Widok
Eko-Bud Saturna Banino - proszę o opinie
Witam,
drodzy potrzebuję Waszej opinii na temat nowej inwestycji dewelopera Eko Bud na ulicy Saturna. Teren wydaje się być położony znacznie poniżej w stosunku do przyległych ulic i działek - teoretycznie będzie to sprzyjało podtopieniom.
Wiemy, że gleba w Baninie jest gliniasta i nie wsiąka. Deweloper zapewnia, że tereny nie są podmokłe, a wszystko spływa do pobliskiego lasku.
Proszę również o informacje na temat poziomu hałasu - czy ulica nie jest przypadkiem bezpośrednio pod kanałem powietrznym dla lądujących samolotów?
Bardzo zależy mi na szybkiej i obiektywnej opinii.
Z góry dziękuję.
drodzy potrzebuję Waszej opinii na temat nowej inwestycji dewelopera Eko Bud na ulicy Saturna. Teren wydaje się być położony znacznie poniżej w stosunku do przyległych ulic i działek - teoretycznie będzie to sprzyjało podtopieniom.
Wiemy, że gleba w Baninie jest gliniasta i nie wsiąka. Deweloper zapewnia, że tereny nie są podmokłe, a wszystko spływa do pobliskiego lasku.
Proszę również o informacje na temat poziomu hałasu - czy ulica nie jest przypadkiem bezpośrednio pod kanałem powietrznym dla lądujących samolotów?
Bardzo zależy mi na szybkiej i obiektywnej opinii.
Z góry dziękuję.
Witam. Według mnie teren na której stoi ta inwestycja jest jednym z lepszych jeżeli chodzi o porównanie z innymi osiedlami na terenie Banina (np. osiedle Chmara, które po deszczu zmienia się w bagno).
Jeżeli chodzi o samoloty to, gdy byłam tam kilka razy zdarzało się, że samoloty startowały, ale jest to chwilowy hałas i idzie się przyzwyczaić.
Jeżeli chodzi o samoloty to, gdy byłam tam kilka razy zdarzało się, że samoloty startowały, ale jest to chwilowy hałas i idzie się przyzwyczaić.
ludzie co wy macie z tym Baninem.
Jeszcze trochę to będzie to jedno wielkie skupisko szeregowców, bliźniaków, i domków jednorodzinnych. To wszystko będzie rodziło różnego rodzaju problemy i już większości przeszkadza np.: hałas- bo samoloty nisko latają, drogi - bo nie utwardzone, oświetlenie - bo gmina nie ma kasy, zalewanie nieruchomości - bo deweloper zasypał tereny które kiedyś były terenami naturalnie podmokłymi, sr*jące psy- bo sąsiadowi nie chce iść się dalej wyprowadzić psa, śmieci latające po okolicy - bo komuś można je podrzucić, drogi na czas nie odśnieżone Czym tu się zachwycać. To wszystko jest już teraz w Baninie, a będzie jeszcze gorzej.
Jest tyle innych miejscowości, znacznie spokojniejszych i fajniejszych. A tu tyle narodu pcha się właśnie do BANINA.
Dlatego nigdy nie zamieszkalibyśmy w Baninie.
Czekam na cięte riposty.
Jeszcze trochę to będzie to jedno wielkie skupisko szeregowców, bliźniaków, i domków jednorodzinnych. To wszystko będzie rodziło różnego rodzaju problemy i już większości przeszkadza np.: hałas- bo samoloty nisko latają, drogi - bo nie utwardzone, oświetlenie - bo gmina nie ma kasy, zalewanie nieruchomości - bo deweloper zasypał tereny które kiedyś były terenami naturalnie podmokłymi, sr*jące psy- bo sąsiadowi nie chce iść się dalej wyprowadzić psa, śmieci latające po okolicy - bo komuś można je podrzucić, drogi na czas nie odśnieżone Czym tu się zachwycać. To wszystko jest już teraz w Baninie, a będzie jeszcze gorzej.
Jest tyle innych miejscowości, znacznie spokojniejszych i fajniejszych. A tu tyle narodu pcha się właśnie do BANINA.
Dlatego nigdy nie zamieszkalibyśmy w Baninie.
Czekam na cięte riposty.
Mocno się zastanawiam czy deweloper potraktuje przyszłych właścicieli tej inwestycji jak wszyscy podobni mu "Stroiciele" w Baninie, zostawiając mieszkańców na łasce losu, błota i płynącej wody.
Dlaczego?
Ponieważ zwyczajem tych ostatnich jest NIEBUDOWANIE - drogi przy budowanych domach czy chodnika.
Co do wody - woda musi być zagospodarowana na obszarze nieruchomości.
Powyższy teren jest gliniasty. Proszę zobaczyć jak wyglada obecnie ul. Saturna - jedno wielkie grzęzawisko.
