Widok
My kupiliśmy swoje na https://swiatobraczek.pl/ najpierw zamówiliśmy srebrne a później wymieniliśmy na złote. Zapłaciliśmy 1200zł za parę obrączek ze złota próby 585.Czekaliśmy na zamóienie 2 tygodnie, bardzo przyjemny kontakt. Ślub za miesiąc więc cieszę się że udało nam się załatwić tak sprawnie obrączki.
A ja niestety absolutnie odradzam Pana Suchowiera (Grunwaldzka 146). Obrączki wstępnie wycenił na 2200 zł, potem cena skoczyła do 2800, a cena finalna 3200 zł!!! Ta rozbieżność to chyba lekka przesada. Kontakt dość utrudniony (nieodbieranie telefonów, brak odpowiedzi na mejle). Gdy w końcu obrączki dotarły do nas, okazało się, że na "dzień dobry" mają rysy. Pan Suchowier stwierdził, by iść do pierwszego jubilera, wyczyści od ręki-byliśmy u kilku, u każdego trzeba było czekać kilka dni. Uprzedzam pytania "czemu nie oddaliśmy do czyszczenia?". Już przy zamawianiu przedstawiliśmy sytuację, że mieszkamy za granicą i nie będziemy w stanie być w najbliższym czasie w Gdańsku, "gdyby coś". Pan jubiler zapewniał, że wszystko wyszło idealnie. Niestety bardzo się zawiedliśmy, a szkoda, bo czytaliśmy głownie dobre opinie na temat owego zakładu. Także niestety nie polecamy.
Mu kupowaliśmy w Gemmari w Gdyni, przy 10 Lutego. Bardzo duży wybór i świetne doradztwo. Ceny o połowę niższe niz w sieciówkach, a wybiera się dosłownie wszystko, poza wzorem, wyborem graweru, czcionki, decyduje się o szerokości, grubości, wyborze soczewek, tak aby obrączka nosiła się jak najwygodniej. A do tego niespodzianka przy odbiorze - dożywotnie czyszczenie. Czekaliśmy około 2-3 tygodni.
Do Anastazji: Na grawer warto się zdecydować, to fajna pamiątka. My zamiast oklepanego szablonu pt. imię + data mamy ważną dla nas sentencję, która definiuje nasz związek. A co do rodzaju obrączek- zależy od Waszych upodobań. Klasyczne złote do wszystkiego pasują, ale nie każdemu się podobają. Jeśli ktoś nosi dużo pierścionków, taka obrączka może "zginąć" w ich gąszczu, a moim zdaniem powinna się wyróżniać.
W takim klasycznym prostym fasonie najładniej prezentuje się żółte złoto, którego ja akurat nie lubię i nie noszę. Nasze obrączki są dwukolorowe, z delikatnym wzorkiem i matem, więc teoretycznie powinny wyglądać tragicznie, ścierać się, zużywać, rdzewieć i Bóg wie co jeszcze :D Nic takiego się nie dzieje, a robię w niej wszystko, łącznie z praniem, zmywaniem i pracą w ogródku ;-)
To jednak zbyt poważna decyzja, by sugerować się zdaniem forumek ( również moim :P) Zdaj się na własne odczucia i gust :)
W takim klasycznym prostym fasonie najładniej prezentuje się żółte złoto, którego ja akurat nie lubię i nie noszę. Nasze obrączki są dwukolorowe, z delikatnym wzorkiem i matem, więc teoretycznie powinny wyglądać tragicznie, ścierać się, zużywać, rdzewieć i Bóg wie co jeszcze :D Nic takiego się nie dzieje, a robię w niej wszystko, łącznie z praniem, zmywaniem i pracą w ogródku ;-)
To jednak zbyt poważna decyzja, by sugerować się zdaniem forumek ( również moim :P) Zdaj się na własne odczucia i gust :)
Mnie ta dożywotnia gwarancja tez nie przekonała, bo wyszłam z założenia, że Apart mimo wszystko będzie istniał dłużej niż jakikolwiek jubiler dożyje ;-) Najważniejsze, żeby każdy był zadowolony nie tylko przy zakupie i wycenie, ale i po jakimś czasie już od noszenia, a na ten akurat temat mogę się wypowiedzieć, bo ślub mam już za sobą ;-)
My mamy zwykłe klasyczne, grawerowane od środka. Nic sie na razie nie ściera.
Z Apartu mam również pierścionek zaręczynowy (białe złoto z brylantem). Też nie narzekam, nic sie nie dzieje. Na pierścionek czekaliśmy parę tygodni (koło 4), bo ten co wybrałam był super, ale mój ówczesny przyszły mąż spytał czy oczko nie mogło by być większe, bo ledwie je widać ;p Pani powiedziała, że nie ma problemu, można zamówić z większym oczkiem (płatne dodatkowo 500 zł) ale trzeba będzie poczekać. Tak więc czekaliśmy. Byłam zadowolona z obsługi i z pierścionka, więc i po obrączki poszliśmy do Apartu, choć obejrzałam też w kilku innych miejscach, ale były za drogie, wtedy w Aparcie wychodziły taniej. W dodatku wtedy była akurat promocja na wszystkie obrączki, więc jeszcze zaoszczędziliśmy 10 % plus ja miałam kartę stałego klienta (jak kupiliśmy ten pierścionek to dostałam) i na kartę był dodatkowy rabat 5 %, tak więc od ceny wyjściowej mieliśmy 15 % taniej i na prawdę wtedy nam sie opłacało z Apartu kupić. Ale może teraz ceny obrączek są za wysokie, teraz nie śledzą tego tematu ;p
Co do gwarancji to wolałam w salonie Apartu te 3 lata niż u kogoś prywatnie niby dożywotnio, ale jak złotnik padnie na zawał za 3 miechy to poi gwarancji ;p
Z Apartu mam również pierścionek zaręczynowy (białe złoto z brylantem). Też nie narzekam, nic sie nie dzieje. Na pierścionek czekaliśmy parę tygodni (koło 4), bo ten co wybrałam był super, ale mój ówczesny przyszły mąż spytał czy oczko nie mogło by być większe, bo ledwie je widać ;p Pani powiedziała, że nie ma problemu, można zamówić z większym oczkiem (płatne dodatkowo 500 zł) ale trzeba będzie poczekać. Tak więc czekaliśmy. Byłam zadowolona z obsługi i z pierścionka, więc i po obrączki poszliśmy do Apartu, choć obejrzałam też w kilku innych miejscach, ale były za drogie, wtedy w Aparcie wychodziły taniej. W dodatku wtedy była akurat promocja na wszystkie obrączki, więc jeszcze zaoszczędziliśmy 10 % plus ja miałam kartę stałego klienta (jak kupiliśmy ten pierścionek to dostałam) i na kartę był dodatkowy rabat 5 %, tak więc od ceny wyjściowej mieliśmy 15 % taniej i na prawdę wtedy nam sie opłacało z Apartu kupić. Ale może teraz ceny obrączek są za wysokie, teraz nie śledzą tego tematu ;p
Co do gwarancji to wolałam w salonie Apartu te 3 lata niż u kogoś prywatnie niby dożywotnio, ale jak złotnik padnie na zawał za 3 miechy to poi gwarancji ;p
Cóż, widocznie ja miałam szczęście, bo tak jak Miśka trafiłam idealnie i nie narzekam :) Z moim modelem naprawdę nic się nie dzieje, nie mam więc powodu, żeby komukolwiek odradzać zakup tam ;-) A cena, którą zapłaciłam, też nie wydaje mi się wygórowana, no i z obsługi też byłam zadowolona. Ale dobrze, że podzieliłaś się swoją refleksją, bo im więcej opinii, tym większa możliwość rozeznania i wyboru. Każdy poleca po prostu to, z czego jest zadowolony ( chyba że ma na celu reklamę, ale mi akurat do tego daleko ;-)
Ja swoich obrączek nie zamieniłabym na żadne inne i u nikogo :)
Ja swoich obrączek nie zamieniłabym na żadne inne i u nikogo :)