Widok

Egzaminy gimnazjalne

Tekturowe państwo naprędce organizuje komisje egzaminacyjne z wolontariuszy niebędących nauczycielami.

Czy ktoś wie czy taki egzamin złożony przed wolontariuszem jest ważny ?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6

My, rodzice mamy strajk nauczycieli głęboko tam, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę.
Szkoła już dawno nie uczy, posyłamy dzieci na płatne pozalekcyjne zajęcia. Do załatwiania opieki dla dziecka w różne pracujące dni jesteśmy przez szkoły dawno przyzwyczajeni i naprawdę nam wisi czy egzamin będzie ważny czy nie, najwyżej prywatne placówki zarobią więcej w tym roku...
Z powodu strajku nauczycieli jest nam naprawdę bardzo wszystko jedno.
Jak to powiedział Komorowski "zmień pracę, weź kredyt..."
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 11

Znieść szkoły najlepiej. Róbta co chceta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6

A my, rodzice nie mamy tego tam gdzie wy.
Dla nas wynagrodzenie dla tych, którzy ciężko pracują na to by wyedukować nasze dzieci jest bardzo ważne, bo na to płacimy podatki.

Podatki płacimy na to, by nauczyciele dostawali godne wynagrodzenie, a nie by jakaś smieszna postkomunistyczna partia rozdawała je świniom i krowom w postaci wyborczej łapówki.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 6

"A my, rodzice nie mamy tego tam gdzie wy."

Gdyby strajk nauczycieli odbył się w roku np: 2014 (kiedy zarabiali równie mało co obecnie) pierwszy byś na nich wieszał psy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5

Doczekaliśmy się wreszcie prawdziwego proroka :)
Wie co by ludzie robili i kiedy :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4

Terry Gilliam kręcił o tym film 35 lat temu, kapiszon.
https://www.dailymotion.com/video/xyqxc

Księgowi wszystkich krajów - łączcie się. Teraz q*va my.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Koleżanka z pracy była nauczycielką, ma stopień doktora w pewnej dziedzinie, niedawno zmieniła zawód i teraz zarabia ponad 1/3 więcej
tylko nie jest to praca stała tylko od projektu do projektu
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Chcesz powiedzieć że skoro Państwo wzięło na siebie obowiązek nauczania i ściąga z nas haracz na to w postaci podatków , a jednocześnie nie potrafi zapewnić satysfakcjonującej czy godnej zapłaty osobom świadczącym te usługi, to te osoby , także te które poszły uczyć z zamiłowania, bo po prostu lubią to co robią i łączą pracę z przyjemnością mają to rzucić i iść pracować tam gdzie więcej płacą ?

Czemu zatem nie zmienisz pracy ? Jako komornik , pracownik parabanku czy kontroler biletów w skm zarobisz 1/3 więcej - walić zamiłowanie na przykład do motoryzacji...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Tak działa w wolny rynek. I tak też zrobiłam. W moim zawodzie nie zarobilabym nawet połowy tego co mam teraz, więc zmieniłam zawód na bardziej fizyczny ale pozwalający się utrzymać. Swoje pasje realizuje po godzinach służąc wiedzą którą mam.
Akurat jestem przeciwnikiem obowiazku szkolnego i moim zdaniem nie powinno być szkół państwowych bo podatki mamy i tak za wysokie. Ale mnie stać na luksus prywatnego szkolnictwa. Prywatnych placówek jakoś strajki nie dotykają a zarobki w obu są porównywalne.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Znaczy się jesteś zwolenniczką że jak ktoś ma biednych rodziców to nie powinien mieć szansy nawet przy własnym samozaparciu na dobry (w miarę równy) start w życie ? Bo do tego sprowadza się wolny rynek w szkolnictwie !?

Czyli w sumie nie przeszkadzałoby tobie żyć w społeczeństwie gdzie połowa ludzi nie umiałaby pisać i czytać ?! Jednocześnie ktoś musiałby pracować , także z analfabetami spotykałabyś się na każdym kroku.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kocio

Ja mam spore zastrzęzenia, nie tyle do wolnego rynku, co do mitologii otaczającej wolny rynek.

