Widok
Nikt ważny, może tylko wydaje Ci się, że problemów nie da się rozwiązać.
Śmierć nie rozwiąże niczego.
Założenie tego wątku, jest Twoim wołaniem o pomoc, a to oznacza, że istnieje jeszcze iskierka nadziei.
Może napisz co Cię gryzie..Czasem ulgę w większym lub mniejszym stopniu przynosi wygadanie swoich żali.
Śmierć nie rozwiąże niczego.
Założenie tego wątku, jest Twoim wołaniem o pomoc, a to oznacza, że istnieje jeszcze iskierka nadziei.
Może napisz co Cię gryzie..Czasem ulgę w większym lub mniejszym stopniu przynosi wygadanie swoich żali.
Bo trzeba umieć dostrzegać pozytywne strony sytuacji!
Jeśli dziś umrze, to nie będzie musiał spędzać świąt samotnie.
A jeśli będzie spędzał święta samemu, to przynajmniej dziś nie umrze.
A on widzi tylko złe strony: umrze dziś i święta będzie spędzać samotnie.
Czyli z logicznego punktu widzenia, depresja przysłania mu realny obraz rzeczywistości.
Potrzeba mu antydepresantów:)
Jeśli dziś umrze, to nie będzie musiał spędzać świąt samotnie.
A jeśli będzie spędzał święta samemu, to przynajmniej dziś nie umrze.
A on widzi tylko złe strony: umrze dziś i święta będzie spędzać samotnie.
Czyli z logicznego punktu widzenia, depresja przysłania mu realny obraz rzeczywistości.
Potrzeba mu antydepresantów:)
