Widok
Dyskusja o gender
Dwa słowa refleksji nt. ideologii gender, o której coraz głośniej. Zapraszam do dyskusji.
Na antenie radiowej "Jedynki" poseł Anna Grodzka (Krzysztof Bęgowski) stwierdził: "Określenie płci na podstawie genitaliów to absolutna patologia". Te słowa wypowiedziała osoba, która postanowiła WYGLĄDAĆ JAK KOBIETA. Czyżby więc Anna Grodzka (Krzysztof Bęgowski) wierzył, że istnieją cechy charakterystyczne dla kobiet, odróżniające je pod względem WYGLĄDU od mężczyzn, takie jak malowanie szminką ust, noszenie biustonoszy, sukienek, naszyjników, depilacja brwi, lakierowanie paznokci? Czyniąc bowiem te rzeczy utrwala niezdrowe, mało genderowe przekonanie, że są to cechy kobiece. To strasznie ograniczone spojrzenie na tożsamość płciową. Gdzie to burzenie steretypów zaściankowej kultury?
Jeśli jednak Anna Grodzka sądzi, że to nie genitalia określają płeć, to w zasadzie wszelkie roszczenia genderowych środowisk (w tym palikotowego Twojego Ruchu) domagających się legalizacji związków homoseksualnych są zupełnie nie na miejscu!
Okazuje się bowiem, że takie związki już są legalne! Weźmy na przykład sytuację ślubu KOBIETY mającej kobiece imię (cóż za dyskryminacja i niezdrowa segregacja!) i kobiecą budowę ciała z KOBIETĄ o męskim imieniu i męskiej budowie ciała. Jedna z kobiet nazywa się Anna Nowak, a druga Jan Nowacki. Jedna ma kobiece narządy, druga męskie (cóż za dziwaczne, niezdrowe rozróżnienia!). Stereotypowe, zaściankowe, urzędowe definicje zaklasfykują ich jako kobietę i mężczyznę. Jednak ci bardziej "oświeceni" będą dobrze wiedzieli, że był to ślub osób tej samej płci.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu takie osoby trafiałyby do specjalistycznych zakładów wraz z osobami, które twierdzą, że są Napoleonem, Królową Boną i że wg nich nie decyduje o tym fizyczne podobieństwo, ale głębokie przekonanie o tym, że odnajdują w sobie "cechy", tożsamość Napoleona lub królowej.
Obecnie jednak mężczyzna, który twierdzi, że jest kobietą i że patologią jest określanie płci na podstawie genitaliów jest posłem w Sejmie, a ideologia, którą promuje pod płaszczykiem nauki jest legitymizowana przez polskie (i europejskie) uczelnie oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej. Obudźmy się. Nie mamy do czynienia z niegroźnymi "wariatami", ale z poważnym duchowym nieuporządkowaniem, które w ostatnim czasie przechodzi do zdecydowanej ofensywy.
Nasza odpowiedź powinna przebiegać dwutorowo. Po pierwsze: nie powinniśmy zgadzać się na podnoszenie zdeptanego łba Węża w polskich szkołach, edukacji, polityce, kulturze - przeciwstawiając się temu poprzez legalne i dostępne środki (promocję innych wartości, konferencje, seminaria, publikacje, petycje, apele, marsze i w końcu wyborczy głos). Po drugie: musimy pamiętać, że ewangelia ma moc burzenia warowni i wszelkiego duchowego nieuporządkowania w sercu i umyśle człowieka. Dlatego musimy ją głosić, ale nie w odizolowaniu od realnych problemów i kontekstów w naszym kraju. Nie głosimy Chrystusa, który rozwiązuje "jedynie" problem grzechu i śmierci. Głosimy Chrystusa, który rozwiązuje także problem naszego codziennego życia, zniewoleń, genderyzmu, transseksualizmu, pornografii. Mając (przez wiarę w Jezusa) serca oczyszczone Jego krwią uczmy się i głośmy, co to znaczy być w pełni wolnym, dojrzałym mężczyzną i w pełni wolną, dojrzałą kobietą.
Pozdrawiam. pastor Paweł Bartosik
pbartosik.pl
Na antenie radiowej "Jedynki" poseł Anna Grodzka (Krzysztof Bęgowski) stwierdził: "Określenie płci na podstawie genitaliów to absolutna patologia". Te słowa wypowiedziała osoba, która postanowiła WYGLĄDAĆ JAK KOBIETA. Czyżby więc Anna Grodzka (Krzysztof Bęgowski) wierzył, że istnieją cechy charakterystyczne dla kobiet, odróżniające je pod względem WYGLĄDU od mężczyzn, takie jak malowanie szminką ust, noszenie biustonoszy, sukienek, naszyjników, depilacja brwi, lakierowanie paznokci? Czyniąc bowiem te rzeczy utrwala niezdrowe, mało genderowe przekonanie, że są to cechy kobiece. To strasznie ograniczone spojrzenie na tożsamość płciową. Gdzie to burzenie steretypów zaściankowej kultury?
Jeśli jednak Anna Grodzka sądzi, że to nie genitalia określają płeć, to w zasadzie wszelkie roszczenia genderowych środowisk (w tym palikotowego Twojego Ruchu) domagających się legalizacji związków homoseksualnych są zupełnie nie na miejscu!
Okazuje się bowiem, że takie związki już są legalne! Weźmy na przykład sytuację ślubu KOBIETY mającej kobiece imię (cóż za dyskryminacja i niezdrowa segregacja!) i kobiecą budowę ciała z KOBIETĄ o męskim imieniu i męskiej budowie ciała. Jedna z kobiet nazywa się Anna Nowak, a druga Jan Nowacki. Jedna ma kobiece narządy, druga męskie (cóż za dziwaczne, niezdrowe rozróżnienia!). Stereotypowe, zaściankowe, urzędowe definicje zaklasfykują ich jako kobietę i mężczyznę. Jednak ci bardziej "oświeceni" będą dobrze wiedzieli, że był to ślub osób tej samej płci.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu takie osoby trafiałyby do specjalistycznych zakładów wraz z osobami, które twierdzą, że są Napoleonem, Królową Boną i że wg nich nie decyduje o tym fizyczne podobieństwo, ale głębokie przekonanie o tym, że odnajdują w sobie "cechy", tożsamość Napoleona lub królowej.
Obecnie jednak mężczyzna, który twierdzi, że jest kobietą i że patologią jest określanie płci na podstawie genitaliów jest posłem w Sejmie, a ideologia, którą promuje pod płaszczykiem nauki jest legitymizowana przez polskie (i europejskie) uczelnie oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej. Obudźmy się. Nie mamy do czynienia z niegroźnymi "wariatami", ale z poważnym duchowym nieuporządkowaniem, które w ostatnim czasie przechodzi do zdecydowanej ofensywy.
Nasza odpowiedź powinna przebiegać dwutorowo. Po pierwsze: nie powinniśmy zgadzać się na podnoszenie zdeptanego łba Węża w polskich szkołach, edukacji, polityce, kulturze - przeciwstawiając się temu poprzez legalne i dostępne środki (promocję innych wartości, konferencje, seminaria, publikacje, petycje, apele, marsze i w końcu wyborczy głos). Po drugie: musimy pamiętać, że ewangelia ma moc burzenia warowni i wszelkiego duchowego nieuporządkowania w sercu i umyśle człowieka. Dlatego musimy ją głosić, ale nie w odizolowaniu od realnych problemów i kontekstów w naszym kraju. Nie głosimy Chrystusa, który rozwiązuje "jedynie" problem grzechu i śmierci. Głosimy Chrystusa, który rozwiązuje także problem naszego codziennego życia, zniewoleń, genderyzmu, transseksualizmu, pornografii. Mając (przez wiarę w Jezusa) serca oczyszczone Jego krwią uczmy się i głośmy, co to znaczy być w pełni wolnym, dojrzałym mężczyzną i w pełni wolną, dojrzałą kobietą.
Pozdrawiam. pastor Paweł Bartosik
pbartosik.pl
Generalnie cały wywód Pastora trzyma się kupy pod względem logicznym.
Pod jednym wszakże poślę Grodzkie ma rację - to nie genitalia determinują płeć biologiczną a układ chromosomów. Tego jednak poślę Grodzkie prz6yznać nie może, bo z automatu oznaczałoby to, że cokolwiek ktoś sobie utnie albo dosztukuje, jak wygląda i co ma w papierach, płeć biologiczna jest niezmienna i nie zależy od fanaberii zainteresowanego (pomijam naprawdę rzadkie przypadki obojnactwa właściwego). Czyli - poślę Grodzkie jest facetem, tyle, że cudacznym :D
Pod jednym wszakże poślę Grodzkie ma rację - to nie genitalia determinują płeć biologiczną a układ chromosomów. Tego jednak poślę Grodzkie prz6yznać nie może, bo z automatu oznaczałoby to, że cokolwiek ktoś sobie utnie albo dosztukuje, jak wygląda i co ma w papierach, płeć biologiczna jest niezmienna i nie zależy od fanaberii zainteresowanego (pomijam naprawdę rzadkie przypadki obojnactwa właściwego). Czyli - poślę Grodzkie jest facetem, tyle, że cudacznym :D
"duchowe nieuporządkowanie"-
idealne ujęte!
----
czemuz to dyskusje o bardzo ważnych sprawach dot.naszej przyszłości-narodu,moralnosci..-nie mamy mówic?
ja nie widze przeszkód
mamy tylko o bzdurach pisać?
