Widok
Jak widać, różnych klientów różnie traktują. Ja miałam ślub 15.08 suknia była gotowa na czas. Nie płaciłam dodatkowo za szal i halkę. A cena uzgodniona z właścicielami zgadzała się z tą na rachunku. Poza tym dekorowali nam salę i kościół -- wszystko z klasą (a jesteśmy wymagający). Trudno mi powiedzieć od czego zależy tak skrajne traktowanie klientów, ale chyba nalezy wiedzieć czego się chce. Byłam świadkiem sytuacji, gdy dziewczyna szyjaca tam sukienkę kazała babkom po raz trzeci pruć bardzo misterny haft na gorsecie. Ja mogę wam jedynie życzyć takiej obsługi jaką miałam.
pozdrawiam, kala
pozdrawiam, kala