Widok

Grzyby!

Kulinaria Hobby Temat dostępny też na forum:
Nie będę zaczynał wątku od "yyyy...".. no i stary się przeterminował (za długo się ładuje) :D

Ciepło i mokro. Faceci to lubią.. grzyby też :D

Zatem krótkie żołnierskie pytanie do BMtF: (a w zasadzie prośba o raport ;)

Jak to wygląda u Cię?

Nadanżasz? ;)

--
Jesli ktoś ma info z innych regionów, to oczywiście mile widziane :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 21

W temacie lisówki zdania nie są jednoznaczne. Niektórzy badacze klasyfikują ja jako niejadalną, inni jako trującą. Po mojemu to jest tak, że niektóre grzyby są dosyć ciężko strawne. I ta ich strawność powoduje zaburzenia gastryczne, które w osobniczych przypadkach mogą przyjmować postać zatruć pokarmowych. A u tych lepiej znoszących najwyżej poboli brzuszek., albo odczuwają potrzebę kieliszeczka na trawienie.
Młody jesteś Kruku to dałeś radę. Jak się zestarzejesz raczej odpuść sobie takie eksperymenty. Jak chcesz poszpanować to nauczę Cię jeść muchomory, to jest dopiero jazda muchomorek z octu pod wódeczkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No to Was wnerwię...
Właśnie wróciłem z działki. Działkowa sąsiadka opowiedziała mi o kuzynce, która dzisiaj nazbierała (rzecz jasna nie sama ale max to 5 osób bo autobusem nie jechali) pełen bagażnik w 2 godziny. W zasadzie nie wchodząc do lasu a jedynie na obrzeżach drogi.
Widziałem zdjęcie. Okolice Lęborka.

Klamka zapadła. Środa-czwartek ruszam na grzyby. Działkowy sąsiad jest chętny aby się dołączyć.
Ze dwa miejsca się jeszcze znajdą, jakby ktoś był chętny i dzwoniąc wyświetli mi się z osoby, nie numeru :D
No i nie ma uczulenia na suki - bo ona oczywiście też jedzie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nic nie jest w stanie wnerwić mnie :)
Grzyby odpuszczam...
Piję wino, jem smakołyki i popijam underbergiem... znowu piję wino i dopiero rano przypominam sobie, że już nie mam 20 lat a potem cały dzień nie mogę doczekać się nocy.
Przydałoby się trochę deszczu nocą żeby grał na szybach poddasza ale poczekam cierpliwie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja w sobotę ruszę na grzyby, może się pojawią a jeżeli nic nie znajdę to pocieszę się spacerem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A tak przy okazji, bo nigdy (za mojego życia) ten temat na Forum poruszany nie był:
Ktoś próbował w warunkach domowych mrozić grzyby? W sensie: surowe, bez wcześniejszej obróbki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

> Przydałoby się trochę deszczu nocą

Oj.. nie trochę i nie nocą. Przydałoby się kilka deszczowych dni z rzędu.
W naszych okolicach wilgotność gleby (a zatem i ściólki) jest "plackowata".
Kilka ulew tego lata pominęło moją działkę - za to lało jak z cebra np. na Jasieniu czy Kowalach. A jaka to różnica? Z 10 km?
Testowałem dzisiaj na działce świezy nabytek: świder glebowy. W glinę w wykopanej dziurze w ogóle nie było mowy, żeby wkręcić. Tam nawet jak szpadlem dziabnę z rozpędu, to ledwo ryskę zrobię.
Ale nawet w miejscu, które przekopywałem wielokrotnie i regularnie podlewałem (i nadal podlewam, bo poplon wyrasta), z dziury wysypuje się suchy pył.
Suchoty straszliwe.
Jeśli taka "plackowatość" była w calym kraju (albo chociaż w rejonie naszych zainteresowań) to efekty grzybiarskie mogą być fascynujące. W tym samym większym kompleksie leśnym, tylko w różnych stron, grzybozbiory mogą się różnić diametralnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Sadyl,
Zblanszowane spoko możesz mrozić.
U mnie grzybów full, codziennie zbieram kobiałkę a mieszkam w mieście z wiatru i morza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zblanszowane to oczywistość.
Chodziło mi o takie, jakie można w marketach kupić, czyli totalnie surowe.
Tam się stosuje technologię wręcz kriogeniczną. Zastanawiałem się, czy można to zrobić w domu, gdzie max, jaki da się wydusić z zamrażalnika to może z -25°.
Jakbym miał nadmiar surowca, to sam bym sprawdził. Tak zrobiłem ze szpinakiem, mrożąc surowe liście w woreczkach odessanych próżniowo własną piersią :D Wyszły nieźle.
Ale trochę żal zmarnować grzyby. Może zatem ktoś próbował i się podzieli wiedzą?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Makłowicz próbował w jakimś programie. Mówił że to rzadko stosowana metoda ale można i warto tak zrobić. Pociął na bardzo grube kawały i wsadził do worka. Niektórzy twierdzą jednak, ze trochę się smak zmienia przez to. Ja opieńki kiedyś zamroziłem w ogromnych ilościach i były spoko. Tylko że z jajkami zawsze jadłem, po obgotrowaniu jak to opieńki, więc cieżko oceniać jakieś subtelności w różnicy smaku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Niuanse smakowe i predyspozycje do mrożenia tkwią zapewne w konsystencji danego gatunku grzyba. Trochę tak jak z warzywami, przykładowo świeży ogórek staje się flakiem po rozmrożeniu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

To oczywiste - im więcej wody, tym gorzej się mrozi.
Jakby udało mi się znaleźć np. kurki czy opieńki w dużej ilości, to z pewnością spróbuję. I wsadzę wraz z nimi np. jednego maślaka i jednego podgrzybka. W celach testowych
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Mroziłem i mrożę. Kurki się sprawdzają, reszta niespecjalnie. Lepiej mrozić zblanszowane - zajmują mniej miejsca, a walory smakowe rozmrożonych bez blanszowania nie przewyższają tych zblanszowanych.
Jeśli chodzi o przechowywanie grzybów zdecydowanie suszenie, bo nadaje im dodatkowego smaku. Mrożenie jest wydajne, ale smaku grzybów nie poprawia.
A my ty w Borach pieczemy chleb grzybowy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

w tym roku mam na koncie prawdziwka tak ok 25 cm nie robaczywy ;) - jeden grzyb = jeden obiad ;P
Co do mrożenia , mrożę wszystko kurki , maślaki (obrane) , podgrzybki, borowiki, prawdziwki , kozaki bez różnicy ok -20*c (nikt nigdy nie narzekał że niedobre)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zbieranie grzybków najskuteczniejsza eliminacja L4 L5 Polecam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tym którzy piszą że mrozili kurki chcę zapytać : czy smakowaly ? Bo może mają jeszcze w stanie zagrożonym. Spróbujcie : nie do zjedzenia. Gorzkie jak goryczaki. Natomiast kurki dobrze przechowuje sie i mrozi oraz dobrze smakują zblanszowane lub tak przetworzone na patelni, jakby zaraz do nich wbijać jajka na jajecznicę. Pasteryzuje się takie smazone kurki w sloiczkach. Natomiast doskonałe smakują mrożone małe borowiki. Trzeba je jedynie osuszyć po umyciu na papierowym ręczniku i w małych porcjach wkładać w woreczki i mrozic w zwykłej zamrażarce. Robiliśmy to w zamrażalniku lodówki podczas pamiętnego roku obfitości borowików. Chyba 3 lata temu. Nigdy wcześniej nie próbowaliśmy tego mrożenie. Ale smakowały naprawdę jak świeże no i były twarde. Faktem jest ze nie miały dużo wody w sobie. Smacznego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mister Mtf,
Jak robicie chleb grzybowy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Technologia produkcji żywności rozwiązała ten problem wieki temu - w zamrażarce lodówkowej nie należy przechowywać żywności dłużej niż miesiąc.
W zakresie grzybów można je mrozić w niskich temperaturach i przechowywać do 10 miesięcy, bo chociaż zamrożone pewnym procesom starzenia się ulegają. W moich zamrażarkach jest arktyczny mróz - -28 - i bez szkody dla smaku przechowują się w niej spokojnie 3 lata (dłużej nie trzymałem). Trujące nie są, jadalne są, ale poopy nie urywa. (Zamrażary mam przez sforę, bo przechować dziesiąt kilo padliny inaczej się nie da, a wyprawy po mięso co kilka dni to utopia).
Istotny jest też proces zamrażania, inaczej zamraża się grzyby młode, inaczej stare. Ja zamrażam tylko młode, i to od razu w temperaturze arktyki. Nie ulegają degradacji. W zanrażarce lodówkowej nie próbowałem, ale bym też nie widział sensu, bo to nie urządzenie do długoterminowego przechowywania żywności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To chleb pszenno-żytni na zakwasie z dodatkiem suszonych i ugotowanych grzybów.

Jest też wersja ciasta grzybowego, gdzie farsz grzybowo-cebulowy zapieka się w cieście chlebowym, coś jak grzybowy kulebiak.

A tak na marginesie - opracowałem tez recepturę pasztetu z grzybów i co sezon go robię, świeże grzyby różnych odmian, grubo posiekane plus warzywa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sadyl ja się piszę
weźmiesz mnie ze sobą?
Jak nie będę was śledził PKSem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

hahaaah :)
jesteś niezmordowany w dążeniu do kontaktu i nieagresywny. i za to Cię lubię :)

ps.
zapoznałam.
wyrażam.
i powtarzam, że mam już od miesiąca dowód tożsamości. mogę odebrać list polecony. da się żyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Grajdołki (238 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry