Widok
Przypomniał mi się dowcip o grzybach:
Na pogrzebie trzeciego męża pewnej kobiety, sąsiadka pyta drugiej:
- A na co zmarli jej mężowie?
- od grzybów.
-jak to?
- pierwszy zjadł zupę grzybowa na obiad i się otruł.
A drugi?
- drugiemu również zrobiła zupę grzybowa i zmarł.
-a trzeci?
- od łomu.
- jak to?
-nie chciał zjeść grzybów...
Na pogrzebie trzeciego męża pewnej kobiety, sąsiadka pyta drugiej:
- A na co zmarli jej mężowie?
- od grzybów.
-jak to?
- pierwszy zjadł zupę grzybowa na obiad i się otruł.
A drugi?
- drugiemu również zrobiła zupę grzybowa i zmarł.
-a trzeci?
- od łomu.
- jak to?
-nie chciał zjeść grzybów...
> może jutro też się czymś pochwalę ;)
Jutro może być futro :/
Dzisiaj grzybiarze byli dosłownie wszędzie.. Co kawałek przy drodze stały "stoiska" z grzybami (głównie borowiki i kurki), w każdym leśnym dukcie parkowały auta, a po lesie snuły się watahy mykofilów z pełnym siatami, wiadrami, czy co tam mieli na podorędziu.
Ale oczywiście 3mam kciuki :)
Jutro może być futro :/
Dzisiaj grzybiarze byli dosłownie wszędzie.. Co kawałek przy drodze stały "stoiska" z grzybami (głównie borowiki i kurki), w każdym leśnym dukcie parkowały auta, a po lesie snuły się watahy mykofilów z pełnym siatami, wiadrami, czy co tam mieli na podorędziu.
Ale oczywiście 3mam kciuki :)

