Widok
B-B...miło mi że jest Ci miło ;-)))
No to szczelimy kawkę?
A teraz zostanę zlinczowana gdyż zakupiłam sobie dzisiaj zupkę
chińską (!) z Radomia o niepowtarzalnym smaku serowym z domieszką curry. I zjadłam ziejąc przy tym ogniem bo pikantna była jako ta owca co ją smok wawelski skonsumował był. Gdybym skarżyła się na bolący żołądek to mi przypomnijcie że takich delicji należy się wystrzegać.
Też macie tak że napadnie Was chęć zjedzenia czegoś wyjątkowo niezdrowego , czy to ja jestem jakaś dziwna? ;-)
Pochwalcie się. Niech nie będę taka sama ;)
No to szczelimy kawkę?
A teraz zostanę zlinczowana gdyż zakupiłam sobie dzisiaj zupkę
chińską (!) z Radomia o niepowtarzalnym smaku serowym z domieszką curry. I zjadłam ziejąc przy tym ogniem bo pikantna była jako ta owca co ją smok wawelski skonsumował był. Gdybym skarżyła się na bolący żołądek to mi przypomnijcie że takich delicji należy się wystrzegać.
Też macie tak że napadnie Was chęć zjedzenia czegoś wyjątkowo niezdrowego , czy to ja jestem jakaś dziwna? ;-)
Pochwalcie się. Niech nie będę taka sama ;)
@Inka²:
Mnie pokąsali po rękach, zatem ani kołnierz ortopedyczny ani nawet pas cnoty nic by tu nie pomógł ;]
Czosnek.. mniam... uwielbiam.
A już w połączeniu ze szpinakiem i serem pleśniowym... rozkosz dla podniebienia, katorga dla otoczenia ;D
Niestety.. w zaimprowizowanej kuchni lazanii sobie nie zrobię :(
Poprzedni tydzień mi wypadł w całości a dzisiaj znowu wyjeżdżam i nie wiem na jak długo :/
Kiedy mam robić moją kuchnię?
Mnie pokąsali po rękach, zatem ani kołnierz ortopedyczny ani nawet pas cnoty nic by tu nie pomógł ;]
Czosnek.. mniam... uwielbiam.
A już w połączeniu ze szpinakiem i serem pleśniowym... rozkosz dla podniebienia, katorga dla otoczenia ;D
Niestety.. w zaimprowizowanej kuchni lazanii sobie nie zrobię :(
Poprzedni tydzień mi wypadł w całości a dzisiaj znowu wyjeżdżam i nie wiem na jak długo :/
Kiedy mam robić moją kuchnię?