Widok
Marek "Phantom" Zięba napisał(a):
> Nie zabardzo rozumię wasze problemy z mapami. Idzie się do
> sklepu ( lepszej księgarni z mapami topograficznymi) i kupuje
> się odpowiednie arkusze w skali 1:50 000. Na Harpagana 25
> Potrzebne będą cztery aczkolwiek istnieje 80%
> prawdopodobieństwo, że dwa nie będą używane. Koszt jaki
> poniosłem zakupując te mapy to tylko 28 zł ( 7 zł za arkusz )
> Tak przygotowany startowałem juz na kilku Hapaganach.
A to oznacza ze lamales regulamin, bo dozwolone byly mapy tylko 1:100 000. Pewnie inni gdyby startowali z takimi mapami to tez by sobie lepiej radzili w terenie
> Nie zabardzo rozumię wasze problemy z mapami. Idzie się do
> sklepu ( lepszej księgarni z mapami topograficznymi) i kupuje
> się odpowiednie arkusze w skali 1:50 000. Na Harpagana 25
> Potrzebne będą cztery aczkolwiek istnieje 80%
> prawdopodobieństwo, że dwa nie będą używane. Koszt jaki
> poniosłem zakupując te mapy to tylko 28 zł ( 7 zł za arkusz )
> Tak przygotowany startowałem juz na kilku Hapaganach.
A to oznacza ze lamales regulamin, bo dozwolone byly mapy tylko 1:100 000. Pewnie inni gdyby startowali z takimi mapami to tez by sobie lepiej radzili w terenie
> Na prawdziwych marszach na orientacje są używane specjalnie
> kreślone mapy w skali 1:10000 ale zdażają sie mapy w innych
> skalach żadko ale zdarzają sie.
No właśnie... A w Pucku dostaliśmy PK rodem z takich zawodów, z nijak pasującą do tego mapą. Stąd moja uwaga o tym totolotku. Ale cicho już nad tą trumną, tera trzeba trenować...
PS. Zdarzają się rzadko :)
> kreślone mapy w skali 1:10000 ale zdażają sie mapy w innych
> skalach żadko ale zdarzają sie.
No właśnie... A w Pucku dostaliśmy PK rodem z takich zawodów, z nijak pasującą do tego mapą. Stąd moja uwaga o tym totolotku. Ale cicho już nad tą trumną, tera trzeba trenować...
PS. Zdarzają się rzadko :)
k napisał(a):
> Mam pytanie co do "prawdziwych" marszów na orientację - jakie
> mapy się dostaje na takich zawodach? Czarno-białe kserówki
> 1:50000?
> Jest pewna granica, od której kończy się nawigacja, a zaczyna
> totolotek. I PK w Pucku były zdecydowanie poza nią....
Na prawdziwych marszach na orientacje są używane specjalnie kreślone mapy w skali 1:10000 ale zdażają sie mapy w innych skalach żadko ale zdarzają sie. Mapy zawsze są kserowane
> Mam pytanie co do "prawdziwych" marszów na orientację - jakie
> mapy się dostaje na takich zawodach? Czarno-białe kserówki
> 1:50000?
> Jest pewna granica, od której kończy się nawigacja, a zaczyna
> totolotek. I PK w Pucku były zdecydowanie poza nią....
Na prawdziwych marszach na orientacje są używane specjalnie kreślone mapy w skali 1:10000 ale zdażają sie mapy w innych skalach żadko ale zdarzają sie. Mapy zawsze są kserowane
Mapy 1:25 000 są zabronione. Poza gdybyś urzywał tych map na Harpaganie musiałbyś mieć 16 arkuszy aby pokryć teren na którym może przebiegać trasa marszu. Poza tym mapy 1:25000 niewiele lepiej obrazują ukształtowanie terenu. W Pucku bez większego kłopotu posługiwałem się mapami kolorowymi 1:50000 Główny problem stanowiło nastawienie się do poszukiwanych punktów. Jeszcze raz stwierdzam, że wszystkie punkty były tam gdzie powinne być, i tam gdzie były zaznaczone na mapie. Również punkt 5 czyli sławna polanka. Dotychczas idąc na Harpagana wiadomo było, że punkty widać z daleka. Miałem ten sam problem. Dopiero gdy zacząłem poszukiwać punktów tak jak się to robi na prawdziwych marszach na orientację, czyli namierzanie się według przecinek dokładne odmierzanie odległości od charakterystycznych cech w terenie i.t.p. dało jakiś skutek. A propo Dominik czyli budowniczy trasy pieszej jest cholernie dobry w tego rodzaju marszach. Wrzacając do map Gdyby mieć mapy 1:25000 nie widziałoby się przebiegu trasy pomiędzy dwoma punktami. Po prostu byłyby one na dwóch różnych arkuszach. Opłaca się kupowac komplet map czyli cztery arkusze. Po pierwsze dlatego, że organizatorzy nie są nas w stanie zaskoczyć przebiegiem trasy po arkuszach których nie mamy. oraz dlatego, że w ten sposób można uzbierać komplet map województwa pomorskiego. Chociaż Elbląg to już nie Pomorskie, ale i tak warto.
Nie zabardzo rozumię wasze problemy z mapami. Idzie się do sklepu ( lepszej księgarni z mapami topograficznymi) i kupuje się odpowiednie arkusze w skali 1:50 000. Na Harpagana 25 Potrzebne będą cztery aczkolwiek istnieje 80% prawdopodobieństwo, że dwa nie będą używane. Koszt jaki poniosłem zakupując te mapy to tylko 28 zł ( 7 zł za arkusz ) Tak przygotowany startowałem juz na kilku Hapaganach.
Być może poprzednie kopie też były nielegalne... oczywiście zartuję (dla jakichs biurokratów może nie ). Może trzeba do nich zagadać, impreza niekomercyjna, młodzieżowa hehe, ściśle limitowana ilość rozdawana wyłącznie uczestnikom po kosztach druku itp. Albo niech sami to wydrukują z zaznaczonymi PK po cenie uwzględniającej ww. charakter imprezy. Ostatecznie mogą byc i cz-b.
Witam. Niestety specjalnych kolorowych map z okazji Harpagana nie będzie, a to ze względu na koszty. Sam druk jest dosyć tani ale każde wydawnictwo, z którym bylismy w kontakcie życzyło sobie pokrycie kosztów praw autorskich ktore sięgały zaleznie od 25000 - 60000 zł. Opłata startowa wynosiłaby około 100 - 150 zł co stwierdzilismy że jest lekką przesadą. Jeżeli ktoś współpracuje z jakimś wydawnictwem gdzie można by prawa autorskie wyzerować to proszę o kontakt.