Widok

Fitness/joga co najlepsze na odchudzanie ?

Fitness/joga co najlepsze na odchudzanie ?

Co według was przynosi najlepsze efekty ?
Mam karte multisport i probuje sie rozeznac , gdzie i jak :)
Dajcie znac jakie sa wasze doswiadczenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bieganie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Odpada. Nie mogę mocno obciążać kolan i nie lubię biegać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fitness jest fajny jesli lubisz zajecia grupowe i choreografie wtedy jak najbardziej schudniesz. ale warto wlaczyc tez marsz- bieg na biezni. lub orbitrek. Joga, raczej na rozciaganie i na kregoslup dobra ale na schudniecie zdecydowanie nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po pierwsze, jeśli chcesz zacząć ćwiczyć, to pamiętaj że jest to biznes na całe życie.
Jeśli przestaniesz - forma Ci zniknie znacznie szybciej niż się pojawiała.

Jeśli myślisz, że poćwiczysz sobie miesiąc i będzie OK, to nie czytaj dalej, niepotrzebnie się znów napisałem ;)

"chce schudnąć ale nie lubię biegać" - nie ma problemu...
Poczytaj moje posty stąd: http://forum.trojmiasto.pl/Mam-dosc-t687528,1,46.html

W skrócie:
Dobra na odchudzanie jest wyłącznie DIETA.

Same ćwiczenia nie dadzą Ci absolutnie NIC w kwestii wagi.
Będziesz ćwiczyć - będziesz bardziej głodna, będziesz jadła więcej.
Jeśli nie będziesz kontrolować co jesz -> nic to nie da.

Większość ludzi ma niestety spaczone pojęcie o tym czym jest dieta.
Dieta to NIE jest wpierniczanie mchu i kurzu oraz liści.

Dlaczego dieta?
Dlatego, że jeśli potrzebujesz 2000 kcal dziennie w 'trybie siedzącym' i powiedzmy że zaczniesz biegać 2h dziennie - więc Twoja ilość zapotrzebowania na energię wzrośnie do powiedzmy 3300kcal - a będziesz jeść 4000 kcal - myślisz że schudniesz? nie... nie schudniesz! PRZYTYJESZ...

Możesz też absolutnie nic nie robić i siedzieć cały dzień w domu -> bus -> praca -> bus -> dom -> sen
Wtedy potrzebujesz ~2000kcal
Jeśli będziesz jadła 1500-1800 to schudniesz.

Masz jeść tyle, żeby chudnąć 1kg tygodniowo - wyjaśniłem to już kilka razy w innych miejscach forum.

W tych Waszych (z całym szacunkiem) babskich pisemkach mówią Wam:
1. co macie jeść, np:
"dieta na lato"
"dieta na płaski brzuch"
"dieta na hemoroidy..."

2. Podają LISTĘ produktów co np. na śniadanie obiad i kolację... że jogurt, jajka, ryby...
3. Mówią też w jakich godzinach jeść i ile posiłków dziennie...

Zapomnij wszystko co wiesz o odżywianiu :) Liczne badania naukowe udowadniają, że punkty 1, 2 i 3 nie mają ŻADNEGO znaczenia :D
To ile jesz posiłków to kwestia wygody.
To co jesz, to kwestia tego co Ci smakuje - tak, wymienione przez pismaków produkty mogą być OK - ale liczą się kalorie i makroskładniki...
Dieta na płaski brzuch natomiast to bajka - NIE możesz wybrać SKĄD spalisz tłuszcz -> tłuszcz jest wykorzystywany proporcjonalnie z CAŁEGO ciała, a decyduje o tym mózg na co NIE MASZ wpływu.

Np. jeśli chcesz zrzucić brzuch i jakiś idiota poradzi Ci ćwiczyć tylko brzuch - to Twój brzuch urośnie :D
Bo mięśnie będą rosły, a wysiłek paru małych mięśni nie będzie wystarczający żeby organizm musiał wykorzystywać zmagazynowane zapasy energii (tłuszcz).

Co z tego, że każą Ci jeść np. chude mięso albo ryby - jeśli zjesz 2kg mięsa to myślisz, że schudniesz? ;)))

Polecam skopiować/zapisać sobie na dysk to:
http://bit.do/kaloryje
Ułatwia sprawę 1000x
Kliknij w link, to zobaczysz CZYM jest dieta...

Nieważne jakie produkty tam dodasz -> dodaj to, co lubisz jeść.
I zrób tak, żeby ilość kalorii się zgadzała.
To są podstawy sprawdzające się w 99.999% przypadków ludzi zdrowych fizycznie.
Do tego możesz poczytać o "intermittent feasting" i połączyć jedno z drugim.
W sumie nie musisz czytać...
Będę dobry i Ci skopiuje:

Dla mezczyzn zaleca sie 16h postu i 8-godzinne okno zywienia.
Dla kobiet te okresy powinny oscylowac w granicach 14h / 10h.
Podczas okresu postu spozycie kalorii rowne jest 0. Po prostu nie jemy. Niczego.

Znaczy: wszystkie swoje posiłki w ciągu dnia jako kobieta masz zjeść w ciągu 10h - a 14h nie jeść absolutnie NIC.
Wydaje się straszne, prawda? Nie... Organizm momentalnie się przestawia - po tygodniu się przyzwyczaisz i nie czuć wcale głodu.

Po drugie:
"Fitness/joga co najlepsze na odchudzanie?"

Schudniesz od samej diety - co pisałem wyżej, ale wtedy będziesz wyglądać jak wieszak - a tego nie chcesz. Ja też nie - stąd możesz mieć pewność, że Ci nie wciskam kitu :) Nie lubię ani wielorybów ani wieszaków na plażach - bez urazy dla nikogo.

Zacząć trzeba od tego, że Ty nie chcesz schudnąć. Tobie się teraz WYDAJE, że chcesz schudnąć...
Ja Ci więc powiem czego Ty chcesz, w zasadzie... czego KAŻDA z Was chce:
Wy chcecie dobrze/ładnie/zgrabnie wyglądać. Cała tajemnica.
Jeśli tak -> to zapisz się na siłownię.
Nie na żadne aerobiki, nie kardio-sr*rdio, ani nie fitnesy i nie bieganie - chyba, że któreś z wymienionych lubisz.

Masz robić ćwiczenia siłowe, pierwsze dwa miesiące najlepiej co dwa dni - powiedzmy w dni parzyste - trening ogólnorozwojowy. Ćwiczenia które angażują jak najwięcej mięśni podczas wykonywania.
Polecam wygooglać sobie trening "stronglifts" i po prostu go robić...
Osobiście przez pierwszy miesiąc ograniczył bym te ćwiczenia do samego przysiadu, martwego ciągu i wyciskania sztangi na ławce zaczynając od małych ciężarów - musisz nauczyć się poprawnie ćwiczyć i przyzwyczaić mięśnie.

Dziwnie brzmi dla kobiety prawda?
Masz już kartę multisport, to pójdź raz na siłownię, pokręć się i sama zobacz jak wyglądają laski (celowo używam tego słowa) które normalnie ćwiczą zamiast robić jakieś fitnessy :D
Ja już to wiem, dlatego właśnie Ci to polecam...

Poproś kogoś, żeby Ci powiedział czy dobrze robisz ćwiczenia, obejrzyj filmiki jak poprawnie ćwiczyć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Czego NIE robić (z wyjątkiem wyciskania sztangi na ławce)

http://www.youtube.com/watch?v=uQJ--zpVPrI

Dziewczynie 3 lata zajęło coś, co mogła zrobić w pół roku :D
Dlaczego? Bo nikt jej nie powiedział co i jak ma robić.

Tak sobie przeglądam youtube w temacie...
Jest też pełno filmików typu "jak schudłam X kg" - to w 99% brednie :D Szkoda czasu oglądać, a co dopiero tracić miesiące na wprowadzanie tamtych udziwnień...

Liczysz ile kalorii dziennie zużywasz przy Twoim trybie życia.
Odejmujesz 10-15%
Dieta.
To wszystko co trzeba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co zrobić żeby mieć kaloryfer na brzuchu ? tylko krótko bo mi się czytać nie chce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wedle życzenia.
Schudnij.

Każdy ma kaloryfer na brzuchu.
To są mięśnie, które pracują codziennie od urodzenia.

Po prostu musisz je odsłonić... dalej nie musisz czytać :D

---

Miało być krótko, więc dodam bez wyjaśnienia:
Nie radzę robić aerobicznej szóstki weidera :D

Oczywiście można je powiększyć trenując - ale one tam są u każdego i już teraz wyglądają DOBRZE.
Problemem jest to, że jak zredukujesz to będzie widać fajny brzuch ale płaską klatkę - to wygląda źle ;D

Przekonał się chyba o tym każdy kto zna podstawy (ale te właściwe, bo tutoriali w necie są tysiące a 3/4 nie ma sensu :D) związane z trenowaniem. Otóż najlepsze proporcje masy mięśniowej do tłuszczu nabywa się przy jak najniższym poziomie tkanki tłuszczowej. Tzn, że żeby zacząć pakować najlepiej najpierw schudnąć ile fabryka dała. Każdy kto o tym wie i tak zaczynał wie, że wygląda to komicznie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to już wiem czego nie radzisz ;P

a co radzisz ?

