Widok
Tak....by sie przydal...lecz napisalem juz kiedy to nastapi...Albo wykasuja posty tych,co pisali potwarze o mnie...albo tez
Aube....naprawde sie staram nie zaogniac...lecz nie popuszcze w tej kwestii....wiesz sama ...ze i nie pisze do Ciebie niczego zlego...juz nie pisze....
hmm a co to za ksiazka, o ktorej pisalas do Stworka? Mozesz mi napisac?
hmm a co to za ksiazka, o ktorej pisalas do Stworka? Mozesz mi napisac?
Kiwdul
tekst o którym pisałąm do Stworka to link umieszczony przez nią w poście z 16...trzydziesci parę, nie pamiętam dokładnie...
A mnie chodzi o to, że twój styl pisania wymaga dużego skupienia przy czytaniu..jesteśmy obie zmęczone sprawami pobocznymi (jak na przykład chorowanie) i nic nie jest w stanie skupić naszej, a przynajmniej mojej, uwagi na dłuzej niż 2 linijki...
A mnie chodzi o to, że twój styl pisania wymaga dużego skupienia przy czytaniu..jesteśmy obie zmęczone sprawami pobocznymi (jak na przykład chorowanie) i nic nie jest w stanie skupić naszej, a przynajmniej mojej, uwagi na dłuzej niż 2 linijki...
Stworku...dobrze...nie bede zbyt mocno atakowal hydeparku,jego podstaw informatycznego jezyka ...Lecz wysle raz jeszcze swoje
nzury....Przynajmniej to bedzie lojalne wobec samego mnie....Nie bede sie upiekszal, ani zmienial...jak niektorzy w tym miejscu....Nie jestem dwulicowcem...wiec nawet te posty swiadczyc beda o tym, ze dla mnie szczerosc w przekazywaniu informacji-jest najwazniejsza!!!! nawet kosztem samego siebie.... hmmm
"Braterstwo wilków"
po raz kolejny oglądam ten francuski film kostiumowy i po raz kolejny zapiera mi dech gdy widze moją ukochaną scenę..
Cudowne zdjecia, gdy wiejskie dziewczę zchodzi do głębokiej jamy w poszukiwaniu zagubionego jagnięcia, ślizga się na błotnistych ścianach zagłębienia...
A potem słyszy zew Bestii.. i te jej oczy, gdy się ogląda, bezskuteczne starania by wydostać się z jamy...w końcu upadek na dno jamy, w sam środek błota przykrytego cienką warstewką wody i jesiennych liści...
...zew Bestii...
koniec sceny...
Cudowne zdjecia, gdy wiejskie dziewczę zchodzi do głębokiej jamy w poszukiwaniu zagubionego jagnięcia, ślizga się na błotnistych ścianach zagłębienia...
A potem słyszy zew Bestii.. i te jej oczy, gdy się ogląda, bezskuteczne starania by wydostać się z jamy...w końcu upadek na dno jamy, w sam środek błota przykrytego cienką warstewką wody i jesiennych liści...
...zew Bestii...
koniec sceny...
Kiiiwdul , daj już spokój...
Kto miał przeczytać te posty, to już je przeczytał...ale nie zmuszaj wszystkich do ponownego ich skanowania...bo przy ich ilości ich sie już nie czyta, tylko skanuje - temat, przelecieć wzrokiem czy czasem nie ma mojej ksywy i zostawić...
Mija się to z jakimkolwiek celem dotarcia do odbiorcy, chyba ze Twoim celem jest uprzykrzanie nam życia - mam nadzieję że nie.
Mija się to z jakimkolwiek celem dotarcia do odbiorcy, chyba ze Twoim celem jest uprzykrzanie nam życia - mam nadzieję że nie.