Widok
nom rozumiem :)
co do rozczarowania to hmmm ...... chyba podstawa jest ukryta w tym czego sie oczekuje od nowych ludzi, ktorych ma sie poznac, ja niczego nie oczekuje od nowych ludzi, z ktorymi mam sie spotkac,ktorych mam poznac,zobaczyc 1 raz w zyciu - wiadomo, ze mozna miec pewne wyobrazenie o danej osobie ale najlepiej podejsc do tego wszystkiego z pewnym dystansem - wtedy sie nie zawiedziesz, a mozesz jedynie sie rozczarować ....... pozytywnie ;)
.... Carpe Diem ....
co do rozczarowania to hmmm ...... chyba podstawa jest ukryta w tym czego sie oczekuje od nowych ludzi, ktorych ma sie poznac, ja niczego nie oczekuje od nowych ludzi, z ktorymi mam sie spotkac,ktorych mam poznac,zobaczyc 1 raz w zyciu - wiadomo, ze mozna miec pewne wyobrazenie o danej osobie ale najlepiej podejsc do tego wszystkiego z pewnym dystansem - wtedy sie nie zawiedziesz, a mozesz jedynie sie rozczarować ....... pozytywnie ;)
.... Carpe Diem ....
rozczarowanie......hmm...a czego oczekujesz, ludzie na necie czesto nie sa soba.....czasami po prostu tacy ludzie chca zeby te drugie osoby myslaly ze oni sa inni,udaja kogos innego,najczesciej swoje idealy....no ale jak juz przez dlugi czas sie z kims rozmawia...to wlasciwie czemu sie nie spotkac :)
ola
Fajnie że spotkanie się udało i jesteś zadowolony.
Ja miałem na myśli to że w miarę upływu czasu i wymiany poglądów na forum wyrobiłem sobie zdanie o paru osobach które chciałem poznać./pierwsza grupa osób/Teraz komunikujęmy się bardziej prywatnie i jest na razie ok.Jeżeli będzie ku temu okazja i chęci to nie twierdzę że się nie spotkamy. Druga grupa osób która się wypowiedziała na forum ,a nawet jest jedna osoba która robi to cały czas to znajomi z pracy,z którymi czasami korzystam nawet z tego samego kompa,wiec ich znam w realu.Trzecia grupa osób to ludzie z którymi nie chcę się spotkać ,i to nie ma nic wspólnego z odwagą bo nie mam się czego wstydzić/jestem taki sam w realu jak na forum/.Po prostu za mało ich na razie znam i nie odczówam potrzeby porównania wyobrażenia z orginałem.Grupa czwarta ludzi z forum to antypatie i chyba nie muszę tłumaczyć dla czego nie tęsknię za spotkaniem.Co do stwierdzenia że jesteś ryzykantem i lubisz poznawać ludzi -ja też ,ale czy nie lepiej mieć miłe wyobrażenie danej osoby niż zetknąć się z nie miłą rzeczywistością.Jako przyszły socjolog/o ile dobrze pamiętam/ zapewne wiesz że takie rozczarowanie może mieć wpływ na późniejsze stosunki między ludzmi np.na forum.
Ja miałem na myśli to że w miarę upływu czasu i wymiany poglądów na forum wyrobiłem sobie zdanie o paru osobach które chciałem poznać./pierwsza grupa osób/Teraz komunikujęmy się bardziej prywatnie i jest na razie ok.Jeżeli będzie ku temu okazja i chęci to nie twierdzę że się nie spotkamy. Druga grupa osób która się wypowiedziała na forum ,a nawet jest jedna osoba która robi to cały czas to znajomi z pracy,z którymi czasami korzystam nawet z tego samego kompa,wiec ich znam w realu.Trzecia grupa osób to ludzie z którymi nie chcę się spotkać ,i to nie ma nic wspólnego z odwagą bo nie mam się czego wstydzić/jestem taki sam w realu jak na forum/.Po prostu za mało ich na razie znam i nie odczówam potrzeby porównania wyobrażenia z orginałem.Grupa czwarta ludzi z forum to antypatie i chyba nie muszę tłumaczyć dla czego nie tęsknię za spotkaniem.Co do stwierdzenia że jesteś ryzykantem i lubisz poznawać ludzi -ja też ,ale czy nie lepiej mieć miłe wyobrażenie danej osoby niż zetknąć się z nie miłą rzeczywistością.Jako przyszły socjolog/o ile dobrze pamiętam/ zapewne wiesz że takie rozczarowanie może mieć wpływ na późniejsze stosunki między ludzmi np.na forum.