Przyszli mieszkańcy nie łudźcie się, że wsypanie gruzu, starych cegieł, połamanych sanitariatów utwardzi wam drogę.
Wszyscy kliencie deweloperów w Baninie są dmuchani, mamienie wizjami ulicy - przy nieruchomości.
Dlatego drodzy nabywcy mieszkań w Baninie, mieszkanie nie kosztuje 3500 zł /m2 a 2000/m2.
Wy kupujecie i wy bedziecie mieli problem.
Dlaczego?
Ponieważ zwyczajem tych ostatnich jest NIEBUDOWANIE - drogi przy budowanych domach czy chodnika.
Co do wody - woda musi być zagospodarowana na obszarze nieruchomości.
Powyższy teren jest gliniasty. Proszę zobaczyć jak wyglada obecnie ul. Saturna - jedno wielkie grzęzawisko.
Przyszli mieszkańcy nie łudźcie się, że wsypanie gruzu, starych cegieł, połamanych sanitariatów utwardzi wam drogę.
Wszyscy kliencie deweloperów w Baninie są dmuchani, mamienie wizjami ulicy - przy nieruchomości.
Dlatego drodzy nabywcy mieszkań w Baninie, mieszkanie nie kosztuje 3500 zł /m2 a 2000/m2.
Wy kupujecie i wy bedziecie mieli problem.
W tych czasach każdy deweloper ma gdzieś ludzi i myśli tylko o swoim interesie i aby pieniądze na koncie się zgadzały. Nawet w Gdańsku budują bloki na bagnach, które się zapadają, a ludzie i tak kupują tam mieszkania.
Jeżeli chodzi o dojazdy do większości nowych osiedli w mieście to też nie ma rewelacji.
Jeżeli chodzi o dojazdy do większości nowych osiedli w mieście to też nie ma rewelacji.
Można zrzucać, że to deweloper zły, bo jest tak a nie inaczej, ale kto się na to godzi i kupuje od nich nieruchomości??
Bo cena fajna, Polak zaraz widzi okazję, tylko za tym zawsze coś się musi kryć. Jest sobie osiedle Golf park w Tuchomiu, gdzie deweloper zrobił asfaltową drogę, tylko, że tam też są inne ceny za m2. Ale pomijając to, te 7 nieba czy Chmary musiałyby te drogi zrobić gdyby nie miały klientów na swoje nieruchomości, a skoro ludzie się niemal zabijają, żeby mieszkać w Baninie (tez nie rozumiem dlaczego) to czekają na przelew, wydają mieszkanie i zostają Wam wpisy na tym forum. Bo im się wszystko zgadza, interesik się kręci, reklamy, że za 199 tys.macie dom z działką stoją jedna przy drugiej,szafa gra, po co po fakcie mieliby tam jeszcze drogi robić...
Bo cena fajna, Polak zaraz widzi okazję, tylko za tym zawsze coś się musi kryć. Jest sobie osiedle Golf park w Tuchomiu, gdzie deweloper zrobił asfaltową drogę, tylko, że tam też są inne ceny za m2. Ale pomijając to, te 7 nieba czy Chmary musiałyby te drogi zrobić gdyby nie miały klientów na swoje nieruchomości, a skoro ludzie się niemal zabijają, żeby mieszkać w Baninie (tez nie rozumiem dlaczego) to czekają na przelew, wydają mieszkanie i zostają Wam wpisy na tym forum. Bo im się wszystko zgadza, interesik się kręci, reklamy, że za 199 tys.macie dom z działką stoją jedna przy drugiej,szafa gra, po co po fakcie mieliby tam jeszcze drogi robić...
Przecież to nie wina dewelopera ,że gmina nie robi dróg. Gdyby deweloper miał odgórnie narzucone (przepisami) np. projektem zagospodarowania,że musi zrobic utwardzoną np płytami drogę dojazdową do osiedla byłoby lepiej. Oczywiście kosz za m2 mieszkania/ domu byłby wyższy ale i nie byłoby wylewania żalu na forum ( przynajmniej na brak dróg). Chociaz za chwilę baniniacy napiszą ,że dlaczego płyty , a nie asfalt.............itd. itd
Zanim zdecydowałam się kupić dom w Baninie (akurat kupiłam 7niebo) bardzo długo szukałam domu, który będzie mi odpowiadał projektem - warunki: garaż, kanaliza, wszystkie media.
Który będzie nie dalej niż 15km od pracy i będzie w stanie deweloperskim - bo do własnego wykończenia zawsze taniej za m2, nie muszę płacić 2% dodatkowego podatku do US, nie muszę mieszkać w czyimś pomyśle, a do nowego jeszcze udało się dostać dopłatę.
