Widok

Flirtowanie:-)

Wesele Temat dostępny też na forum:
Jakoś tak tradycyjnie na naszym forum,więc może...podyskutujemy na temat flirtowania z inną osobą będąc już w stałym związku?Czy taki flirt nie zagraża?Czy możemy mówić już o jakieś zdradzie?Co o tym sądzicie,może doświadczyłyście tego na własnej skórze?Ja mam pewne dylematy,ale przedstawię je później:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hm... Wdzięczenie się do facetów, których nie chce się zdobyć, po to żeby uzyskać jakieś konkretne korzyści uważam jednak za przejaw braku szacunku do samej siebie. Może do policjanta, który chce mi wypisać mandat mam trzepotać rzęsami? To jest po prostu tanie. Równie dobrze można mu dać dupy w krzakach. Cóż, jeśli już wykorzystywać ciało jako narzędzie to chociaż tak, żeby było to skuteczne, wtedy to ma sens;)
Przy okazji - Ostola - Wiesz, do tej pory wydawało mi, że kompleksy ma każdy - mniejsze lub większe, ukryte bardziej albo mniej ale każdy ma czułe punkty. No chyba że uważa, że jest super pod każdym względem. Zupełny brak kompleksów to chyba nie jest coś czym się powinno chwalić. Jak dla mnie zalatuje zarozumialstwem. Przy okazji - stuknij w stół a nożyce się odezwą - gdzie ja zasugerowałam że Ty ubierasz się jak dziwka? Słonko, ja napisałam, że ja się tak ubierałam, to że Ty mój opis wzięłaś do siebie to już Twoja sprawa. Przy okazji - zanim zarzucisz komuś brak kultury przyjrzyj się swoim wypowiedziom - pierwsza wchodzisz w ton wypowiedzi "Ty pewnie to i tamto" i nieudolnie próbujesz być złośliwa. Ktoś kto pierwszy wchodzi w ton wypowiedzi mający być złośliwy jest z marszu przegrany w dyskusji.Zero dystansu do moich średniowiecznych poglądów;). Z miejsca odbierasz je jako atak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki Karolinka, w koncu jakas normalna wypowiedz... A nie samych zakonnic noszacych szaty siermiezne i nie odzywajacych sie do "obcych" mezczyzn...
Ja tam mysle, ze nie ma nic zlego w niewinnym flircie i odrobinie kokieterii... A przy okazji mozna pare groszy zaoszczedzic. Mysle, ze Karolinka wiesz o czym mowie ;-))
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jezu dziewczyny wy jak zwykle jedziecie po bandzie; ja już się wyżej wypowiedziałam, ale dodam jeszcze jedno: mój mąż nie uważa za nic złego że faceci się za mną oglądają na ulicy, jestem atrakcyjna i to właśnie mój mąż często mówi, że faceci się na mnie patrzą bo ja takich rzeczy nie zauważam; nie ubieram się jak dziwka, raczej normalnie, czasem kobieco i nie ma w tym nic złego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ma osób, które wiedzą, że NA PEWNO nie przekroczą granicy. to mit. błędem jest 100% zaufanie do samego siebie, życie często uczy pokory wobec takich przekonań, a w tym przypadku chyba lepiej nie uczyć się na własnych błędach...

natomiast również nie widzę nic strasznego w odrobinie kokieterii, byle z umiarem. flirt to już dla mnie co innego, też nie uznaję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)dobre
No właśnie niewinny flirt jest dla osób,które wiedzą NA PEWNO że granicy nie przekroczą.
Ja do nich niestety nie należę,więc dmucham na zimne:)
Wcale nie jestem pewna,czy nie dałabym się ponieść urokowi chwili a potem gorzko tego żałować.Mimo iż kocham mojego prawie- męża jak wariatka.Tak mam i już.Dlatego nie flirtuję.Odzwyczaiłam się:)
Ale wiadomo,każdy jest inny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewinny flirt moze doprowadzic do czegokolwiek TYLKO jesli nie zna sie wlasnych granic i sie je przekracza. JA TEGO NIE ROBIE!
