Widok
Ginekolog? czy może Endokrynolog? kogo wybrać?
Pomóżcie mi troszkę,
Nie chodziłam nigdy do endokrynologa, zawsze wydawało mi sie, że do takiego lekarza idzie się z tarczycą.
Od 5 lat biorę z krótszymi/dłuższymi przerwami hormony. Nie jestem do końca do nich przekonana, bo choć chronią przed niechcianą ciążą to nie są obojętne dla organizmu. Po pół roku przyjmowania cilestu (który wycofano) przytyłam 7 kg, pojawiły się silne bóle miogrenowe, których nigdy wcześniej nie miałam! po marvelonie wypadają mi włosy garściami, po Yasminach miałam mega opuchnięte piersi, tak, że noszenie stanika sprawiało mi spory dyskomfort, po Yasminelli wypadały mi włosy, a gdy je odstawiłam na twarzy wykwitły mi jakieś liszaje...
Wiem, że w opinii wielu dziewczyn nie mam problemu, bo są tu osoby borykające się z gorszymi dolegliwościami, ale chciałabym mieć pewność że nie faszeruję się czym popadnie.
nikt przez ten cały czas nie skierował mnie na jakies konkretne badania, jedynie cytologia, APTT,INR i cześć. U lekarza nie mogłam doprosić się nawet USG....
Powiem szczerze, że chciałabym zrezygnować z hormonów. Boję się. Nie wiem na co je "zamienić" na jaką metodę.
Chcę dac sobie czas na podjęcie decyzji, bo zastanawiam się nad zakupem mega kosztownego(przynajmniej dla mnie) LadyComp, ale musze o tym jeszcze troche poczytać....
Szukam lekarza, który skieruje mnie na odpowiednie badania, bez wykrzywiania sie i zbywania mnie głupimi wymówkami... no i dobrze by było, gdyby choc część tych badań była refundowana.
Nie chodziłam nigdy do endokrynologa, zawsze wydawało mi sie, że do takiego lekarza idzie się z tarczycą.
Od 5 lat biorę z krótszymi/dłuższymi przerwami hormony. Nie jestem do końca do nich przekonana, bo choć chronią przed niechcianą ciążą to nie są obojętne dla organizmu. Po pół roku przyjmowania cilestu (który wycofano) przytyłam 7 kg, pojawiły się silne bóle miogrenowe, których nigdy wcześniej nie miałam! po marvelonie wypadają mi włosy garściami, po Yasminach miałam mega opuchnięte piersi, tak, że noszenie stanika sprawiało mi spory dyskomfort, po Yasminelli wypadały mi włosy, a gdy je odstawiłam na twarzy wykwitły mi jakieś liszaje...
Wiem, że w opinii wielu dziewczyn nie mam problemu, bo są tu osoby borykające się z gorszymi dolegliwościami, ale chciałabym mieć pewność że nie faszeruję się czym popadnie.
nikt przez ten cały czas nie skierował mnie na jakies konkretne badania, jedynie cytologia, APTT,INR i cześć. U lekarza nie mogłam doprosić się nawet USG....
Powiem szczerze, że chciałabym zrezygnować z hormonów. Boję się. Nie wiem na co je "zamienić" na jaką metodę.
Chcę dac sobie czas na podjęcie decyzji, bo zastanawiam się nad zakupem mega kosztownego(przynajmniej dla mnie) LadyComp, ale musze o tym jeszcze troche poczytać....
Szukam lekarza, który skieruje mnie na odpowiednie badania, bez wykrzywiania sie i zbywania mnie głupimi wymówkami... no i dobrze by było, gdyby choc część tych badań była refundowana.