-----
nie wiem jak to się ma w naukowym ujęciu
wyniki badan sa podobno fałszowane..wymyślane
nie tylko w dziedzinie odmienności seksualnych
na yt jest film nt temat homoseksualizmu ,gdzie wypowiada się się
holenderski seksuolog--on wyraźnie mówi ,ze jest to
do naprawienia
to jest nieprawidłowość!
tym ludziom trzeba pomóc
jak piszesz sadyl w bardzo niewielu przypadkach"człowiek nie rodzi się w odpowiedniej skórze"-pozwólcie ,ze tak to ujme
bo tym ludziom współczuje
wertowałam kiedyś badania i pytałam psychologów
sa różne opinie..i to jest dziwne
bo mamy już tak ogromne możliwości stwierdzenia czy pochodzenie genetyczne,czy z obszaru mózgu,czy i/zaburzenia hormonalne,
czy srodowisko ,w którym dziecko wzrasta
w tym oczywiście przekraczanie jego granic w odpow.okresie rozwojowym
a nawet wpływ matki...
być może prawdziwych danych nie ujawnia się
właśnie w celu przeforsowania i homoseksualizmu jako normalności
i co jeszcze gorsze--miało być "pedofilia jako odmienność seksualna"
i przez to nie ma watpliowsci o co chodzi...
prawne,odgórne zezwolenie na wszelkie wynaturzenia
wspólczuje tym,którzy maja ze swoja seksualnoscia problem
nie można ich krzywdzić
ale tez nie wolno im dawac władzy do reki
idealne ujęte!
----
czemuz to dyskusje o bardzo ważnych sprawach dot.naszej przyszłości-narodu,moralnosci..-nie mamy mówic?
ja nie widze przeszkód
mamy tylko o bzdurach pisać?
-----
nie wiem jak to się ma w naukowym ujęciu
wyniki badan sa podobno fałszowane..wymyślane
nie tylko w dziedzinie odmienności seksualnych
na yt jest film nt temat homoseksualizmu ,gdzie wypowiada się się
holenderski seksuolog--on wyraźnie mówi ,ze jest to
do naprawienia
to jest nieprawidłowość!
tym ludziom trzeba pomóc
jak piszesz sadyl w bardzo niewielu przypadkach"człowiek nie rodzi się w odpowiedniej skórze"-pozwólcie ,ze tak to ujme
bo tym ludziom współczuje
wertowałam kiedyś badania i pytałam psychologów
sa różne opinie..i to jest dziwne
bo mamy już tak ogromne możliwości stwierdzenia czy pochodzenie genetyczne,czy z obszaru mózgu,czy i/zaburzenia hormonalne,
czy srodowisko ,w którym dziecko wzrasta
w tym oczywiście przekraczanie jego granic w odpow.okresie rozwojowym
a nawet wpływ matki...
być może prawdziwych danych nie ujawnia się
właśnie w celu przeforsowania i homoseksualizmu jako normalności
i co jeszcze gorsze--miało być "pedofilia jako odmienność seksualna"
i przez to nie ma watpliowsci o co chodzi...
prawne,odgórne zezwolenie na wszelkie wynaturzenia
wspólczuje tym,którzy maja ze swoja seksualnoscia problem
nie można ich krzywdzić
ale tez nie wolno im dawac władzy do reki
Dyskutować mogę o rzeczach widzialnych i niewidzialnych, w które wierzę.
Nie będę karmić moją energią wytworów wyobrażni ludzi nieszczęśliwych, od których Bóg się odwrócił.
Zacznijmy więcej czasu, myśli i energii poświecać temu co jest ZDROWE.
Słowa i myśli mają magiczną moc i manifestują się w świecie.
Im więcej NAS, wspólnie łączy się w tym mysleniu tym większą mamy siłę.
To jest właśnie sekret modlitwy.
Nie będę karmić moją energią wytworów wyobrażni ludzi nieszczęśliwych, od których Bóg się odwrócił.
Zacznijmy więcej czasu, myśli i energii poświecać temu co jest ZDROWE.
Słowa i myśli mają magiczną moc i manifestują się w świecie.
Im więcej NAS, wspólnie łączy się w tym mysleniu tym większą mamy siłę.
To jest właśnie sekret modlitwy.
podobne przyciąga podobne
dla tego tak jest:)
tylko skad się wzięły te wynaturzenia i dazenie pewnych "sił" do
wprowadzenia tego, jako porządek w swiecie materialnym?
zycie sklada się z myśli,mowy i czynu
sama medytacja ,czy modlitwa,kontemplacja nie wystarcza
nad polem nie wystarczy stanac ,żeby pomyslec o pięknej ,pulchnej ,zaoranej ziemi,trzeba COS ZROBIC
a tu trzeba się przeciwstawic
dla tego tak jest:)
tylko skad się wzięły te wynaturzenia i dazenie pewnych "sił" do
wprowadzenia tego, jako porządek w swiecie materialnym?
zycie sklada się z myśli,mowy i czynu
sama medytacja ,czy modlitwa,kontemplacja nie wystarcza
nad polem nie wystarczy stanac ,żeby pomyslec o pięknej ,pulchnej ,zaoranej ziemi,trzeba COS ZROBIC
a tu trzeba się przeciwstawic
podobno Stwórca nie odwaca się od nikogo,
to my sami nie wierzymy w to ,ze zasługujemy na to dobro
ze jest tego ponad miare dla wszystkich
sami się odcinamy
wystarczy w to dogłębnie wierzyc
i w tym problem
-- namotano nam w głowie-piekłem,grzechem,zle pojeta karma itd.
a to ma być jak Jezus mówił-,jak to szło:)---
"gdybyście mieli wiare jak...
pastor dokończy ,bo isztar ma luki w pamięci
i w tym się tes miesci to,ze możemy być wespół-kreacjonistami,własciwie jesteśmy nimi...
jak potworzylismy--takie energie mamy
to my sami nie wierzymy w to ,ze zasługujemy na to dobro
ze jest tego ponad miare dla wszystkich
sami się odcinamy
wystarczy w to dogłębnie wierzyc
i w tym problem
-- namotano nam w głowie-piekłem,grzechem,zle pojeta karma itd.
a to ma być jak Jezus mówił-,jak to szło:)---
"gdybyście mieli wiare jak...
pastor dokończy ,bo isztar ma luki w pamięci
i w tym się tes miesci to,ze możemy być wespół-kreacjonistami,własciwie jesteśmy nimi...
jak potworzylismy--takie energie mamy
Hasło walki z ideologią gender to zasłona dymna dla afer w polskim kościele. Nie bez kozery o tym nieszczęsnym gender mówią tylko w kościołach i na falach RM. To jest taki mityczny golem, któremu można przypisać wszystkie podłości tego świata : geneder przyjdzie po Wasze dzieci!
Jest to też medialna iluzja, bo czy ktokolwiek z tu zebranych zetknął się w realu z jakimkolwiek aspektem ideologii geneder?
Jest to też medialna iluzja, bo czy ktokolwiek z tu zebranych zetknął się w realu z jakimkolwiek aspektem ideologii geneder?
> następnie obejrzeć słynny film
Dla niezorientowanych: chodzi o http://www.youtube.com/watch?v=5oGL7njQwrg
Parę razy się do niego przymierzałem, ale nie bardzo miałem 40 wolnych minut. Dziś, po sugestii ZJ-a, w końcu obejrzałem. I gorąco polecam.
Zabrakło mi w nim zadania dwóch pytań:
1. Skoro zwolennicy genderyzmu twierdzą, że nie ma bezpośredniego związku pomiędzy biologią a tożsamością płciową i dokonywanymi w życiu wyborami, odrzucając dowód nie wprost - to czy sami mają jakikolwiek, najmniejszy choćby dowód na poparcie swych słów, poza "przeczuciem"?
2. Czy gdziekolwiek, kiedykolwiek, istniała społeczność, w której nie istniało rozróżnienie społecznych funkcji płci?
Wg mnie, ewolucja ludzka miała tyle pobocznych odnóg, że jest całkiem prawdopodobne, ze taka społeczność w przeszłości istniała. Skoro nie przetrwała do dzisiaj - należy ją uznać za "ślepą uliczkę" jakich ewolucja miała wiele.
I w tym kontekście, działanie wyznawców religii gender (bo z nauką nie ma to nic wspólnego - to bliżej wiary a w zasadzie szarlataństwa) jest zbrodnicze. Spełnia znamiona "zbrodni przeciw ludzkości", kierując nie tyle nawet narody - co całą cywilizację "białego człowieka" ku upadkowi. W jej miejsce ochoczo wskoczy cywilizacja muzułmańska. Muslimy, mające w głębokiej śniadej de... idee gender, przetrwają i zdominują kontynent europejski. I to nie w skali setek lat, ale ramach jednego - góra dwóch pokoleń.
A jeśli kogoś, podobnie jak "Vote for Pedro", nie interesuje, w jakim świecie żyć będą jego dzieci i wnuki - niech se dalej ogląda tefałeny.
Dla niezorientowanych: chodzi o http://www.youtube.com/watch?v=5oGL7njQwrg
Parę razy się do niego przymierzałem, ale nie bardzo miałem 40 wolnych minut. Dziś, po sugestii ZJ-a, w końcu obejrzałem. I gorąco polecam.
Zabrakło mi w nim zadania dwóch pytań:
1. Skoro zwolennicy genderyzmu twierdzą, że nie ma bezpośredniego związku pomiędzy biologią a tożsamością płciową i dokonywanymi w życiu wyborami, odrzucając dowód nie wprost - to czy sami mają jakikolwiek, najmniejszy choćby dowód na poparcie swych słów, poza "przeczuciem"?
2. Czy gdziekolwiek, kiedykolwiek, istniała społeczność, w której nie istniało rozróżnienie społecznych funkcji płci?
Wg mnie, ewolucja ludzka miała tyle pobocznych odnóg, że jest całkiem prawdopodobne, ze taka społeczność w przeszłości istniała. Skoro nie przetrwała do dzisiaj - należy ją uznać za "ślepą uliczkę" jakich ewolucja miała wiele.
I w tym kontekście, działanie wyznawców religii gender (bo z nauką nie ma to nic wspólnego - to bliżej wiary a w zasadzie szarlataństwa) jest zbrodnicze. Spełnia znamiona "zbrodni przeciw ludzkości", kierując nie tyle nawet narody - co całą cywilizację "białego człowieka" ku upadkowi. W jej miejsce ochoczo wskoczy cywilizacja muzułmańska. Muslimy, mające w głębokiej śniadej de... idee gender, przetrwają i zdominują kontynent europejski. I to nie w skali setek lat, ale ramach jednego - góra dwóch pokoleń.
A jeśli kogoś, podobnie jak "Vote for Pedro", nie interesuje, w jakim świecie żyć będą jego dzieci i wnuki - niech se dalej ogląda tefałeny.
Na temat gender mógłbym snuć długie wywody opierając się na naukach szczegółowych, ale zawsze najlepsze są rozwiązania najprostsze, a w tym przypadku takim rozwiązaniem jest tłumaczenie metafizyczne. Znacznie krótsze a wychodzi na to samo.
Zatem gender należy uznać nie za "religię", jak piszesz, ae za sektę lub kult satanistyczny.
Zatem gender należy uznać nie za "religię", jak piszesz, ae za sektę lub kult satanistyczny.
film jakiegoś skandynawskiego komika mnie nie przekonuje. Cała ta gadanina kościoła, że niby jakiś mityczny ruch geneder zmuszać będzie nasze dzieci do biegania na golasa i przebierania się w dziwne stroje to jakaś kosmiczna bzdura. To jest wymysł medialny. Obok mnie jest przedszkole i jak mówiłem wychowawczyniom o jakimś gender to śmiały się w pas. To jest zjawisko które istnieje tylko w mediach - tak prawicowych jak i liberalnych: Kościół ma swojego szatana a Tusk nie musi się tłumaczyć z OFE. I tak to jest.
Rybnik? To tam gzie grali Guns n Roses? ;)
Rybnik? To tam gzie grali Guns n Roses? ;)
P.S. Jeżeli biurokracja kościelna z takim zapałem walczy o nasze dusze, to chciałbym usłyszeć czytany na cała Polske list duszpasterski przeciw pedofilom w sutannach: że to obrzydliwe i że jeżeli ktoś z parafian coś widział albo doświadczył to powinien natychmiast ujawnić, że kościół polski przeprasza, że bije się w piersi itd.
Słyszał coś ktoś takiego ? ;)
Słyszał coś ktoś takiego ? ;)
Płeć genetyczna jest rzeczywiście nie-wybieralna.
Ale niestety, jak wszędzie nie ma jasnego podziału na dwie strony.
Jesli masz chromosomy XX we wszystkich somatycznych komórkach swojego ciała, to to jesteś genetycznie kobietą
Jeśli XY to męzczyzną
Jeśli masz w czesci kom. XX a w czesci XY to genetycznie jesteś mozaiką płciową
Jeśli XYY to jesteś genetycznie zespołem Jacobsa
Jesli XXY (lub więcej X) to jestes genetycznnie zespolem Klinefeltera
A jesli X to zespolem Turnera.
Więc ostrożniej formułowałabym tezy na temat płci biologicznej.
Ale niestety, jak wszędzie nie ma jasnego podziału na dwie strony.
Jesli masz chromosomy XX we wszystkich somatycznych komórkach swojego ciała, to to jesteś genetycznie kobietą
Jeśli XY to męzczyzną
Jeśli masz w czesci kom. XX a w czesci XY to genetycznie jesteś mozaiką płciową
Jeśli XYY to jesteś genetycznie zespołem Jacobsa
Jesli XXY (lub więcej X) to jestes genetycznnie zespolem Klinefeltera
A jesli X to zespolem Turnera.
Więc ostrożniej formułowałabym tezy na temat płci biologicznej.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Chodzi o to przedszkole w Rybniku, gdzie facet podniósł raban że go dziecko zapytało czy mężczyzna może chodzić w sukience? Po zajęciach, na których oglądało książeczkę z misiami przebranymi w różne stroje narodowe, np. szkocki kilt?
Doprawdy, to dziecko zostało straszliwie zseksualizowane i zdeprawowane, a jego niewinna dziecięca osobowość została zbrukana na zawsze.
Swoją drogą, śmieszy mnie strasznie, że największy krzyk wokół facetów w sukienkach podnoszą faceci w sukienkach. Czarnych.
Doprawdy, to dziecko zostało straszliwie zseksualizowane i zdeprawowane, a jego niewinna dziecięca osobowość została zbrukana na zawsze.
Swoją drogą, śmieszy mnie strasznie, że największy krzyk wokół facetów w sukienkach podnoszą faceci w sukienkach. Czarnych.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
@Stvor:
Masz oczywiście rację, że nie zawsze płeć genetyczna jest ściśle określona. Ale wszystko poza XX i XY to anomalia.
Mając prawidłowy układ chromosomów, można mieć problem z określeniem płci - XX może mieć ciało mężczyzny czy odwrotnie. Np. w wyniku zaburzeń hormonalnych w okresie płodowym. Ale to też są anomalia.
A anomalia jest jedynie ciekawostką a nie problemem społecznym.
Jest jakiś nieznaczny odsetek osób, które mimo prawidłowego układu chromosomów i prawidłowej budowy ciała mają problem z identyfikacją płciową. Jednak zarówno te zaburzenia jak i ww anomalie nie mają nic wspólnego z genderyzmem.
Zwolennicy genderyzmu twierdzą, że ludzie nie mają płci - są pod tym względem jednakowi. I że ukierunkowanie ku określonym zachowaniom czy zainteresowaniom jest sztuczne, narzucone od dziecka przez środowisko w jakim się ono wychowuje. W związku z tym należy dzieci wychowywać bezpłciowo, wręcz wyrugować wszelkie odniesienia do płci z codziennego życia. I niech się samo później określi, czy chce być Nim, Nią czy czymś pomiędzy.
Mi taka wizja świata nie odpowiada - zatem nie zamierzam jej propagowania tolerować. Jeśli ktoś ma ochotę - niech swoje dzieci tak wychowuje. Ale wara mu od cudzych!
Masz oczywiście rację, że nie zawsze płeć genetyczna jest ściśle określona. Ale wszystko poza XX i XY to anomalia.
Mając prawidłowy układ chromosomów, można mieć problem z określeniem płci - XX może mieć ciało mężczyzny czy odwrotnie. Np. w wyniku zaburzeń hormonalnych w okresie płodowym. Ale to też są anomalia.
A anomalia jest jedynie ciekawostką a nie problemem społecznym.
Jest jakiś nieznaczny odsetek osób, które mimo prawidłowego układu chromosomów i prawidłowej budowy ciała mają problem z identyfikacją płciową. Jednak zarówno te zaburzenia jak i ww anomalie nie mają nic wspólnego z genderyzmem.
Zwolennicy genderyzmu twierdzą, że ludzie nie mają płci - są pod tym względem jednakowi. I że ukierunkowanie ku określonym zachowaniom czy zainteresowaniom jest sztuczne, narzucone od dziecka przez środowisko w jakim się ono wychowuje. W związku z tym należy dzieci wychowywać bezpłciowo, wręcz wyrugować wszelkie odniesienia do płci z codziennego życia. I niech się samo później określi, czy chce być Nim, Nią czy czymś pomiędzy.
Mi taka wizja świata nie odpowiada - zatem nie zamierzam jej propagowania tolerować. Jeśli ktoś ma ochotę - niech swoje dzieci tak wychowuje. Ale wara mu od cudzych!
> Po zajęciach, na których oglądało książeczkę z misiami przebranymi w różne stroje narodowe, np. szkocki kilt?
To wersja dyrekcji przedszkola. Gdyby tak było, nikt normalny nie robiłby z tego powodu zamieszania z rozwiązaniem umowy z przedszkolem włącznie.
Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. Przedszkole dostało dofinansowanie unijne pod pewnymi warunkami programowymi. I w tych warunkach zapisano elementy genderyzmu. Czyli: wychowujecie dzieci tak, jak Wam przykażą europejsy - albo pożegnajcie się z kasą.
Sądzę, że to był "balonik próbny". Gdyby sprawa nie została nagłośniona, z czasem, powoli acz systematycznie, "postępowe" idee byłyby wdrażane w coraz większym stopniu. A zabiegani rodzice niczego by nawet nie podejrzewali, dopóki ich synek by się nie uparł iść do szkole w sukience i warkoczykach. Dopiero wówczas obudziliby sie z ręką w nocniku.
I moim zdaniem "alergiczna" wręcz reakcja tej trójki rodziców a potem rozdmuchanie tematu przez Kościół i środowiska z nim związane zrobiły wiele dobrego. Może choć część zabieganych rodziców dostrzeże wreszcie, ze dzieci, które uważają za swoje, tak naprawdę są własnością Państwa. Właśnie WŁASNOŚCIĄ - bo to Państwo decyduje o sposobie wychowania, zakresie i czasie edukacji, szczepieniach i w zasadzie wszystkich istotnych sprawach dotyczących dziecka. Rodzice są jedynie od jego przechowywania i karmienia.
I żeby nie było wątpliwości: jestem ateistą. Od zawsze.
To wersja dyrekcji przedszkola. Gdyby tak było, nikt normalny nie robiłby z tego powodu zamieszania z rozwiązaniem umowy z przedszkolem włącznie.
Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. Przedszkole dostało dofinansowanie unijne pod pewnymi warunkami programowymi. I w tych warunkach zapisano elementy genderyzmu. Czyli: wychowujecie dzieci tak, jak Wam przykażą europejsy - albo pożegnajcie się z kasą.
Sądzę, że to był "balonik próbny". Gdyby sprawa nie została nagłośniona, z czasem, powoli acz systematycznie, "postępowe" idee byłyby wdrażane w coraz większym stopniu. A zabiegani rodzice niczego by nawet nie podejrzewali, dopóki ich synek by się nie uparł iść do szkole w sukience i warkoczykach. Dopiero wówczas obudziliby sie z ręką w nocniku.
I moim zdaniem "alergiczna" wręcz reakcja tej trójki rodziców a potem rozdmuchanie tematu przez Kościół i środowiska z nim związane zrobiły wiele dobrego. Może choć część zabieganych rodziców dostrzeże wreszcie, ze dzieci, które uważają za swoje, tak naprawdę są własnością Państwa. Właśnie WŁASNOŚCIĄ - bo to Państwo decyduje o sposobie wychowania, zakresie i czasie edukacji, szczepieniach i w zasadzie wszystkich istotnych sprawach dotyczących dziecka. Rodzice są jedynie od jego przechowywania i karmienia.
I żeby nie było wątpliwości: jestem ateistą. Od zawsze.
> film jakiegoś skandynawskiego komika mnie nie przekonuje
Mnie by też nie przekonał. Przekonały mnie wypowiedzi naukowców, poparte latami badań i doświadczeń. W żaden sposób nie zrównoważone rzeczowymi argumentami drugiej strony. Bo takich argumentów po prostu nie ma - a przynajmniej ja o nich nie słyszałem.
> chciałbym usłyszeć czytany na cała Polske list duszpasterski(..), że kościół polski przeprasza
Jak napisałem w innych miejscach: jestem ateistą i wewnętrzne sprawy jakiejś organizacji do której nie należę, zupełnie mnie nie interesują. Jeśli ktoś podejrzewa popełnienie przestępstwa, winien to zgłosić (art 304 KPK). Dalej powinno się toczyć normalne postępowanie karne i (być może - nic mi do tego) niezależnie: wewnętrzne postępowanie w ramach Kościoła. Na pewno nie za pośrednictwem mediów, w których ostatnio co rusz jakaś staroć sobie przypomina, że była molestowana przez księdza za Stalina - bo to teraz takie trendy :)
Jestem przeciwnikiem odpowiedzialności zbiorowej.
I podobnie, jak uważam, że nikt nie powinien przepraszać Żydów za Jedwabne w imieniu wszystkich Polaków - tak Kościół nie powinien przepraszać w swoim imieniu (czyli całej wspólnoty) za swe czarne owce.
Mnie by też nie przekonał. Przekonały mnie wypowiedzi naukowców, poparte latami badań i doświadczeń. W żaden sposób nie zrównoważone rzeczowymi argumentami drugiej strony. Bo takich argumentów po prostu nie ma - a przynajmniej ja o nich nie słyszałem.
> chciałbym usłyszeć czytany na cała Polske list duszpasterski(..), że kościół polski przeprasza
Jak napisałem w innych miejscach: jestem ateistą i wewnętrzne sprawy jakiejś organizacji do której nie należę, zupełnie mnie nie interesują. Jeśli ktoś podejrzewa popełnienie przestępstwa, winien to zgłosić (art 304 KPK). Dalej powinno się toczyć normalne postępowanie karne i (być może - nic mi do tego) niezależnie: wewnętrzne postępowanie w ramach Kościoła. Na pewno nie za pośrednictwem mediów, w których ostatnio co rusz jakaś staroć sobie przypomina, że była molestowana przez księdza za Stalina - bo to teraz takie trendy :)
Jestem przeciwnikiem odpowiedzialności zbiorowej.
I podobnie, jak uważam, że nikt nie powinien przepraszać Żydów za Jedwabne w imieniu wszystkich Polaków - tak Kościół nie powinien przepraszać w swoim imieniu (czyli całej wspólnoty) za swe czarne owce.
panowie
@ Pedro może nie czuc zagrozenia ze strony zachodniego nacisku na
wywrócenie do góry nogami seksualności człowieka
gender to faktycznie taka uogolniona nazwa,która przyjęto jako jakiś konkretny program,a tak niekoniecznie jest
poczytajmy o tym wnikliwie...
abstrahując od nazwy i ruchu-DZIAŁANIA PRZECIW NORMALNOSCI I PARCIE NA AKCEPTACJE DEWIACJI SA!
pomijając znowu homoseksualizm,mnie bardziej niepokoją "ruchy" srodowisk pedofilskich,
i dlatego z tej kwestii zgadzam się Z@ don Pedro
że kościół swoje zamiata i zagłaszcza
Z JEDNEJ MAŃKI
z drugiej mańki--mamy program demoralizacji młodzieży i w ogóle zniszczenia nas ,wszelkimi sposobami----przez wielka loże masonska
(nie jestem moherem!-proszę tez nie imputować mi bicia pokłonów pis!}
program jest ,mimo demaskacji nadal w toku
bo najłatwiej jest sterowac zdemoralizowanym,ogłupionym znarkotyzowanym ludem.
a prawo ma być po ich stronie
wśród nich --rzedzacych jest multum zdemoralizowanych,wypaczonych seksualnie ludzi--wiec oni tez musza mieć osłone prawna -by bez przeszkód robic swoje
nie kłóccie się --bo wszyscy macie prawde na ustach ,tylko czesc z wasbardziej kładzie nacisk na ten problem,druga czesc na inny
OBA DOTYCZA TEGO SAMEGO -i to jest istotne!
zagrozenia,które uderzy w sama istote człowieczeństwa
jeśli pozwolimy jako ludzkość na" rób co chcesz byle było ci przyjemnie"
to ewolucja człowieka spadnie poznizej stadium zwierzęcia
zaczniemy się cofac
krzywdzenie-wykorzystywanie stanie się normalna rzecza i powszechna na całej kuli ziemskiej--NIE TYLKO W REJONACH ,GDZIE DZIEJE SIE TO OD DAWNA--
i nie tylko tam,gdzie kozy się pasa
jaki to ma związek z islamem--tam jest tego bagna najwięcej
i zgadzam się ,ze stamtąd jest i dla nas wielkie zagrozenie
tam jest o wiele gorsza forma fanatyzmu ,niż w katolizyzmie
jeszcze więcej pedofii,zoofilii itd.
oczyszczajmy katolicyzm-w nim jest Chrystus i to jest ten DIAMENT, który musi wrócic na sam szczyt wiary,moralnosci..
reszte trzeba tylko wysprzatac
tak wiec --i pod przykrywka religii i rzadów,organizacji,a nawet collegów----wszędzie kryja się macki--jest to wcześniej ustalona struktura--kazda ma konkretne zadania
nie skupiajmy się na jednej ,mówiąc ,ze druga mniej szkodliwa
zaplanowane i realizowane jest niszczenie zewsząd
na konkretnych ,zagrazajacych ,działanich się skupmy--nie na nazwach
@ Pedro może nie czuc zagrozenia ze strony zachodniego nacisku na
wywrócenie do góry nogami seksualności człowieka
gender to faktycznie taka uogolniona nazwa,która przyjęto jako jakiś konkretny program,a tak niekoniecznie jest
poczytajmy o tym wnikliwie...
abstrahując od nazwy i ruchu-DZIAŁANIA PRZECIW NORMALNOSCI I PARCIE NA AKCEPTACJE DEWIACJI SA!
pomijając znowu homoseksualizm,mnie bardziej niepokoją "ruchy" srodowisk pedofilskich,
i dlatego z tej kwestii zgadzam się Z@ don Pedro
że kościół swoje zamiata i zagłaszcza
Z JEDNEJ MAŃKI
z drugiej mańki--mamy program demoralizacji młodzieży i w ogóle zniszczenia nas ,wszelkimi sposobami----przez wielka loże masonska
(nie jestem moherem!-proszę tez nie imputować mi bicia pokłonów pis!}
program jest ,mimo demaskacji nadal w toku
bo najłatwiej jest sterowac zdemoralizowanym,ogłupionym znarkotyzowanym ludem.
a prawo ma być po ich stronie
wśród nich --rzedzacych jest multum zdemoralizowanych,wypaczonych seksualnie ludzi--wiec oni tez musza mieć osłone prawna -by bez przeszkód robic swoje
nie kłóccie się --bo wszyscy macie prawde na ustach ,tylko czesc z wasbardziej kładzie nacisk na ten problem,druga czesc na inny
OBA DOTYCZA TEGO SAMEGO -i to jest istotne!
zagrozenia,które uderzy w sama istote człowieczeństwa
jeśli pozwolimy jako ludzkość na" rób co chcesz byle było ci przyjemnie"
to ewolucja człowieka spadnie poznizej stadium zwierzęcia
zaczniemy się cofac
krzywdzenie-wykorzystywanie stanie się normalna rzecza i powszechna na całej kuli ziemskiej--NIE TYLKO W REJONACH ,GDZIE DZIEJE SIE TO OD DAWNA--
i nie tylko tam,gdzie kozy się pasa
jaki to ma związek z islamem--tam jest tego bagna najwięcej
i zgadzam się ,ze stamtąd jest i dla nas wielkie zagrozenie
tam jest o wiele gorsza forma fanatyzmu ,niż w katolizyzmie
jeszcze więcej pedofii,zoofilii itd.
oczyszczajmy katolicyzm-w nim jest Chrystus i to jest ten DIAMENT, który musi wrócic na sam szczyt wiary,moralnosci..
reszte trzeba tylko wysprzatac
tak wiec --i pod przykrywka religii i rzadów,organizacji,a nawet collegów----wszędzie kryja się macki--jest to wcześniej ustalona struktura--kazda ma konkretne zadania
nie skupiajmy się na jednej ,mówiąc ,ze druga mniej szkodliwa
zaplanowane i realizowane jest niszczenie zewsząd
na konkretnych ,zagrazajacych ,działanich się skupmy--nie na nazwach