Schudnij - czyli nie jedz. ?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to mam ćwiczyć czy mam nie jeść ?

Z tych dwóch to już wolę trochę ćwiczyć tylko tak żeby efekt był :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Krótko?
Licz kalorie, np. policz sobie dokładnie ile ŁĄCZNIE kcal zjadasz w ciągu 5 dni.
Policz ręcznie - kalkulatory w necie to ściema.
Potem odejmij od całości 10%
Na koniec podziel wynik na 5 dni - tyle masz jeść dziennie i na pewno będziesz chudnąć.

Kup sobie wagę kuchenną za 20zł zakres 1-5000 gram w zupełności wystarcza.
Licz kalorie dokładnie - jeśli nie wiesz ile burger czy kebab ma kalorii - odpuść ;) To chyba jedyny problem... Ale pizze z biedronki można kupić bo na pudełku masz napisane co i jak - możesz dorzucić swoich składników jeśli wiesz ile mają kalorii ;)

W sumie to wszystko.

"to mam ćwiczyć czy mam nie jeść ?"
Niezależnie od tego czy ćwiczysz czy nie - MUSISZ liczyć kalorie - ZAWSZE.
Co 7 dni ważyć się i sprawdzać jak reaguje Twoje ciało.
Celuj w tyle kalorii żeby chudnąć 1kg lub tyć 0.4kg tygodniowo.

"ćwiczyć tylko tak żeby efekt był :P"
Jaki efekt?
Spadek wagi - do tego nie musisz ćwiczyć.
Wzrost mięśni - do tego musisz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wdr, Ty tak dla żony? ;>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla siebie... ale kto będzie chciał ten skorzysta ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie kazdy moze miec "kaloryfer" na brzuchu. niektore kobiety maja taka budowe ciala ze mimo bycia szczupla i cwiczen nie uda sie tych miesni uwidocznic...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz rację, o ile te kobiety należą do innego gatunku niż ludzki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To co w tym temacie napisał użytkownik Aradash można określać jednym słowem chaos. Do tego w wielu rzeczach nie ma racji. Dlatego zamiast słowa chaos można użyć nawet słowa brednie. Wygląda na to że człowiek nie ma żadnego doświadczenia, ale się naczytał i udaje eksperta.

Przy zdobyciu formy czyli zrzuceniu zbędnych kilogramów i zbudowaniu mięśni ważna jest przede wszystkim systematyczność i silna wola.
Powiedzmy też sobie szczerze że im człowiek starszy tym trudniej o efekty. Podobnie im większa nadwaga tym potrzeba więcej wysiłku i samozaparcia.
Zarówno przy zrzucaniu wagi jak i później należy przynajmniej raz w tygodniu monitorować swoją wagę. Przy odchudzaniu widoczny spadek wagi cieszy i motywuje potem to już tylko kontrola oraz reagowanie. Przez pierwsze tygodnie spadek wagi może nie być widoczny. Utrata 1 kg tygodniowo jest optymalna.

Najlepsze rezultaty daje wysiłek plus dieta.

Diety nie stosuje się jednak tylko podczas odchudzania ale zmienia się na stałe nawyki żywieniowe. Dlatego warto dobrać sobie produkty które lubimy.
Nie jest prawdą że po wysiłku jesteśmy bardziej głodni i więcej jemy. Będziemy głodni tak samo jakbyśmy nie ćwiczyli. Uczucie głodu w czasie odchudzania najczęściej będzie się pojawić po ostatnim małym posiłku ale trzeba je polubić To uczucie oznacza że pozbywamy się kalorii. W dzień jeśli posiłki będą co 3 godziny zasadniczo nie powinno być uczucia głodu.
Nie ma 8 godzinnego okna żywieniowego. Nie głodzimy organizmu bo zacznie spalać mięśnie.

Liczenie kalorii to ostateczność. W większości wystarczy zachowaniu umiaru i wyeliminowanie z diety słodyczy i wszelkich słodkich napojów także soków. Do picia tylko woda mineralna.

Nie jest prawdą że ćwiczenia na brzuch sprawią że brzuch urośnie. Mięśnie brzucha nie rosną aż tak żeby to było widoczne. Mało tego nie u każdego szczupłego człowieka mieszczącego się w normie BMI będzie widoczny 6 pak.

Oczywiście można się odchodzić samą dietą ale aktywność fizyczna znacznie ułatwia sprawę. I tu też trzeba znaleźć coś co nam będzie pasowało. Odradzam bieganie bo można nabawić się kontuzji stawów. Dobrym rozwiązaniem są np. płyty DVD i ćwiczenia przed telewizorem bo nie tracimy pieniędzy na fitness kluby, nie tracimy czasu na dojazdy i jesteśmy niezależni od pogody. Ćwiczymy codziennie stopniowo wydłużając sobie czas treningu.

Najpierw się odchudzamy a potem ewentualnie myślmy o powiększaniu masy mięśniowej. Robienie tego w tym samym czasie może być deprymujące bo nie będzie widać spadków wagi. Mało tego inne ćwiczenia sprzyjają utracie wagi innymi buduje się konkretne mięśnie.

Żeby nie przegiąć w weekend proponuje zrobić sobie wolne od ćwiczeń i można też pofolgować diecie ale oczywiście bez przesady :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napisałeś dokładnie to samo co ja tylko innymi słowami ;)
Naucz się czytać ze zrozumieniem pajacyku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Pływanie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na jodze raczej nie da się schudnąć XD
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja najbardziej lubię ćwiczenia z obciążeniem. Warto sobie kupić ciężarki na początek nawet 3 kg wystarczą. Podczas takiego treningu można się naprawdę nieźle zmęczyć, spala się więcej kalorii i można sobie ładnie sylwetkę wyrzeźbić. Trzeba to jednak połączyć z jakimś intensywnym treningiem interwałowym i wtedy efekty gwarantowane :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie dziewczyny ja biegam i biegam i nie jestem w stanie zrzucić tłuszczyku z tyłka.... Znacznie schudłam i ogólnie jestem z tego zadowolona ale co z tego jak pupa jest taka duża jak przedtem. Zastanawiałam się nad masażami. Czy takie masaże mogą pomoc>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O jakich masażach myslisz? Jesli bańka chińska to musisz nastawić się na bolesne masaże codziennie aby był jakiś efekt. O wiele lepsza będzie endermologia ale to jest już trochę wiekszy koszt. W tym rpzypadku chodzisz na dwa zabiegi w tygodniu. Przeszłam sesję takich 10 zabiegów we wrześniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jak ? Było warto? Właśnie o bańce myślałam chociaż czytałam,ze masaż manualny również daje dobre działanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Było warto. Wczesniej wypróbowałam wiele różnych sposobów. Ogólnie również mam duża pupę i dotego niestety cellulit. Postanowiłam sie szarpnąć i zafundowałam sobie taki masaż po namowie mojej trenerki na silowni ( sama chodzila ponieważ pomimo tego,że cwiczy oraz pracuje wtym zawodie to również miała skłonności do cellulitu - niektóre dziewczyny mają aką urodę). Ogólnie po pierwszym zabiegu nie widziałam efektu ale już po kolejnych to centymetry nikneły z pupki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ddobra ale konkrety jakieś? Jak się to przedstawia cenowo? i gdzie chodziłaś jeśli mogę się zapytać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Clinica cosmetologica. Na stronie jest cennik: Jeden masaż może niebyć tani ale jak kupisz pakiet to już będzie o wiele taniej.Zreszta sama mozesz sobie przeczytac http://wymodelujsylwetke.pl/zabiegi/endermologia-cellu-m6-integral/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
gosiagosia --- czy tam jeszcze są te darmowe konsultacje? Bo kiedyś slyszałam,że mieli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
clinica cosmetologica? Koleżanka była tydzień temu i z tego co wiem to tak. Było darmowo. Musiałabym się jednak jej dopytać . Najlepiej będzie jak sama tam zadzwonisz i się dokładnie dopytasz czy mają za darmo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzwoniłam. Jest za darmo :) Tak czy inaczej dzięki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I l i k e b i g b u t t s...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem aerobic:
http://sklepgwinner.pl/blog/aerobik-sport-na-zime/

Możesz sobie sama zresztą poczytać jak wpływa na organizm. Jest to bardzo energiczny sport tak wiec na poczatku może wydawać się to ciężkie. Jednak z czasem organizm zaczyna się przyzwyczajac. Nie dość,ze spala się kalorie i traci kilogramy to jeśli zapiszecie się do dobrej trenerki to jeszcze wymodelujecie sylwetkę .