Poza tym nie wiem o jakim flircie Wy mowicie... Ja mam na mysli bardziej kokieterie, a nie rozmawianie z kims co byscie mu w lozku zrobily.... To serio jest bardzo niewinne!
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez popieram"średniowieczne"poglądy kasieńki..Niestety wiem do czego może prowadzić niewinny flirt z osobą,którą widujemy codziennie w pracy i "nie grożne"spotkania z kumplami:)
Ale chyba każda z nas ma w naturze chęć do flirtowania...No i od nas zależy co z tą chęcią zrobimy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasienka, przede wszystkim to nie ubieram sie jak dziwka, tak jak malo subtelnie zasugerowalas. Radze zachowac troche dystansu i kultury osobistej w ocenianiu osoby ktorej w zyciu nie widzialas na oczy!
Co do zycia towarzyskiego, to ja ma je razem z moim narzeczonym mam tez swoje wlasne, tak samo jak on. Mysle, ze tylko pomaga to zachowac zdrowy balans z zwiazku, gdzie nikt od nikogo sie nie uzaleznia. Oboje uwazamy, ze jest to jak najbardziej zdrowe podejscie. Co nie oznacza, ze zyjemy w otwartym zwiazku!!
A kompleksy? Nie mam zadnych - zapewniam! To bardzo zabawna i prostacka diagnoza, Kasienka... nie kompromituj sie - jestes na to zbyt inteligentna...
Widze, ze wiekszosc z Was w tym watku juz mnie ocenilo jako skonczona dziwke, co mnie bardzo urazilo. POWTARZAM: lubie flirtowac, ale znam swoje granice. Nie zdradzam mojego narzeczonego ani mysla ani czynami. Jestem bardzo uczciwa i oddana osoba, zarowno mojemu zwiazkowi jak i moim przyjaciolom. Jestem bardzo niezalezna osoba. Cenie sobie przyjaznie i znajomosci, ktore pielegnuje wraz z moim narzeczonym jak i sama... Nikogo nie ranie i nikogo nie oszukuje.
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Coś takiego wynika z braku pewności siebie i chęci dowartościowania się, bo ma się kompleksy. W pewnym wieku dorasta się do tego, żeby odkryć, że zachwyt innych mężczyzn nie jest potrzebny by się czuć kobieco i ładnie. "
BRAWO Kasieńk. nic dodać, nic ująć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No,no widzę,że burzliwa dyskusja się zaczęła:-)Ja z kolei nie mam natury flirciary,ale jakoś mam takie nie wiem czy szczęście czy nieszczęście,że zawsze starsi znacznie ode mnie mężczyźni mnie zaczepiają i makaron na uczy nawijają:-)już się z tego śmieję,bo Maciek-mój jedyny i obecny narzeczony jest chyba pierwszym młodym mężczyzną,który zwrócił na mnie uwagę,zaczepił i nawinął makaron na uczy:-).Generalnie nie potrafię flirtować,owszem porozmawiam,pobrechtam się,ale daję do zrozumienia,że jato zły adres:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasieńka - popieram!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co do moich drewniaków;p Przez większość życia ubierałam się jak delikatnie mówiąc dziwka, Ostolo. Krótkie spódniczki i duże dekolty, wysokie kozaki. Coś takiego wynika z braku pewności siebie i chęci dowartościowania się, bo ma się kompleksy. W pewnym wieku dorasta się do tego, żeby odkryć, że zachwyt innych mężczyzn nie jest potrzebny by się czuć kobieco i ładnie. Kobiety z klasą nie ubierają się panny spod latarni i dorastają do tego, żeby zacząć jak elegancka kobieta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostola, może i mam zacofane poglądy, ale co jak co, sporo przeżyłam, popełniłam sporo błędów i uczyłam się na nich. Byłam w dwóch związkach otwartych, wiem do czego prowadzi wolność i zdecydowanie, nauczyłam się co jest robieniem pod górkę sobie samemu.Potrafię ocenić i postawę którą Ty nazywasz średniowieczną i postawę super nowoczesną. Przepraszam, że wywołuję historię skąd inąd fajnej dziewczyny, Beatki ale już sama ta historia dała mi wiele do myślenia, nawet gdybym nie pożyła sobie w różnych układach. A życie towarzyskie można mieć wspólnie z mężem. Nie ma nic pozytywnego w tworzeniu sobie prywatnego życia z dala od partnera. Wcześniej czy później prowadzi to oddalenia się od siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasienka, masz poglady rodem ze sredniowiecza!
Nie zgadzam sie z Toba kompletnie! Mialam i mam w swoim zyciu cala mase kumpli plci meskiej i nigdy nie zdarzyly mi sie z tego powodu zadne nieporozumienia! Mojemu E sprawia duza przyjemnosc kiedy jestem dobrze ubrana i nie przeszkadza mu kiedy ogladaja sie za mna inni faceci bo ma do mnie calkowite zaufanie. I ja do siebie rowniez! Nie wyobrazam sobie miec zycie towarzyskie TYLKO w towarzystwie meza.. I dokladnie tak samo uwaza moj narzeczony.
Masz strasznie zacofane, ciasne poglady, z ktorymi sie kompletnie nie zgadzam.
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powiem tak - wystarczy się zastanowić się czy dane zachowanie było by pozytywnie odebrane przez Twojego partnera. Nie wydaje mi się, żeby w głębi serca Twój facet był szczęśliwy, że ubierasz się tak, że innym facetom staje na Twój widok bo ewidentnie prowokujesz odkrytymi nogami czy dekoltem... Nie wydaje mi się, żeby Twój facet był szczęśliwy kiedy idzie z Tobą ulicą i widzi jak Cię inni faceci rozbierają wzrokiem. Jeśli jest szczęśliwy... Cóż, mi wobec tego nie pasowałby jako mężczyzna. Jest chyba nawet jakieś zboczenie polegające na czerpani satysfakcji z pokazywania innym swojej partnerki nago. Seksy to powinno się chcieć być dla swojego faceta, nie dla innych kolesi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakos mi sie nie wydaje, zeby mozna bylo sexowna sukienka w nocnym klubie na powaznie zawrocic komus w glowie...
Jeszcze raz: nie mylmy romansu z flirtem...
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostola, na tym poczuciu pewności siebie niejedna dziewczyna się przejechała. Zakochać się jest łatwo. To są tylko hormony, które potrafią człowiekiem rządzić. jeśli już się włączą nie opanujesz ich a nawet jeśli to nie będziesz szczęśliwa. najlepszy sposób to zapobiegać temu żeby się włączyły. Dlatego właśnie uważam, że np towarzyskie spotkania z innymi facetami bez partnera, owszem, są złe. Nie wierzę w przyjaźń między kobietą i mężczyzna, która prędzej czy później nie przerodzi się w coś głębszego jeśli jedna ze stron nie jest homoseksualna. Uważam, że najlepiej towarzyskie kontakty z płcią przeciwną ograniczać do minimum. Po co mam sobie sprawiać problemy? Nad zachowaniem panować można, nad sercem już niekoniecznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
można mieć swoje granice i ich przestrzegać, ale flirt nie jest czynnością jednoosobową... Nigdy nie wiadomo, jak zareaguje druga osoba... Można zamieszać w życiu nie tylko sobie, ale i innym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak sie jest swiadomym swoich granic i sie ich trzeyma, to nie widze w flircie nic zlego. No chyba, ze jest sie osoba slaba, ktora nie umie sobie powiedziec Stop, ale powiedzien NIE innemu kolesiowi. To rzeczywiscie lepiej nie wychodzic z domu bez meza...
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale co w tym zlego, ze chce sie byc sexy i podobac sie innym facetom? Z tego co piszesz to pewnie sama na co dzien chodzisz w worku po ziemniakach i w drewniakach aby tylko nie prowokowac "grzesznych" mysli? Nie popadajmy w przesade!
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry