Widok
Storek
Ja mam film po lewej :D:D
A co do Egipcjanina Sinuhe, to coś mi się kołacze film, bo książki na pewno nie czytałam...film który mi się kołacze po głowie leciał w niedzielę i był w cudownych Technicolorze lat 60-tych...
Kiwdul - zrozum, że to już nie admini wycinają posty, tylko "szarzy" czytelnicy HP...czyli jest to ich sposób na oszczędzanie miejsca poprzez wycinanie postów, których nie chcą czytać...
A co do Egipcjanina Sinuhe, to coś mi się kołacze film, bo książki na pewno nie czytałam...film który mi się kołacze po głowie leciał w niedzielę i był w cudownych Technicolorze lat 60-tych...
Kiwdul - zrozum, że to już nie admini wycinają posty, tylko "szarzy" czytelnicy HP...czyli jest to ich sposób na oszczędzanie miejsca poprzez wycinanie postów, których nie chcą czytać...
Kiiiwdul , daj już spokój...
Kto miał przeczytać te posty, to już je przeczytał...ale nie zmuszaj wszystkich do ponownego ich skanowania...bo przy ich ilości ich sie już nie czyta, tylko skanuje - temat, przelecieć wzrokiem czy czasem nie ma mojej ksywy i zostawić...
Mija się to z jakimkolwiek celem dotarcia do odbiorcy, chyba ze Twoim celem jest uprzykrzanie nam życia - mam nadzieję że nie.
Mija się to z jakimkolwiek celem dotarcia do odbiorcy, chyba ze Twoim celem jest uprzykrzanie nam życia - mam nadzieję że nie.
"Braterstwo wilków"
po raz kolejny oglądam ten francuski film kostiumowy i po raz kolejny zapiera mi dech gdy widze moją ukochaną scenę..
Cudowne zdjecia, gdy wiejskie dziewczę zchodzi do głębokiej jamy w poszukiwaniu zagubionego jagnięcia, ślizga się na błotnistych ścianach zagłębienia...
A potem słyszy zew Bestii.. i te jej oczy, gdy się ogląda, bezskuteczne starania by wydostać się z jamy...w końcu upadek na dno jamy, w sam środek błota przykrytego cienką warstewką wody i jesiennych liści...
...zew Bestii...
koniec sceny...
Cudowne zdjecia, gdy wiejskie dziewczę zchodzi do głębokiej jamy w poszukiwaniu zagubionego jagnięcia, ślizga się na błotnistych ścianach zagłębienia...
A potem słyszy zew Bestii.. i te jej oczy, gdy się ogląda, bezskuteczne starania by wydostać się z jamy...w końcu upadek na dno jamy, w sam środek błota przykrytego cienką warstewką wody i jesiennych liści...
...zew Bestii...
koniec sceny...
Stworku...dobrze...nie bede zbyt mocno atakowal hydeparku,jego podstaw informatycznego jezyka ...Lecz wysle raz jeszcze swoje
nzury....Przynajmniej to bedzie lojalne wobec samego mnie....Nie bede sie upiekszal, ani zmienial...jak niektorzy w tym miejscu....Nie jestem dwulicowcem...wiec nawet te posty swiadczyc beda o tym, ze dla mnie szczerosc w przekazywaniu informacji-jest najwazniejsza!!!! nawet kosztem samego siebie.... hmmm