Widok
Zgadzam się dwoma przedmówcami. I już to gdzieś niedawno na forum poruszałem - wszystkiemu często jest winna moc auta, która dozowana jest bezmyślnie, przecież maszyna ze 120KM i więcej nie będzie jechała za Pandą, nawet gdy jest ograniczenie prędkości czy zakaz wyprzedzania, a za chwilę rondo. Robię codziennie ok90km w mieście i widzę, że absolutnie nie ma tu nic do rzeczy rejestracja - tylko w moim przypadku jest mała różnica, jadąc za zawalidrogą nie mogę sobie pozwolić czasem na wyprzedzanie, chociaż widzę, że jadę za niedzielnym kierowcą, a to wszystko przez ograniczenie mocy mego auta... :)
Lepiej odkopmy temat o włączaniu się do ruchu na rondzie, bo w tym wypadku to mnie się zdaje, że wszyscy z GD to jakoś tacy niedouczeni...może dlatego, że rond bez sygnalizacji świetlnej to u siebie mało mają ?? :P
Lepiej odkopmy temat o włączaniu się do ruchu na rondzie, bo w tym wypadku to mnie się zdaje, że wszyscy z GD to jakoś tacy niedouczeni...może dlatego, że rond bez sygnalizacji świetlnej to u siebie mało mają ?? :P
"Autor wątku ma rację."
Autor wątku uogólnia. A jak pisałem wcześniej uogólnienia są krzywdzące przynajmniej dla części osób z grupy, której dotyczą. A na drodze można spotkać "miszczów" z każdą możliwą rejestracją.
Autor wątku uogólnia. A jak pisałem wcześniej uogólnienia są krzywdzące przynajmniej dla części osób z grupy, której dotyczą. A na drodze można spotkać "miszczów" z każdą możliwą rejestracją.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem