Widok
Kłapouchy - nie jestem następna, i nie mów tak o mnie po jednej wypowiedzi.
Nie znam wielu takich kobiet o jakich Ty piszesz, może ze dwie, i robią to w inny sposób. Deklarują jednak przy tym jasno, że są niezależne i nie chcą się wiązać. Znajdują do tego chętnych mężczyzn i niech sobie tak żyją.
Ja bym tak nie umiała, i podejrzewam że większość kobiet też nie. Kobiety są zbyt emocjonalne jeżeli chodzi o seks. Zazwyczaj nie potrafią go oddzielić od uczuć.
>Byłem zapraszany na kolację, której celem było zaciągnięcie mnie do łóżka, i znam przynajmniej kilkunastu mężczyzn, którzy mięli takie doświadczenia.
To ja Wam współczuję, nie czujesz się wykorzystany?
Nie pochwalam prostytucji w taki znaczeniu jak Ty to przedstawiasz. Ona zawsze była obecna na tym świecie i nic z tym nie zrobimy. Nie wiem jak nazwać "wyzwoloną kobietę" tak samo nie wiem jak nazwać faceta, który spotyka się z kobietami tylko w wiadomym celu.
Ale czy pochwalanie takich układów jest ok? Czy takie układy są moralnie właściwsze niż prostytucja?
A pomyślałaś o innych?
Właśnie tak.
Nie znam wielu takich kobiet o jakich Ty piszesz, może ze dwie, i robią to w inny sposób. Deklarują jednak przy tym jasno, że są niezależne i nie chcą się wiązać. Znajdują do tego chętnych mężczyzn i niech sobie tak żyją.
Ja bym tak nie umiała, i podejrzewam że większość kobiet też nie. Kobiety są zbyt emocjonalne jeżeli chodzi o seks. Zazwyczaj nie potrafią go oddzielić od uczuć.
>Byłem zapraszany na kolację, której celem było zaciągnięcie mnie do łóżka, i znam przynajmniej kilkunastu mężczyzn, którzy mięli takie doświadczenia.
To ja Wam współczuję, nie czujesz się wykorzystany?
Nie pochwalam prostytucji w taki znaczeniu jak Ty to przedstawiasz. Ona zawsze była obecna na tym świecie i nic z tym nie zrobimy. Nie wiem jak nazwać "wyzwoloną kobietę" tak samo nie wiem jak nazwać faceta, który spotyka się z kobietami tylko w wiadomym celu.
Ale czy pochwalanie takich układów jest ok? Czy takie układy są moralnie właściwsze niż prostytucja?
A pomyślałaś o innych?
Właśnie tak.
Kłapouchy...nie bardzo rozumiem porównanie do "psa ogrodnika",to do mnie czy do Ciebie?...jeżeli do mnie to bardzo się mylisz,nie bronię nikomu jedzenia;)niech je na zdrowie tylko żeby to było w dobrym smaku;)ja mam co jeść i na dodatek jem bardzo smacznie:D
Dziwi mnie tylko podejście,że na przykład pójście do kina to połowa drogi,może dla niektórych to już koniec,dla innych zaledwie początek:P
Vi...tak,wyjście do kina okazuje się niebezpieczne;)
Dziwi mnie tylko podejście,że na przykład pójście do kina to połowa drogi,może dla niektórych to już koniec,dla innych zaledwie początek:P
Vi...tak,wyjście do kina okazuje się niebezpieczne;)
Nie zapraszam do siebie w celu ugotowania obiadu bo nie umiem i nie lubię gotować, ta droga odpada ;)
Quirkyalone, nie znałam tego określenia, zawsze czegoś nowego można się nauczyć na Forum :) Może i jest we mnie trochę z tej osobowości, odjechana samotna zawsze brzmi lepiej niż stara panna ;)
A Ty Inka uważaj, jak następnym razem pójdziemy do kina ;)
Quirkyalone, nie znałam tego określenia, zawsze czegoś nowego można się nauczyć na Forum :) Może i jest we mnie trochę z tej osobowości, odjechana samotna zawsze brzmi lepiej niż stara panna ;)
A Ty Inka uważaj, jak następnym razem pójdziemy do kina ;)
Vi...Kłapouchemu wyjście do kina czy na kawę chyba kojarzy się jednoznacznie;)jak to się mówi? "głodnemu chleb na myśli";)
Singielka to wg teorii Kłapouchego to wyzwolona kobieta,która czyha na biednych,zagubionych osobników płci męskiej w jednym ,wiadomym celu;)jakież występne te nowoczesne kobiety;)!!!
Singielka to wg teorii Kłapouchego to wyzwolona kobieta,która czyha na biednych,zagubionych osobników płci męskiej w jednym ,wiadomym celu;)jakież występne te nowoczesne kobiety;)!!!
A zaproszenie do siebie w wiadomym celu bez ugotowania obiadu?
Lub zaproszenie w celu ugotowania obiadu i akceptacją, że będzie deser i Deser?
Lub zaproszenie w celu ugotowania obiadu?
Tak mnie ciekawi, co jest kluczowym czynnikiem; seks czy obiad?:)
Może z Ciebie bardziej quirkyalone niż singielka.
Singielki korzystając z życia uwzględniają również i seks.
Lub zaproszenie w celu ugotowania obiadu i akceptacją, że będzie deser i Deser?
Lub zaproszenie w celu ugotowania obiadu?
Tak mnie ciekawi, co jest kluczowym czynnikiem; seks czy obiad?:)
Może z Ciebie bardziej quirkyalone niż singielka.
Singielki korzystając z życia uwzględniają również i seks.
Mężczyźni, niezależnie od strony po której się znajdują, nie mają w naturze narzekania na swój los i zwalania winy na kobiety.
"Bezwstydne" - w bardzo pozytywnym sensie:)
Inni je nazywają nowoczesnymi, otwartymi... lub singielkami.
Inka, niechęć do kobiecej kokieterii zmienia człowieka (niezależnie od płci) w psa ogrodnika.
A Kłapouchy, jak każdy zdrowy osobnik w wieku rozrodczym, broni się lub ulega w zależności od okoliczności:)
"Bezwstydne" - w bardzo pozytywnym sensie:)
Inni je nazywają nowoczesnymi, otwartymi... lub singielkami.
Inka, niechęć do kobiecej kokieterii zmienia człowieka (niezależnie od płci) w psa ogrodnika.
A Kłapouchy, jak każdy zdrowy osobnik w wieku rozrodczym, broni się lub ulega w zależności od okoliczności:)