Widok
O! A ja mam stamtąd kotkę. W lipcu przed 6 rano zeskoczyła z tych półek na zewnątrz, gdzie leżą płyny do chłodnic, spryskiwaczy i drewno kominkowe. Przeciągnęła się, zamiauczała i podeszła żeby ją pogłaskać. Była w obroży, więc może nawet nikt jej nie wyrzucił. Chyba po prostu wyskoczyła z samochodu, którym jechała na wakacje. Był na nią chętny w Sierakowicach, ale jakoś się nie udało zgadać do końca i tak już została. Prowizorycznie nazwano ja Orlenka, a wiadomo że prowizorki są wieczne.
Tu zdaje się jest kawałek tej stacji
https://youtu.be/l2zdoH-C-kw?t=42
Tu zdaje się jest kawałek tej stacji
https://youtu.be/l2zdoH-C-kw?t=42
Ja tam doceniam każdy gest w tym dniu. Wczoraj i dziś to po prostu w pierwszej kolejności Urodziny Najbliższych a dopiero później Dzień Kobiet.
Ps
Zapomniałam wspomnieć o przepięknie uśmiechającym się Młodzieńcu, za kółkiem "UPS", który ustąpił mi miejsca gdy wyjeżdżałam z podporządkowanej na główną :)
Ps
Zapomniałam wspomnieć o przepięknie uśmiechającym się Młodzieńcu, za kółkiem "UPS", który ustąpił mi miejsca gdy wyjeżdżałam z podporządkowanej na główną :)
'Czy świetowanie np. urodzin jest dyskryminacją (w powszechnym rozumieniu tego słowa) danej osoby?'
Ha! Kumpel wyznania korwinowsko-mikkowego twardo uważa, że i owszem. Nie obchodzi urodzin i nie składa życzeń, celebruje imieniny. Na sugestie, że aby obchodzić imieniny, należy się najpierw urodzić, pyszczy, że wszystko się rodzi, nawet świnia. Ja na to, że wszystkiemu można nadać imię, nawet świni. I tak sobie pomrukujemy.
Rodzimowierca, podobno ma to znaczenie.
Ha! Kumpel wyznania korwinowsko-mikkowego twardo uważa, że i owszem. Nie obchodzi urodzin i nie składa życzeń, celebruje imieniny. Na sugestie, że aby obchodzić imieniny, należy się najpierw urodzić, pyszczy, że wszystko się rodzi, nawet świnia. Ja na to, że wszystkiemu można nadać imię, nawet świni. I tak sobie pomrukujemy.
Rodzimowierca, podobno ma to znaczenie.