Widok
Frankowicze
Witam, czy jest na forum osoba ,która w sądzie walczyła z bankiem w sprawie kredytu frankowego?
Pytam,bo stoję przed dylematem oddania sprawy mojego kredytu do sądu.Jestem ciekawy czy udało się komuś wygrać z Bankiem, a jeżeli nie to jakie poniósł koszy ?
Odpowiedź muszę dać w poniedziałek więc raczej to pilna sprawa .
Pytam,bo stoję przed dylematem oddania sprawy mojego kredytu do sądu.Jestem ciekawy czy udało się komuś wygrać z Bankiem, a jeżeli nie to jakie poniósł koszy ?
Odpowiedź muszę dać w poniedziałek więc raczej to pilna sprawa .
Nie znajdziesz takiej osoby w całej Polsce a tym bardziej na tym forum bo nikogo dotychas takiego nie ma , kto ma korzystny prawomocny wyrok sądu, chyba, że jesteś już w sytuacji gdzie zalegasz z ratami i bank żąda natychmiastowej spłaty całości to w tej kwesti coś było ale dotyczyło to kwoty którą żąda bank.
Niestety co do kredytów frankowych nie ma woli politycznej żeby ten problem uczciwie rozwiązać, nadzieja, którą nakręcał Maliniak już zgasła.
Niestety co do kredytów frankowych nie ma woli politycznej żeby ten problem uczciwie rozwiązać, nadzieja, którą nakręcał Maliniak już zgasła.
Kancelarie, z którymi współpracujemy niemal każdego tygodnia uzyskują korzystne dla "frankowiczów "wyroki. Praktycznie wszystkie banki stosowały niedozwolone zapisy w umowach, które można podważyć i wygrać z bankiem. W grę wchodzą duże pieniądze dla klienta np. kredyt w wysokości 250 000 zł do odzyskania ok 170 000 zł od banku. Naprawdę warto, ale trzeba się spieszyć, bo umowy ulegają przedawnieniu!
Nawet jeśli sam nie masz kredytu we frankach, proszę przekaż tę wiadomość do jak najszerszego grona znajomych i podaj kontakt do mnie
Regina Misztela 782 22 00 31
Nawet jeśli sam nie masz kredytu we frankach, proszę przekaż tę wiadomość do jak najszerszego grona znajomych i podaj kontakt do mnie
Regina Misztela 782 22 00 31
Jeśli komuś się wydaje że frankowicze idą do sądu po cudze pieniądze to się mylą. Oni idą do sądu po swoje pieniądze bo pożyczali z banku określoną kwotę i taką też chcą oddać a nie pięć razy wyższą. Banki latami sprzedawały kredyty (tak! banki sprzedają kredyty. To jest ich produkt, za który biorą pieniądze ) we frankach. Wręcz zmuszały ludzi do brania kredytu we frankach. W jaki sposób? Manipulując wlasnymi obliczeniami zdolnosci kredytpwej klienta. Przychodzisz do banku, przedstawiasz zarobki i okazuje się że nie masz zdolności na całą kwotę w złotówkach. Co innego we frankach, wtedy okazywało się że masz dwa razy większą zdolność kredytową. To był pierwszy cud bankowy.
Drugi cud bankowy to fakt, że Szwajcaria przez lata trzymała sztucznie kurs swojej waluty na stałym poziomie wiec banki reklamowały produkt jako super bezpieczny. Na moje pytanie kto jest gwarantem niezmiennosci kwoty kredytu zadowolony konsultant odpowiadał "jak to kto? Bank Szwajcarski! " Drugi cud polegał właśnie na szwajcarskiej wizji stabilności waluty. Jednym słowem podstępem, całe ryzyko związane ze zmianą kursu waluty przerzucano na nieświadomego tego faktu klienta.
Trzeci cud frankowy to sztuczne rozmnożenie pieniądza i udzielanie kredytu we frankach i przeliczeniu na złotówki. Tak naprawdę to nie było żadnych franków tylko zapisy na koncie, bez pokrycia w walucie. Banki pożyczyały coś, czego nie miały a tak naprawdę to kredyty w złotówkach tylko przeliczanie kilka razy w obie strony ale po niekorzystnym kursie.
