Widok
Akurat za Olę Czerwińską mogę ręczyć, że dokładnie Cię wypyta, jakie masz oczekiwania, zanim cokolwiek zaproponuje i zrobi ;-) Fryzurę dobiera do całej stylizacji ślubnej tak, żeby wszystko do siebie pasowało, ale z całą pewnością nie zrobi Tobie przykładowo babciowego banana, jeśli masz kieckę w stylu boho, bo "taką ma wizję, koniec i kropka" ;-)
Nie zawsze chodzi o to, że usługodawca "wie lepiej". Po prostu ma już doświadczenie w tej branży, wyczucie stylu i wie, co komu i do czego będzie pasować, a co zwyczajnie będzie się gryzło. Czasem warto im zaufać, co nie oznacza, że trzeba się godzić na wszystko, bo to w końcu nasz dzień i nasze decyzje :) Tak jak wszędzie, złoty środek to podstawa.
Nie zawsze chodzi o to, że usługodawca "wie lepiej". Po prostu ma już doświadczenie w tej branży, wyczucie stylu i wie, co komu i do czego będzie pasować, a co zwyczajnie będzie się gryzło. Czasem warto im zaufać, co nie oznacza, że trzeba się godzić na wszystko, bo to w końcu nasz dzień i nasze decyzje :) Tak jak wszędzie, złoty środek to podstawa.
Mi zależy na bardzo prostym upięciu, dość wysokim, lekko "messy", ale boję się, że fryzjerka powie mi, że to zbyt skromne jak na ślub. Obawa niestety uzasadniona, bo kilka lat temu szłam na wesele do kuzyna i chciałam mieć spięte włosy. Poszłam do fryzjera i mówię, że ma być tak i tak, bardzo prosto itd. I oczywiście fryzjerka zbulwersowana - "przecież to będzie wyglądało, jakby się pani sama czesała!" :D A właśnie o to mi chodziło :) Oczywiście zrobiła po swojemu, dzisiaj żałuję, że jej w ogóle zapłaciłam, bo chyba w domu pobiegłam umyć głowę i poszłam w rozpuszczonych. Także najgorsze jest to, że fryzjerki twierdzą, że wiedzą lepiej od klientki, czego ona chce :/
Z tego co kojarzę, makijaż masz już umówiony? Zdradzisz na kogo się zdecydowałaś? :)
Z tego co kojarzę, makijaż masz już umówiony? Zdradzisz na kogo się zdecydowałaś? :)