Jestem przeciwnikiem utylitarnego podejścia do szkolnictwa, choć w pewnym zakresie zawodówki są niezbędne. Ale wolnorynkowe podejście do szkolnictwa zamiast sprzyjać kreatywności i myśleniu o przyszłości sprzyja utrwaleniu status quo i wciska uczniów w gorset struktur z przeszłości. Przyszłośći nie da się przewidzieć i stąd moja niechęć do utylitaryzmu. Moja wizja szkoły to najpierw nauka muzyki, tańca, rysunku i wyobraźni literackiej - to jedyny sposób wytrenowania naszych zmysłowych urządzeń wejścia/wyjścia, takiego wytrenowania, które umożliwi dalszą szybką i bezbolesną naukę umysłu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Społeczeństwo ludzi tym różni się od społeczności zwierząt, ze ludzie dbają o jednostki słabsze.
Wolny rynek to nasza strona zwierzęca : kto jest mocniejszy, mądrzejszy i bardziej zaradny, wygrywa.

Nasza strona człowiecza, to właśnie dbałość o tych, którzy są mniej zaradni.
Stad ludzie organizują się w państwa, aby poza kwestia tożsamości, realizować zadania zbiorowości..
Te zadania to : bezpieczeństwo, edukacja i ochrona zdrowia.

Państwo nie ma innych celów i w inne sprawy nie powinno się mieszać.
Zapewnienie edukacji obywatelom to jest podstawowe zadanie każdego państwa.
Dziwne, ze ci, którzy są obecnie przy władzy tego nie rozumieją.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Skoro mamy wolny rynek pracy to czemu nie szkolnictwa, czemu nie wolny rynek usług medycznych? Czemu w jednej gałęzi wolny rynek jest ok, a winnych dziedzinach już nie? Polska już raz przerabiała ustrój gdzie wszyscy mieli po równo, i chyba nie chce do tego modelu wracać. Dochodzimy do wspólnej konkluzji że bogatszy, zaradniejszy zawsze sobie poradzi a biednego i słabszego zawsze system zmieli.
Jak myślicie w czyje dzieci najmocniej uderzy strajk nauczycieli? W te bogate w prywatnych szkołach, czy w te biedniejsze które przychodziły do szkoły po obiad i naukę? Może dlatego strajk nauczycieli nie cieszy się zbytnim poparciem rodziców bo w formie jakiej to robią zabierają szansę właśnie tym najbiedniejszym. Nie jestem też przeciwnikiem strajku bo każdy ma prawo strajkować, tylko sposób w jaki ten strajk jest zrobiony dobitnie pokazuje gdzie taki nauczyciel ma dobro dzieci. Strajk tak, szantaż nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ostrożnie z tym wolnym rynkiem, bo to mit.
Wolny rynek pracy ? Zależy od zawodu. Zależy też od strony - dla pracownika może być wolny, dla pracodawcy - ograniczony lub odwrotnie.
Prywatne szkolnictwo ma swoje wady i zalety. Może powodować rozwarstwienie społeczne, ale mże też stwarzać szanse dla utalentowanych dzieciaków.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

To prawda. Pomimo wysokich podatków aktualnie istnieją dwie rzeczywistości. Ta państwowa i ta prywatna. Czy to nauka, czy opieka medyczna czy transport....jest wiele takich sfer życia. Moim zdaniem oświata w takiej formie w jakiej jest teraz jest nie do przyjęcia. Wymaga reformy, zmian a nawet twardego restartu. Teraz jest dla mnie nie do przyjęcia. Lata zaniedbań zrobiły swoje. Może to dobry czas na duże zmiany i na przyjście nowego?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Czyli skoro łamiemy już tą konstytucję to i szkoły powinny być płatne urodzi się komuś dziecko to trzeba zacząć odkładać na edukację, bo w życiu nie ma nic za darmo Ciekawe czy 500+ wystarczy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

A kto płaci na "darmowe" szkoły? Kto płaci na "darmowego" lekarza? Ile jest miejsc w państwowych przedszkolach?
Za darmowe obiady też ktoś płaci. Darmowość to iluzja której KOD iarze nie ogarniają
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nie płacisz za szkołę policz sobie ile kosztuje prywatna szkoła i nie sądzę żeby podatki rodziców przeciętnie zarabiających których w Polsce jest większość stać było na prywatną 12 letnią szkołę studia leczenie ew. szpital skoro problemem jest kilkuletnie płacenie za prywatne przedszkole
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Prywatne szkolnictwo trzyma się dobrze, od przedszkoli aż po specjalistyczne studia. Są ludzie których na to stać.
Oczywiście że płacisz za szkolnictwo publiczne, każdy płaci a bogaty nawet dwa razy bo płaci a nie zawsze skorzysta.
Problem polega teraz na tym, ze płacimy za pośrednictwem Państwa a nie bezpośrednio.
W szkołach gdzie płacą rodzice bezpośrednio nie ma żadnych strajków i nie będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kocio

Ze szkolnictwem jest problem natury antropologicznej. Natura ludzka jest jednocześnie indywidualna i społeczna, z tym, że kluczowy jest czynnik społeczny. Scieżka szkolnictwa prywatnego oznacza tryb indywidualistyczny, ścieżka szkolnictwa państwowego oznacza tryb wspólnotowy. Wspólnotowy jest bardziej naturalny. Tak więc wybór zależy od filozofii życiowej i kwestii socjologicznego patrzenia i nie jest całkiem neutralny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To cytat z...?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mister,
Gapiszon!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kocio, zastanawiałam się nieraz, co masz w głowie, zamiast mózgu. M.in. wtedy, kiedy pisałaś, żeby traktować własne dziecko jako kartę przetargową. Straciłam do ciebie resztki szacunku.
A jeśli mówisz w domu głośno to, co piszesz tutaj, to nic dziwnego, że dzisiejsze dzieci nie szanują nie tylko nauczycieli, ale nikogo. Gratuluję.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nie musisz rozumieć wszystkiego co piszę, nie mam ci tego za złe.
Kiedyś pisałam co można zrobić żeby dzieci nie stały się kartą przetargową i jak zniszczyć taką kartę. To jest ustalanie relacji rodzic-rodzic i nie ma nic wspólnego z relacją rodzic-dziecko.
Dzisiaj problemem jest to, że dzisiejszy rodzice nie szanują nauczycieli ale należy zadać pytanie czy nauczyciele nie ukręcają sami na siebie bata i czy nauczyciele szanują rodziców?
Jak to w każdej relacji, musi być równowaga po obu stronach żeby to działało...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6

>Kocio, zastanawiałam się nieraz, co masz w głowie, zamiast mózgu.

Ja kiedyś też.
Twoja wątpliwość sugeruje niczym nieuzasadnioną nadzieję, że coś zamiast tego mózgu jest.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4

A pisz sobie co chcesz, może kto naiwny się na to nabierze.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

O tym, jak działa pisowska machina propagandy :

Fejkowe profile na Twitterze wyzywają nauczycieli od "nierobów", udają nauczycielki, "które nie strajkują, bo są zadowolone z pensji". I w ogóle popierają PiS w całej rozciągłości. Dziwnym trafem wśród ich obserwujących są prominentni politycy PiS i prorządowi dziennikarze.

https://oko.press/fejkowe-konta-wyruszaja-na-wojne-z-nauczycielami-rozglos-nadaja-im-politycy-pis-i-prorzadowe-media/?fbclid=IwAR0l0GJFmQYLi2JgcQZ44-up4MWCnz14xfTR6UpAiYYMQr7JWQDcO6wkbkg
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

czy nauczycielom chodzi naprawde o "swinie i krowe"
czy maja w duszy stan polskiego rolnictwa i nie musza jesc a najlepiej zdrowo!..?
czy uwazanie zawodu nauczyciela za najwazniejszy dla spoleczenstwa nie jest pogarda dla reszty pracuajcego spoleczenstwa?!

czy moge zamiast na SOR zgłosic sie do nauczyciela
czy nauczyciel zgasi pozar,zlikwiduje awarie?...itd itd

czy nie nalezałoby walczyc o placenie za przepracowane godziny
wszak ten ,ktorego dzieci chodza dos zkoly i sam sie uczył/uczy wie ,ze nie kazdy nauczyciel ma wychowawstwo i nie kazdy
nauczyciel bierze prace do domu

czy w konsu --mozna nauczycielowi placic za prace anie za to ze jest nauczycielem?
czy kazdy inny zawod wymagajacy szkolen,przynajmniej magistra,myslenia i ogromnej odpowiedzialnosc ,czy kazdy zawod niebezpieczny nie wymaga odpowiedniego wynagrodzenia
za włozony trud?

mam wrazenie ,ze po postulatach i argumentach zwiazku nauczycieli
niekt w tym kraju nie trudzi sie tak jak oni
czy to jest zgodne z prawda?

gdzie jest szacunek nauczycieli do reszty spol.?

dlaczego wychodzi sie poza protokol i wystawiało sie po 5 ocen na jednej lekcji za te sama prace?
przecie ztak nie wolno w normalnym trybie
dlaczego ten ciezko harujacy nauczyciel i oddany dzieciom zostawił te dzieci w niepewnosci co do
egzaminow gimnazjalnych i ostatniego gwizdka przed matura??

czy nauczyciele chcieliby aby cała słuzba zdrowia
staneła z powodu strajku
kiedy nauczyciel ma atak ,udar,wylew,zawał itd?!
do kogo zgłosiłby sie jesli zamknietoby szpitale przychodznie kliniki?
do znachorów?
czy do ministra oswiaty?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Ale czytać pisać liczyć myśleć itd umiesz?Rozumiem że jesteś genialnym samoukiem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

A dzieci to zostawiła szanowna ministra sorki minister edukacji co to batdzo postarała się żeby już nie było tam edukacji ale pranie mózgów u tych biednych dzieci od najmłodszych lat
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Izo czytając Ciebie jestem za powrotem do korzeni by odebrać prawo wyborcze kobietom
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Drogi anonimie podpisz sie soba
czy tchorzostwo to tez naczelna cecha nauczycieli
tak moja droga
nauczyli mnie rodzice
nauczycielom nie zawdzieczam tak wiele
jak oni sami o tym mysla
nie neguje tego ,ze jestescie potrzebni
ale neguje wasza nadrzednosc
i neguje wasze postulaty wypowiadane w tej formie
z pogarda dla innych zawodów
niewidzenie potrzeby walki o efektywnosc systemu edukacji

poza tym drogi nauczycielu
nie odpowiedziałes na pytania

czy jak bedziesz rodzic
czy jak bedzie sie paliło
bedzie awaria w domu
zawali ci sie dom
zgłosisz sie do kolegi/kolezanki nauczyciela

czy bedziesz potrzebowac speca z innym zawodem
czy naprawde w swojej wszechwiedzy nie widzisz problemu i wagi
innych dziedzin ,m.innymi rolnictwa

czy wszystko na tym swiecie istnieje i funkcjonuje dzieki nauczycielom?

skad nauczycielu masz wiedze i gdzie jej sie uczyłes?

na lesnej polanie z nieba spadło
czy ktos najpierw te wiedze zaobserwował wybadał zebrał wydrukował
i wyłozył Tobie w budynku uczelni?

naprawde jeszcze nie poznałąm zadnego nauczyciela odbierajacego poród
wycianajacego wyrostek,gaszacego pozar
instalujacego przewody ,stawiajacego dom
czy ja slepa jestem
albo niedoiformowana?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

To rozumiem że jesteś za edukacją domową i sama uczysz swoje dzieci poza tym myślę że tych lekarzy to niestety rodzice nie nauczyli jak się operuje ale myśl dalej może lepszy przykład przyjdzie ci do głowy
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

"Dlaczego chce Pan pracować w naszej klinice?
-Oj mamo, nie wyglupiaj się "
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

owszem, taki egzamin jest ważny chyba, że doszło do naruszenia przepisów, np wnoszenie telefonów na salę, co stało się w jednej ze szkół. Uczniowie także znają zasady przed egzaminem wiec tak w zasadzie sami są sobie winni w takiej sytuacji. Przynajmniej przy okazji jest bolesna lekcja odpowiedzialności za swoje czyny.

Przy okazji odniosę się do komentarza, który traktuje o jakości pracy nauczycieli. Owszem, nie każdy nauczyciel przykłada się do swojej pracy. ale to dzieje się w każdym zawodzie! tylko nikt nie zwraca na to uwagi, że np 3 robotników stoi i się patrzy a jeden pracuje...albo, że w urzędach siedzą panie, które mając długie kolejki ludzi mają czas na przerwę na kawę i dostają za to większe wynagrodzenie niż nauczyciele...przykłady można mnożyć ;) Tak czy siak jeżeli ktoś się obawia o jakość kształcenia dzieciaków to spieszę oświecić, że każdy nauczyciel jest rozliczany co roku z jakości swojej pracy, jak i ze zdawalności egzaminów. Natomiast jest jeszcze drugie dno tego zawodu...widzicie, widz w tym, że kiedy ktoś mi zleci ugotowanie obiadu dla 100 osób to ja się zorganizuję i to zrobię...jeżeli czeka na mnie stos dokumentów do ogarnięcia albo kalkulacje do zrobienia, praca biurowa to jestem w stanie to zrobić i tylko ode mnie zależy efekt końcowy mojej pracy. W zawodzie nauczyciela efekt zależy od nauczyciela i od ucznia. Co to w praktyce oznacza? że jeśli nauczyciel będzie super i uczeń będzie chciał się uczyć to sytuacja idealna. Jeśli nauczyciel będzie średni ale uczeń będzie chciał się uczyć to też czad. ale jeśli nawet nauczyciel będzie dobry a uczeń nie będzie chciał się uczyć to wołami się mu wiedzy do głowy nie wbije.

tak czy siak, każdy zawód ma swoje dobre i złe strony...a w strajkach chyba nie o to chodzi żeby sobie skakać do gardeł bo inni mają też źle tylko wspierać się wzajemnie, żeby w konsekwencji wszystkim żyło się lepiej! :) ciągnijmy się w górę, nie w dół ;)
Robię brzydkie rzeczy...ale bardzo ładnie :)

blog kulinarny www.rozplynietaczekolada.blogspot.com :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ciachozkremem- brawo!!!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ciacho, ale prywatne szkoły nie strajkują, odbywają się w nich normalne zajęcia i egzaminy
a z tego co wiem, w prywatnych szkołach też nie ma szału ze stawkami
Nie bierzesz jednej opcji pod uwagę - jeśli nauczyciel będzie do kitu to nie wiem jak bardzo by dziecko chciało to i tak nic z tego nie wyjdzie. Wielu nauczycielom brakuje wiedzy, empatii i umiejętności. I oni zarabiają tyle samo co ci, co chcą i potrafią.
Nauczyciele mają swoje za uszami, stąd znikoma reakcja rodziców na strajk.
Czy nauczyciele powinni zarabiać więcej? Nie wiem.Może tak, a może nie. Może jest nadpodaż nauczycieli na rynku pracy, stąd takie niskie stawki.
Są szkoły i państwowe i prywatne, można mieć dwa różne etaty...jest tyle możliwości
Każdy ma prawo do tego żeby mieć lepiej ale nauczyciele jakby nie widzą że szansa na lepiej wymaga też pewnych poświęceń, więcej wysiłku, niewygodnych zmian w życiu. Strajk w takiej postaci uczy dzieci roszczeniowej postawy "Dejcie mi podwyżkę bo inni też majo"
Uczy dzieci że szantaż jest akceptowalną formą nacisku. Moim zdaniem nauczyciele właśnie sami sobie strzelają w stopy a potem będą zdziwieni dlaczego rodzice wcale nie są zaangażowani w życie szkoły, nie chcą wspomagać ich trudu, ich zajęć pozalekcyjnych, ich inicjatyw....
Wielu rodziców posyła dzieci na dodatkowe zajęcia bo nauczyciel nie daje rady. Wielu rodziców robi pracę nauczyciela wieczorami odrabiając z dzieckiem zadania których nauczyciel nie był w stanie z dzieckiem zrobić czy wytłumaczyć. Jest wielu nauczycieli którzy nie powinni trafić do zawodu bo są po prostu beznadziejni. A na bycie autorytetem dla kogokolwiek to najpierw trzeba sobą cokolwiek reprezentować, a wśród nauczycieli bywa z tym krucho.
Najpierw jakość i wydajność a za tym kasa. Nie inaczej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Kocio

Nie bierzesz pod uwagę czynnika systemowego - ani nauczyciele, ani rodzice, ani dzieci nie zachowują się w stosunku do szkoły prawidłowo. Rodzice nie inteesują się szkołą, tym co się tam dzieje, są roszczeniowi. Nauczyciele są niekompetentni. słabi charakterologicznie i merytorycznie, pozbawienie narzędzi wychowawczych. Dzieciaki są z domu niewychowane. Skąd to się bierze ? I tu przechodzimy do systemu- upadającego systemu demoliberalnego plus postkomunizm, co rozwala nie tylko szkołę ale także inne dziedziny życia. Dopóki się nie zmieni systemu, nie da się zmienić i szkoły. Likwidacja gimnazjum to dopiero początek niezbędnych, rozległych zmian.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

szkoły prywatne nie strajkują bo strajkować mogą legalnie związki zawodowe a nie wszystkie szkoły należą do ZNP.
wiem, co masz na myśli ale osobiście się z tym nie zgadzam.
jeśli nauczyciel jest do kitu to dziecko jakby nawet chciało to nic z tego nie wyjdzie- miałam koszmarną nauczycielkę od francuskiego. mimo wszystko kiedy zdecydowałam, że maturę chcę zdawać z hiszpańskiego a nie z francuskiego robiła dosłownie wszystko, żeby mi utrudnić życie. do matury przygotowałam się sama, korzystając z książek i internetu. zdałam bardzo wysoko. da się? da się ;)
dzieci mają także inteligencję i wolną wolę i jeżeli chcą to same też dadzą radę się w większości nauczyć jesli mają jakieś podstawy ;)

"można mieć dwa różne etaty"-nauczyciele pracujący w małych szkołach albo ci, których przedmiot nie ma tylu godzin co np matematyka czy polski tak czy siak łączą szkoły bo nie są w stanie mieć całego etatu w jednej. ale z tym też tak łatwo nie jest, przecież każda szkoła ma x nauczycieli, y sal i z klas. ułóż plan wiedząc, że 1/4 nauczycieli ma jeszcze zajęcia w innych szkołach, w danych godzinach. to nie jest wcale takie łatwe i nie wszyscy dyrektorzy się na to godzą. na pełne dwa etaty nie sądzę, że jakikolwiek nauczyciel posiadający rodzinę ma czas. 40 godzin tablicowych, średnio wychodzi to około 10-12 klas. każda klasa po 30 osób, to jest minimum 300 prac/wypracowań/klasówek/zeszytów każdego tygodnia do sprawdzenia. Nawet jeśli założymy, że sprawdzenie jednej zajmuje 10 minut (uśredniając, czasem mniej, czasem więcej) to jest 50 godzin samego sprawdzania. wychodzi 90 godzin pracy tygodniowo. A nie doliczyłam jeszcze przecież dodatkowych dyżurów, bezpłatnych fakultetów, spotkań z rodzicami, zebrań, rad pedagogicznych itp. moja mama w ciągu miesiąca poświęca około 10 godzin na same zebrania i za to nikt jej nie płaci.

strajki nie mają uczyć roszczeniowej postaci. Strajki uczą, że należy walczyć o swoje bo nikt niczego ci nie da z własnej woli kiedy nie musi.strajki uczą, że jeśli jest grupa ludzi, której coś nie pasuje to należy coś zrobić a nie tylko narzekać. uczą solidaryzowania się i współdziałania by osiągnąć wspólny cel.

"wielu rodziców posyła dzieci na dodatkowe zajęcia bo nauczyciel nie daje rady"- przepraszam Kocio, z całym szacunkiem, uwielbiam cię ale ten argument jest zwyczajnie...no. bezmyślny. jest 45 minut zajęć. pierwsze 5 zazwyczaj mija na przywróceniu uczniom uwagi po przerwie, rozłożenie rzeczy itp. następne 10 to przypomnienie poprzednich zajęć, sprawdzenie pracy domowej. zostaje 30 na wprowadzenie nowego tematu, ćwiczenia i zadanie pracy domowej. uczniów w klasie jest średnio 30. Nie ma możliwości podejście do każdego indywidualnie. jedni łapią temat szybciej, inni wolniej. nauczyciel musi tempo pracy wypośrodkować tak, aby ci lepsi się nie nudzili i mogli dalej pracować, by wykorzystać maksymalnie czas i potencjał ale też tak, aby ci słabsi nie zostawali aż tak bardzo w tyle. w tle tego wszystkiego jest podstawa programowa i plan przeprowadzania zajęć, ustalony odgórnie. na każdy temat jest przeznaczona określona ilość godzin. Nauczyciel musi się wyrobić aby cały napchany program przerobić w rok. więc to jest normalne, że ci, którzy są słabsi zwyczajnie muszą więcej popracować poza szkołą. nauczyciel to nie magik a mam wrażenie, że tego się właśnie od nich wymaga.

i owszem, tak jak mówiłam, czarne owce trafiają się w każdym zawodzie. na kuchni też pracują ludzie, którzy pracować tam nie powinni. ba, spójrzmy na polityków, większość z nich nie powinno pracować na stołku, który obejmują bo się nie nadają.
najpierw jakość i wydajność- tak.... ale po 10 latach tkwienia w tym samym punkcie zwyczajnie traci się motywację i z postawy "muszę zasłużyć" robi się żal i postawa "ile jeszcze muszę z siebie dać, żeby ktoś zwrócił na to uwagę i mnie za to wynagrodził".
Robię brzydkie rzeczy...ale bardzo ładnie :)

blog kulinarny www.rozplynietaczekolada.blogspot.com :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

w jednym jesteśmy zgodne, ze zły nauczyciel jest po prostu zbędny
"do matury przygotowałam się sama, korzystając z książek i internetu. zdałam bardzo wysoko. da się? da się ;)"
i wiele dzieci tak właśnie robi, stąd wysoka zdawalność nie zawsze się przekłada na nauczanie i nie świadczy o jakości nauczyciela, jak pisałaś wcześniej
co do czasu pełna zgoda, nauczyciele powinni sprawdzać prace w szkole a czas pracy powinien być liczony do czasu pracy, tak jak zebrania, występy i wycieczki, wszystko co do godziny. Może wtedy i nauczyciele by lepiej zarabiali. Aczkolwiek nie sądze by wfiści aż tyle czasu spędzali sprawdzając testy ;)
Strajk dla mnie jest zrozumiały, jednak przyjęta forma nie jest już akceptowalna bo godzi głównie w dobro dzieci
To tak jakby rodzice oddawali do domów dziecka dzieci gdy rząd zabierze im jakieś świadczenia socjalne

Co do podstawy oświatowej i programu nauczania, jest jednakowa dla wszystkich czy państwowych czy prywatnych, nawet tych nauczanych indywidualnie. Jeden nauczyciel radzi sobie z jego realizacją a inny nie. Problem zaczyna się kiedy trzeba siedzieć z dzieckiem non-stop i robić to, czego nauczyciel nie zdążył, kiedy jakoś inni nauczyciele się wyrabiali. Znowu okazuje się że jeśli nauczyciel jest do kitu, to rodzic i tak sam sobie poradzi, wiec może nawet lepiej żeby go wcale nie było

O! i tu też się zgadzamy, brakuje mechanizmu oddzielania ziaren od plew. Dobry nauczyciel jest wart dużych pieniędzy, a ci co sobie nie radzą powinni być usuwani z zawodu, a tak nie jest. Tak to jest jak dają wszystkim po równo, to demotywuje w każdym zawodzie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

ciacho

Nawet jeśli masz rację, czego nie da się wykluczyć, to Twój komentarz do niczego nie prowadzi. W każdej indywidualnej sprawie, może być tak albo też inaczej, można zwrócić uwagę na jedne czynniki a zlekceważyć pozostałe, jednym przypisać dużą wagę, innym żadnej.
I na tym właśnie polega problem, że z indywidualnego punktu widzenia, prawdy nigdy nie ustalisz, bo masz do czynienia z systemem, którego możesz, po pierwsze, nie ogarniać, bo jest złożony, a po drugie, sama wływu na system nie masz.

Dlatego nie lubię wypowiadać się na tematy jednostkowe, bo są niepoznawalne, wolę tematy systemowe, całościowe, w przypadku których mam albo statystyczne dane, albo są one na tyle głośne, że mozna o nich zebrać wiarygodne dane.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

>W każdej indywidualnej sprawie, może być tak albo też inaczej...

A masło jest maślane, pod warunkiem że jest masłem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Drogi Anonimie
nauczyciele medycy sa medykami w pierwszym rzedzie (praktykami w dziedzinie)
potem zas jak im sie zechce dorabiaja sobie to ,czego wymaga sie od nich aby mogli uczyc
taka jest kolejnosc
a jak sie znajdzie teoretyk ..to marny do nauki w tej dziedzinie

jeszcze raz powtarzam
nie jestescie najwaznijesi
nie ma czegos takiego jak --najwazniejszy zawod!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Gdyby nie nauczyciele to i medyków by nie było to chyba nie jest tak trudne do zrozumienia?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

wokół tematu mienia bezspadkowego (24 odpowiedzi)

https://youtu.be/IJnm_S0Vmbk

Praca w firmie budowlanej (7 odpowiedzi)

Dostałem nową pracę, będę pracował w lokalnej firmie budowlanej. Nie mam doświadczenia a głupio...

Do czego służy ECS ? (66 odpowiedzi)

Z telewizyjnego wywiadu z panami z ECS wynika, że na 74 projekty w tym ośrodku, 17 dotyczyło...

do góry