To takie trzy podstawowe cuda frankowe które powodują że zawarte umowy są mocno dyskusyjne
Drugi cud bankowy to fakt, że Szwajcaria przez lata trzymała sztucznie kurs swojej waluty na stałym poziomie wiec banki reklamowały produkt jako super bezpieczny. Na moje pytanie kto jest gwarantem niezmiennosci kwoty kredytu zadowolony konsultant odpowiadał "jak to kto? Bank Szwajcarski! " Drugi cud polegał właśnie na szwajcarskiej wizji stabilności waluty. Jednym słowem podstępem, całe ryzyko związane ze zmianą kursu waluty przerzucano na nieświadomego tego faktu klienta.
Trzeci cud frankowy to sztuczne rozmnożenie pieniądza i udzielanie kredytu we frankach i przeliczeniu na złotówki. Tak naprawdę to nie było żadnych franków tylko zapisy na koncie, bez pokrycia w walucie. Banki pożyczyały coś, czego nie miały a tak naprawdę to kredyty w złotówkach tylko przeliczanie kilka razy w obie strony ale po niekorzystnym kursie.
To takie trzy podstawowe cuda frankowe które powodują że zawarte umowy są mocno dyskusyjne
Drodzy Państwo, reprezentuję firmę Evicta, która wychodząc naprzeciw Państwa potrzebom, zdecydowała się walczyć o Państwa utracone pieniądze z tytułu kredytów frankowych. Osoby zainteresowane ofertą albo chcące dowiedzieć się czegoś więcej na temat naszej oferty proszę o skontaktowanie się z nami albo poprzez fb - Evicta (taki kwiatek żółty-logo) albo wysyłając maila na adres kontakt@evicta.pl, jeżeli ktoś z Państwa preferuje kontakt telefoniczny pod numerem 530 755 755.
Jako osoba, która odważyła walczyć się o swoje, polecam tę firmę. Warto chociaż porozmawiać z przemiłym Panem, który na każdym etapie udzielał mi wyczerpujących informacji. Przyznaję, że też byłam na początku sceptyczna. Po tym wszystkim co przeszłam, moje zaufanie do kogokolwiek zmalało bardzooo.... W tym przypadku z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że powróciła mi nadzieja na to, że ktokolwiek się jeszcze nami frankowiczami interesuje.
Z tego co słyszałam, to ta kancelaria: http://fretuslegis.pl/usluga/frankowicze/ specjalizuje się w sprawach o kredyty frankowe. Możesz się do nich zgłosić, choć warto wziąć pod uwagę, że i tak najbardziej skuteczny będzie pozew zbiorowy.
Na początek sprostuje jedną rzecz, która pojawiła się wyżej na forum - nie przedawnia się umowa a pojedyncze raty. 10 lat okresu przedawnienia liczy się dla każdej raty osobno, czyli przykładowo rata z 01.01.2008 przedawniła sie 01.01.2018. Po drugie każda kancelaria weźmie wynagrodzenie, nikt nie poprowadzi sprawy frankowej - niełatwej zresztą za darmo. Z tego co wiem to sporo frankowiczów obsługuje Mazur, ale są drodzy. Ja mam umowę z Votum i moja sprawa powoli ale idzie do przodu, jestem po pierwszej rozprawie. Zresztą jak to w kazdej tego typu sprawie nic nie pojedzie szybko i latwo.
Podsumowanie:
Wątek dotyczy doświadczeń osób walczących z bankami w sprawach kredytów frankowych. Użytkownicy dzielą się informacjami o kancelariach prawnych, kosztach prowadzenia spraw oraz wynikach procesów sądowych. Dyskusja obejmuje wyjaśnienia dotyczące mechanizmów kredytów we frankach, takich jak manipulacja zdolnością kredytową, sztuczna stabilizacja kursu waluty i brak rzeczywistego pokrycia walutowego. Wiele postów zawiera rekomendacje konkretnych adwokatów i kancelarii specjalizujących się w tego typu sprawach, wraz z informacjami o opłatach i perspektywach wygrania procesu. Poruszane są również kwestie przedawnienia rat, różne strategie procesowe oraz aktualne zmiany w orzecznictwie sądów okręgowych dotyczące zawieszania postępowań w oczekiwaniu na uchwałę Sądu Najwyższego.