---- ASSASIN----
Ja nie wiem jak wygladasz, wiem jednak ze wszystko zalezy od towarzystwa. Ja mam taka pewna grupe znajomych ktora twierdzi ze w nocy pociagi sa niebiezpieczne,wiec zawsze trzeba zostac do rana:P Rekordowe spotkanie "na jedno piwko" skonczylo sie po 24h i przeszlismy przez cale trojmiasto na piechote:D Pamietam tez ze pewien wypad do otomina z forumowiczami, dla mnie i jednej forumowiczki zaczal sie o 12 a skonczyl po 4 . Wszystko zalezy od tego kto z kim sie spotyka;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
ja tam bym sie spotkała ale mam za daleko i nie miałabym gdzie na noc zostac po upojnym wieczorze a spanie na dworcu mi nie odpowiada(bałabym się)jak wyglądam to już chyba wiecie bo moje foto było na stronce o moim psie więc nie boję się ujawnić.ale to chyba zły temat na takie rozważania bo odeszlismy jak zwykle od początkowego tematu nie wiem czy ktoś to zauważył...
W necie zapoznaje sie ludzi, poznaje sie ich jednak dopiero w realku.
Jezeli pisze na forum to tylko po to by wymieniac poglady. Jezeli jednak zaczynam rozmawiac z ludzmi na prv . To wtedy mam do nich calkiem inne podejscie. Taka prywatna rozmowa jest duzo bardziej "intymna" i to dzieki niej mozna poznac dana osobe taka jaka jest. Na forum poznaje sie tylko dosc ogolne poglady . Zazwyczaj nawet te poglady sa oparte o konkretna sytuacje a nie ogol zycia.
Na prv poznajemy troche lepiej osobe i wtedy pojawia sie nieodparta chec poznania osobiscie takiej osoby:)) Ja po to poznaje osoby w necie by przenosic ta znajomosc do reala.... Co nie znaczy ze musze chodzic na spotkania forumowe:P
Jezeli pisze na forum to tylko po to by wymieniac poglady. Jezeli jednak zaczynam rozmawiac z ludzmi na prv . To wtedy mam do nich calkiem inne podejscie. Taka prywatna rozmowa jest duzo bardziej "intymna" i to dzieki niej mozna poznac dana osobe taka jaka jest. Na forum poznaje sie tylko dosc ogolne poglady . Zazwyczaj nawet te poglady sa oparte o konkretna sytuacje a nie ogol zycia.
Na prv poznajemy troche lepiej osobe i wtedy pojawia sie nieodparta chec poznania osobiscie takiej osoby:)) Ja po to poznaje osoby w necie by przenosic ta znajomosc do reala.... Co nie znaczy ze musze chodzic na spotkania forumowe:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Forum to sposob na zachowanie anonimowosci dla tych ktorzy chca byc anonimowi - maja taka mozliwosc, a Ci ktorzy jednak chcieliby sie poznac na zywo tez maja taka sposobnosc i to jest fajne na forum ;) Kazdy moze decydowac o stopniu spoufalenia z rozmowcami z forum ;)
ASSASIN napisał(a):
zaczołem czytać to forum i na nim
> pisać to wyrabiałem sobie zdanie na temat osób tu zaglądających
> i chciałem ich poznać w realu.Teraz nie jestem tego taki
> pewien.Mam swoje sympatie i antypatie i myślę że pozostaniemy
> znajomymi tylko z for.Z paroma osobami pisałem na meila lub gg
> i to mi wystarczy.
własnie, wolność wybory formy znajomosci z forumowiczami to jest zaleta tego miejsca, jesli uwazasz ze znajomosc przez kabel jest wystarczajaca to ok. Ja, jako ryzykant, lubie poznawac ludzi, spotkalem sie w ciemno z dwoma kobietkami z forum,jako że jestem ciekawy świata, ludzi i lubie bardziej kontakty eye to eye,na spotkaniu było miło i wesoło i ciesze się, że do niego doszło.
.... Carpe Diem ....
ASSASIN napisał(a):
zaczołem czytać to forum i na nim
> pisać to wyrabiałem sobie zdanie na temat osób tu zaglądających
> i chciałem ich poznać w realu.Teraz nie jestem tego taki
> pewien.Mam swoje sympatie i antypatie i myślę że pozostaniemy
> znajomymi tylko z for.Z paroma osobami pisałem na meila lub gg
> i to mi wystarczy.
własnie, wolność wybory formy znajomosci z forumowiczami to jest zaleta tego miejsca, jesli uwazasz ze znajomosc przez kabel jest wystarczajaca to ok. Ja, jako ryzykant, lubie poznawac ludzi, spotkalem sie w ciemno z dwoma kobietkami z forum,jako że jestem ciekawy świata, ludzi i lubie bardziej kontakty eye to eye,na spotkaniu było miło i wesoło i ciesze się, że do niego doszło.
.... Carpe Diem ....
Tutaj co chwilę ktoś kogoś posądza że jest kimś innym.
Mówie o nikach.To bez sensu.Jak ktoś chce pozować na kogoś innego to anonimowość na for.daje mu taką szansę i po co inny nik.Trochę to nielogiczne.Jak zaczołem czytać to forum i na nim pisać to wyrabiałem sobie zdanie na temat osób tu zaglądających i chciałem ich poznać w realu.Teraz nie jestem tego taki pewien.Mam swoje sympatie i antypatie i myślę że pozostaniemy znajomymi tylko z for.Z paroma osobami pisałem na meila lub gg i to mi wystarczy.
Mówie o nikach.To bez sensu.Jak ktoś chce pozować na kogoś innego to anonimowość na for.daje mu taką szansę i po co inny nik.Trochę to nielogiczne.Jak zaczołem czytać to forum i na nim pisać to wyrabiałem sobie zdanie na temat osób tu zaglądających i chciałem ich poznać w realu.Teraz nie jestem tego taki pewien.Mam swoje sympatie i antypatie i myślę że pozostaniemy znajomymi tylko z for.Z paroma osobami pisałem na meila lub gg i to mi wystarczy.
---- ASSASIN----
Osobiscie wole skrytosc niz klamstwa.
A udawanie kogos kim sie nie jest to rzecz latwa ale i szybka do sprawdzenia.
Inna rzecz ze czesto lepiej nie otwierac sie za bardzo na forum by nie stwarzac okazji dla przesmiewcow ktorych nigdy nie brakuje.
A juz wyciaganie na forum spraw pisanych na priva dyskwalifikuje takiego osobnika.
Uwarzam ze jesli piszemy z kims o sprawach prywatnych to mamy jakies zaufanie do tej osoby i nie chcemy by to stawalo sie sprawa publiczna.
Gdyby bylo inaczej sami pisalibysmy o tych sprawach na forum ogolnodostepnym i w pelni anonimowym.
Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
A udawanie kogos kim sie nie jest to rzecz latwa ale i szybka do sprawdzenia.
Inna rzecz ze czesto lepiej nie otwierac sie za bardzo na forum by nie stwarzac okazji dla przesmiewcow ktorych nigdy nie brakuje.
A juz wyciaganie na forum spraw pisanych na priva dyskwalifikuje takiego osobnika.
Uwarzam ze jesli piszemy z kims o sprawach prywatnych to mamy jakies zaufanie do tej osoby i nie chcemy by to stawalo sie sprawa publiczna.
Gdyby bylo inaczej sami pisalibysmy o tych sprawach na forum ogolnodostepnym i w pelni anonimowym.
Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
Można tak, ale ja nazwałabym to inaczej: ludzie bez twarzy, bo za własna wstyd (widocznie). Kompleksy, najczęściej nieuzasadnione powodują, że tacy ludzie chcą być kim innym niż są w realu. Chyba również brak samoakceptacji powoduje ucieczkę w wirtualny, wymarzony świat, w którym mozna być KIMŚ szczególnym, wyjątkowym, lepszym od innych. Dzisiaj tym, jutro innym. Ilu na tym forum przewinęło się takich, którzy odnieśli sukces w różnych dziedzinach. Piszą pod wieloma nickami, bo maja tyyyle kompów, że gubią się (ha, ha, ha). Najczęściej tacy właśnie forumowicze mają zdolność do wyjątkowej nadinterpretacji wypowiedzi innych. Szkoda się rozwodzić, bo nie są warci uwagi. Ot, taki gatunek dziwadła internetowego.