komuś 20% tego, co dał mu kumpel :)
To drugi przykład, dość bieżący.
Więcej nie będę linkować bo i po co.
Każdy ma swoją prawdę.
Najlepszą prawdę mają ci, którzy nie musieli jej weryfikować.
http://www.pch24.pl/wielka-brytania--plaga-muzulmanskich-gangow-gwalcicieli,16305,i.html
A Ty jak widzę jesteś mocno kumaty więc i tak wiesz lepiej ode mnie.
Więcej nie będę linkować bo i po co.
Każdy ma swoją prawdę.
Najlepszą prawdę mają ci, którzy nie musieli jej weryfikować.
http://www.pch24.pl/wielka-brytania--plaga-muzulmanskich-gangow-gwalcicieli,16305,i.html
A Ty jak widzę jesteś mocno kumaty więc i tak wiesz lepiej ode mnie.
Niczego nie chcę udowadniać, bo mnie to nie tyka w ogóle.
Proponuję wszak zdać sobie sprawę z faktu, że milicja, jak i inne służby, to tacy sami kolesie jak my, którzy po prostu mają taka pracę. I generalnie nie o obywateli im chodzi tylko o pieniążki.
Oddanie się w niewolę systemowi państwowemu skutkuje tym, że system państwowy bierze nas w niewolę :-)
Nie widzę większego sensu w pokładaniu nadziei w państwie.
Jestem przekonanym anarchistą. I tyle.
Proponuję wszak zdać sobie sprawę z faktu, że milicja, jak i inne służby, to tacy sami kolesie jak my, którzy po prostu mają taka pracę. I generalnie nie o obywateli im chodzi tylko o pieniążki.
Oddanie się w niewolę systemowi państwowemu skutkuje tym, że system państwowy bierze nas w niewolę :-)
Nie widzę większego sensu w pokładaniu nadziei w państwie.
Jestem przekonanym anarchistą. I tyle.