Widok
W każdej z rozmów telefonicznych informacja o opłacie handlowej jest zawarta i to przynajmniej dwukrotnie. Czas na odstąpienie to 14 dni od dnia otrzymania dokumentów. Ludzie, zacznijcie sluchać zanim na coś się zgadzacie, a jeżeli słuchać nie potraficie to się nie zgadzajcie, proste.
Gratuluje głupoty, nie róbcie z siebie ofiary :)
Gratuluje głupoty, nie róbcie z siebie ofiary :)
Myk, jesteś jednym z tych nagabywaczy pracujących dla Energi?
Nawet jeśli ta informacja jest podana podczas rozmowy, to sprytnie wpleciona w potok słów, jakimi zasypywany jest słuchacz :/
W zestawie dokumentów, jakie dostałam na maila, tabela z opłatą handlową umieszczona została w ostatnim, dziesiątym załączniku.
Nawet jeśli ta informacja jest podana podczas rozmowy, to sprytnie wpleciona w potok słów, jakimi zasypywany jest słuchacz :/
W zestawie dokumentów, jakie dostałam na maila, tabela z opłatą handlową umieszczona została w ostatnim, dziesiątym załączniku.
Mój tata tez stał się ofiarą telefoniczną tej oferty przed chwilą ;(
czy jest szansa zrezygnowania z tej umowy w ciągu 14 dniu od otrzymania dokumentów beż żadnych konsekwencji ?
a czy podpisując odbiór dokumentów od kuriera oznacza to również podpisanie umowy z ENERGA? . Bedę wdzięczna za odpowiedzi
czy jest szansa zrezygnowania z tej umowy w ciągu 14 dniu od otrzymania dokumentów beż żadnych konsekwencji ?
a czy podpisując odbiór dokumentów od kuriera oznacza to również podpisanie umowy z ENERGA? . Bedę wdzięczna za odpowiedzi
Panie Myk może i pan nie jest 'nagabywaczem' ale widać specjalistą w swoim zakresie - gratuluje panu. Ja jestem specjalistą w swojej dziedzinie, więc raczej mam 'tyle rozumu' i pomimo moich pytań czy są dodatkowe opłaty, Pani powiedziała że nie ma, więc logicznie rzecz biorąc zgode wyraziłem. Nie wyraziłem zgody na dodatkowe opłaty czyli opłate handlową bo taka opłata nie padła w rozmowie telefonicznej. Co jeszcze, nie otrzymałem żadnej umowy do podpisu i na maila. Opłata znalazła się na fakturze bez mojego podpisu na umowie i zgody.
Jeśli Pan też tak rozmawia ze swoimi klientami to życzę powodzenia w kontynuowaniu kariery zawodowej opartej na ludzkiej niewiedzy.
Jeśli Pan też tak rozmawia ze swoimi klientami to życzę powodzenia w kontynuowaniu kariery zawodowej opartej na ludzkiej niewiedzy.
Ja też dałam się w to wkręcić, już 3 razy prosiłam, a nawet żądałam o przesłanie nagrania mojej rozmowy z konsultantem i nic do tej pory nie dostałam!! Takie zatajanie chyba też jest karalne? Również jestem za pozwem zbiorowym!!! Nie można tak tego zostawić!!! Jestem na nich potwornie wściekła, to moja nie pierwsza utarczka z tą chorą firmą!!!
Dzisiaj dzwoniłem do PIHu w tej sprawie, ale nie zajmują się tym, odsyłają do Urzędu Regulacji Energetyki na ul. Okopowej 7.
Zadzwoniłem i tam, ale miła Pani powiedziała, że nie zajmują się umowami, jedynie może pomóc Rzecznik Praw Konsumenta, w ostateczności Sąd. Z ciekawych rzeczy dowiedziałem się , że opłata prawdopodobnie jest nielegalnie naliczana, ale jeszcze nie ma wyroku w tej sprawie, wszystko w toku, więcej informacji może udzielić UOKiK. Oprócz tego co do "porządności" firmy Energa SA, jest daleka od tego, mają bardzo dużo skarg na tą firmę. Pani doradziła pewien myk, ale wątpię aby był skuteczny.
Zadzwoniłem i tam, ale miła Pani powiedziała, że nie zajmują się umowami, jedynie może pomóc Rzecznik Praw Konsumenta, w ostateczności Sąd. Z ciekawych rzeczy dowiedziałem się , że opłata prawdopodobnie jest nielegalnie naliczana, ale jeszcze nie ma wyroku w tej sprawie, wszystko w toku, więcej informacji może udzielić UOKiK. Oprócz tego co do "porządności" firmy Energa SA, jest daleka od tego, mają bardzo dużo skarg na tą firmę. Pani doradziła pewien myk, ale wątpię aby był skuteczny.
A możesz podać ten myk ??
Ja napisałem aby odsłuchali rozmowy moje z handlowcem i oczywiście stwierdzili że zostałem poinformowany o "opłacie handlowej" . Poprosiłem o kopie nagrań , opisałem sprawę do URE (via mail) i postraszyłem prokuraturą. Najgorzej że nie pamiętam czy mi przysłali umowę i czy im odesłałem podpisaną :-/
Ja napisałem aby odsłuchali rozmowy moje z handlowcem i oczywiście stwierdzili że zostałem poinformowany o "opłacie handlowej" . Poprosiłem o kopie nagrań , opisałem sprawę do URE (via mail) i postraszyłem prokuraturą. Najgorzej że nie pamiętam czy mi przysłali umowę i czy im odesłałem podpisaną :-/
Jak przeczytalem ten post to widze, ze ludzie zgadzaja sie na umowy, ktorych na oczy nie widzieli.
Przed zgoda na cokolwiek poproscie o przeslanie wersji papierowej. Jak nie dadza to wiadomo co robic. A jak zgadzacie sie na warunki, ktore ktos poda lub nie przez telefon to miejcie pretensje tylko do siebie.
Obwiniacie energe (zapewne slusznie) o oplate handlowa a minione 25 lat (oszusci na kazdym kroku) niczego Was nie nauczylo.
Kilka lat temu sieci komrkowe sprzedawaly laptopy za 1zl z abonamentem telefonicznym na np 3 lata. Tyle, ze abonament byl zawyzony i po podliczeniu tej nadwyzki laptop kosztowal min 50% wiecej niz w sklepie.
Zastanawiam sie skad biora sie ludzie, ktorzy zgadzaja sie na kilkuletnie umowy wyrywkowo czytane przez telefon.
Zgodziliscie sie na umowe? To bierzcie za nia pelna odpowiedzialnosc tak samo jak placzacy frankowicze, ktorzy za swoje niepowodzenia obwiniaja banki.
Dorosnijcie w koncu.
Przed zgoda na cokolwiek poproscie o przeslanie wersji papierowej. Jak nie dadza to wiadomo co robic. A jak zgadzacie sie na warunki, ktore ktos poda lub nie przez telefon to miejcie pretensje tylko do siebie.
Obwiniacie energe (zapewne slusznie) o oplate handlowa a minione 25 lat (oszusci na kazdym kroku) niczego Was nie nauczylo.
Kilka lat temu sieci komrkowe sprzedawaly laptopy za 1zl z abonamentem telefonicznym na np 3 lata. Tyle, ze abonament byl zawyzony i po podliczeniu tej nadwyzki laptop kosztowal min 50% wiecej niz w sklepie.
Zastanawiam sie skad biora sie ludzie, ktorzy zgadzaja sie na kilkuletnie umowy wyrywkowo czytane przez telefon.
Zgodziliscie sie na umowe? To bierzcie za nia pelna odpowiedzialnosc tak samo jak placzacy frankowicze, ktorzy za swoje niepowodzenia obwiniaja banki.
Dorosnijcie w koncu.
Prawda jest taka, ze daliśmy się wrobić jak dzieciaki. Wyszło mi, że przez 4 lata zapłacę im prawie 600 złotych więcej. Nie są to duże pieniądze, ale akurat się trochę nudzę, więc chętnie z nimi powalczę, bo po pobieżnym przeanalizowaniu sprawy doszedłem do wniosku, ze możliwe, iż informacja o opłacie handlowej nie padła w rozmowie telefonicznej, a nawet jeśli padła, to została sprytnie wpleciona w słowotok, w związku z tym może to wyczerpywać Art. 286 par. 1 KK, dokładnie sformułowanie o niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Ponadto opłata handlowa może być nielegalnie naliczana, a o karze za zerwanie umowy nie zostałem poinformowany w dokumentacji. Od jutra działam w tej sprawie.
Mi odpisali że Energa nie udostępnia nagrań. A o opłacie handlowej zostałem poinformowany. Co prawda co to znaczy poinformowany ? Być może słowa "opłata handlowa" padły w słowotoku handlowca , ale wg mnie za słabo zostały wyeksponowane. Poza tym na pewno dopytywałem się czy w umowie nie ma dodatkowych , ukrytych opłat i to zostało potwierdzone ( bo to dobrze pamiętam ) a "opłata handlowa" wg mnie jest dodatkową opłatą. ( no ale nie mogę sie w tym utwierdzić bo nie mogę odłuchać rozmowy )
A co to znaczy że opłata handlowa może być nielegalnie naliczana ?
A co to znaczy że opłata handlowa może być nielegalnie naliczana ?