Szukałam na wielu pobliskich wsiach, ale Banino jako jedyne oferowało mi dom spełniający wszystkie powyższe warunki. Jeśli chodzi o dojazd do osiedla i drogi robione przez 7n nie mogę narzekać, mamy yomby do dojazdu, a na osiedlu kostkę, więc inni mają zdecydowanie gorzej - też nie rozumiem dlaczego ludzie decydują się na domy w szczerym polu bez dróg, a później narzekają.
Który będzie nie dalej niż 15km od pracy i będzie w stanie deweloperskim - bo do własnego wykończenia zawsze taniej za m2, nie muszę płacić 2% dodatkowego podatku do US, nie muszę mieszkać w czyimś pomyśle, a do nowego jeszcze udało się dostać dopłatę.
Szukałam na wielu pobliskich wsiach, ale Banino jako jedyne oferowało mi dom spełniający wszystkie powyższe warunki. Jeśli chodzi o dojazd do osiedla i drogi robione przez 7n nie mogę narzekać, mamy yomby do dojazdu, a na osiedlu kostkę, więc inni mają zdecydowanie gorzej - też nie rozumiem dlaczego ludzie decydują się na domy w szczerym polu bez dróg, a później narzekają.
Mając do wyboru mieszkanie 50m2 w Gdańsku i połowe domu 90m2 w Baninie zdecydowanie wole tą drugą opcję, jeżeli ktoś chcę się przyczepić do Banina to zawsze się coś znajdzie bo samoloty, podmokłe tereny i inne wymysły, mieszkając w Gdańsku wcale nie jest tak kolorowo, o dziwo ludzie mieszkający w blokach na 45m mają psy które gdzie się załatwiają ????hmm na wybiegach?? w boksach ???hmm nie bo na trawnikach przed blokiem, śmieci w Gdańsku też sie wysypują z kontenera co lepsza śmieci są poustawiane koło śmietnika, a jak zrywa się wiaterek to mamy zjawisko latających śmieci.Mieszkając w bloku chcąc nie chcąc słyszę kiedy sąsiadka wyzywa swoje dzieci od debili, sąsiada, kichającego czy sikającego, panią która schodzi w szpilkach po schodach, a najlepsze są ujadające psy. Ile jest miejscowości znacznie spokojniejszych i fajniejszych położonych 10 km od Gdańska ???
Witam. Ja kupilam mieszkanie w szeregu i w polowie lipca dostane klucze (juz nie moge sie doczekać). Na każdym etapie mozna bylo przyjechać i zobaczyc jak idzie inwestycja. Bardzo dobry kontakt z deweloperem, panie z biura pomocne. Jak czegos nie wiedzialam zawsze podpowiedzialy. Umowa bardzo czytelna i jasna. Jesli chodzi o narzekajacych na droge to powiem tak: droga bedzie prędzej czy później. W Gdansku tez sa jeszcze osiedla, ktore nie maja drogi. Wole przez kilka lat nie miec asfaltu niz użerać sie z sasiadem ktoremu przeszkadza tupanie dziecka w poludnie. Napisze wiecej jak iuz odbiore mieszkanie i sie wprowadze.
Miedzy innymi dlatego zdecydowałem sie na otwarta kuchnie, bez wydzielonego pomieszczenia- dzięki temu światło w jakimś stopniu " przejdzie" przez dom. Gorzej jak ktoś chce mieć tam pokój. Co do ogrodu to zgadza sie- sa długie, nawet popołudniu słońce swieci na 80 proc. Powierzchni. Dla mnie akurat było plusem, ze w salonie i sypialniach mam stronę północna- nie swieci słońce, przyjemniej w lato. Ale wiem, ze dla nie których to ogromna wada- dlatego polecam wtedy wersje parteru bez pokoju/ kuchni zamkniętej.
Mieszkałam w ten sposób przez 1,5 roku - to co na początku miało być "nie świeci słońce, przyjemniej w lato" okazało się ~w salonie ciągle zimno i ciemno, nawet kwiatki nie chcą rosnąć, a zimą włączam światło już o 12~ dlatego wybierając własny dom zdecydowałam się na salon od strony południowej. Ale o gustach się nie dyskutuje i skoro jest jeszcze okno po przeciwnej stronie, to jest szansa, że będzie trochę lepiej.
W takich mieszkaniach latem rzeczywiście jest przyjemnie :) ale zimą nie jest ani ciemno ani zimno (4 okna i kwiaty nie mają problemu z rośnięciem ani kwitnieniem ). Ogródki są dwa- ten z przodu cały czas nasłoneczniony a z tyłu zacieniony taras. Wcześniej miałam mieszkanie od strony południowej i nigdy więcej :)
Edit. I żeby nie było to mieszkamy tu już 2 lata więc nie jest to pierwsze wrażenie :)
Edit. I żeby nie było to mieszkamy tu już 2 lata więc nie jest to pierwsze wrażenie :)