Poza tym jest to dobry sport na zimę,dla tych którzy wolą ćwiczyć w pomieszczeniach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja najbardziej lubię ćwiczenia z obciążeniem. Warto sobie kupić ciężarki na początek nawet 3 kg wystarczą. Podczas takiego treningu można się naprawdę nieźle zmęczyć, spala się więcej kalorii i można sobie ładnie sylwetkę wyrzeźbić. księgowa Kraków - http://tworzefirme.pl/opinie-ksiegowa-krakow/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja polecam diete w połączeniu z np ćwiczeniem na rowerku albo bieżni. Dają dobre efekty. Ale to też wszystko zależy od tego co chcesz osiągnąć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spróbuj spinningu, nie obciąża aż tak kolan, dość intensywne zajęcia...nic tylko chudnąć;]
ja mam karnet do calypso ale jak byś chciała się wybrać to na pierwszy raz mogę ci potowarzyszyć;]
mój mail: fit.or.shit@gmail.com
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zmiana nawyków żywieniowych, bez drakońskich diet, ćwiczenia na siłowni ze sprzętem, ciężarem własnym, bieganie, rower. To cała filozofia. Fakt, że trzeba być systematycznym i sztywno się trzymać pewnych zasad (u mnie np. zawsze śniadanie przed wyjściem do pracy! nigdy wcześniej nie jadłam o 7 rano, do tego 3-4 posiłki, z białego pieczywa odeszła na 100% żytnie, makaron razowy lub kukurydziany, alkohol+jakieś niezdrowe jedzenie to ewentualnie w weekend, słodyczy raczej nie jem, wiec nie musiałam ograniczać i ćwiczenia (siłka, w domu z chodakowską, bieganie, rower2-4 w tyg). Joga, pilates, to co najwyżej w ramach relaksu a nie gubienia kilogramów.
Ahaa i co do biegania, to chyba jednak tak bardzo nie obciąża, bo ja mam rozwalone rzepki w stanie praktycznie do operacji, a nie przeszkadza mi to w bieganiu, juz prędzej spinning/ rower/ rolki. Warto może po prostu spróbować i tyle.
Powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zdumiewająca jest głupota ludzka. Jeśli ktoś ma problem z rzepkami i biega to jest kretynem. Nawet jeśli na tą chwilę nie czuć bólu to za miesiąc, pół roku czy nawet 2 lata ból się pojawi na 100%. I co wtedy ? I co jeśli będzie bolało podczas chodzenia. Bieganie nie jest najlepszym sposobem na aktywność dla wszystkich.

Najlepsze efekty w gubieniu zbędnych kilogramów daje poranny wysiłek optymalnie jest więc dojeżdżać do pracy rowerem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

aktywny: Zdumiewająca to jest Twoja zdolność jasnowidzenia, zazdroszczę. Biegam od 5 lat i żyję bez bólu. Zmień szklaną kulę, bo chyba się popsuła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Przez lata biegałem codziennie bez względu na porę roku. Teraz tego nie robię bo zacząłem odczuwać ból w stawie. Poczytałem trochę na forach biegaczy i wiem że nie jestem wyjątkiem. Wielu biegaczy dorabia się kontuzji. Bieganie jak się niektórym wydaje wcale nie jest cudownym sposobem na sylwetkę i kondycję. Bieg czyli skakanie z nogi na nogę obciąża stawy, mało tego zgodnie z prawami fizyki im mamy lepszą kondycję i szybciej biegniemy tym siły niszczące stawy są większe. Najgorsze jest to że firmy zarabiające na biegaczach umiejętnie promują i naganiają sobie klientów.
Ty twierdzisz że masz spory problem z rzepką ale nie odczuwasz bólu i najwyraźniej liczysz że tak będzie zawsze. Super ale cudów nie ma.
W mojej bliskiej rodzinie są 2 starsze panie. Nie biegały a i tak jedna ma bardzo duży problem z kolanami, druga mniejszy ale również odczuwalny. Nie musisz mi wierzyć ale porozmawiaj z kimś kto już jest dłuższy czas na emeryturze.
Zdajesz sobie sprawę że każdy człowiek się starzeje, chcesz na starość chodzić o kulach ?
Lepiej być mądrym przed szkodą a nie brnąć.
Ja przestałem biegać, zająłem się innymi sportami i na tą chwilę nie odczuwam bólu stawu, który się pojawiał podczas biegania.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zapraszam do dołączenia do naszej grupy na FB - https://www.facebook.com/strefafitandwellness
Odpowiednia dieta + treningi + suplementy dają odpowiednie wyniki.
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zdecydowanie na pozbycie się zbędnych kilogramów lepszy jest fitness ( jest to bardziej trening cardio, pozwala szybciej spalić kalorie), joga natomiast bardziej sprawdzi się raczej w rozciąganiu ciała ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chodziłam na fitness, chociaż jeśli chodzi o mnie to o wiele bardziej wole basen Nie obciąża stawów jest przyjemny . No i w okolicy mojej otworzyli ostatnio nowy basen, z którego aż przyjemnie jest korzystać

Jeśli chcecie skutecznie schudnąć do bikini to najwyższy czas aby zabrać się za siebie.....

Na tej stronie jest ciekawy wpis:
http://sklepgwinner.pl/blog/7-porad-jak-schudnac-do-bikini/

Opisane jest jak schudnąć do bikini.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

joga jest bardzo fajna na mnie dobrze dziala po cwiczeniach, normalnie sobie chodze do Saturn Fitness najpierw na zumbe pozniej cos ewentualnie na silowni a na koneic wlasnie na joge pomaga mi bardzo zeby sie rozluznic i wyciszyc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dobre są takie zajęcia jak BPU, TBC, czy Fat Burning. A joga to tak bardziej na wyciszenie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak najbardziej fitness
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U mnie bardzo skuteczny okazał się trener personalny, wybrałem tego : http://capitalstudio.pl/ udało mi się schudnąć 15 kg w 4 miesiące i poprawić znacznie wygląd sylwetki. Polecam współpracę z takim specjalistą z kilku względów. Po pierwsze pomógł mi w ułożeniu planu treningowego dla początkujących. Po drugie odpowiednio dobrał dietę i składniki odżywcze, które muszę w ciągu dnia spożyć no i dołożył suplementy diety, które również pomogły w zrzuceniu wagi. Jeszcze jedna ważna rzecz - motywacja. Bez tego za wiele się nie osiągnie, oczywiście miałem chwile zwątpienia ale, na szczęście właśnie trener je rozwiewał, pozdrawiam i życzę wytrwałości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Trener personalny kosztuje. Jeśli kogoś stać to OK ale i tak trener za nas się nie odchudzi. Mało tego nie będzie z nami cały dzień i nie przypilnuje czy się obżeramy po treningu czy nie.
Odchudzić się to jedno ale prawdziwym sukcesem jest tak naprawdę utrzymanie wagi.
Jeśli ktoś chce to wszystko znajdzie w internecie, plan treningowy, dietę, suplementy.
Suplementy osobiście odradzam.
Dieta ma być na całe życie tak więc lepiej ułożyć ją sobie samemu tak żeby były w niej rzeczy które lubimy ale oczywiście nie wszystkie.
Żeby się odchudzić tak naprawdę trzeba tylko tego chcieć.
To mózg ma panować nad ciałem a nie odwrotnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Drogie panie odchudzanie proponuje zaczac od motywacji, jak chcecie cos na motywacje, wpiszcie sobie w gogle; odchudzanie przed i po by sasetka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bieganie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Najlepsze byłyby zajęcia typu tabata. Oraz wszystkie inne treningi interwałowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zdecydowanie fitness i trening cardio. Jeśli ktoś nie chce obciążać kolan to proponuję sesje na Orbitreku lub wioślarzu. Intensywny wysiłek powyżej 30 min przyniesie szybko efekty, do tego delikatna poprawa diety i sukces murowany. W wyborze zajęć proponuję skorzystać z tej wyszukiwarki:
https://razdwasport.pl/zajecia-sportowe/klub-fitness-gdansk/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czy aby na pewno 30 min? Czytałam, że przy cardio tłuszcz się spala dopiero po 40 min.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ćwiczenia plus dieta i będzie dobrze. Jeśli bieganie odpada, to grupowe zajęcia fitness lub siłownia. Najlepiej na danej siłowni podpytać trenera lub zapisując sie na zajęcia fitness zapytać w klubie co polecają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wydaje mi się, że fitness byłby tutaj lepszy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też myślę, że warto zapisać się na fitness. Dzięki temu można szybko poprawić sylwetkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry