Widok
Dywizjon 303. Historia prawdziwa
Prawdziwy przekaz to piloci Dywizjonu 303 jako uzależniony od alkoholu prymityw
Europy. Scenariusz napisany tak żeby przypodobać się producentom spod znaku
gwiazdy dla których Polacy zawsze powinni się odpowiednio kojarzyć.
Dzień po libacji alkoholowej nasi piloci odnieśli wspaniałe zwycięstwa, prawie
jak rosyjska armia. Pilot który nie chce zabijać w walce morduje bezbronnego
na spadochronie. Szkoda czasu na to co napisałeś.
Europy. Scenariusz napisany tak żeby przypodobać się producentom spod znaku
gwiazdy dla których Polacy zawsze powinni się odpowiednio kojarzyć.
Dzień po libacji alkoholowej nasi piloci odnieśli wspaniałe zwycięstwa, prawie
jak rosyjska armia. Pilot który nie chce zabijać w walce morduje bezbronnego
na spadochronie. Szkoda czasu na to co napisałeś.
Fatalny scenariusz- należy się za niego Malina
Bardzo dobre zdjęcia, niezła muzyka.
Wymowa totalnie propagandowa.
Słabszy od koprodukcji "303 bitwa o Anglię".
Trochę wstyd dla Adamczyka, Zakościelnego i Wieczorkowskiego, że zagrali w takim gniocie...
Dobrze że chłopaki z dywizjonów 302 i 303 zrobili w bitwie o Anglię takie cuda naprawdę!!! Żaden gniotowaty propagandowy film tego nie zmieni i nie zepsuje! Chwała bohaterom!
Bardzo dobre zdjęcia, niezła muzyka.
Wymowa totalnie propagandowa.
Słabszy od koprodukcji "303 bitwa o Anglię".
Trochę wstyd dla Adamczyka, Zakościelnego i Wieczorkowskiego, że zagrali w takim gniocie...
Dobrze że chłopaki z dywizjonów 302 i 303 zrobili w bitwie o Anglię takie cuda naprawdę!!! Żaden gniotowaty propagandowy film tego nie zmieni i nie zepsuje! Chwała bohaterom!
O czym jest ten film?
Wróciłem właśnie z seansu. Lubię filmy o tematyce wojennej i nie przeszkadza mi trochę patosu, elementów patriotycznych.
Ale ten film oprócz tytułu i tematyki w opisie filmu niczego nie pokazuje , prezentuje.
Jak ktoś już wcześniej opisał ten film nie ma w ogóle fabuły. Wątki skaczą po różnych okresach przed wojną, w czasie wojny, Anglia, Francja, Austria. Żaden wątek nie jest wiodący i ja oglądając film nie wiedziałem, czy przyszedłem na film wojenny opowiadający o heroicznej wspaniałej walce naszych lotników, czy na knajpiany romans. Nasi bohaterowie są przedstawieniu jako lekkoduchy pijący winko i podrywający panienki w barze. Od czasu do czasu po coś lecą. Sceny walki powietrznej są krótkie i bez żadnych emocji. Rywalizacja z asami niemieckimi jest żadna, poza spotkaniem w Austrii (w knajpie a jakże). Wątki historyczne są potraktowane powierzchownie. w trakcie filmu z samego filmu nie wiem co takiego dokonali (ja wiem , bo czytałem książkę i miałem historię), pojawia się ktoś w mundurze i mówią do niego jego królewska mość, ale bez żadnego wstępu, po co dlaczego. Film nagle się kończy, bez żadnej kulminacji. Najważniejsze momenty samej bitwy opisane są w jednym zdaniu na ekranie, np. 15 września. Wątek miłosny blady jak ściana, nic się nie dzieje. W środku filmu nagle skok do 1939 do samochodu, gdzie całuje się para - nie wiadomo po co, jak wiadomo kto się w kim kochał przed wojną:(. Ogólnie wielki hołd i szacunek dla naszych lotników. dokonali wielkich rzeczy i zasługują na pamięć. Ale ten film niestety nie oddaje tego klimatu. Na film nastawił się mój 11 letni syn, ale co on z niego wyniesie? Żadnej wiedzy historycznej . Na filmie się wynudzi, bo akcji nie ma:( i jej nie zrozumie. Szkoda, bo temat naprawdę interesujący. Film ciężko mi polecić, ale także nie odradzam.
Ale ten film oprócz tytułu i tematyki w opisie filmu niczego nie pokazuje , prezentuje.
Jak ktoś już wcześniej opisał ten film nie ma w ogóle fabuły. Wątki skaczą po różnych okresach przed wojną, w czasie wojny, Anglia, Francja, Austria. Żaden wątek nie jest wiodący i ja oglądając film nie wiedziałem, czy przyszedłem na film wojenny opowiadający o heroicznej wspaniałej walce naszych lotników, czy na knajpiany romans. Nasi bohaterowie są przedstawieniu jako lekkoduchy pijący winko i podrywający panienki w barze. Od czasu do czasu po coś lecą. Sceny walki powietrznej są krótkie i bez żadnych emocji. Rywalizacja z asami niemieckimi jest żadna, poza spotkaniem w Austrii (w knajpie a jakże). Wątki historyczne są potraktowane powierzchownie. w trakcie filmu z samego filmu nie wiem co takiego dokonali (ja wiem , bo czytałem książkę i miałem historię), pojawia się ktoś w mundurze i mówią do niego jego królewska mość, ale bez żadnego wstępu, po co dlaczego. Film nagle się kończy, bez żadnej kulminacji. Najważniejsze momenty samej bitwy opisane są w jednym zdaniu na ekranie, np. 15 września. Wątek miłosny blady jak ściana, nic się nie dzieje. W środku filmu nagle skok do 1939 do samochodu, gdzie całuje się para - nie wiadomo po co, jak wiadomo kto się w kim kochał przed wojną:(. Ogólnie wielki hołd i szacunek dla naszych lotników. dokonali wielkich rzeczy i zasługują na pamięć. Ale ten film niestety nie oddaje tego klimatu. Na film nastawił się mój 11 letni syn, ale co on z niego wyniesie? Żadnej wiedzy historycznej . Na filmie się wynudzi, bo akcji nie ma:( i jej nie zrozumie. Szkoda, bo temat naprawdę interesujący. Film ciężko mi polecić, ale także nie odradzam.
Mi się podobał... w sumie polecam!!!
Jako pierwszy miałem okazję obejrzeć angielski Bitwa o Anglię, a jako drugi Historia Prawdziwa.
Czytałem opinie, którymi się nie sugerowałem, osobiście przez serialowych aktorów byłem nastawiony sceptycznie, a jak to się skończyło?
Wyszedłem z kina bardzo zadowolony, gra aktorska całkiem w porządku, sceny batalistyczne dużo lepsze niż w angielskim, nasi bohaterowie dużo lepiej przedstawieni niż w wersji angielskiej.
Lubię filmy wojenne i patriotyczne i te drugie były dość mocno podkręslone w filmie.
Polecam pójść ze swoimi latoroślami, żeby pokazać im, że Polacy to też byli "kozaki" :)
polecam!!!
Czytałem opinie, którymi się nie sugerowałem, osobiście przez serialowych aktorów byłem nastawiony sceptycznie, a jak to się skończyło?
Wyszedłem z kina bardzo zadowolony, gra aktorska całkiem w porządku, sceny batalistyczne dużo lepsze niż w angielskim, nasi bohaterowie dużo lepiej przedstawieni niż w wersji angielskiej.
Lubię filmy wojenne i patriotyczne i te drugie były dość mocno podkręslone w filmie.
Polecam pójść ze swoimi latoroślami, żeby pokazać im, że Polacy to też byli "kozaki" :)
polecam!!!
Polecam
Obejzalem obie wersje , angielska i polska , ocena ktora lepsza jest trudna , kazda z wersji ma swoje plusy i minusy .
Obraz wojny w wersji angielskiej jest chyba pelniejszy , w naszej wersji jak dla mnie zbyt duzo patosu i watkow pobocznych niewiele wnoszacych do tematu .
Efekty specjalne duzo lepsze w wersji polskiej .
Polecam obejzenie i wyrobienie wlasnej opini
Obraz wojny w wersji angielskiej jest chyba pelniejszy , w naszej wersji jak dla mnie zbyt duzo patosu i watkow pobocznych niewiele wnoszacych do tematu .
Efekty specjalne duzo lepsze w wersji polskiej .
Polecam obejzenie i wyrobienie wlasnej opini